Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałbym wywołać dyskusję na temat wody używanej przez Was do zacierania. Ja stosuję głównie wodę z 5 litrowych pojemników: mineralna marki Ustronianka bądź Żywiec. Są również inne tanie wody źródlane o niewiadomym składzie i pochodzeniu. Spotkałem się z faktem iż pewien dystrybutor wody destylowanej pozyskiwał ją ze stawu znajdującego się na odludziu i zalecał ją do wszelkich zastosowań domowych.

Raczej na własne źródło nieskazitelnej wody nie mamy co liczyć.

Nie do końca na przykład jestem przekonany do stosowania kranówki przegotowanej bądź odstanej i przegotowanej. Niektórzy twierdzą iż można zastosować wodę deszczową uzyskaną we własnym zakresie poprzez zebranie jej na rozpiętej folii podczas deszczu. Nie wiem gdzie tak można zebrać wodę aby mieć chociaż cień pewności o braku w niej choćby kwasu siarkawego. Woda przefiltrowana za pomocą filtrów węglowych i osmotycznych traci na właściwościach smakowych. We wczesnym moim okresie działalności piwowarskiej zastosowałem wodę MAGNESIA ( duża zawartość Mg) o wybitnym składzie minerałów. Sama woda godna polecenia ale piwo na niej zrobione.....?. Tajemnicą poważnych browarów jest sama woda.

Powinna zawierać mniej minerałów, więcej tlenu czy być Ph obojętna?

Przecież woda H2O stanowi ok 95% zawartości piwa.

Jakie są Wasze doświadczenia? Co używacie, że finalnie piwo wychodzi Wam bardzo dobre?

 

Jakie są Wasze doświadczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie używaj wody z kranu i nie kombinuj :) Kranówa jest standaryzowana i wychodzi na niej dobre piwo. No chyba, że jest ohydna w smaku, ale nie sądzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko kranówka. Nie oglądałeś Kingsajzu? :D

No nie oto mi chodziło.:)

Takiej kranówki już nie ma. Wysadzili ja w powietrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej na własne źródło nieskazitelnej wody nie mamy co liczyć

tu się nie zgodzę; przepływa koło mnie strumień, z którego zasilany jest zbiornik wodny zaopatrujący moje osiedle w wodę, zasadnicza różnica pomiędzy tymi dwoma "źródłami" wody to zawartość chloru.

Kilka razy podczas awarii w sieci wodociągowej korzystałem z dobrodziejstw strumienia i żyję do dziś - nie jest może nieskazitelna, ale w naturze nie ma ideałów, a przynajmniej ja ich nie spotkałem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie używaj wody z kranu i nie kombinuj :) Kranówa jest standaryzowana i wychodzi na niej dobre piwo. No chyba, że jest ohydna w smaku, ale nie sądzę.

Moja kranówka zawiera tyle dodatków, że po dwukrotnym gotowaniu niefiltrowanej wody kranowej w czajniku elektrycznym jest on biały!!!.

Używam filtrów do wody bo zwykły rosół byłby jak barszcz ukraiński bez śmietany>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na herbatę też zbierasz deszczówkę?

deszczówka jest passe - za dużo zanieczyszczeń i za miękka herbatka kiepsko naciąga ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie masz bardzo dobrą wodę do piw ciemnych. Do jasnych a szczególnie lagerów musisz ją zmiękczać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na herbatę też zbierasz deszczówkę?

ps Gdzie Ty mieszkasz?

Bez komentarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że większość uczestników dyskusji optuje za kranówką?

Nie interesuja nie koszty tylko jakość. Może są inne ( po za parzeniem herbaty) racje aby stosować wodę z kranu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak kranówa, ale moja jest dobra - jestem na początku "szlaku wodnego", ale jest bardzo miękka sam początek skali

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak kranówa, ale moja jest dobra - jestem na początku "szlaku wodnego", ale jest bardzo miękka sam początek skali

No to szczęśiwy jesteś. Ja niestety muszę się zmagać z żelazem i wapniem. Po chlorowaniu mojej wody nic nie czuć ale bez moich filtrów to bym nic niemógł normalnie zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Parę prawd i mitów o wodzie w Polsce

 

http://odkrywcy.pl/k...,wiadomosc.html

No coś w tym jest.

Kto odważyłby się u nas w Polsce pić wodę bezpośrednio z kranu. Ku mojemu zdziwieniu jak byłem w Szwecji, Danii i Niemczech oni pija wodę z kranu. I faktycznie jest super. U nas w latach 70 też była taka woda. Ale to historia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Często piję wodę z kranu i żyję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arkra: Wiesz jakie masz parametry? Jakie stężenie poszczególnych związków? Woda z ujęcia powierzchniowego czy wgłębnego?

 

Jak czajnik jest biały po gotowaniu i cały w kamieniu to niekoniecznie świadczy o tym, że w wodzie jest syf. Wręcz przeciwnie, to tylko związki wapnia i magnezu. Tylko destylowana woda nie zostawia osadu, no ale zdrowa to ona nie jest.

Ogólnie co do wody zasada jest taka - jak wychodzi dobra herbata, to nie ma co kombinować tylko warzyć na kranówce.

Edytowane przez korko_czong

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do standardów wody w Niemczech to w czasie jednej z ostatnich powodzi w Polsce nie wolno było się kąpać w morzu natomiast pare metrów dalej po stronie niemieckiej zakaz nie obowiązywał. Z tego co wiem z woda pitną jest podobnie .Naprwadę mamy dobrą wodę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Parę prawd i mitów o wodzie w Polsce

 

http://odkrywcy.pl/k...,wiadomosc.html

No coś w tym jest.

Kto odważyłby się u nas w Polsce pić wodę bezpośrednio z kranu. Ku mojemu zdziwieniu jak byłem w Szwecji, Danii i Niemczech oni pija wodę z kranu. I faktycznie jest super. U nas w latach 70 też była taka woda. Ale to historia.

Skłaniałbym się raczej ku temu że jest odwrotnie. Poza tym świadomość konsumentów z roku na rok wzrasta i ludzie coraz chętniej zamiast przepłacać za wodę butelkowaną sięgają po wodę z kranu.

Edytowane przez korko_czong

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arkra: Wiesz jakie masz parametry? Jakie stężenie poszczególnych związków? Woda z ujęcia powierzchniowego czy wgłębnego?

 

Jak czajnik jest biały po gotowaniu i cały w kamieniu to niekoniecznie świadczy o tym, że w wodzie jest syf. Wręcz przeciwnie, to tylko związki wapnia i magnezu. Tylko destylowana woda nie zostawia osadu, no ale zdrowa to ona nie jest.

Ogólnie co do wody zasada jest taka - jak wychodzi dobra herbata, to nie ma co kombinować tylko warzyć na kranówce.

Dzięki to już konkret. Chociaż z mojego powierzchniowego ujęcia mam zapewnienie gminy o tym iż woda jest bezpieczna ( cokolwiek to znaczy) po prostu muszę spróbować uwarzyć na tej wodzie jedna warkę i zobaczyć jak wyszło.

To chyba jedyny sposób aby przekonać się na kranówkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu natrafiłem na artykuł o wodzie butelkowanej. Pisało tam, jakie normy musi spełniać i że woda kranowa w Polsce jest na takim poziomie jakości, że może być śmiało butelkowana i sprzedawana. Co podobno niektóre firmy robią. U mnie kranówka jest dobra, piję ją i nic mi nie jest. Może jest trochę za twarda, ale tak jak pisał banita12 wydaje mi się, że ciemne piwa wychodzą lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu natrafiłem na artykuł o wodzie butelkowanej. Pisało tam, jakie normy musi spełniać i że woda kranowa w Polsce jest na takim poziomie jakości, że może być śmiało butelkowana i sprzedawana. Co podobno niektóre firmy robią. U mnie kranówka jest dobra, piję ją i nic mi nie jest. Może jest trochę za twarda, ale tak jak pisał banita12 wydaje mi się, że ciemne piwa wychodzą lepiej.

Niestety jak wypije moją wodę z kranu to mam potem smak w ustach jakbym zjadł gwóźdź. Może to moje subiektywne odczucie ale tak mam.

PO przefiltrowaniu moja woda nabiera troche wyrazu i nie jest tak "plastikowa".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ujęcia powierzchniowego i masz żelazo? Mało prawdopodobne.

 

No chyba że w wodociągu panują warunki beztlenowe i następuje redukcja osadów do wody i wtórne zanieczyszczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm. Ze względu na to, że mam trochę przy twardą wodę, przymierzam się do próby mieszania kranówki z demineralizowaną w stosunku pół na pół przy piwach jasnych. Może spróbuj tego u siebie? Można sobie też zakupić filtr RO. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ujęcia powierzchniowego i masz żelazo? Mało prawdopodobne.

 

No chyba że w wodociągu panują warunki beztlenowe i następuje redukcja osadów do wody i wtórne zanieczyszczenie.

Nie wiem kolego co jest u mnie grane.

Tak jak opisałem wczesniej. Na razie mogę tylko spróbować jedną warkę zrobić na wodzie z kranu.

Co wyjdzie to opiszę. Może nie jest tak żle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×