Skocz do zawartości
manowar

Wpadka - prośba o rady co poprawić

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Do tej pory warzyłem 2 warki metodą BIAB i chociaż wydajność nie była super to jednak płaczu z mojej strony nie było - szło dość szybko a piwo choć mętne było całkiem OK. W sobotę postanowiłem zatrzeć z wysładzaniem i generalnie wyszła katastrofa - zarówno wydajność jak i czas. Dlatego prosiłbym bardzo o wsparcie i pomoc w poprawieniu błędów (zapewne licznych). A więc po kolei - zacierałem w kociołku lidlowym z kranikiem i oplotem. Oplot niestety sprasowałem i dlatego wysładzanie na początku szło jak krew z nosa - ale o tym później:

  1. 4kg słodu - 12l wody o temp. ok 50C - zagrzanie do 52/53 i 10 minut przerwy
  2. podgrzanie do 62/63 C często mieszając - trwało ok 10 minut i przerwa 30 min. W tym zasie zacier przemieszany porządnie 3 razy w odstępach 10 minutowych
  3. podgrzanie do 72/73 C z mieszaniem - (też ok 10-15min) przerwa 30 min - też mieszałem 3 razy co 10 min.
  4. Mash-out - i zostawienie na 10 min.
  5. Wysładzanie 7 + 5 + 5 - tak by wyszło 24l do chmielenia - woda ok 50C

Z powodu wspomnianego błędu wysładzanie ciągnęło cię w makabrycznie długo. W końcu wykombinowałem co i jak i ostanie 2 partie przeszły gładko i szybko.

 

Chmieliłem 30 g - 60 min; 15g - 30 min; 15g - 15 min - szyszka. Powiem że brzeczka wrzała naprawdę mocno. Chmieliłem z oplotem i znowu przy spuszczaniu brzeczki zonk bo nie leci a coś tam kapie (mimo, że przy ostatnich partiach wysładzania było ok) - w sumie trwało to 2,5-3h. Ostatecznie uzyskałem 16l brzeczki o blg 8/9 + jakieś 0,5 na starter.

Jak rano się okazało że kranik jeszcze lekko puszcza to nie zdzierżyłem i poszedłem spać.

 

Podsumowani - start 19.30 - koniec 6:00 efekt totalna porażka, która pewnie się zakazi i pójdzie do kibla - ale jednak parę rad od bardziej doświadczonych bym chciał uzyskać by już więcej nie wtopić tak haniebnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim skromnym zdaniem:

1. Zakupić nowy filtrator.

2. Kontrolnie zrobić test na obecność skrobi.

3. Wysładzaj wodą o temperaturze ok 72-75 stopni. Pomiędzy partiami wody dobrze jest zamieszać zacier.

4. Może lepiej dekantować brzeczkę po chmieleniu, niż przepuszczać przez oplot? Ale z drugiej strony jeżeli oplot będzie nowy, to nie będzie problemów z odfiltrowaniem.

 

A co Kolega zrobił, że ostatnie partie wysładzania poszły szybciej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie z zacieraniem tylko dwie warki na koncie, ale moimi kilkoma spostrzeżeniami się mogę podzielić, może pomoże, a inni bardziej doświadczeni poprawią jeśli jakieś bzdury plotę.

* kociołek zostaw jako kadź zacierno-warzelna a wysładzanie i filtrację przeprowadzaj w zaizolowanym fermentatorze z kranikiem z zamontowanym oplotem

* do oplotu drut miedziany by nie latał jak głupi przy mieszaniu i się nie zginał

* spuszczony filtrat od razu przelewaj do wymytego kociołka i podgrzewaj - zagotowanie trwa wtedy chwilę

* gdy chmieliłem szyszką to utworzyła ładne złoże filtracyjne i nie było problemu, granulat zupełnie zatykał oplot i lepiej zrobić po chłodzeniu whirlpool, odczekać z 20 minut i zdekantować znad osadu

* ostatecznie wyszło 16l z 24 po wysładzaniu? Może spróbuj podgrzewać do warzenia w prawie zamkniętym kociołku i otworzyć dopiero na chmielenie - mniej odparuje

 

EDIT:

No i trzymam kciuki by jednak się udało!

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co piszesz ogólnie użyłeś 24 litry wody na cały proces (12 przy zacieraniu i 12 do wysładzania) to nie ma tyakiej możliwości zeby te 24 litry odzyskać cześć z tej wody wsiąknie do słodu + straty przy filtracji i wysładzaniu, nigdy nie przefiltrujeszdo sucha ;) no i oczywiście podczas gotowania ci odparuje , tym bardziej że piszesz że gotowałeś dość mocno

Nastepnym razem wysładzaj woda o temp. ok 75 stopni , i na ok 12 blg to przynajmniej z 5 kg słodu

Ja filtruje oplotem przy wysładzaniu i po gotowaniu jak dotychczas bez problemów :)

gotuję w garnku emaliowanym filtracja w fermentatorze z kranikiem i dołączonym oplotem

Ogólnie przy zacieraniu trzeba sobie zarezerwować ok 5 godz. czasami mniej zależy jakim sposobem i temp. zacierasz

Następnym razem napewno pójdzie ci lepiej, powodzenia :okey:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@pershi - najpierw wysładzałem przy oplocie całkowicie sprasowanym - później rozepchałem go patyczkiem i poszło ok aż do chmielenia gdy znowu zawiódł.

 

@kościak - fementatory już zakupione, ale jakby nie to wysładzanie to podgrzanie brzeczki nie trwało by strasznie długo - 30-45 minut bo używam wsparcia z grzałki zanurzeniowej. Z drutem w środku oplotu też wpadłem na ten pomysł.

 

@palus - wody było w sumie 12 + 17 czyli 29 - dokładnie 24 wlałem na chmielenie. Miała być czeskie 10,5 - kopiowałem zasyp ze strony HB (3,8 pils + 0,2 monachijski I).

 

Kupię nowy oplot z gwintem na 3/4. Mam wiaderko 20l z otworem na kranik - to będę w nim wysładzał tak jak radzicie - co powinno skrócić czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak drobno masz ześrutowany słód?

Po chmieleniu i przestudzeniu brzeczki (ja czekam aż przestanie "się ruszać" w garze :D ) weź łychę i zrób wirówkę. Złoże chmielu skupi się na środku a Ty bez żadnego problemu i nawet bez filtratora, poprzez delikatne otwieranie kranika w kociołku spokojnie spuścisz brzeczkę.

Filtacji musisz się nauczyć. Jak wyczujesz sprzęt pójdzie z górki. Polecam wysładzanie ciągłe. Zrób sobie deszczownicę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie wysładzanie w fermentorze WYDŁUŻY czas - musisz przecież przenieść całe młóto po zacieraniu - nie ma sensu.

 

Po prostu nowy filtrator z oplotu, wkręcony w kociołek, i można go użyć zarówno przy wysładzaniu, jak i później przy odfiltrowaniu brzeczki od chmielin.

 

Na wątku mojego browaru foty jak to wyglądało w tą sobotę - http://depesz.eu/browar albo link Browar pod moją fotką ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najpierw wysładzałem przy oplocie całkowicie sprasowanym

Jeśli zrobiłeś to co napisałeś to ten filtrator słabo się już chyba nadaje do filtrowania czegokolwiek :(

Mi się wydaje, że filtrator z oplotu to ma właśnie tworzyć rurkę a nie być "sprasowany".

Edytowane przez Dr2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, rurka i wtedy leci jak złoto - ja wręcz (przy wysładzaniu i później odfiltrowaniu chmielin) musiałem SOLIDNIE przykręcić zaworem, bo leciało o wiele zbyt intensywnie.

 

Jeszcze jedna uwaga, odnośnie niskiej wydajności - jak mi się wydaje warzyłeś na pilzneńskim ze Strzegomia? Jest trochę wątków ostatnio na Forum, gdzie ludzie się skarżą na wydajność tego słodu, chociażby tutaj:

http://www.piwo.org/topic/6887-browar-undeath-czyli-warzone-na-uboczu-w-bytomiu-odrzanskim/page__st__120#entry191132

 

Cytuję:

"- Spadła strasznie mi wydajność, prawdopodobnie przez słód pilzneński ze Strzegomia ma mniejszą wydajność niż poprzednia partia, oj chyba następny worek kupię Bruntala żeby przeczekać tą słabość. Wczoraj też miałem bardzo niską wydajność i przy poprzednich piwach też mi się to wydawało ale nie skojarzyłem tego dopóki ktoś nie napisał na forum...."

 

Ja tylko to potwierdzam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie wysładzanie w fermentorze WYDŁUŻY czas - musisz przecież przenieść całe młóto po zacieraniu - nie ma sensu.

 

Jeśli zacierasz i gotujesz w tym samym urządzeniu to przeniesienie zacieru i filtracja w fermentatorze skraca czas warzenia. Brzeczkę przednią i wody wysłodkowe grzejesz już w trakcie filtracji, jak kończysz filtrować brzeczka ma już >90°C.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, ale filtrowanie w kociołku nie przeszkadza podgrzewać brzeczki przedniej i wód wysłodkowych - ja robię to tak, że w fermentorze do którego filtruję wisi sobie grzałka zanurzeniowa, plus na raty grzeję na płycie indukcyjnej w dwu garkach - i też mam po skończonym filtrowaniu około 90 stopni.

 

Tak więc można i tak i tak, jak kto lubi - ważny osiągnięty efekt, mniej droga jaką do niego dojdziemy.

 

Sam jeszcze nie zdecydowałem, jak mi wygodniej - raz robię w ten sposób, raz w drugi - być może przekonam się do któregoś z nich na stałe, tylko wielbłąd nie zmienia poglądów;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie wysładzanie w fermentorze WYDŁUŻY czas - musisz przecież przenieść całe młóto po zacieraniu - nie ma sensu.

głupoty piszesz

Edytowane przez lolo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

głupoty piszesz

Nie za ładnie to Ująłeś ( trochę poza moją tolerancją na uprzejmość) ale zgodzić się trzeba, że przeniesienie do fermentora tylko poprawia tempo i wygodę pracy pracy - zgodnie z tym co pisał WiHuRa i zdecydowanie NIE JEST BEZ SENSU.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie, przecież kolega napisał że grzeje filtrat w osobnych garnkach na kuchence. Wychodzi prawie na to samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie za ładnie to Ująłeś ( trochę poza moją tolerancją na uprzejmość) ale zgodzić się trzeba

absolutnie proszę tego w ten sposób nie odbierać :) jeśli kolega poczuł się urażony to oczywiście przepraszam.

Chciałem tylko w skrócie napisać, że się z tym nie zgadzam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uprzejmie donoszę, że może nawet nie będzie tragedii. Po trzech tygodniach piwo zlane na cichą. Cienkusz trochę, ale za to bardzo fajna goryczka w smaku. W zasadzie, nawet bez nagazowania smakowało mi jak próbowałem. Może jeszcze będzie coś z tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uprzejmie donoszę, że może nawet nie będzie tragedii. Po trzech tygodniach piwo zlane na cichą. Cienkusz trochę, ale za to bardzo fajna goryczka w smaku. W zasadzie, nawet bez nagazowania smakowało mi jak próbowałem. Może jeszcze będzie coś z tego.

 

Jak BLG początkowe 8-9 to jaki cienkusz? :) Dobre piwko sesyjne z tego wyjdzie, a jak smakuje ci nawet odgazowane, to będzie smakować tym bardziej nagazowane :)

P.S. Manowar to świetny zespół :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cienkusz trochę, ale za to bardzo fajna goryczka w smaku.

Może i cienkusz, ale pomyśl jakie kojące będzie w upalne dni ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałem zameldować, że mam za sobą pierwszą degustację. Najlepsze moje piwo - jak się okazało. Trochę mi przeszkadza jeszcze dość intensywny zapach drożdży jak się przelewa z butelki całość (dość siarkowy), ale poza tym jestem bardzo zadowolony. I żeby było obiektywnie - jak będę szedł po zakupy po sąsiedzku to dam ci Depesz znać - i wezmę sampla dla Ciebie.

 

DSC_0178.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×