Skocz do zawartości
Pierre Celis

[Piwny Garaż] Black IPA, American Black Ale, Cascadian Dark Ale

Rekomendowane odpowiedzi

a także wiele innych nazw dla tego samego zjawiska


AIPA jest zdecydowanie smakiem zeszłego sezonu, a pewnie i w tym pozostanie w czołówce najbardziej pożądanych gatunków piw. W końcu i Rowing Jack i Atak Chmielu, który właśnie wrócił do sklepów, to dwie bardzo silne marki. I zacne piwa. Są jednak tacy ludzie, jak przykładowo ja, którzy mają słabość do ciemniejszych trunków.


Co możemy wybrać, jeżeli chcemy ciemne, mocno chmielone piwo? Ano właśnie tzw. Black IPA. Nad nazewnictwem tego konkretnego zjawiska na światowej piwnej scenie napisałem już parę zdań tutaj i nie chce mi się powtarzać. Tak czy siak, ja konsekwentnie będę nazywał ten gatunek American Black Ale. Oddaje to istotę rzeczy.


Na naszym rynku oprócz piw zagranicznych mamy dwa ABA – genialnego Black Hope z AleBrowaru oraz, jako jednorazowy wypust, Orkę z Browaru Widawa. Jak polscy przedstawiciele wypadają na tle obcych najeźdzców? Trzeba było się zatowarować i sprawdzić.


Emelisse Black IPA

emelisse12-225x300.jpg


Piana: Wybitna, całkowicie drobnopęcherzykowata, beżowa, jak ubite białka i konkretnie oblepia szkło. To chyba najlepsza piana ze wszystkich opisywanych do tej pory piw. Jestem pod wrażeniem.

Barwa: Przebija delikatnie na ciemną wiśnię/ciemny palisander. Być może jest lekko opalizujące.

emelisse22-184x300.jpg

Zapach: Chmiel, ale bardzo delikatny, lekko cytrusowy i ziołowy. W tle ciemne słody i aksamitna wanilia. Bardzo zbalansowany, przyjemny.

Smak: Średnie wysycenie. Piwo jest treściwe, pełne. Przypomina imperialne wersje stoutów. Pierwszy akord to totalna pełnia, jasne słody, następnie wchodzą ciemne słód, by finiszować chmielowo-słodową goryczką. Jest też cytrusowo-ziołowy posmak, oraz dodatkowa goryczka cytrusowa. Finisz jest niestety pozostający.

Całkiem zacne piwo. Po mojemu to mocno chmielony imperialny stout. Niestety cytrusowo-ziołowy, pozostający finisz jest dosyć nieprzyjemny i psuje odbiór piwa. Gdyby nie ten aspekt, Emelisse Black IPA byłoby pewnie częstym gościem w mojej lodówce.



Widawa & Kopyra Orka

orka1-225x300.jpg


Piwo już opisywałem wstępnie z prób polowych w Po Drugiej Stronie Lustra. Zobaczymy jak będzie z wersją butelkową.

orka2-222x300.jpg


Piana: Beżowa i beznadziejnie słaba. Poszarpana, znika praktycznie od razu po nalaniu. Dobrze, że ustawiłem szybką migawkę. Dziwne biorąc pod uwagę, że wersja beczkowa miała naprawdę fajną pianę.

orka3-300x225.jpg

Barwa: Czarne, brak jakichkolwiek prześwitów.

Zapach: Ciemne słody, lekka czarna porzeczka i cytrusy od Amarillo. Niestety jest także lekki diacetyl i dym papierosowy/popiół. Wraz z ogrzaniem diacetyl i papierosy zaczynają dominować w zapachu. Przechłodzenie w PDSL zdecydowanie posłużyło Orce. „Szanuj Orkę, pij w temperaturze 10-14 stopni” – no nie bardzo. 6 stopni to jest maksimum, żeby mieć jakąś przyjemność.

Smak: Pierwszy akord to ciemne słody i subtelna słodycz, następnie przechodzi w aromaty i cierpkość palonych słodów, by finiszować słabą jak na Kopyra goryczką. Niestety Orka pozostawia posmak popiołu i, mimo początkowo niskiej goryczki, nieprzyjemny szorstki finisz.

Tym razem kupiłem tylko jedną butelkę, więc tylko jedną oceniam. Wersja lana była zdecydowanie lepsza. Znowu mamy aromaty papierosowe oraz diacetyl. Gdyby nie to i szorstki posmak piwo byłoby znośne. Nic specjalnego, można wypić jedno w knajpie.



Brew Dog Libertine Black Ale

libertine1-207x300.jpg


Piana: Beżowa, średnio i drobnoziarnista. Opada do centymetrowej warstwy i oblepia szkło.

Barwa: Czarna, nie prześwitująca.

libertine3-215x300.jpg

Zapach: Pierwsze co przyszło mi na myśl to Black Hope. Od początku gra chmiel, żywiczny, cytrusowy, lekkie mango, trochę nawet jakby marakuja. Następnie ciemne słody. To chyba najlepiej pachnące piwo Brew Doga z tych, które do tej pory piłem. Co ciekawe, jest to single hop – wykorzystano odmianę Simcoe. Świetny efekt.

Smak: Dosyć nisko wysycone. Pierwszy akord to słodowość, następnie delikatna cierpkość ciemnych słodów, by zakończyć chmielowym finiszem. Goryczka jest całkiem zacna, nie jest za długa, jest przyjemna mimo że mocna. Pozostaje trochę pyliste uczucie.

libertine2-225x300.jpg

Zdecydowanie najlepsze piwo Brew Dog jakie do tej pory piłem. Mogłoby mieć mniej alkoholu, tak to sesyjność jest cokolwiek dyskusyjna. Ale jednak wolałbym kupić Black Hope, bardzo podobne piwo, a jednak ekonomicznie wychodzi lepiej. Plus krajowa produkcja.



Left Hand Brewing Fade to Black Vol 4

fade1-225x300.jpg


Piana: Beżowa, bujna, drobnopęcherzykowata. Oblepia szkło.

Barwa: Czarne jak krucze skrzydła.

fade3-196x300.jpg

Zapach: No coś tu poszło nie do końca tak jak powinno. Amerykańskie chmiele są bardzo nikłe. Obecne są natomiast na początku serowe nuty starego chmielu. Potem wietrzeją. Wyczuwalna są także nuty koniakowe. Po ogrzaniu znacznie lepiej, wychodzą kwiatowe estry oraz ciemne słody.

Smak: W smaku znacznie lepsze niż w zapachu. Wysycenie średnie. Startuje przyjemnymi słodowymi nutami, lekkimi rodzynkami, potem wchodzą ciemne słody, czekolada i kawa. Finisz palony, czekoladowy i nie aż tak bardzo goryczkowy. Niby IBU 64, ale w życiu bym nie powiedział.

fade2-225x300.jpg

Po ogrzaniu znacznie lepsze. To akurat w przeciwieństwie do Orki zyskało na tym zabiegu. Warto się szarpnąć, ja na pewno jeszcze spróbuję przy okazji.



AleBrowar Black Hope

hope1-186x300.jpg


Po raz kolejny opisuję to konkretne piwo z AleBrowaru


Piana: Genialna, bardzo bujna i o świetnej strukturze ubitego białka. Beżowa. Oblepia szkło i bardzo powoli opada do 0,5cm warstwy. Jest tak dobrze jak w przypadku Emelisse Black IPA.

Barwa: Wielkie zaskoczenie, bo również ciemne jak noc w jaskini.

hope2-192x300.jpg

Zapach: No cóż, stare dobre Black Hope. Może tym razem trochę bardziej żywiczno-chmielowe. Ale tak to to samo co w poprzednich opisach.

Smak: Wysycenie średnie i drobne. Najpierw wchodzą ciemne słody i ogólna słodowość, przechodząca w chmielową goryczkę, by finiszować mocnym chmieleniem oraz paloną goryczką. Aksamitne w smaku.

Światowa liga, bez dwóch zdań.



Wypadałoby się chyba pokusić o drobne podsumowanie, czy też mini ranking.

  1. AleBrowar Black Hope

  2. BrewDog Libertine Black Ale

  3. Left Hand Brewing Fade to Black Vol. 4

  4. Emelisse Black IPA

  5. Widawa&Kopyra Orka


Porównywaliście któreś z tych piw?



Wyświetl pełny artykuł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×