Jump to content
Sign in to follow this  
Pierre Celis

[Piwny Garaż] Dwa podejścia do wędzonki

Recommended Posts

na dwa różne sposoby


Aromaty wędzone należą do jednych z moich ulubionych. Aczkolwiek kojarzących mi się raczej jednoznacznie: wędzony boczek, grill, torfowa szkocka whisky, papryczki chipotle. Generalnie wiadomo o co chodzi. Swoją drogą ostatnio nawet widziałem płynny ekstrakt wędzonki w jednym ze sklepów z gatunku „kuchnie świata”. Chyba się skuszę, tylko jeszcze nie wiem co z tym zrobię.


Wracając do meritum, tym razem wyciągnąłem ze składu dwa piwa wędzone. Oba niemieckie, ale to jedyny wspólny mianownik. Pierwsze pokazuje, że niektóre surowce są uniwersalne, drugie natomiast jest totalnym wyznacznikiem stylu, kanonem wręcz. No to jadziem z tym dymem.


Rittmayer Smokey George

smokey1-300x225.jpg

Piana: Taka sobie, dosyć szybko opada do 1cm dywanika i następnie cienkiego kożucha.

Barwa: Piękna i głęboka, jak dobrze wysezonowany mahoń. Klarowne.

Zapach: No, zasadniczo wiemy już dlaczego Smokey. Pachnie torfem, dymem torfowym, ogniskiem, lekko jakby paloną izolacją elektryczną, bakelitem. Słód do whisky, ale w piwie gra zupełnie inaczej niż w whisky. Bukiet dopełnia tło słodowej karmelowości i ciemniejsze słody.

Smak: W smaku wędzonka jest delikatniejsza niż w zapachu. Piwo jest akuratnie wysycone, na pierwszym planie oczywiście torfowość, dym, posmaki palone (nie ma to jak zwęglona kromka chleba z ogniska), lekka kwaskowatość z tego słodu. Wędzoność pozostaje na finiszu, ale nie męczy. Dodatkowo jest to skontrowane fajną karmelkowatością ze słodów. Pełne i sycące.

smokey2-225x300.jpg

Piwo jest naprawdę zacne. Bardzo fajnie przemyślane, ale trzeba przyznać, że jest z gatunku albo się pokocha albo nie. Jeżeli ktoś lubi mocno wędzone szkockie whisky, to polecam. Ja już wiem, że jeżeli pojawi się w którymś ze sklepów to kupię kilka butelek.



Schlenkerla Urbock Rauchbier

schlenkerla1-225x300.jpg

Piana: Kremowa, drobnopęcherzykowata. Szybko opada do dywanika.

Barwa: Palisander przebijający pod światło na ciemną wiśnię. Klarowne, bardzo ładne.

Zapach: wigilijny kompot z suszu, wędzone śliwki, wędzony boczek i szynka, lekka słodycz. Generalnie ukierunkowane na wędzoność, ale nie torfową. Buczyna.

Smak: Kolejne cholernie zbalansowane mimo, że dziwne i niestandardowe piwo. Oprócz wszystkich aromatów z zapachu mamy jeszcze słodową karmelowość i słodycz. Wysycenie jest na odpowiednim, średnim poziomie. Pełne.

Dla mnie jest to wyjątkowo pijalne i przyjemne piwo. Ale tak jak w pierwszym przypadku trzeba jednak być amatorem takich aromatów. Na pewno dla większej grupy odbiorców niż poprzednie, które ma jednak bardziej wymagający smak i aromat.


Wyświetl pełny artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...