Skocz do zawartości
spokojny

Stopnie wtajemniczenia

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

od jakiegoś czasu czytam posty na forum ale nie udało mi się trafić na wątek opisujący jak stopniowo podnieść swoje kwalifikacje i jakość uwarzonego trunku. Tzn. wiadomo, że najłatwiej zacząć od brewkita a najbardziej zaawansowane jest własnoręczne śrutowanie, zacieranie i chmielenie ale co pomiędzy?

Mi nasuwa się taka kolejność:

1. Brewkit,

2. Brewkit + enhancer + ewentualne dodatkowe chmielenie,

3. Ekstrat słodowy i samodzielne chmielenie (gdzieś czytalem, że można chmielić część objętości jak sie nie ma wystarczajaco wielkiego gara),

4. Zacieranie i chmielenie.

 

Dodam, że do tej pory nastawiłem 4 brewkity, które wyszły chyba poprawnie (Real Ale, Irish Stout, Pilsner i IPA). Nie mam jednak wystarczająco dużego garnka do zacierania i teraz też za bardzo miejsca na kompletowanie całości sprzętu.

 

W związku z tym chciałbym poprosić bardziej doświadczonych kolegów o opinie i podpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć!

Teraz najsprawniej będzie Ci przejść na warki z ekstraktów, możesz chmielić mniejsze ilości, jeżeli nie masz odpowiedniego garnka. W Twoim przypadku zostawiłbym już brewkity, bo więcej z nich nie wyciśniesz. Na ekstraktach da się zrobić całkiem przyzwoite piwa, tylko niestety finansowo wychodzą drogo.

 

ps:

W związku z tym chciałbym poprosić bardziej doświadczonych kolegów o opinie i podpowiedzi.

 

Na forum są również koleżanki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo miejsca nie potrzeba, a gar dorwiesz za <100 zł (emalia ~40l). Ja osobiście polecam przejść do zacierania, większa frajda. Śrutować od razu nie musisz, można kupować zestawy / słody ześrutowane. Miejsce to Ci będzie w zasadzie potrzebne tylko do trzymania garnka i surowców (słodów).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne. Mam mniej warek od ciebie (z tego co piszesz) a jestem na wyższym stopniu wtajemniczenia... Jak to możliwe?

Ja myślę, że oprócz zacierania, chmielenia, są inne ważne czynniki. Jak ci wychodzi ze sterylnością, fermentacją, rozlewem.

 

Nie ma nic trudnego w zacieraniu, chyba, że receptury bardziej wymyślne. Ja zupełnie bez doświadczenia z piwowarstwem, rozpocząłem od zacierania. Znalazłem prosty przepis, zacieranie jednotemperaturowe i nie było problemu.

 

Jeżeli twoim problemem jest tylko garnek, to niestety, trzeba jakiś zakupić. Ja kupiłem stalowy na alledrogo za 250 zł, o pojemności 33 litrów. Jestem z niego zadowolony, oprócz piwka, posłużył mi w innych celach.

Jeżeli narzekasz na brak miejsca, to gdzie trzymasz fermentor? Bo mi to wchodzi wszystko do gara, pokrywki na tym, miejsca to to zajmuje mniej więcej tyle, ile własnie fermentor (trochę więcej, ale nieznacznie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć!

Teraz najsprawniej będzie Ci przejść na warki z ekstraktów, możesz chmielić mniejsze ilości, jeżeli nie masz odpowiedniego garnka. W Twoim przypadku zostawiłbym już brewkity, bo więcej z nich nie wyciśniesz. Na ekstraktach da się zrobić całkiem przyzwoite piwa, tylko niestety finansowo wychodzą drogo.

 

ps:

W związku z tym chciałbym poprosić bardziej doświadczonych kolegów o opinie i podpowiedzi.

 

Na forum są również koleżanki :)

 

Mój błąd! Kolezanki oczywiście też poproszę o opinie :)

Dokładnie o tym myślalem ale dzisiaj gość w sklepie mnie zmylił bo powiedział, że nie słyszał, zeby ktoś tak robił.

Nie wiem tylko dlaczego piszesz, że wychodzi znacznie drożej? Kit 65 zł a ekstrakt Coopersa 52zł, Biowinu 37zł plus chmiel - zapomniałem czegoś uwzględnić?

 

"Dużo miejsca nie potrzeba, a gar dorwiesz za <100 zł (emalia ~40l). Ja osobiście polecam przejść do zacierania, większa frajda. Śrutować od razu nie musisz, można kupować zestawy / słody ześrutowane. Miejsce to Ci będzie w zasadzie potrzebne tylko do trzymania garnka i surowców (słodów)."

 

Wiedziałem, ze taka opinia się pojawi :) ale ze względu na wrodzoną ostrożnośc i brak wiary we własne siły wolałem do tego dojśc krok po kroku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma nic trudnego w zacieraniu, chyba, że receptury bardziej wymyślne

Niema wymyślnych receptur, są tylko odpowiednie pod dany gatunek piwa ;)

Znalazłem prosty przepis, zacieranie jednotemperaturowe i nie było problemu.

Nie wszystko da się bądź nie powinno się robić "jednotemperaturowo" Edytowane przez lolo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacieram jak mam czas. Jak czasu brakuję ekstrakt słodowy jasny WES 12,5 kg za 129 pln, samodzielne chmielenie i z jednego kanistra 3 warki po 22 litry...

Edytowane przez AG1929

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niema wymyślnych receptur, są tylko odpowiednie pod dany gatunek piwa ;)

 

Ok :)

Nie wszystko da się bądź nie powinno się robić "jednotemperaturowo"

 

O tym wiem, ale pisałem to w sensie: "Nie ma co się bać zacierania, a jeśli już, to dobrze spróbować jednotemperaturowo" :)

Wiedziałem, ze taka opinia się pojawi :) ale ze względu na wrodzoną ostrożnośc i brak wiary we własne siły wolałem do tego dojśc krok po kroku.

 

A w mojej opinii krok po kroku można dochodzić przy tworzeniu własnych receptur. Oczywiście, każdy ma swoją metodę. Rzucanie się na głęboką wodę nie jest takie złe chyba, że to woda za głęboka i się w tym wszystkim tonie. Ja przed pierwszym warzeniem z zacieraniem miałem mnóstwo obaw, teraz pewność siebie wzrosła i tak człowiek czuje, że jakoś to będzie.

Oczywiście każdy obiera inną drogę i dobrze, świat byłby nudny, gdyby ludzie działali tak samo. Jak nie masz dużego gara, to nie ma sensu próbować na siłę, lepiej spokojnie poczekać na to, aż wygospodarujesz środki i miejsce. Za ten czas możesz doskonalić sztukę sprawnego unikania wszelkich infekcji, przyda się na pewno.

Samych udanych warek życzę:)

Edytowane przez Slonx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć!

Teraz najsprawniej będzie Ci przejść na warki z ekstraktów, możesz chmielić mniejsze ilości, jeżeli nie masz odpowiedniego garnka. W Twoim przypadku zostawiłbym już brewkity, bo więcej z nich nie wyciśniesz. Na ekstraktach da się zrobić całkiem przyzwoite piwa, tylko niestety finansowo wychodzą drogo.

 

ps:

W związku z tym chciałbym poprosić bardziej doświadczonych kolegów o opinie i podpowiedzi.

 

Na forum są również koleżanki :)

 

Mój błąd! Kolezanki oczywiście też poproszę o opinie :)

Dokładnie o tym myślalem ale dzisiaj gość w sklepie mnie zmylił bo powiedział, że nie słyszał, zeby ktoś tak robił.

Nie wiem tylko dlaczego piszesz, że wychodzi znacznie drożej? Kit 65 zł a ekstrakt Coopersa 52zł, Biowinu 37zł plus chmiel - zapomniałem czegoś uwzględnić?

 

"Dużo miejsca nie potrzeba, a gar dorwiesz za <100 zł (emalia ~40l). Ja osobiście polecam przejść do zacierania, większa frajda. Śrutować od razu nie musisz, można kupować zestawy / słody ześrutowane. Miejsce to Ci będzie w zasadzie potrzebne tylko do trzymania garnka i surowców (słodów)."

 

Wiedziałem, ze taka opinia się pojawi :) ale ze względu na wrodzoną ostrożnośc i brak wiary we własne siły wolałem do tego dojśc krok po kroku.

 

Ekstrakt za 52 to jakieś nieporozumienie! W HB masz jasnego bruntala za 27 zł. Czyli 2 puszki=54zł. Chmiel ok 10zł musisz jeszcze kupić paczuszke drożdży 10-15 zł. Wychodzi razem poniżej 80 zł. Zacierane wyjdzie dużo taniej. Najdroższa jest wersja z brewkita.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zacieraj, zacieraj, zacieraj....................... :D to jak gotowania kaszki manny dla dziecka, tylko garnek trochę większy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz zabrać się za samodzielne chmielenie ekstraktu to wystarczyłby garnek w okolicach 15l - rozpuszczasz ekstrakty w mniejszej ilości wody niż docelowa, chmielisz a potem uzupełniasz wodą podczas przelewania do fermentora (przy okazji chłodząc). Ale jeśli miałbyś kupować garnek to lepiej od razu kupić 30l, albo poszukać elektrycznego kociołka (na Allegro pojawiają się w cenach 120-150zł).

Zacieranie wcale nie jest takie trudne, to wszystko tylko brzmi groźnie gdy się o tym czyta, ale nic na siłę, jeśli nie czujesz się pewnie.

A co do miejsca to jeśli rzeczywiście chcesz warzyć piwo to miejsce się znajdzie, nawet w niedużym mieszkaniu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie stopnie wtajemniczenia? Zrób jedną warkę z zacieraniem i nie będziesz chciał nawet myśleć o innej metodzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy zacieranie jest tańsze? Nie do końca. Kupując ekstrakt słodowy jasny WES w hurtowni za 129 pln mogę w jeden wieczór uwarzyć 66 litrów piwa. W garnek 30l wlewam cały ekstrakt ( około 10 litrów) i dodaje 15 litrów wody. Chmiele potrójną ilością, rozlewam do trzech fermentatorów, dodaję wodę mineralną i każde zadaję drożdżami. Koszt ok 190 pln ( 129 ekstrakt+28,5 drożdże+15 chmiel+15 woda mineralna) za 66 litrów piwa. Jedna warka 63 pln. Smak powtarzalny. Zacieranie wyjdzie ok 30 pln, ale trzy wieczory przy tym samym garnku i trzykrotne zużycie energii ( u mnie prąd ).

Warzę tak i tak, ale kosztów bym nie wyliczał, bo są podobne.

Edytowane przez AG1929

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak tylko nie każdy ma duże spożycie że by robić 66L takiego samego piwa,niby można do każdego wiadra inne drożdże i każde inaczej nachmielić ale też czasochłonne i sajgon z przelewaniem

czyli jedna warka prawie 63zł ,za 190 to zacieranych bym zrobił 5 albo i może 6 jest jeszcze opcja na 3 po 22-24Blg

 

Warzę tak i tak, ale kosztów bym nie wyliczał, bo są podobne.

na pewno nie,a jeśli tak to piwo nieporównywalne

Edytowane przez Gawon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacieram jak mam czas. Jak czasu brakuję ekstrakt słodowy jasny WES 12,5 kg za 129 pln, samodzielne chmielenie i z jednego kanistra 3 warki po 22 litry...

Gdzie to taka atrakcyjna cena?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak tylko nie każdy ma duże spożycie że by robić 66L takiego samego piwa,niby można do każdego wiadra inne drożdże i każde inaczej nachmielić ale też czasochłonne i sajgon z przelewaniem

czyli jedna warka prawie 63zł ,za 190 to zacieranych bym zrobił 5 albo i może 6 jest jeszcze opcja na 3 po 22-24Blg

 

Warzę tak i tak, ale kosztów bym nie wyliczał, bo są podobne.

na pewno nie,a jeśli tak to piwo nieporównywalne

Na pewno tak. Warzę piwo dla siebie i z ekstraktu bardzo mi smakuje, a to najważniejsze. Co dla Ciebie jest smaczne, nie musi być smaczne dla mnie. Koszty są porównywalne, bo raz gotując 30l płynu w garze wychodzi dużo taniej niż trzy razy. Do tego dochodzą zarwane noce, bo zacieram przynajmniej kilka godzin, a z ekstraktu po 2-3 h mam koniec. A małe dzieci rano wstają ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

od jakiegoś czasu czytam posty na forum ale nie udało mi się trafić na wątek opisujący jak stopniowo podnieść swoje kwalifikacje i jakość uwarzonego trunku. Tzn. wiadomo, że najłatwiej zacząć od brewkita a najbardziej zaawansowane jest własnoręczne śrutowanie, zacieranie i chmielenie ale co pomiędzy?

Mi nasuwa się taka kolejność:

1. Brewkit,

2. Brewkit + enhancer + ewentualne dodatkowe chmielenie,

3. Ekstrat słodowy i samodzielne chmielenie (gdzieś czytalem, że można chmielić część objętości jak sie nie ma wystarczajaco wielkiego gara),

4. Zacieranie i chmielenie.

 

Dodam, że do tej pory nastawiłem 4 brewkity, które wyszły chyba poprawnie (Real Ale, Irish Stout, Pilsner i IPA). Nie mam jednak wystarczająco dużego garnka do zacierania i teraz też za bardzo miejsca na kompletowanie całości sprzętu.

 

W związku z tym chciałbym poprosić bardziej doświadczonych kolegów o opinie i podpowiedzi.

 

A ja myślę, że to są poprostu różne drogi do osiągnięcia celu, jakim jest picie dobrego piwa w domu. Jedni chcą mieć większy wpływ na proces produkcji, innym zależy poprostu na zrobienia piwa samemu, nie ważne w jaki sposób ;).

Pozdro!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie zacieram warkę jubileuszową na 60 urodziny mojego kochanego staruszka. Przyjemność zacierania wielka, ale z ekstraktu i tak nie zrezygnuje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy zacieranie jest tańsze? Nie do końca. Kupując ekstrakt słodowy jasny WES w hurtowni za 129 pln mogę w jeden wieczór uwarzyć 66 litrów piwa. W garnek 30l wlewam cały ekstrakt ( około 10 litrów) i dodaje 15 litrów wody. Chmiele potrójną ilością, rozlewam do trzech fermentatorów, dodaję wodę mineralną i każde zadaję drożdżami. Koszt ok 190 pln ( 129 ekstrakt+28,5 drożdże+15 chmiel+15 woda mineralna) za 66 litrów piwa. Jedna warka 63 pln. Smak powtarzalny. Zacieranie wyjdzie ok 30 pln, ale trzy wieczory przy tym samym garnku i trzykrotne zużycie energii ( u mnie prąd ).

Warzę tak i tak, ale kosztów bym nie wyliczał, bo są podobne.

 

Może i sa podobne, ale tracisz frajdę z zacierania, czy nawet komponowania receptury ;).. No i tak do konca nie masz pelnej kontroli nad swoim piwem, bo nie wiesz, czy ekstrakt byl robiony na wytrawnie, czy na słodko.. Mi juz nie chce sie zająć się ekstraktami, ktore mi zostały, odkad zacząłem zacierać.. Ale fakt, po drodze wtajemniczania się w tajniki piwowarstwa mozna nachmielic jakis ekstrakt, po to, żeby wiedzieć, jak wygląda chmielenie.. Piwka moga nawet wyjść dobre, ale moim zdaniem nijak sie ma chmielony ekstrakt do zatartego piwa..

Edytowane przez korek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno tak. Warzę piwo dla siebie i z ekstraktu bardzo mi smakuje, a to najważniejsze. Co dla Ciebie jest smaczne, nie musi być smaczne dla mnie.

 

Jeśli warzysz jakieś proste piwo o banalnym skladzie, to tak, ekstrakt jest ok, ale jeśli chcesz uwarzyć coś bardziej złożonego, to sprawa się komplikuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie czytacie ze zrozumieniem. Piwo, które 'warzę' z ekstraktu bardzo mi smakuje i pozwala zaoszczędzić czas. Zacieram jak czas i...żona pozwoli...ekstrakt, żeby było co popijać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy zacieranie jest tańsze? Nie do końca. Kupując ekstrakt słodowy jasny WES w hurtowni za 129 pln mogę w jeden wieczór uwarzyć 66 litrów piwa. W garnek 30l wlewam cały ekstrakt ( około 10 litrów) i dodaje 15 litrów wody. Chmiele potrójną ilością, rozlewam do trzech fermentatorów, dodaję wodę mineralną i każde zadaję drożdżami. Koszt ok 190 pln ( 129 ekstrakt+28,5 drożdże+15 chmiel+15 woda mineralna) za 66 litrów piwa. Jedna warka 63 pln. Smak powtarzalny. Zacieranie wyjdzie ok 30 pln, ale trzy wieczory przy tym samym garnku i trzykrotne zużycie energii ( u mnie prąd ).

Warzę tak i tak, ale kosztów bym nie wyliczał, bo są podobne.

Mając większy gar można jednorazowo zrobić prawie 100l, przy zacieraniu masz większy wybór stylów piwa

Edytowane przez anteks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy zacieranie jest tańsze? Nie do końca. Kupując ekstrakt słodowy jasny WES w hurtowni za 129 pln mogę w jeden wieczór uwarzyć 66 litrów piwa. W garnek 30l wlewam cały ekstrakt ( około 10 litrów) i dodaje 15 litrów wody. Chmiele potrójną ilością, rozlewam do trzech fermentatorów, dodaję wodę mineralną i każde zadaję drożdżami. Koszt ok 190 pln ( 129 ekstrakt+28,5 drożdże+15 chmiel+15 woda mineralna) za 66 litrów piwa. Jedna warka 63 pln. Smak powtarzalny. Zacieranie wyjdzie ok 30 pln, ale trzy wieczory przy tym samym garnku i trzykrotne zużycie energii ( u mnie prąd ).

Warzę tak i tak, ale kosztów bym nie wyliczał, bo są podobne.

 

Może i sa podobne, ale tracisz frajdę z zacierania, czy nawet komponowania receptury ;).. No i tak do konca nie masz pelnej kontroli nad swoim piwem, bo nie wiesz, czy ekstrakt byl robiony na wytrawnie, czy na słodko.. Mi juz nie chce sie zająć się ekstraktami, ktore mi zostały, odkad zacząłem zacierać.. Ale fakt, po drodze wtajemniczania się w tajniki piwowarstwa mozna nachmielic jakis ekstrakt, po to, żeby wiedzieć, jak wygląda chmielenie.. Piwka moga nawet wyjść dobre, ale moim zdaniem nijak sie ma chmielony ekstrakt do zatartego piwa..

 

Ja, obecnie robie z ekstraktów. Nie mam możliwości zacierania z różnych względów i jeszcze długo nie będę miał. Piwa z ekstraktów jeśli sa dobrze zrobione nie ustępują niczym zacieranym i podejrzewam że nikt, no może prawie nikt sie nie zorientuje jak były zrobione. Na pewno jest mniejsze pole manewru jesli chodzi o style. Ale można sie pobawić mieszając różne ekstrakty. Z mojego punktu widzenia nie ma znaczenia jak był zacierany ekstrakt . Ważne jest by był dobrej jakości.Stosuję sprawdzone ekstrakty takie jak Bruntal, WES, czasem Mistr Sladek. Inne też stosowałem, np. Coopers, Muntons jednak cena tych ostatnich powala, a jakość jest porównywalna z Bruntalem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×