Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • elroy

      Aktualizacja!   08.09.2017

      Strona w trakcie prac aktualizacyjnych. Wiele modułów może nie działać jeszcze poprawnie, podobnie jak z niektórymi tłumaczeniami. 
      Błędy, sugestie, pomoc w temacie: https://www.piwo.org/forums/topic/24536-nowa-wersja-piwoorg-sugestie-problemy-błędy/
      Proszę koniecznie użyć opcji: oznacz jako przeczytane (w prawej części forum, na górze i dole strony)  
KosciaK

µBiK, czyli zapiski z mikro Browaru imć KosciaKa

Rekomendowane odpowiedzi

Początek był bardzo ostrożny, nieśpieszne próby z brewkitami, by w ogóle zobaczyć czy coś pijalnego z tego wyjdzie. Okazało się, że nawet coś wychodzi, więc dokupiłem sprzętu by móc zacierać i potem już było z górki.

 

Pierwsze dwa lata działalności browaru postanowiłem przeznaczyć na zbieranie wiedzy, opanowanie techniki. Na razie głównym celem jest jak najszerszy przegląd po stylach BJCP. Dzięki temu mogę poznać różne surowce i metody, a przy okazji zobaczyć co mi w ogóle wychodzi i co mi smakuje. Na razie żadnego powtarzania receptur, czy wręcz stylów. Gdy już nabiorę trochę doświadczenia będzie można pomyśleć nad jakąś specjalizacją i dopracowywaniem przepisów.

 

Spis treści

 

Warki:

  1. 2012-09-29 - Brewmaker IPA (brewkit)
  2. 2012-11-04 - Coopers English Bitter (brewkit)
  3. 2012-12-02 - Mister Sladek Śląskie Ciemne (brewkit+ekstrakt+ chmielenie)
  4. 2012-12-29 - Belgijskie Pale Ale 13°Blg
  5. 2013-01-26 - Żyto w piwie - Roggenbier 12,5°Blg
  6. 2013-02-23 - Full Aroma Hops - Polish Ale 13,5°Blg
  7. 2013-03-16 - Owies w piwie - Oatmeal Stout 11,5°Blg
  8. 2013-03-30 - Czerwony karzeł - Irish Red Ale 11,5°Blg
  9. 2013-04-20 - Psze Pszenica - Hefe-Weizen 13°Blg
  10. 2013-05-04 - Psze Kozioł - Weizenbock 17,5°Blg + Psze Wiśnia - Kirscheweizen 11°Blg
  11. 2013-05-31 - Marynka Bitter - Premium Bitter 11,25°Blg
  12. 2013-06-16 - Mr. Brown - Brown Porter 13°Blg
  13. 2013-06-29 - Hiszpańska Inkwizycja - Harcerskie 4,5°Blg
  14. 2013-07-06 - Mozaika - American Pale Ale 13°Blg
  15. 2013-07-27 - Jadeit - Pacific Amber Ale 14,5°Blg
  16. 2013-08-17 - Don Wito - Witbier 11,5°Blg
  17. 2013-08-24 - Seząnowe - Saison 14°Blg
  18. 2013-09-01 - Podwójne strapienie - Belgian Dubbel 15,5°Blg
  19. 2013-09-21 - Dyniogłowy - (Belgian) Pumpkin Ale 15,5°Blg
  20. 2013-09-29 - XXmas - (Belgian) Christmas Specialty Ale 18°Blg
  21. 2013-10-26 - Niziołek - Mild 9°Blg
  22. 2013-11-11 - Wincenty Smok - Whisky Extra Stout 17°Blg
  23. 2013-12-04 - Muumi - Sahti 19,25°Blg
  24. 2013-12-14 - Miś Uszatek - Northern English Brown 12,5°Blg
  25. 2013-12-30 - Ну, погоди! - Russian Imperial Stout 24,5°Blg
  26. 2013-12-30 - LVM Stout - Sweet Stout 13,25°Blg
  27. 2014-01-25 - Pozdrowienia z kolonii - Kölsch 12,25°Blg
  28. 2014-02-15 - crtl ALT delete - Düsseldorf Altbier 13,25°Blg
  29. 2014-03-09 - Hydrozagadka - American Wheat 12,8°Blg
  30. 2014-03-22 - Lambicus Experimentalus - Lambic 12,5°Blg
  31. 2014-04-05 - O raju, ale dym! - Smoked Rye Ale 13°Blg
  32. 2014-04-26 - Grodzisz - Grodziskie 7,7°Blg
  33. 2014-05-10 - Pomroczność pszenna - Dunkelweizen 13°Blg
  34. 2014-05-24 - Rabarbarossa - Rhubarb Red Ale 12,5°Blg
  35. 2014-06-14 - Stołowa Czwórka - Patersbier 10°Blg
  36. 2014-07-05 - Buszujący w zbożach - Wielozbożowe 12,5°Blg
  37. 2014-08-02 - Blond Szóstka - Belgian Blond Ale 15,5°Blg
  38. 2014-08-11 - Warchlak - Farmhouse Rye Saison 12°Blg
  39. 2014-08-30 - Ciemna Ósemka - Belgian Dark Strong Ale 21,6°Blg
  40. 2014-09-20 - Trzymaj gardę - (Farmhouse) Biere de Garde 15,5°Blg
  41. 2014-09-28 - Bajtel - Ordinary Bitter 8,5°Blg
  42. 2014-10-11 - Starzik - Old Ale 15,2°Blg
  43. 2014-10-25 - JS100% - 100% Brett Pale Ale 13°Blg
  44. 2014-11-11 - Hulk w Pilźnie - Pils/IUNGA SMaSH 11,5°Blg
  45. 2014-12-06 - Hulk w Wiedniu - Vienna/Oktawia SMaSH 13°Blg

Cydry:

  1. 2013-10-20 - Cydr #1
  2. 2013-11-21 - Cydro-gruszecznik #2
  3. 2014-03-30 - Cydr #3

Inne przepisy:

Sprzęt:

  • kociołek Biffinet v1 - kadź zacierno-warzelna
  • kociołek Silvercrest v2 - HLT
  • filtrator z oplotu
  • 4 fermentory, w tym dwa z kranikiem do filtracji i do rozlewu; balon szklany 25l; 4 słoje 16l
  • chłodnica zanurzeniowa
  • termometr IKEA Fantast TFA LT-101
  • pudło styropianowe do kontroli temperatury fermentacji
  • kapslownica stołowa Grifo
  • suszarka do butelek
  • sterylizator do butelek
  • śrutownik Husqvarna
  • refraktomert
  • kolby 1l i 2l

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#1 Brewmaker IPA

 

Data: 2012-09-29

Surowce: Brewkit Brewmaker IPA + 1kg BA brewkit PLUS

Fermentacja: 10 dni, temperatura 22-24°C

OG: 10-10,5°Blg / 1,040 SG

FG: 2°Blg / 1,008 SG

Objętość: 23,5l

Rozlew: 2012-09-29

Refermentaja: 140g glukozy

 

Uwagi: Pierwsze piwo, z którego wtedy byłem bardzo zadowolony. Obiektywnie rzecz biorąc nic specjalnego, zbyt mocno wyczuwalne w smaku drożdże, dosyć delikatne w smaku, prawie zupełnie nie wyczuwalna goryczka. Ale najważniejsze było, że się udało i wszystkim smakowało. W końcu głównym celem było sprawdzenie, czy w ogóle uda się uzyskać poprawne piwo.

 

 

#2 Coopers English Bitter

 

Data: 2012-11-04

Surowce: Brewkit Coopers English Bitter + 1kg BA brewkit PLUS

Fermentacja: 10 dni, temperatura 19-21°C

OG: 10,5°Blg / 1,040 SG

FG: 1,5°Blg / 1,006 SG

Objętość: 22l

Rozlew: 2012-11-13

Refermentacja: 90g glukozy

 

Uwagi: Głównym celem było przetestowanie pudła styropianowego by obniżyć temperaturę fermentacji.

Efekt o wiele lepszy niż w przypadku warki #1. Wyszedł całkiem przyjemny bitter.

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#3 Mister Sladek Śląskie Ciemne

 

Data: 2012-12-02

Surowce:

  • nachmielony ekstrakt Mister Sladek Śląskie Ciemne
  • płynny ekstrakt Mister Sladek ciemny 1,5kg
  • 5g Premiant, 5g Cervenak (granulat)
  • 15g Marynka, 10g Sybilla, 15g Lubelski (szyszki)

Fermentacja: 10dni, temperatura 19-21°C

OG: 11,5°Blg / 1,048 SG (19l, przed rozcieńczeniem do 21l)!

FG: 3,5°Blg / 1,014 SG

Objętość: 21l

Rozlew: 2012-12-12

Refermentacja: 120g glukozy

 

Gotowanie: 75' w 11l wody

  • 70' - 5g Premiant + 15g Marynka
  • 25' - 5g Cervenak + 10g Sybilla
  • 12' - 15g Lubelski

Następnie dolanie zimnej wody do uzyskania 21l i studzenie w wannie z lodem by zejść do 27°C

 

 

Uwagi: Kolejny kroczek, czyli samodzielne chmielenie i testy kociołka elektrycznego.

Piwo, z którego jestem bardzo zadowolony. Przyjemna, zdecydowana goryczka (choć mogłem dać więcej chmielu na aromat, z czasem zaczyna znikać), piękna piana, w smaku też niczego sobie.

Przy okazji po raz pierwszy uwodniłem drożdże i zrobiłem test FFT, więc w końcu mogłem sobie zobaczyć jak wygląda fermantacja bez potrzeby otwierania fermentora.

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#4 Belgijskie Pale Ale 13°Blg

 

Zestaw z Browamator.pl

 

Data: 2012-12-29

Surowce:

  • 62,5% - Pale Ale, Weyermann - 2,5kg
  • 25,0% - Monachijski I, Weyermann - 1 kg
  • 7,5% - Abbey Malt, Weyermann - 0,3 kg
  • 5,0% - Carabelge, Weyermann - 0,2 kg
  • 30g Brewers Gold - granulat
  • 30g East Kent Golding - granulat
  • drożdże Safbrew S-33

Zacieranie:

  • Ilość wody: 15l - 1:3,75
  • 73°C - wrzucenie słodów
  • 67-68°C - 60'
  • 76°C mash-out

Wysładzanie na raty: 5,5l + 5,5l + 5,5l - 75°C, do uzyskania 24,5l filtratu

Gotowanie: 70'

  • 60' - 30g Brewers Gold
  • 20' - 30g East Kent Golding

Temperatura zadania drożdży: 20°C

Burzliwa: 7 dni, temperatura 18-19°C

Cicha: 14 dni, temperatura 20-21°C

OG: 13°Blg / 1,052 SG

FG: 5°Blg / 1,019 SG

Objętość: 18l

Rozlew: 2012-01-19

Refermentacja: 120g glukozy

 

Uwagi:

Pierwsze zacieranie! Nie obyło się bez kilku błędów:

  • Przede wszystkim rozpoczynanie pierwszego zacierania o godzinie 15 to bardzo, bardzo zły pomysł
  • Użyłem kociołka jako kadzi zacierno-filtracyjno-warzelnej co okazało się błędem. Filtrat solidnie ostygł do 48°C (mogłem chociaż zaizolować fermentor...) i zagotowanie trwało około dwóch godzin. W dodatku podczas mieszania zaczepiałem o filtrator i cały czas gdzieś mi uciekał
  • Chyba zbyt mało filtratu zwróciłem (około 2l), wydawało mi się, że jest już klarowne, ale chyba mogłem jeszcze trochę poczekać. Chyba też przesadziłem z ograniczeniem tempa przepływu i filtracja + wysładzanie trwały blisko 3 godziny...
  • Podczas chłodzenia (na szczęście chłodnica spisała się bardzo dobrze i schłodziła do temperatury 20°C w niecałe 25m) intensywnie mieszałem i brzeczka zrobiła się bardzo mętna, może gdybym zrobił whirlpool i odczekał z 20-30 minut to trochę by się wyklarowała, ale byłem już zbyt zmęczony po blisko 9 godzinach w kuchni
  • Przekonałem się, że chmiel w granulacie (w przeciwieństwie do szyszki) skutecznie zatyka filtrator podczas spuszczania brzeczki, w chmielinach zostało z 1,5l
  • Mogłem dolać jeszcze wody by zwiększyć objętość i obniżyć gęstość do 12°Blg z przepisu, ale nie miałem pod ręką mineralnej, a nie chciałem dodawać kranówki

Z innych uwag to drożdże S-33 w pewnym momencie zaczęły wytwarzać paskudny zapach (związki siarki?) i podczas sprawdzania stopnia odfermentowania testu FFT trochę przeraziłem się odpychającym zapachem i smakiem, na szczęście podczas przelewania na cichą już było ok.

 

Jak na razie testowo otwarłem dwa bączki by sprawdzić czy nic się z piwem nie dzieje i zapowiada się całkiem dobrze. Wygląda strasznie, bo jak na razie ani myśli się wyklarować i nadal jest bardzo mętne, ale nadrabia smakiem - mocne nuty owocowe, skontrowane wyraźną goryczką. Poczekam jeszcze z 2-3 tygodnie i znowu sprawdzę.

 

EDIT 2013-02-27:

Nie wytrzymałem i otwarłem kolejną butelkę. Chyba będzie trzeba zostawić je na kolejny miesiąc, jeśli nie więcej i dopiero ponownie próbować. Nie jestem zadowolony... To silne zmętnienie jakoś przeboleję. Zbyt wysokie wysycenie (piana bardzo wysoka, niestety średnio i gruboziarnista, niezbyt ładna) też, ale smak mi nie daje spokoju. Ta chmielowa goryczka, czy może raczej aromat jakoś niezbyt mi tu pasuje, sam nie wiem, jakby zbyt ziemisty, odstaje od mocno owocowej bazy.

 

EDIT 2013-04-02:

Wszystko wskazuje na to, że piwo jednak złapało jakąś infekcję. Owocowość zniknęła, zrobiło się płaskie w smaku z jakimś takim dziwnym absmakiem, lekko chemicznym.

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#5 Żyto w piwie - Roggenbier 12,5°Blg

 

Zestaw z Browamator.pl

 

Data: 2013-01-26

Surowce:

  • 50,0% - Żytni, Weyermann - 2,4kg
  • 25,0% - Pilzneński, Weyermann - 1,2kg
  • 20,8% - Monachijski II, Weyermann - 1kg
  • 4,2% - Caramunich II, Weyermann - 0,2kg
  • 30g Lubelski - granulat
  • drożdże Safbrew WB-06

Zacieranie:

W przepisie zalecali zacieranie jednotemperaturowe w 68°C jednak za namową forumowiczów zdecydowałem się na coś takiego:

  • Ilość wody: 19l - 1:4
  • 47°C - wrzucenie słodów
  • 46-47°C (beta-glukanowa) - 20' (niepotrzebnie zostawiłem włączoną grzałkę)
  • 52°C (białkowa) - 10'
  • 62°C (maltozowa) - 30'
  • 72°C (dekstrynująca) - 30'
  • 78°C - mashout

Wysładzanie na raty: 7l + 6l - 78°C, zwrócone 1,5-2l najbardziej mętnego filtratu, wysładzane do uzyskania 24-25l

 

Gotowanie: 70'

  • 60' - 20g Lubelski
  • 30' - 10g Lubelski

Temperatura zadania drożdży: 20°C

Burzliwa: 14 dni, temperatura 18-19°C (pierwsze 10dni, potem podniesienie do 21-22°C)

OG: 12,5°Blg / 1,052 SG

FG: 2,5°Blg / 1,010 SG

Objętość: 20l

Rozlew: 2013-02-09

Refermentacja: 145g glukozy

 

Uwagi:

  • Naczytałem się o problemach z piwem żytnim i trochę się bałem co to będzie, poszło jednak całkiem dobrze
  • Filtracja i wysładzanie w zaizolowanym fermentorze z kranikiem, cały czas zamkniętym by utrzymać temperaturę
  • Mimo obaw filtracja poszła bardzo sprawnie, trwała około 1,5 godziny. Zastosowanie tylko dwóch rat wysładzania też pewnie zrobiło swoje (zyskałem jakieś 20 minut na ponowne ułożenie się młóta)
  • Filtrat od razu przelewany do kociołka, gdzie cały czas grzałem, doprowadzenie do wrzenia po zakończeniu wysładzania zajęło tylko około pół godziny, czyli to chyba całkiem dobry wynik
  • Zamiast jak poprzednio spuszczać brzeczkę z kociołka za pomocą kranika zastosowałem whirlpool, odczekałem około 20 minut i dekantowałem za pomocą wężyka do fermentora. Nadal sporo zostało w chmielinach ale było już zdecydowanie lepiej, to co udało się odzyskać dolałem do testu FFT
  • Czas pracy w okolicach 7 godzin, więc już znośnie. Przy zacieraniu z mniejszą ilością przerw powinno się udać zejść do 6h. Tym razem nie pojawiły się żadne niespodziewane problemy, wszystko co potrzebne już miałem przygotowane

Dzisiaj zabutelkowane i już nie mogę się doczekać na efekty, zapowiada się pysznie!

 

EDIT 2013-02-23:

Dopiero 2 tygodnie od zabutelkowania, a już jest pyszniutkie! Oleiste, mocno bananowe z kwaskowatą nutą, wysycenie średnie, takie akurat.

 

EDIT 2013-04-20:

Nadal pyszne, choć się zmieniło w smaku. Gdzieś uciekły banany, a na ich miejsce na pierwszym planie mocna słodowość i lekka kwaskowatość żyta.

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#6 Full Aroma Hops - Polish Ale 13,5°Blg

 

Warka na bazie przepisu Carlberga

 

Data: 2013-02-23

Surowce:

  • 100% - Pilzneński, Weyermann - 5kg
  • Marynka, szyszki 2012, 10,5% - 35g
  • Sybilla, szyszki 2012, 6,5% - 15g + 25g
  • Lubelski, szyszki 2012, 3,5% - 35g + 20g
  • Safale S-04

Zacieranie:

  • Ilość wody: 17,1l - 1:3,42
  • 48°C - wrzucenie słodów
  • 62°C - 10'
  • 72°C - 45'
  • 76°C - 8' - mashout

Wysładzanie na raty: 7l + 7l + 3l, zwracane po około 2l, wysładzanie do pełnego kociołka

Gotowanie: 70'

  • 60' - Marynka 35g
  • 45' - Sybilla 15g
  • 30' - Lubelski 35g
  • 6' - Lubelski 20g

Na cichej 25g Sybilli

 

Temperatura zadania drożdży: 20°C

Burzliwa: 7 dni, temperatura 15-17°C przez pierwsze 4-5 dni, potem pozwoliłem podnieść się do 19-20°C

Cicha: 9 dni temperatura 18-21°C + chmielenie na zimno 25g Sybilla

OG: 13,5°Blg / 1,054 SG

FG: 3°Blg / 1,012 SG

Objętość: 22l

Rozlew: 2013-03-11

Refermentacja: 140g glukozy (rozpuszczone w 0,725l wrzątku)

 

Uwagi:

  • Czas pracy: 7h, można byłoby skrócić gdyby nie drobne zamieszanie z ostatnią ratą wysładzania i odzyskiwaniem brzeczki z chmielin.
  • O ile whirlpool i odczekanie 20 minut świetnie się sprawdza w przypadku chmielu w formie granulatu, tak w przypadku szyszek już nie bardzo. Zdekantowałem tylko 18l brzeczki do fermentora, kolejne dwa litry udało się odzyskać spuszczając za pomocą kranika. By dłużej nie czekać zadałem drożdże i poprzelewałem do wysokich szklanek, poczekałem trochę aż osad opadnie i udało się odzyskać jeszcze trochę ponad 2 litry. Mam nadzieję, że podczas tej zabawy piwo niczego nie złapało...
  • Sam nie wiem, czy przyzwyczaiłem się już do zapachu chmielu, czy też mimo przechowywania w lodówce zdążył się zestarzeć, ale aromat unoszący się w mieszkaniu nie był aż tak mocny jak się spodziewałem.

EDIT 2013-02-27:

Test FFT odfermentował do 3°Blg, głębiej niż się spodziewałem, wygląda na to, że S-04 są bardzo szybkie. Chyba już w sobotę przeleję na cichą. Kolor słomkowy, praktycznie już jest klarowne. Trochę niepokoi mnie słaba goryczka, ale może to efekt wysokiej temperatury fermentacji testu i związanej z tym dużej ilości estrów.

 

EDIT 2013-03-02:

Przelane na cichą, choć nie wiem czy nie za wcześnie. Test FFT zszedł do 3°Blg, a w fermentorze tylko do 4,5°Blg. Pewnie jeszcze zejdzie na cichej, na wszelki wypadek zaciągnąłem jeszcze trochę gęstwy, w końcu te drożdże i tak bardzo ładnie opadają.

 

EDIT 2013-03-11:

Cały chmiel pływał po powierzchni, zebrane na sitko i odcedzone. Rozlew poszedł bardzo sprawnie, a kapiący kranik (wygląda na to, że nie dokręciłem do końca) motywował by się uwijać szybciej niż zwykle.

Mimo obaw, że zbyt wcześnie przelałem na cichą ładnie dofermentowało do wartości zaobserwowanej na teście FFT. Mam tylko nadzieję, że jest jeszcze dość drożdży by piwo się nagazowało (już teraz jest prawie klarowne).

Miałem nadzieję, że goryczka i aromat chmielu będą mocniejsze, ale i tak wydaje się, że będzie bardzo smaczne piwo.

 

EDIT 2013-04-13:

To piwo jest przepyszne! Mocna ale'owa owocowość (następnym razem spróbuje z bardziej neutralnymi drożdżami i całą fermentację przeprowadzić w 15-17°C), do tego mocno kwiatowy aromat chmielu. Goryczyka mogłaby być ciut mocniejsza, ale jest w sumie całkiem OK, po prostu jest przykryta innymi smakami. Bardzo orzeźwiające i pijalne. Trochę może się kojarzyć z Pacific Pale Ale z Artezana, oczywiście z poprawką na polskie chmiele. Trochę się boję, że do lata nie za wiele zostanie.

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#7 Owies w piwie - Oatmeal Stout 11,5°Blg

 

Zestaw z Browamator.pl

 

Data: 2013-03-16

Surowce:

  • 71,1% - Pale Ale, Weyermann - 3,2kg
  • 11,1% - płatki owsiane błyskawiczne - 0,5kg
  • 6,7% - Karmelowy ciemny - 0,3kg
  • 6,7% - Jęczmień palony, Weyermann - 0,3kg
  • 4,4% - Carafa I, Weyermann
  • Marynka, granulat - 25g
  • Safale S-04

Zacieranie:

  • Ilość wody: 13,5l - 1:3
  • 48°C - wrzucenie słodów Pale Ale i płatków
  • 67°C - 45'
  • 72°C - 10' + dorzucenie słodów ciemnych i jęczmienia palonego
  • 77°C - kilka minut - mashout

Wysładzanie na raty: 7l + 7l + 3l - 78°C, do uzyskania 24-25l

Gotowanie: 60'

  • 55' - Marynka - 15g
  • 20' - Marynka - 10g

Temperatura zadania drożdży: 20°C

Burzliwa: 13 dni, temperatura 18-20°C przez pierwszy tydzień, potem jak już przestało pracować pozwoliłem podnieść się do 20-21°C

Cicha: brak

OG: 11,5°Blg / 1,046 SG

FG: 4°Blg / 1,016 SG

Objętość: 22l

Rozlew: 2013-03-29

Refermentacja: 135g glukozy (rozpuszczone w 0,725l wrzątku)

 

 

Uwagi:

  • Czas pracy: poniżej 7h, obyło się bez większych przegód, chyba zaczynam nabierać wprawy
  • Relacja foto
  • Trochę przesadziłem z wysładzaniem, niepotrzebnie wysładzałem do 24-25l (muszę w końcu zwymiarować kociołek...) przez to otrzymałem zbyt niską gęstość. W przepisie zakładane było 20l 13°Blg, ja uzyskałem 22l 11,5°Blg
  • Miałem pewne problemy z utrzymaniem temperatury - termometr wskazuje 65°C, po zamieszaniu 67°C i sam nie wiedziałem czy włączać grzałkę, czy nie. A przy przerwie dekstrynującej w drugą stronę - nagle temperatura podskoczyła mi do blisko 75°C. Pewnie z tego wynikają problemy z wydajnością...
  • Świetnie się sprawdził patent z klipsem z drutu na wężyk - zaczepiłem o brzeg kociołka i nie było problemu jak ostatnio z uciekającym wężykiem

EDIT 2013-03-20:

  • Test FFT zszedł do 4°Blg / 1,016 SG, już drugi dzień bez zmian.
  • W fermentorze też już chyba koniec - bulkać przestało, piana chyba opadła, temperatura się nie podnosi. Wygląda na to, że drożdże bardzo szybko poradziły sobie z robotą. Z tego co widzę z S-04 nie ma problemu z klarownością, więc nie przelewam na cichą tylko zostawię w temperaturze 20-21°C do przyszłego piątku.
  • Swoją drogą dziwna sprawa z tą temperaturą fermentacji. Wcześniej by utrzymać ją w okolicach 18°C musiałem wkładać do pudła zmrożoną butelkę 1,5l oraz wkład do lodówek i zmieniać je na zmianę co 12h. Tym razem wystarczyła jedna butelka zmieniana co 24h

EDIT 2013-03-29:

  • Zrobiłem mały eksperyment: do 2 butelek dodałem po 1 suszonym pepperoni, do 2 po pół świeżego chilli, do 2 po pół podsuszonego chilli, do 2 po pół podsuszonego chilli ale bez pestek. Mam nadzieję, że nie dojdzie do infekcji i będzie pijalne. W najgorszym wypadku pójdzie jako składnik marynaty do mięsa, czy do jakiegoś gulaszu.

EDIT 2013-04-20:

  • Pierwsze testy! Zapach super, w smaku bardzo fajne, na razie główny minus to trochę za wysokie wysycenie

EDIT 2013-07-15:

  • Po miesiącu dominowała w smaku czekolada i kawa zbożowa
  • Po dwóch zrobiło się bardziej wytrawne i na pierwszy plan wyszła mocna paloność (wręcz trochę popiołu) i lekka kwaskowatość
  • Wczoraj, po trzech miesiącach wziąłem kilka łyków przed zalaniem gulaszu wołowego i wydawało mi się, że znowu jest o wiele lepsze - kwaśność zniknęła, paloność się ułożyła. Będzie trzeba wypić całą butelkę na spokojnie
  • No i jeszcze efekty eksperymentów z chilli. Niestety niezbyt udanych...
    • Podsuszona papryczka bez pestek pita po półtora miesiąca - niedobre, waliło podgotowaną papryką, zupełnie nieułożone...
    • suszone pepperoni - tu już lepiej, ale ostrość zupełnie dominowała
    • świeże chilli - po otwarciu przepiękny gushing, w smaku kwaśne
    • podsuszona papryczka bez pestek - znowu gushing, ale to co udało się przelać do szklanki było całkiem dobre, ostre ale bez przesady, ładnie komponowało się z czekoladą i palonością

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to skoro są czytelnicy to może jeszcze się zapytam - czy wszelkie uzupełnienia i późniejsze uwagi jak teraz tylko dopisywać przez edycję oryginalnego wpisu z recepturą, czy też lepiej dodawać nowy post i równolegle edytować oryginalny by wszystko było w jednym miejscu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to Oatmeal stout rozlany. Przy okazji zrobiłem mały eksperyment z papryczkami chilli, ciekawe co z tego wyjdzie.

 

Jako, że chcę przed latem trochę przycisnąć z częstotliwością warzenia, jutro pora na IRA! By nie było nudno planuję poeksperymentować z wysładzaniem ciągłym. Ciekawe czy poprawi to moją wydajność w stosunku do obecnie stosowanego wysładzania na raty. Na pewno powinno trochę skrócić czas pracy. Mam nadzieję, że pójdzie w miarę sprawnie i nie zakończy się to żadną katastrofą organizacyjną.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#8 Czerwony karzeł - Irish Red Ale 11,5°Blg

 

Zestaw z Browamator.pl

 

Data: 2013-03-30

Surowce:

  • 66,7% - Pale Ale, Weyermann - 2,7kg
  • 19,8% - Monachijski I, Weyermann - 0,8kg
  • 12,3% - Carared, Weyermann - 0,5kg
  • 1,2% - Palony jęczmień, Weyermann - 0,05kg
  • Marynka, granulat - 20g
  • Lubelski, granulat - 30g
  • Safale S-04

Zacieranie:

  • Ilość wody: 14l - 1:3,5
  • 58°C - wrzucenie słodów (bez jęczmienia palonego)
  • 63°C - 30'
  • 72°C - 30' (po 15 minutach dorzucenie jęczmienia palonego)
  • 78°C - 10' - mashout

Wysładzanie:

  • wysładzanie ciągłe do uzyskania 22-23l 10,5°Blg

Gotowanie: 60'

  • 55' - Marynka - 20g
  • 30' - Lubelski - 30g

Temperatura zadania drożdży: 19°C

Burzliwa: 8 dni, temperatura 18-22°C

Cicha: 13 dni, temperatura 20-21,5°C

OG: 11,5°Blg / 1,046 SG

FG: 3°Blg / 1,012 SG

Objętość: 20,5l

Rozlew: 2013-04-20

Refermentacja: 135g glukozy (rozpuszczone w 0,725l wrzątku)

 

 

Uwagi:

  • Czas pracy 5,5h, czyli bardzo dobrze!
  • Zdecydowałem się na wysładzanie ciągłe. Odwrócony talerzyk i dolewanie po litrze wody gdy niewiele już zostawało. Trochę jest z tym więcej roboty niż przy wysładzaniu na raty, ale poszło o wiele sprawniej niż podejrzewałem, a czas pracy niesamowicie się skraca. Następnym razem muszę tylko sobie notować ilość dolewanej wody.
  • Niestety wydajność nadal niezbyt dobra... Sam nie wiem z czego to wynika. Może trochę zbyt szybka filtracja? Trwała 1h10', na początku chyba zbyt duży przepływ ustawiłem, następnym razem jeszcze trochę zmniejszę.
  • Chłodzenie ekspresowe - 15 minut. Do 40°C delikatnie zmniejszałem przepływ by na wyjściu mieć jak najcieplejszą wodę, potem prawie na full, cały czas mieszając
  • Przydałby się dokładniejszy termometr, no i refraktometr by mieć lepszą kontrolę nad filtracją (chłodzenie próbki do pomiaru trwa zdecydowanie zbyt długo...)

EDIT 2013-04-07:

  • Przelane na cichą. Test FFT 3°Blg / 1,012 SG, a brzeczka podczas przelewania miała 3,5°Blg / 1,014 SG
  • W smaku zapowiada się wyśmienicie, jedynie kolor mało czerwony, raczej taki mocnej herbaty, może za wcześnie wrzuciłem palony jęczmień?
  • Niestety z powodu świątecznej śnieżycy nie byłem w stanie wrócić do domu by wymienić wkłady chłodzące w skrzyni fermentacyjnej i temperatura podniosła się do blisko 22°C

EDIT 2013-07-15:

  • Na samiutkim początku, gdy jeszcze próbowałem z butelek 0,3 zapowiadało się wyśmienicie - mocno słodowe, wręcz lekko karmelowe, z nienachalną przyjemną goryczką.
  • Gdy zacząłem kosztować w butelkach 0,5 nastąpiło totalne rozczarowanie. Piwo było dużo bardziej wytrawne (czyżby w bączkach drożdże nie zjadły całego cukru dodanego do refermentacji i stąd ta słodkość?), goryczka jakaś taka niezbyt pasująca, drażniąca (nie wiem czy to wina chmielu czy problem z taninami i garbnikami) i w ogóle jakieś takie niezharmonizowane w smaku. Na razie za wiele się nie poprawia z czasem...

EDIT 2013-09-28:

  • Chyba powoli się ułożyło. Trochę zbyt wysokie wysycenie - piana niesamowicie wysoka i gęsta, nalewanie strasznie długo trwa, ale zniknął ten dziwny posmak. Może nie jest to piwo wybitne, ale przynajmniej z przyjemnością można je już wypić

Edytowane przez KosciaK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sięgnąłem po kolejną butelkę BPA. Miałem nadzieję, że z czasem się jeszcze ułoży i będzie lepsze. Niestety wszystko wskazuje na to, że już było lepsze... Nuty owocowe gdzieś zniknęły, zrobiło się puste w smaku i pojawił się taki dziwny absmak, którego nie potrafię nazwać, jakby trochę chemiczny. Nie dopiłem i w połowie szklanki zdecydowałem się wylać do zlewu.

Chyba pora przestać się łudzić, że coś z tego jeszcze będzie i pogodzić się z faktem, że to nie tylko było moje pierwsze zacieranie, ale i pierwsza infekcja. To co wcześniej wydawało mi się chmielową ziemistością to już chyba była zapowiedź, że dzieje się z tym piwem coś niedobrego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowałem się na wysładzanie ciągłe. Odwrócony talerzyk i dolewanie po litrze wody gdy niewiele już zostawało. Trochę jest z tym więcej roboty niż przy wysładzaniu na raty, ale poszło o wiele sprawniej niż podejrzewałem, a czas pracy niesamowicie się skraca. Następnym razem muszę tylko sobie notować ilość dolewanej wody.

 

Zamiast talerzyka użyj - sitka do makaronu (widziałem jak gość z CraigTuba link u Coeliana) do wysładzania używa sita własnie i powiem Ci że też stosuję tę metodę :] Zamiast dolewania po litrze dolewaj po 2-3 litry.

Wysładzaj do objętości gara, albo do np. uwzględniając parowanie to 3-5 litrów więcej niż planowana objętość warki.

Przydałby się dokładniejszy termometr, no i refraktometr by mieć lepszą kontrolę nad filtracją (chłodzenie próbki do pomiaru trwa zdecydowanie zbyt długo...)

Termometr kup z IKEA kapitalna sprawa.

Refraktometr to trochę zbędny gadżet. Fakt. Ułatwia kontrole wysładzania, ale jak zastosujesz sie do tego co napisałem wyżej to refraktometr nie bedzie potrzebny. Popatrz ilu ludzi na forum to stosuje ?

Ja Blg mierze tylko po gotowaniu.

A i przy refraktometrze jak badasz fermentujące piwo musisz podstawiać do specjalnych wzorów...

Lepiej się skupić na poprawnym wysładzaniu i fermentacji niż bawić sie w pomiary.

Też chciałem kupić refraktometr ale kolega Skybert odwiódł mnie :]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za uwagi!

 

Sitko do makaronu - chyba znalazłem na

, chodzi o zrobienie takiej niby deszczownicy z metalowego durszlaka? Cwany pomysł, będę musiał spróbować.

 

Dolewanie po litrze vs 2-3 litry - zobaczę jak to technicznie się uda. W tym momencie przygotowuję sobie jakieś 7-8 litrów gorącej wody i tylko nastawiam kolejne czajniki, po dolaniu wrzątku i wymieszaniu z tym co jest akurat mam te 75-78°C by dolać litr, półtorej do kadzi filtracyjnej.

 

Wysładzanie do objętości - w zasadzie tak teraz robię. Na bieżąco przelewam filtrat do kociołka i grzeję, tak celując w 23-24l, czyli trochę poniżej brzegu kociołka.

 

Termometr IKEA - właśnie taki stosuję, ale trochę powolny jest - zmiana odczytu co 1-2 sekundy, dokładność do pełnych stopni... Choć pewnie problemem nie jest termometr tylko lepsze wyczucie bezwładności grzałki kociołka. Czasem jak podgrzewam mam wrażenie, że zbyt późno wyłączam grzałkę i trochę przegrzewam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

chodzi o zrobienie takiej niby deszczownicy z metalowego durszlaka?

Dokładnie tak :]

Dolewanie po litrze vs 2-3 litry - zobaczę jak to technicznie się uda. W tym momencie przygotowuję sobie jakieś 7-8 litrów gorącej wody i tylko nastawiam kolejne czajniki, po dolaniu wrzątku i wymieszaniu z tym co jest akurat mam te 75-78°C by dolać litr, półtorej do kadzi filtracyjnej.

Zaizoluj wiadro i wodę tam gromadź wtedy nie musisz latać z czajnikiem.

Wysładzanie do objętości - w zasadzie tak teraz robię. Na bieżąco przelewam filtrat do kociołka i grzeję, tak celując w 23-24l, czyli trochę poniżej brzegu kociołka.

Filtrat spuszczaj od razu do kociołka, jak będziesz miał połowę już zebraną to zacznij grzanie.

Termometr IKEA - właśnie taki stosuję, ale trochę powolny jest - zmiana odczytu co 1-2 sekundy, dokładność do pełnych stopni... Choć pewnie problemem nie jest termometr tylko lepsze wyczucie bezwładności grzałki kociołka. Czasem jak podgrzewam mam wrażenie, że zbyt późno wyłączam grzałkę i trochę przegrzewam.

 

 

 

Termometr jest dobry. To grzałki kciołkowwe maja dużą bezwładność - przerabiałem ten temat i..sprzedałem kociołek :P

Nie potrzeba super termometru z dokładnością 0,1°C który będzie co sekundę pokazywał temperaturę. Lepiej dolać gorącej wody z czajnika aby podnieść temperaturę niż "przejechać" temperaturę przerwy.Choć kilka stopni nie powinno negatywnie wpłynąć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

znalazłem na

thx za linka. O dziwo dokładnie taki durszlak zaposiadam, a kwestia deszczownicy do wysładzania od dłuższego czasu chodzi mi po głowie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przy okazji przelewania IRA na cichą postanowiłem przetestować zbieranie gęstwy. Po przelaniu brzeczki dolałem jakieś pół litra przegotowanej i wystudzonej wody, porządnie wymieszałem gęstwę (S-04 tworzy bardzo zwarty osad) i przelałem około litra do dużego słoika. Wrzucone do lodówki by zobaczyć jak się zachowuje.

 

A tymczasem powoli zaczyna się klarować pomysł jak zaprzęgnąć Raspberry Pi do pomocy przy warzeniu. Plan jest prosty: kupić 3-4 czujniki DS18B20, wyświetlacz LCD i zrobić z tego wypasiony kontroler temperatury, pokazujący bieżącą temperaturę i zakładaną dla kolejnych przerw oraz odliczający czas. A potem do kontroli temperatury w pudle fermentacyjnym i brzeczce. Oczywiście wszystko logowane by móc przygotować sobie śliczne wykresy. Sprawę utrudnia trochę fakt, że z elektroniką i programowaniem mikrokontrolerów mam tle wspólnego co z Mercedesami, ale dla chcącego nic trudnego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Eksperyment ze zbieraniem gęstwy chyba można uznać za udany. Po blisko tygodniu w lodówce zapach w jak najlepszym porządku, smak piwa znad drożdży również. Wygląda na to, że spokojnie mogę planując kolejne warki zakładać ponowne użycie gęstwy z poprzedniej warki.

 

Za tydzień zacieranie Hefe Weizena, a następny w kolejce czeka Weizenbock z wykorzystaniem gęstwy + eksperymentalnie piwo wiśniowe z cienkusza po Weizenbocku.

 

A o warce #4 - BPA już sam nie wiem co mam myśleć. Ostatnio pisałem o podejrzeniach infekcji, dziś otwarłem kolejną butelkę i... w zasadzie wszystko w jak najlepszym porządku. Wysycenie może trochę za wysokie, ale bez problemu dało się nalać i piana normalna, dziwnych posmaków, czy aromatów brak, zarówno w zapachu jak i smaku. Tak jakby problem dotyczył tylko części butelek. Dziwne, dziwne...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×