Skocz do zawartości
fasadakarpik

Ilość litrów wody w warce

Rekomendowane odpowiedzi

Robiłem swoje pierwsze piwo Geordie Lager i zamiast 23 litrów jak w przepisie dałem 20l.

Teraz zamówiłem zestaw :

Muntons --- Continental Pilsner 3,0 kg --- Klasa Gold

 

I pytanie brzmi czy przy takim zestawie też robić na 20l? czy 23?

Czy trzymać się Blg żeby miało powyżej 10?

Drugie pytanie dotyczy surowca do nagazowania piwa w butelkach szklanych 0,5l.

Ja użyłem glukozy i posłużyłem się miarką z browamatora . Sypałem miarką z oznaczeniem 0,5l i teraz myślę czy to nie za mało, czy nie powinienem dać miarki 0,66l.

Nie wiem czy to są miarki na cukier czy na glukozę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robiłem swoje pierwsze piwo Geordie Lager i zamiast 23 litrów jak w przepisie dałem 20l.

Nie będzie "lepiej" będzie inaczej. Brwekity są przygotowane na określoną ilość wody. Nie znaczy to, że nie można nic zmieniać.

Glukozy nie będzie za mało na pewno choć są to miarki na cukier.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli to Brewkit to rób ścisłe wg zaleceń i przepisu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja użyłem glukozy i posłużyłem się miarką z browamatora . Sypałem miarką z oznaczeniem 0,5l i teraz myślę czy to nie za mało, czy nie powinienem dać miarki 0,66l.

Nie wiem czy to są miarki na cukier czy na glukozę?

 

Na początku też raz tak zrobiłem i musiałem dosypywać drugi raz żeby piwo się nagazowało. Miarki są dla cukru nie dla glukozy. Już gdzieś ktoś pisał o tym na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli to Brewkit to rób ścisłe wg zaleceń i przepisu

Jak wleje 3 litry mniej to nic się nie stanie - a nawet się poprawi ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze Brewktiy robiłem w 19-20 litrach. Tylko pierwszy zrobiłem na 23 litry. Te robione w mniejszej ilości wody były lepsze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co bawić się z miarkami nie lepiej odważyć np: 8 gram cukru czy glukozy na litr piwa / przykładowo/

rozpuścić w 100 ml.gorącej wody ostudzić wymieszać lekko z tym co do butelkowania i po zawodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Glukozy nie będzie za mało na pewno choć są to miarki na cukier.

A te miarki nie są na glukozę? Cukier ma inna objętość jak glukoza i weszło by sacharozy mniej jak glukozy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co bawić się z miarkami nie lepiej odważyć np: 8 gram cukru czy glukozy na litr piwa / przykładowo/

rozpuścić w 100 ml.gorącej wody ostudzić wymieszać lekko z tym co do butelkowania i po zawodach.

Lepiej odważyć cały planowany cukier do refermentacji i dopiero wtedy rozpuścić w wodzie ;)

Np. 120 gram cukru rozpuszczasz w 200 ml wody ;)

Miarka jest niepraktyczna, dużo zabawy, babrania przy butelkach, obsypane kołnierze, czas spędzony przy butelkowaniu, nie zawsze równomierne nagazowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozpuścić w 100 ml.gorącej wody ostudzić wymieszać lekko z tym co do butelkowania i po zawodach.

a po co studzić?

 

Lepiej odważyć cały planowany cukier do refermentacji i dopiero wtedy rozpuścić w wodzie ;)

Np. 120 gram cukru rozpuszczasz w 200 ml wody ;)

Miarka jest niepraktyczna, dużo zabawy, babrania przy butelkach, obsypane kołnierze, czas spędzony przy butelkowaniu, nie zawsze równomierne nagazowanie.

 

Akurat przy tym podejsciu jest więcej "zabawy". Zrobiłem tak ostatnio, żeby mieć lepszą kontrolę na to ile daje środka do refermentacji.

1) Doliczyć trzeba czas na dekantację do drugiego fermentatora

2) Dodatkowe natlenianie piwa przy przelewaniu

3) Brudzenie dodatkowego fermentatora

4) Problem ze zlaniem do butelek tego piwa co jest pod kranikiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Akurat przy tym podejsciu jest więcej "zabawy". Zrobiłem tak ostatnio, żeby mieć lepszą kontrolę na to ile daje środka do refermentacji.

1) Doliczyć trzeba czas na dekantację do drugiego fermentatora

2) Dodatkowe natlenianie piwa przy przelewaniu

3) Brudzenie dodatkowego fermentatora

4) Problem ze zlaniem do butelek tego piwa co jest pod kranikiem

 

No chyba nie ;)

Syrop przygotowuje z pół godziny przed przelaniem z "tanku" fermentacyjnego do "tanku" rozlewczego.

Ostudzony syrop wlewam do wysterylizowanego tanka,

Dekantuje znad drożdży piwo.

Delikatnie plastikowym mieszadłem "mieszam" całość aby ładnie się wymieszało w piwie.uważając na nie robienie sporych pęcherzy powietrza.

Robie 5 - 10 minut przerwy.

Butelkuje.

 

Kolego dobreklepki : Ja używam osobnego tanka do fermentacji, oraz osobnego do rozlewu 9który służy za kadź filtracyjną - fermentor z kranikiem)

 

Argument z brudzeniem fermentator jakoś do mnie nie trafia. Argument z natlenieniem też słaby bo jak przelewam to tak ustawiam wężyk aby koniec był na samym dnie :]

 

Sypią

c miarką, tracisz cenny czas, brudzisz cukrem szyjki, cukier się rozsypuje, albo możesz się pomylić przy sypaniu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robiłem swoje pierwsze piwo Geordie Lager i zamiast 23 litrów jak w przepisie dałem 20l.

 

ostatnio zrobilem coopersa z 23 litrów i wyszedł smaczny, ale słaby strasznie, drugą warke też tak zrobiłem bo jeszcze nie wiedziałem, że słabe pierwsze piwo wyszło, teraz przy 3 dałem 20 l i zobaczymy co z tego będzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a po co studzić?

 

By nie ubijać niepotrzebnie drożdży?

Wiem, że to tylko niewielka ilość wrzącej wody, więc wielu ich nie wybije, ale studzenie trwa naprawdę niedługą chwilę.

 

Akurat przy tym podejsciu jest więcej "zabawy". Zrobiłem tak ostatnio, żeby mieć lepszą kontrolę na to ile daje środka do refermentacji.

1) Doliczyć trzeba czas na dekantację do drugiego fermentatora

 

Jeżeli ktoś fermentuje w fermentorze bez kranika, to i tak z reguły poświęca czas na dekantację do drugiego fermentora.

 

2) Dodatkowe natlenianie piwa przy przelewaniu

 

Przesadzasz.

3) Brudzenie dodatkowego fermentatora

 

A to jakiś problem umyć? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

By nie ubijać niepotrzebnie drożdży?

Wiem, że to tylko niewielka ilość wrzącej wody, więc wielu ich nie wybije, ale studzenie trwa naprawdę niedługą chwilę.

Albo może to wywołać zmętnienie.. tak się u mnie stało nie wiem czy przez ten gorący syrop czy w ogóle tak jest przy dodaniu syropu. Ile ja zabije tych drożdży rozlewając pomalutku 150ml gorącego syropu do 20l piwa.

 

Przesadzasz.

Nie zgodzę się:) Trzeba szukać optimum - minimum nakładu pracy maksimum jakości :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo może to wywołać zmętnienie.. tak się u mnie stało nie wiem czy przez ten gorący syrop czy w ogóle tak jest przy dodaniu syropu. Ile ja zabije tych drożdży rozlewając pomalutku 150ml gorącego syropu do 20l piwa.

 

 

Demonizujesz problem. Tysiące piwowarów na cały świecie stosuje metodę syropu - bo jest uznana za optimum nie wymagające dużego nakładu pracy i stresu. Szukając innego optimum wywarzasz otwarte drzwi problemu refermentacji.

Z całym szacunkiem ale śledziłem Twoje posty na alkohole-domowe.pl i uważam że błądzisz i szukasz jakiegoś innego rozwiązania gdzie rozwiązania już są i się sprawdzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

By nie ubijać niepotrzebnie drożdży?

Wiem, że to tylko niewielka ilość wrzącej wody, więc wielu ich nie wybije, ale studzenie trwa naprawdę niedługą chwilę.

Albo może to wywołać zmętnienie.. tak się u mnie stało nie wiem czy przez ten gorący syrop czy w ogóle tak jest przy dodaniu syropu. Ile ja zabije tych drożdży rozlewając pomalutku 150ml gorącego syropu do 20l piwa.

 

Zmętnienie? Nie wiem, butelkowałem dopiero jedną warkę, ale robiłem tak:

Fermentacja burzliwa, potem cicha, a potem do fermentora z kranikiem wlałem syrop i dekantowałem znad osadów po cichej młode piwko. Rozlałem do butelek, zakapslowałem.

Przez pierwsze 2 tygodnie faktycznie się zmętniło w butelkach, bo namnożyło się jeszcze trochę drożdży, no i przecież przebiegała refermentacja.

Potem jednak piwko było bardzo klarowne.

Nie wiem zatem, o jakim zmętnieniu mówisz, mnie nie zależało na klarowności, ale ją otrzymałem.

 

Przesadzasz.

Nie zgodzę się :) Trzeba szukać optimum - minimum nakładu pracy maksimum jakości :)

 

No to dla mnie to jest właśnie minimum nakładu pracy - syropek i dekantacja nań młodego piwka - wszystko się elegancko wymiesza.

Co do natlenienia piwa - naprawdę uważam, że przesadzasz. Na tym etapie przed infekcją piwo chroni chmiel i alkohol. Dekantując ostrożnie, po ściance fermentora nie natlenisz piwka w zbyt wielkim stopniu. Sądzę, że w minimalnym i będzie to miało takie właśnie znaczenie - minimalne.

Jak kolega Lusterko87 powiedział, wywarzasz otwarte drzwi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×