Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałbym zapytać, czy macie doświadczeniem z czymś takim. Zacieram, filtruję, wysładzam... a potem przerwa jakieś 3-4 godziny i dopiero chmielenie. Wiem, że to niewskazane, ale jak się nie ma czasu to trzeba szukać kompromisów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja ostatnio zacierałem i wysładzałem w piątek a chmieliłem w sobotę.

nic strasznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chmielić możesz później.W czasie chmielenia i tak zabijesz wszystkie paskudztwa.

Ja zazwyczaj ,ze względu na brak czasu, chmielę następnego dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyny problem jest taki, że jak w piwie zostaną żywe enzymy, to będą dalej pracowały i zamieniały dekstryny w cukier, co spowoduje głębokie odfermentowanie piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po mash-out w 78st C działających enzymów jest znikoma ilość. A nawet bez tego, to filtrując wodą 80-85st to zdenaturuje to resztę... Nie mówiąc o tym, że enzymy same się degradują i po filtracji można uznać, że ich praktycznie nie ma w brzeczce.

Bardziej przemawiają do mnie kwestie mikrobiologiczne, ale też nie widzę możliwości, żeby po kilkunastu godzinach po filtracji brzeczka zaczęła sama fermentować.

 

Nie widzę przeciwskazań, żeby zacieranie i filtrację robić w piątek, a chmielić w sobotę. Zresztą - sam tak często robię i piwa wcale nie są wytrawne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×