Skocz do zawartości
karawela

Browar w Wojkówce k. Krosna

Rekomendowane odpowiedzi

Ja rozumiem że browamator dostarcza słody z Bambergu ale po co deprecjonować polskie słody? Dyskoteka też nie rokuje dobrze ale może to tylko słaby dziennikarz a nie słaby browar...

 

P.S. Karawela, mój tata pochodzi ze Starej Wsi, bywam co dwa miesiące :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Dla mnie gra. Jak sie zrobi ciepło (wiosennie i letnio), to będę miał tylko 15,8 km w weekendy door-to-door :D

Poza tym, artykuł ciekawy - zamiast opowiadać co zrobią i jak to będzie , chłopaki wzięli i zrobili :okey:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem ciekaw jaka kwota poszła na jego uruchomienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wyselekcjonowanym słodom można zrobić powtarzalne piwo. Używając słodów lokalnych nie jest to pewne, bo to w dużej mierze zależy od warunków uprawy i pogody. Wtedy piwo nie będzie miało takiego smaku czy charakteru. Dlatego na początku nie eksperymentujemy z lokalnymi surowcami. Kiedyś na pewno wyprodukujemy piwo lokalne, np. szyszkowe. Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo może to być produkt niepijalny

 

 

Dość ciekawa teza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu

Szyszki chmielu to tylko na reklamach

Przecież chmiel w szyszkach jest nadal dostępny, albo przespałem jakieś nowe rozwiązanie "rewolucji".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawych tez to tutaj jest dużo :)

 

"Każdy etap produkcji odbywa się na miejscu. Słód jest zgniatany w śrutowni - w ten sposób wydobywa się z niego aromat. Potem gotowana jest tzw. brzeczka, wtedy w odpowiednim czasie i w różnych proporcjach dodawany jest chmiel. Gotowanie, w różnych temperaturach, trwa od 70 do 80 minut."

 

"Zmieniliśmy recepturę czeskiego Pilznera pod nasze potrzeby, naszą warzelnię, dostosowaliśmy ją do twardości naszej wody. Dlatego tutaj jest niepowtarzalny, nigdzie takiego Pilznera się nie napijemy – zdradzają właściciele."

 

Ciekawe ile z tego jest dziennikarskiej ignorancji a ile niewiedzy rzemieślników :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe ile z tego jest dziennikarskiej ignorancji a ile niewiedzy rzemieślników :)

Stawiam że 99% z tych "rewelacji" to inwencja dziennikarzy. :ble:

Tak czy inaczej, trzymam kciuki za projekt. :):okey:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę zgrabniejszy artykuł o browarze z Wojkówki :

http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13359062,Piwo_warzone_na_miare__Dzis_rusza_pierwszy_w_regionie.html

 

"Jeśli znajdą się chętni, będziemy dowozić gości z Rzeszowa - dodaje piwowar" - dobry pomysł! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będąc w trakcie "dni otwartych" zakupiłem pilsa podwójnie chmielonego i amber lagera. Piwo rozlewane do litrowych butelek.

Pils okazał się mętny niczym wezbrane wody w Wisłoku na wiosnę, "podwójne chmielenie" dało mocną ale niestety nieprzyjemną ,długo pozostającą w ustach goryczkę. Mijają minuty i przemożna chęć przepłukania ust narasta. Niestety aromat chmielowy nie jest już tak wyraźny. Do tego wszystkiego jeszcze diacetyl.

Amber lager...cóż jedyne wspomnienie jakie mi pozostało to zapach kukurydzy konserwowej.

Generalnie miejsce i sam obiekt robi bardzo dobre wrażenie, chociaż odległość od Krosna czy drogi Krosno-Rzeszów może nieco zniechęcać do odwiedzin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co jeszcze mają aktualnie w ofercie? Mnie mówiono, że jest 5 piw do wyboru-mam mieć jutro albo w następnym tygodniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dojechała do mnie pszenica i pils. Na plus patent. Pszenica aktualnie na tapecie, kolor ok, ale mała pianka. Aromat chmielowo-pszeniczny, ostre trochę w smaku, bardziej złożone niż rześkie, goryczka widoczna i długa. Jest coś dziwnego w smaku. Brakuje orzeźwienia, lekkości, coś jest nie tak. Zobaczymy jaki będzie pils.

 

Pils okazał się i mętny i trawiasto, a nie pilznerowo gorzki, pijalny, orzeźwiający, ale szału brak. Może chłopaki się pospieszyli z przedsięwzięciem?

Edytowane przez Bogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dojechały kolejne: pils poprawiony, nie zachwyca, ale poprawny,

 

Pils podwójnie chmielony-bardzo dobry, mocno gorzki, wytrawny, radosny, bez zastrzeżeń-powinien być w stałej ofercie,

 

Milk Stout-aromat białej czekolady, jeszcze z tak czystym aromatem się nie spotkałem, w smaku troszkę pusto i wodniście, ale jak na styl, dobra robota, myślę, że temat będzie się rozwijał

 

Bamberg pszenica-niestety odgazowane było-bo do dupy patent z plastiku a nie ceramiczny i już przez drogę jak mi wieziono to piwo to już się ulatniał gaz, ale w smaku czuć było potencjał, przyjemnie wędzone, solidne.

 

Pszenica-dużo lepsza niż kiedyś, bardziej Weizen niż Hefe :)

 

Czekam na witbier i dunkel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×