Skocz do zawartości
depesz

depesz warzy - Black Violation Brewery

Rekomendowane odpowiedzi

Miłe złego początki.....

 

Nadejszła wiekopomna chwiła....

 

I tak dalej, i tak dalej;)

 

Stwierdziłem, że pora zacząć umieszczać swoje zapiski z warzenia na Forum - dla siebie (pamięć, pamięć!) i dla potomnych;)

 

Na początku kilka słów, jak to się wszystko zaczęło - a zaczęło się....od książek.

 

Tak tak, książek, to nie pomyłka.

 

Jako zdeklarowany mól książkowy, czytałem sobie w maju 2012 jakąś beletrystykę (nie pomnę co to było - przywoływana wyżej pamięć!) i gdzieś pomiędzy wierszami pojawiło się tajemnicze słowo - Cydr. Co to ten Cydr?!

 

Chwila na google, i trafiłem na Forum (nie, nie to, również nie to z końcówką .biz) gdzie znalazłem prosty, miły i przyjemny przepis na Cydr z soku z kartonika. Postanowiłem spróbować, jako że sprzęt i jakieś tam doświadczenie posiadałem - od lat param się 'produkcją' wina;D

 

Cydr nastawiłem, na Forum zaglądałem w poszukiwaniu wskazówek i niejako przy okazji zawędrowałem do wątków opisujących produkcję PIWA z BrewKitów. Natychmiast przypomniałem sobie, że owszem, już przed laty widziałem jakieś aukcje na allegro z opisem piwa PODOBNO lepszego niż sklepowe - ale do tej pory kwitowałem to drwiącym uśmieszkiem "akurat!".

 

Tym razem, przekonany zapałem osób wypowiadających się na Forum stwierdziłem (w międzyczasie zabutelkowane 3 warki Cydru), że raz kozie śmierć, spróbujemy....

 

Spróbowałem. Po kilku tygodniach intensywnego zaczytywania się treściami For, 9 lipca 2012 nastawiłem swoją pierwszą Warkę z BrewKita - India Pale Ale. I....wsiąkłem...;D

 

Do tej pory zrobiłem 7 warek z BrewKitów (wkleję poniżej moje zapiski z google docs), po każdej miniwarka piwa owocowego. Przez cały ten okres bardzo mi pomagała moja wspaniała Dziewczyna - zarówno przy dezynfekcji butelek/rozlewie, jak i opróżnianiu flaszek z piwka ;-D

 

Dwa tygodnie temu zaś, po okresie kompletowania sprzętu, uwarzyliśmy (z kumplem z pracy którego wciągnąłem w tą pasję) pierwszą warkę zacieraną - Pszeniczne wg. przepisu Josefika - o tym też umieszczę wpis poniżej, kiedy czas pozwoli.

 

 

P.S.

Poniżej kilka fotek jeszcze z "etapu Cydru" ;-)

post-4967-0-62353500-1360326444_thumb.jpg

post-4967-0-85818700-1360326445_thumb.jpg

post-4967-0-68660000-1360326446_thumb.jpg

post-4967-0-76180200-1360326447_thumb.jpg

post-4967-0-22373500-1360326449_thumb.jpg

post-4967-0-31082200-1360326450_thumb.jpg

post-4967-0-23842400-1360326451_thumb.jpg

post-4967-0-31129700-1360326452_thumb.jpg

post-4967-0-34388100-1360326453_thumb.jpg

post-4967-0-34776700-1360326454_thumb.jpg

Edytowane przez depesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poniżej, dla zachowania ciągłości, moje dotychczasowe zapiski z warzenia z BrewKitów, przechowywane do tej pory w dokumencie google docs:

 

 

 

Warka I:

 

India Pale Ale, z Brewkita Better Brew 2,1 kg

 

Nastawione 9go lipca 2012

 

1000g słód jasny w proszku

 

Dodałem 20 l wody (źródlana, Biedronka)

 

Fermentacja burzliwa trwała niecałe 2 doby.

 

Butelkowanie: 17 lipca 2012

 

 

Warka Ia:

 

Piwo Malinowe domowe

 

Gęstwa + ~ 2litra piwa z powyższej Warki

 

Do tego dodałem 1,2 litra soku Malinowego + 5 litrów wody (źródlana, Biedronka)

 

Nastawione 17 lipca 2012

 

 

Warka II:

 

Irish Stout, z Brewkita Better Brew 2,1 kg

 

Nastawione 8go sierpnia 2012

 

1000g słód jasny w proszku

 

Dodałem 21,5 l wody (źródlana, Biedronka)

 

Fermentacja burzliwa trwała niecałe 3 doby.

 

Butelkowanie: 19go sierpnia 2012 (44 butelki)

 

Przy tej Warce po raz pierwszy dokładnie odkażałem (piro) CAŁY sprzęt...

 

 

 

Warka IIa:

 

Piwo Wiśniowe domowe

 

Gęstwa + ~ 3litrów piwa z powyższej Warki

 

Do tego dodałem litr soku Wiśniowego + 5 litrów wody (źródlana, Biedronka)

 

Nastawione 14 sierpnia 2012

 

Butelkowanie 19go sierpnia 2012 (17 butelek)

 

(na przyszłość można dodać ciut więcej soku Wiśniowego - Stout się wyraźnie przebija)

 

 

Warka III:

 

Midland Mild Ale, z Brewkita Better Brew 1,8 kg

 

Nastawione 20 sierpnia 2012

 

1000g glukozy + 100g słód w proszku jasny

 

Dodałem 21,5 l wody (źródlana, Biedronka)

 

Ekstrakt początkowy 12 BLG

 

Butelkowanie: 2 września 2012 (44 butelki)

 

 

Warka IIIa:

 

Piwo Malinowe domowe

 

Gęstwa + ~ 3litrów piwa z powyższej Warki

 

Do tego dodałem 1,2 litra soku Malinowego +5 litrów wody (źródlana, Biedronka)

 

Nastawione 2 września 2012

 

Butelkowanie 12 września 2012 (19 butelek 0,4 l)

 

 

Warka IV:

 

Coopers Wheat, z Brewkita 1,7 kg

 

Nastawione 6 września 2012

 

Puszka 1,2l Jasny Ekstrakt Słodowy WES

 

Dodałem 21 l wody (źródlana, Biedronka)

 

Ekstrakt początkowy nie zmierzony...

 

Ekstrakt końcowy 2,5 BLG

 

Butelkowanie: 11 września 2012 (białe kapsle) - 43 butelki 0,5 l

 

Uwagi: BARDZO intensywna fermentacja burzliwa

 

 

Warka IVa:

 

Piwo Imbirowe domowe (z cynamonem i goździkami)

 

Gęstwa + ~ 2,5litra piwa z powyższej Warki

 

Do tego dodałem 1 litr soku Imbirowego z cynamonem i goździkami +5,5 litrów wody (źródlana, Biedronka)

 

Nastawione 11 września 2012

 

Butelkowanie 17 września 2012 (19 butelek 0,4 l)

 

 

Warka V:

 

Black Rock - WHISPERING WHEAT - 1,7kg

 

Nastawione 11 października 2012

 

Puszka Ekstrakt słodowy WES 1,2kg - PSZENICZNY

 

Dodałem 21 l wody (źródlana, Biedronka)

 

Ekstrakt początkowy nie zmierzony...

 

Ekstrakt końcowy 4,5 BLG

 

Butelkowanie: 17 października 2012 (białe kapsle) - 40 butelek 0,5 l

 

Uwagi: BARDZO intensywna fermentacja burzliwa. https://www.dropbox.com/s/z2dp6xzgkbhidwl/2012-10-12%2007.30.21.mp4

Po butelkowaniu butelka kontrolna PET nadmuchała się w przeciągu nocy...

 

 

Warka Va:

 

Piwo Imbirowe domowe (z cynamonem i goździkami)

 

Gęstwa + ~ 3,5litra piwa z powyższej Warki

 

Do tego dodałem 1 litr soku Imbirowego z cynamonem i goździkami +7 litrów wody (źródlana, Biedronka)

 

Nastawione 17 października 2012

 

Butelkowanie 24 października 2012 (26 butelek 0,4 l)

 

 

 

Warka VI:

 

Yorkshire Bitter (Better Brew) z Brewkita 1,8 kg

 

Nastawione 9 listopada 2012

 

Puszka 1,2l Jasny Ekstrakt Słodowy WES

 

Dodałem 21 l wody (źródlana, Biedronka)

 

Ekstrakt początkowy nie zmierzony...

 

Ekstrakt końcowy 2,8 BLG

 

Butelkowanie: 18 listopada 2012 (40 butelek 0,5 litra (kapsle 30 czerwone, 10 białe, oznaczone literą Y) plus 2 sztuki 0,5 l Grolsh)

 

 

Warka VIa:

 

Piwo Truskawkowe domowe

 

Gęstwa + ~ 3,5litra piwa z powyższej Warki

 

Do tego dodałem 880 ml syropu Truskawkowego Herbapol 5 litrów wody (źródlana, Biedronka)

 

Nastawione 18 listopada 2012

 

Butelkowanie 26 listopada 2012 (16 butelek 0,4 litra + 2 butelki litrowe IKEA)

 

 

Warka VII:

 

Muntons --- Wheat (pszeniczne) 1,8 kg --- Klasa Connoisseurs

 

Nastawione 21 stycznia 2013

 

Ekstrakt słodowy niechmielony w syropie JASNY - 1,7 kg

 

Dodałem 20 l wody (źródlana, Biedronka)

 

Ekstrakt początkowy 15 BLG

 

Ekstrakt końcowy

 

Butelkowanie: 25 styczeń 2013, 40 butelek 0,5 litra, kapsle złote

 

 

Warka VIIa:

 

Piwo o smaku Owoców leśnych

 

Gęstwa + ~ 3,5litra piwa z powyższej Warki

 

Do tego dodałem 880 ml syropu Owoce Leśne z Lidla, 5 litrów wody (źródlana, Biedronka)

 

Nastawione 25 stycznia 2013

 

Butelkowanie 5 luty 2013

 

Uwagi: NIGDY więcej soku z Lidla! To jakaś ściema, po fermentacji nadal słodki jak ulepek - wniosek prosty, słodzone słodzikiem;D

 

 

P.S.

Poniżej fotki z "ery BrewKitów" ;-)

post-4967-0-32481600-1360327104_thumb.jpg

post-4967-0-25438000-1360327105_thumb.jpg

post-4967-0-30959500-1360327106_thumb.jpg

post-4967-0-20501700-1360327107_thumb.jpg

post-4967-0-32665800-1360327108_thumb.jpg

post-4967-0-28960200-1360327109_thumb.jpg

post-4967-0-30136100-1360327110_thumb.jpg

post-4967-0-70898800-1360327111_thumb.jpg

post-4967-0-01875300-1360327113_thumb.jpg

post-4967-0-44108600-1360327114_thumb.jpg

Edytowane przez depesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, mogę tylko powiedzieć, że zaiste, depesza browary domowe są za*****te ! :)

 

Witam wszystkich, witaj depesz - nasiąkam tematem i niebawem z pewnością coś uważę :beer:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RAF - zaproszenie bezterminowo aktualne, wpadnij do mnie, uwaRZymy jakąś wareczkę, wypijemy drugą - a później będziesz już warzył u siebie, warunki wszak masz doskonałe, nie to co moje 49m2 ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakąś paczkę w styropianie mógłbyś nadać ;)

 

 

RAF - zaproszenie bezterminowo aktualne, wpadnij do mnie, uwaRZymy jakąś wareczkę, wypijemy drugą - a później będziesz już warzył u siebie, warunki wszak masz doskonałe, nie to co moje 49m2 ;-)

Edytowane przez rafknives

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No problemo, jutro u Grzesia warzymy drugą warkę zacieranego Pszeniczniaka i butelkujemy pierwszą - podeślę coś na spróbowanie;D

 

Poza tym w kwietniu będzie okazja się zobaczyć: http://festiwal-piwa.pl/ - będę u Rodziców, zapraszam :-)

 

 

Jakąś paczkę w styropianie mógłbyś nadać ;)

 

 

RAF - zaproszenie bezterminowo aktualne, wpadnij do mnie, uwaRZymy jakąś wareczkę, wypijemy drugą - a później będziesz już warzył u siebie, warunki wszak masz doskonałe, nie to co moje 49m2 ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie przed momentem odwiedził mnie Kurier (zdjęcie w załączniku do posta).

 

Kociołek z Lidla wersja 2.0 już stoi na moim biurku, po pracy pędzę do Castoramy dokupić zawór kulowy 1,2" i redukcję na 3,4", filtrator z oplotu zrobiony 3 tygodnie temu... :D

 

Później tylko przeróbka z http://www.brewuk.co....php?f=3&t=5997 i w sobotę warzenieeeee... :D

 

Już przebieram nóżkami z niecierpliwości! ;-D

post-4967-0-21056800-1360668503_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzę, jak mi wymienią kociołek...

 

Przywiozłem go do domu (do wysyłek podaję adres pracy, łatwiej skomunikować się z kurierem), oględziny w porządku, po podłączeniu - w miarę nagrzewania zaczynała pryskać emalia na bocznej ściance (około 1/3 wysokości od góry), i tak samo z siebie pryskało i się powiększało - po minucie wyłączyłem grzanie, bo nie było sensu, odprysk się powiększył do wielkości około 5 groszówki...

 

Ponoć mają wysłać kuriera, który odbierze uszkodzony gar, a przywiezie mi następny egzemplarz - jeśli faktycznie tak zrobią, będę zadowolony - o ile następny egzemplarz będzie sprawny....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ty to na sucho włączyłeś, bez wody? na co Ci taki duży zawór 3/4 ?

Edytowane przez josefik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no, oczywiście napełniłem wodą:D

 

Zawór nie 3/4, zawór 1/2 cala i redukcja na 3/4 - bo taki mam filtrator z oplotu.

 

Poza tym josefik dzięki za recepturę na Pszeniczne (pytałem parę miesięcy temu w Twoim wątku jak dopasować proporcje do mojego rozmiaru warki) - to było moje pierwsze i drugie zacieranie, odpowiednio 3 tygodnie temu i w zeszłą sobotę - właśnie powoli zabieram się do opisania tego w wątku, ale piwo już sprawdzone (przez parę osób), wyszło PYSZNE, brewkitowe się chowa!;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyekstrahuj, przedestyluj - a nóż jakiś rewolucyjny na skalę światową zamiennik chmielu uzyskasz;-)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warka #8 i #9 - pszeniczne wg Josefika

 

Po wielu miesiącach przygotowań (zarówno sprzętowych, jak i teoretycznych - nigdy w życiu nie spędziłem tyle czasu na forach internetowych) - przyszedł czas na pierwsze piwo zacierane.

 

Jako że bardzo lubię pszeniczniaki, już jakiś czas temu zacząłem się rozglądać za odpowiednią recepturą. W obserwowanym przeze mnie od jakiegoś czasu wątku Josefika w październiku zeszłego roku znalazłem przepis na ciekawie wyglądające pszeniczne. Podpytałem twórcę wątku o proporcje odpowiednie dla mojej planowanej wielkości warki (jego proporcje były na ok. 90 litrów) i zapisałem sobie skrzętnie całą recepturę.

 

Początkiem stycznia zamówione w Browamatorze składniki zostały zdeponowane u Kumpla, który dysponuje lepszymi warunkami lokalowymi (zwłaszcza las pod domem baaardzo przypadł do gustu mojemu psu;) i czekaliśmy na odpowiedni moment. Dogodna chwila pojawiła się w sobotę, 26go stycznia.

 

W miarę wcześnie, około dziesiątej pojawiłem się u Grzesia i wzięliśmy się do roboty.

 

Do 14 litrów wody, podgrzanej w Lidlowym kociołku do temperatury 55% wsypaliśmy:

 

- 3 kg słodu Pilzneńskiego

- 3,5 kg słodu pszenicznego

- 0,25 kg słodu karmelowego

 

Temperatura ustaliła się na poziomie około 41 stopni - podgrzaliśmy do 44 stopni i rozpoczęliśmy przerwę ferulikową.

Wg receptury Josefika miała ona trwać aż 100 minut - całkowicie inaczej niż w innych recepturach na pszeniczne, ale stwierdziliśmy, że skoro postanowiliśmy trzymać się tej receptury - będziemy się jej trzymać do końca! ;)

 

Podczas przerwy ferulikowej zacząłem zbierać pierwsze doświadczenia związane z procesem zacierania - głownie związane z utrzymaniem temperatury.

Po pierwsze - inaczej niż to sobie wyobrażałem, gar trzyma temperaturę całkiem dobrze, spada ona w bardzo wolnym tempie.

Po drugie - bezwładność temperaturowa grzałki jest dość spora, należy wyłączać ją jakieś 2 stopnie przed osiągnięciem żądanej temperatury.

 

W związku z powyższym kilkukrotnie temperatura podskoczyła około 2 stopnie powyżej zalecanego przedziału 44-45 stopni ;-)

 

Po stu minutach, które upłynęły w miłej atmosferze (degustacja naszych wcześniejszych brewkitowych 'dokonań') podgrzaliśmy zawartość gara do 67 stopni i rozpoczęliśmy drugą przerwę, która trwała 30 minut.

 

Następnie wykonaliśmy następną przerwę, również 30to minutową - w temperaturze 73 stopnie.

Jak Bozia przykazała wykonaliśmy próbę jodową - okazało się, że cała skrobia została przerobiona, próbka nie zmienia barwy - wygrzaliśmy więc całość w temperaturze 78 stopni (przez około 10 minut) i zabraliśmy się do filtrowania:D

 

W tym celu rondelkiem pracowicie przełożyłem cały młóto do fermentora z przykręconym filtratorem z oplotu (moje dzieło, wykonane 2 dni wcześniej). Po kilkunastu minutach, poświęconych na ułożenie się złoża rozpoczęła się filtracja - która poszła jak złoto, kranikiem musiałem ograniczać przepływ, aby nie filtrowało zbyt szybko.

 

Wysładzanie przeprowadziliśmy systemem ciągłym, na bieżąco uzupełniając zawartość fermentora-filtratora;) Uzyskaliśmy około 26 litrów brzeczki o BLG 17 - zbyt wysokie, postanowiliśmy rozcieńczyć PO gotowaniu (jako że gar warzelny ma ograniczoną pojemność).

 

Przystąpiliśmy do warzenia.

Już w trakcie podgrzewania brzeczki pojawiły się pierwsze problemy - grzałka się wyłączała, gar nie chciał grzać. Czyli sprawa prosta - omawiana w wielu wątkach na forum - obniżenie czujnika temperatury od dna gara... Ostrożnie przelaliśmy brzeczkę do fermentora, zdemontowaliśmy dno gara, dokonaliśmy niezbędnej przeróbki, ponownie napełniliśmy gar brzeczką - ufff, można zacząć grzanie ponownie...

 

Po jakimś czasie udało się uzyskać wrzenie (temperatura około 104 stopnie), tak więc po 20tu minutach gotowania (zaplanowanego na 90 minut) dodaliśmy go gara 10 gram chmielu Perle. Po następnych czterdziestu minutach...w domu zgasło światło. Włączenie korków pomogło tylko na chwilę, do momentu uruchomienia gara - które powodowało kolejne wywalenie korków. I znowu. I znowu...

Stwierdziliśmy, że te 30 minut (12 gram chmielu East Kent Goldings) przeprowadzimy metodą 'prawie' gotowania, trzymając całość gorącą pod pokrywką (mając cały czas nadzieję, że nie uzyskamy 'prawie' piwa;-)))

 

Jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy - odczekaliśmy te 30 minut (pod koniec dodając 25 dkg maltodekstryny) i wystawiliśmy gar z brzeczką na MRÓZ. A ten był siarczysty - minus 14 stopni. Niestety, dla brzeczki nie był on niczym wielkim - mimo częstego wychodzenia na dwór i mieszania w garze, chłodzenie szło OPORNIE - temperaturę 30 stopni osiągnęliśmy po dobrych dwu godzinach...

 

Później było już z górki - wniesienie gara do domu, whirpool, wężyk przy krawędzi gara i transfer brzeczki do fermentora - lejąc z wysoka, aby napowietrzyć naszą aromatyczną już brzeczkę. Rozcieńczyliśmy jeszcze całość ok 4roma litrami wody do gęstości 13 BLG, zadaliśmy uwodnione wcześniej drożdże - i mogłem jechać do domu! :D Po ponad 10ciu godzinach bardzo emocjonującej walki ;-D

 

Po paru dniach zabutelkowałem kilka butelek piwka (po rozcieńczeniu uzyskaliśmy zbyt dużo brzeczki jak na standardowy fermentor z BA, więc 4 litry odebrałem i fermentowałem w pięciolitrowej butli po wodzie mineralnej) i po następnych kilku pierwsza degustacja i wielka radość - jest LEPSZE niż z Brewkita! ;) Co było moim głównym celem. Potężna eksplozja goździków - zapewne wpływ długaśnej przerwy ferulikowej;D

 

Dwa tygodnie po pierwszym zacieraniu spotkaliśmy się ponownie, aby wykorzystać resztę składników - zamówiliśmy bowiem dwukrotną ich ilość.

W przerwach między mieszaniem zabutelkowaliśmy też to, co uwarzyliśmy dwa tygodnie wcześniej.

 

Cały proces tym razem przebiegał bez żadnych niespodzianek (Grzegorz dwa dni wcześniej naprawił gar - zrobiło się jakieś zwarcie na grzałce).

W całej recepturze zmieniliśmy tylko długości przerw - ferulikową skróciliśmy do 30 minut, co i tak jest wielkością przesadzoną w stosunku do innych receptur, ale co tam;) Tym razem też nie czekaliśmy na schłodzenie brzeczki - zostawiliśmy ją na noc, aby drożdże zadać rano.

 

Piwko z tej drugiej zacieranej pszenicznej warki do dziś wesoło bulgocze w fermentorze, a ja już nie mogę się doczekać soboty, kiedy to będę warzył następne piwo - tym razem u siebie w domu.

 

P.S.

To chyba najdłuższy wpis w historii tego forum?;-))))

post-4967-0-04910300-1360855973_thumb.jpg

post-4967-0-02513300-1360855974_thumb.jpg

post-4967-0-50230200-1360855975_thumb.jpg

post-4967-0-35936500-1360855976_thumb.jpg

post-4967-0-56889100-1360855977_thumb.jpg

post-4967-0-54031100-1360855978_thumb.jpg

post-4967-0-48151700-1360855979_thumb.jpg

post-4967-0-56262900-1360855980_thumb.jpg

post-4967-0-38710500-1360855981_thumb.jpg

post-4967-0-17945200-1360855982_thumb.jpg

post-4967-0-29214800-1360855997_thumb.jpg

post-4967-0-09451500-1360855998_thumb.jpg

post-4967-0-88098500-1360855998_thumb.jpg

post-4967-0-65554300-1360855999_thumb.jpg

post-4967-0-43149400-1360856000_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warka #10 - "Bladym Świtem" Pale Ale

 

W piątek wymieniono mi nieszczęsny kociołek a'la Lidl na nowy, dokonałem niezbędnych przeróbek (montaż zaworu kulowego, zamontowanie filtratora z oplotu oraz węża do zlewania, przeróbka elektroniki - gotowanie ciągłe powyżej 100°), co zajęło mi czas do późna...

 

Byłem tak nastawiony na sobotnie warzenie, że...nie mogłem spać ;)

Wstałem więc koło 7mej i zabrałem się do roboty;D

 

Do 12tu litrów wody, którą zalałem kociołek, wsypałem:

 

- 4 kg słodu pilzneńskiego (Strzegom)

- 20 dkg słodu karmelowego

 

Zawartość podgrzałem do 67° i utrzymywałem w tej temperaturze przez 45 minut.

Następnie wykonałem próbę jodową - kolor nie zmienił się, wynik negatywny, czyli pozytywnie ;-)

 

Podgrzałem całość do 76° i wygrzewałem przez 10 minut.

 

Następnie rozpocząłem filtrację.

Jako, że pierwsze pomiary wykazały słabą wydajność, postanowiłem nie wysładzać systemem ciągłym, a przyłożyć się trochę bardziej do tematu;)

Po zlaniu brzeczki przedniej dolałem do kociołka 8 litrów wody (78°), wymieszałem całość dokładnie, odczekałem 20 minut na ułożenie się złoża filtracyjnego - ponownie bardzo wolne filtrowanie (z zawróceniem pierwszych 4rech litrów filtratu).

Wysładzanie powtórzyłem.

 

Uzyskałem 24 litry brzeczki o gęstości około 9 BLG, po warzeniu zostało 19,5 litra (po uzupełnieniu na drugi dzień tym co odzyskałem z chmielin) o gęstości 10,5 BLG - przy zakładanym 12BLG...

 

Bardzo kiepska wydajność, jej przyczyną jest, jak mi się wydaje, słod pilzneński ze Strzegomia - jak informują inni w swoich wątkach, na ostatniej partii owego uzyskuje się kiepskie wyniki...

 

Wracając do mojej warki - chmieliłem szyszką, gotowanie 60 minut, 5 minut po zagotowaniu brzeczki dodałem 30 gram Marynki, 15 minut przed końcem gotowania 30 gram Lubelskiego.

 

Brzeczkę chłodziłem tymczasową chłodniczką z PEXu (dzięki Grzesiu!), chłodzenie z temperatury 105° do 25° zajęło 40 minut.

 

Następnie po przefiltrowaniu przez kociołek z zamontowanym na dnie filtratorem z oplotu, zlewając do fermentora ze sporej wysokości celem natlenienia, zadałem krem z połowy paczki uwodnionych drożdży Safale US-05.

 

Fermentor odezwał się miłym bulgotaniem jeszcze tego samego wieczoru - w załącznikach na jednym ze zdjęć piękna praca drożdży (fermentor otwarty celem dolania litra brzeczki odzyskanej z chmielin, dekantowanej w wysokich szklankach, przegotowanej i schłodzonej).

 

 

Edit: Panie i Panowie, mam pierwszą infekcję! ;) Pierwsze piwo przelewane na cichą - przy otwarciu fermentora (1 marca) celem rozlewu uderzył mnie kwaskowaty zapach, na powierzchni jakby przeźroczysta błonka.

 

Piwo co prawda zabutelkowałem (znajomi ze Szczecina wpadli na degustację z noclegiem i warzeniem nazajutrz;), butelkowanie miało być jedną z atrakcji) ale pewnie pójdzie w kanał...

post-4967-0-93419300-1361198127_thumb.jpg

post-4967-0-03612500-1361198129_thumb.jpg

post-4967-0-06957700-1361198130_thumb.jpg

post-4967-0-06340500-1361198131_thumb.jpg

post-4967-0-17990500-1361198132_thumb.jpg

post-4967-0-57568700-1361198133_thumb.jpg

post-4967-0-68946300-1361198134_thumb.jpg

post-4967-0-79120200-1361198135_thumb.jpg

post-4967-0-76616100-1361198136_thumb.jpg

post-4967-0-73830600-1361198137_thumb.jpg

Edytowane przez depesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O Chrystusie! Zanim zdecyduję się na pierwsze warzenie najpierw muszę się nauczyć posługiwać "browarową gwarą", wydłużyć dobę z 24 do min 32 godzin i na nowo oszacować budżet rodzinny ;)

Proces robi wrażenie, bez przeszkód można by dostosować specyfikacje i plany kontroli procesu z uwzględnieniem punktów krytycznych i charakterystyk kluczowych :D :D :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brzmi, jakbyś miał zamiar 'wyprodukować' koncerniaka - a fuj! ;-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brzeczkę chłodziłem tymczasową chłodniczką z PEXu (dzięki Grzesiu!), chłodzenie z temperatury 105° do 25° zajęło 40 minut.

 

Konieczna infestycja w chłodnicę z miedzi lub nierdzewki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się, jest konieczna i będzie, tyle że w tym miesiącu się mocno przeinwestowałem (kociołek, waga), a jeszcze mam narty w planach w weekend;)

 

Tak więc miedziana w planach, a póki co lepsza z pex niż żadna - ostatnia warka chłodzona tradycyjnie to ponad 2h przy mrozie -14 stopni;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warka #10 - "Bladym Świtem" Pale Ale po 4rech dniach fermentacji zeszła do 2,3 BLG.

 

Próbka po pomiarze spożyta;) Baaardzo przyjemna goryczka na języku, utrzymująca się do tej pory;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieję, że to male w jasnej bluzeczce, koło kociołka z Lidla (post nr16) :smilies: nie wciąga zacieru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehehe, prawie, prawie ;-)

 

Córa kumpla, baaaardzo zaangażowana, od rana nic tylko, że ona gotuje zupę - i nie ma zmiłuj! ;-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja ma 5 lat i też nie odpuściła, ale koło 22.00 padła i zaniosłem "zwłoki" do łóżeczka :smilies:; przy czym określa warzenie jako "eksperymenty taty"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×