Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • elroy

      Aktualizacja!   08.09.2017

      Strona w trakcie prac aktualizacyjnych. Wiele modułów może nie działać jeszcze poprawnie, podobnie jak z niektórymi tłumaczeniami. 
      Błędy, sugestie, pomoc w temacie: https://www.piwo.org/forums/topic/24536-nowa-wersja-piwoorg-sugestie-problemy-błędy/
      Proszę koniecznie użyć opcji: oznacz jako przeczytane (w prawej części forum, na górze i dole strony)  

Rekomendowane odpowiedzi

Pora sprzyja cięższym potrawom dlatego postanowiłem zamieścić poniższy przepis który jest rzadko spotykany w książkach kucharskich, znany głównie w Górach Świętokrzyskich i tam przekazywany z pokolenia na pokolenie. W 2009 został wpisany na listę produktów tradycyjnych jako Kugiel z Przedborza.

Idealne piwo do kugla to Porter i Stout :beer:

Skład:

4 kg. ziemniaków

15-20 dag. mąki

1,5-2 kg. mięsa, (żeberka, karkówka, golonka), można stosować zamiennie, wskazany mix.

2 cebule

2 jajka

2-3 ząbki czosnku

2 łyżeczki soli

pieprz i mielona papryka według uznania

smalec lub oliwa do natłuszczenia brytfany.

Przyrządzenie:

Mieso kroimy w kostkę, żeberka w paski. Ziemniaki utrzeć jak na placki ziemniaczane, podobnie cebulę iczosnek.

Wszysko wymieszać, dodać mięso, sól, pieprz, mąkę jajka, paprykę.

Całość wkładamy do brytwanny i pieczemy w piekarniku 3,5 godziny w temp. 175-180. Pierwsze 2 godziny pod przykryciem.

Gotowa potrawa powinna mieć konsystencję zbliżoną do placków ziemniaczanych.

Podawanie:

Gotową potrawę najlepiej przechowywać w lodówce,

porcję przed podaniem podgrzać pod przykryciem na patelni i

gorącą podawać z tartymi buraczkami i chrzanem.

Kugiel najlepiej smakuje odgrzewany, ale jeśli ktoś jest bardzo niecierpliwy może skosztować prosto po wyjęciu z pieca.

Edytowane przez lopusy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

dokładnie jakieś 4-5 cm, po wyjęciu z piekarnika kroi się jak ciasto, a jak podgrzewamy to warto na patelni rozdrobnić, podlać lekko wodą i dusić pod przykryciem

aż będzie gorące, można nawet lekko podsmażyć wszystko zależy od upodobań kulinarnych.

Co roku robię na Wielkanoc i wtedy jak sobie przypomnę jakie to dobre :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U nas na coś podobnego mówiło się tarciuch, jako mięso dawało się podsmażoną kiełbasę i boczekTarciuch najlepiej smakował podsmażony z dodatkiem śmietany :)

 

edit: tarciuch to chyba jednak co innego, bo tam się mąki nie dawało ;)

Edytowane przez Usiu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pochodzę spod Ostrowi Mazowieckiej, u nas też znany jest kugiel :) Teraz mieszkam w Białymstoku - to tylko 100 km odległości - a kugiel tu nieznany. Wszyscy mówią babka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jako mięso dawało się podsmażoną kiełbasę i boczekTarciuch najlepiej smakował podsmażony

ja nieraz na wierzch kładę plasterki boczku, smaczna i tłusta wariacja :)

to tylko 100 km odległości - a kugiel tu nieznany. Wszyscy mówią babka.

spotkałem się jeszcze z nazwą rejbak i chyba bugaj.

 

W Przedborzu ponoć kiedyś jak ludziska wypiekali chleb i ciasta na święta w piecach chlebowych to na noc już do wygaszonych wstawiali kugiel. Rano jak szli do kościoła to wszędzie nim pachniało, babcia mi opowiadała :)

Edytowane przez lopusy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Koło Sokołowa Podlaskiego mówią "babka", koło Ostrowi "kugel".

 

Matka jest z Kielc, ojciec był z Ostrowi. Jak się rodziny spotkały na wielkanoc, to o kugel był spór jak zrobić, po kielecku czy po mazowiecku.

 

Ja lubię na oba sposoby, u matki mam świętokrzyski, żona robi w wersji mazowieckiej. A win-win situation. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na jak zetrzeć ziemniaki? raczej grubo (wióry) czy cienko (miazga)?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na jak zetrzeć ziemniaki? raczej grubo (wióry) czy cienko (miazga)

cienko jak na placki ziemniaczane

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I odcedzić? czy nie trzeba?

jak ziemniaki puszczą dużo wody to tak, ale zazwyczaj nie odcedzam, mąka wszystko zagęści,

a reszta odparuje w piekarniku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra, dzięki.

Zaraz się zabieram za robienie tego kugla.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do kugla to kolega gdzieś słyszał ale chyba nie wie jak to się dokładnie robi :)Jedynie co mogę dodać to sam kugiel przykrywamy papierem do pieczenia i przykrywamy pokrywka zapobiegnie to dużemu wypieczeniu a kugiel będzie wilgotny. Zależy to tez od rodzaju ziemniaków z niektórych kugiel jest taki twardy ze można go kroić nożem inny ma konsystencje trochę mniej zwięzłą . Przepis sam w sobie ok ale jeśli chodzi o samo pieczenie to już inna bajka nigdy nie uzyskasz smaku jak z pieca chlebowego wiem coś o tym pochodzę z Radoszyc miejscowości 30 km od Przedborza a potrawa kugiel jest typowo żydowska potrawa trochę zmodyfikowana pod względem składu mięsa. Wiem ze w dzisiejszych czasach trochę ciężko ale najlepiej kugiel piec w piecu chlebowym wstawiając go na cała noc. Kugiel kiedy był pieczony na święta wielkanocne w piekarni w Radoszycach ludziska przynosili po kilka brytfanek lub garnczków (obecne ta tradycja niestety wymiera komercja ). Obecnie picze się go w piekarniku niestety ale smak kugla wydobywa się po kilku godzinach jak by to powiedzieć jak już dojdzie wiec najlepiej piec tak jak kolega opisał a później w piekarniku jakieś jakieś 4 godzinki temp około 50-70 stopni nie będzie on wtedy gorący ale zapewniam po wieloletnich próbach organoleptycznych smak o niebo lepszy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do kugla to kolega gdzieś słyszał ale chyba nie wie jak to się dokładnie robi :)

I może jeszcze nie wie jak smakuje :okey:

Każde święta i wakacje spędzałem w Przedborzu, nie kojarzę niestety Radoszyc.

Z tym piecem chlebowym to historia jak z piwem, lepsze z Browaru niż domowe, tylko kto w to uwierzy :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kaz    7

Teściu mój pochodzi z Rajgrodu ( między Grajewem a augustowem) i od niego przejąłęm nazwę rejbak a robimy go z mielonym mięsem i boczuniem :) niestety aktualnie odchudzam się intensywnie i nie dla mnie takie specjały :( Teściowa za to z Białegostoku i tam na to mówią babka ziemniaczana. U mnie w domu potrawa nie znana i nie robiona.

Edytowane przez kaz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to właśnie ten dzień kiedy przynajmniej raz w roku trzeba zrobić kugiel :)

(jeść dopiero pierwszego i drugiego dnia świąt.)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W lokalnych wariacjach zapiekanie potartych kartofli występuje praktycznie w całej Polsce. Nazwa 'rejbak" obecna jest również na Północnym Podlasiu w okolicach Knyszyna i Tykocina: tak na babkę ziemniaczaną mówi moja mama. Zawsze mnie to zastanawiało, bo ewidentnie ma to jakiś związek z niemiecki "reiben" czyli "trzeć". Natomiasy określenie "kugel" pochodzi z kulinarnej nomenklatury w ijdysz, jest tradycyjnym daniem kuchni żydowskiej, oczywiście bez dodatku np. żeberek i boczku :). Z tej kuchni może też iść wspomnienie o wstawianiu na noc do wygaszonego pieca: tak czyniono w piątkowy wieczór przed szabatem w żydowskich domach z czulentem, czyli specyficzną zapiekanką z kaszy, warzyw i gęsiego mięsa. W sobotę wyjmowało się i bez gotowania i palenia w piecu było co jeść. Kilka razy napotkałem na relacje o charakterystycznym zapachu dochodzącym z domów zamieszkałych przez rodziny żydowskie. Mógł w tej wersji występować i kugel, szczególnie wśród biedniejszych. W niektórych notkach czyta się o pracochłonności: w gruncie rzeczy robi się go dość szybko, długo trwa procedura zapiekania. Bezwzględnei najlepszy jest odsmażony następnego dnia. Wtedy nawet bez śmeitany smakuje świetnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Natomiasy określenie "kugel" pochodzi z kulinarnej nomenklatury w ijdysz, jest tradycyjnym daniem kuchni żydowskiej, oczywiście bez dodatku np. żeberek i boczku :).

właśnie tak, jak czytałem zamiast żeberek dodawano gęsine, nigdy niestety nie próbowałem takiej wariacji :)

Poniżej fragment ze strony cook-book:

"Kugiel, to przykład potrawy, która zadomowiła się w Łodzi i jej okolicach. Łódź, miasto czterech kultur, stało się tyglem smaków różnych narodowości. Kugiel jest typowym przykładem potrawy, której korzenie sięgają kultury innego narodu. Nazwa potrawy została spolszczona, a niektóre składniki zostały zamienione na inne, bardziej dostępne w łódzkich gospodarstwach. Przedbórz, to miasteczko w województwie łódzkim, położone nad rzeką Pilicą. Do II wojny światowej zdecydowaną większość mieszkańców stanowili Żydzi. W każdą sobotę przyrządzali swój kugel z dodatkiem gęsiny. W naczyniu zwanym gęślarką przez całą noc pyrkał na ogniu kugel. Polacy, zgodnie ze swoim gustem, zamienili gęsinę na wieprzowinę. W kociołkach pyrkały żeberka, golonki i ziemniaki. W Przedborzu pieczenie kugla stało się tradycją i do dnia dzisiejszego zapach zapiekanej potrawy roznosi się po okolicach.

W maju 2009 r. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wpisało Kugiel z Przedborza na listę produktów tradycyjnych woj. łódzkiego."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Coś bardzo podobnego w moich okolicach nazywa się Żebroczka.

Wyżej w górach wariacja ze śnietaną zwą Kubuś.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Coś bardzo podobnego w moich okolicach nazywa się Żebroczka.

Wyżej w górach wariacja ze śmnietaną zwą Kubuś.

Ha, znaczy z mięsem z wędzonych żeberek. A co do jedzenia ze śmietaną, to gorąco popieram, niezależnie od wkładu mięsnego.

Z perwersji bardzo lubię zarówno do babki jak i do placków ziemniaczanych dodać nieco tartej cukinii. Łagodzi sprawę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ha, znaczy z mięsem z wędzonych żeberek. A co do jedzenia ze śmietaną, to gorąco popieram, niezależnie od wkładu mięsnego.

 

Żebroczki z wędzonymi żeberkami jeszcze nie robiłem. W Wiśle dajemy czorne szpyrki , skwarki i okazyjnie boczek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×