Jump to content

Rzadki zacier = lepsza wydajność


coder
 Share

Recommended Posts

W ostatniej warce po raz pierwszy zastosowałem rzadki zacier 1:4, podobno tradycyjny dla niemieckich browarów. Okazało się, że zanotowałem spory i nieoczekiwany wzrost wydajności - zbadałem sprawę i okazuje się, że tak ma być, wielu piwowarów obserwuje to zjawisko, polecam wypróbowanie.

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

Jaka wydajnośc browaru uzyskałeś?

Ja z natury sknery śrutuję na makę w warce #5 (jeszcze nie opisana) z tego co pamiętam uzyskałem wydajność ok 74%.

Link to comment
Share on other sites

Też to właśnie zauważyłem.

Normalnie używam ok 17,5l wody na 5,2kg-wydajność ok. 60-65% i wtedy na ogół wszyscy wysładzają na maxa.

Raz dodałem za dużo wody, bo za bardzo mi się podgrzało i wyszło coś 20l też na 5,2kg i wydajność od razu podskoczyła o 5%.

Kolejna warka dam ok 22l czy nawet 24 i zobaczy się. :(

Link to comment
Share on other sites

A jak się liczy po amerykańsku?

Mnie to liczy Beersmith, dla każdego słodu jest inaczej, np. pils ma ekstraktywnośc maksymalną 80%, a żytni 70%.

Jak zrobię warkę ze 100% pilsa i uzyskam 80%, to jest wydajnośc 100 procentowa, więcej się nie da.

A jak mam pół na pół żytni i pils i uzyskam 75%, to znowu mam wydajność 100%, bo miałem gorsze słody i to trzeba wziąć pod uwagę.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam browar ustawiony na 70%' date='[/quote']

Jak się ustawia browar i którym pokrętłem? :(

:)

Na serio to wydajność się reguluje trzema pokrętłami:

- przy śrutowniku - im drobniej tym wieksza wydajność

- przy zacieraniu - im dłużej i (jak się okazuje) bardziej rozrzedzone tym więcej

- przy wysładzaniu - im więcej tym więcej, i ciągłe jest lepsze od wsadowego (batch sparge)

 

Ja teraz idę w tym kierunku, żeby 2 pierwsze pokrętła wykorzystać na maxa, a ograniczać wysładzanie, które jak mi się wydaje jest potencjalnie najbardziej szkodliwe dla piwa. I najbardziej pracochłonne, ale to inna sprawa.

Link to comment
Share on other sites

Na serio to wydajność się reguluje trzema pokrętłami:

- przy śrutowniku - im drobniej tym wieksza wydajność

- przy zacieraniu - im dłużej i (jak się okazuje) bardziej rozrzedzone tym więcej

- przy wysładzaniu - im więcej tym więcej, i ciągłe jest lepsze od wsadowego (batch sparge)

 

Ja teraz idę w tym kierunku, żeby 2 pierwsze pokrętła wykorzystać na maxa, a ograniczać wysładzanie, które jak mi się wydaje jest potencjalnie najbardziej szkodliwe dla piwa. I najbardziej pracochłonne, ale to inna sprawa.

Ja to wszystko wiem. Tylko nie podoba mi się zwrot "mam browar ustawiony na 70%". Słowo ustawiony wyjątkowo mi tu nie pasuje. Wynikało by, że masz jakieś pokrętło i ustawiasz 70%. I te 70% jest najważniejszą wielkością, która jest pilnowana w browarze.

 

A przecież tak nie jest.

Link to comment
Share on other sites

A jak się liczy po amerykańsku?

Wyjaśnie jak to liczą w UK, ale podobnie robią to w USA (tylko zamiast litrów i kg używają innych jednostek :) ).

Trzeba znać parametr słodu extract (LDK, czyli l?/kg ). (przeważnie w okolicach 310) następnie mnożymy to przez ilość słodu użytego do warzenia.

Na przykład 3,7kg*310=1147, czyli potencjalna ilość ekstraktu w słodzie. Następnie mierzymy gęstość i objętość brzeczki i odczytujemy wartość ( np 1.044 i powiedzmy 20 litrów) i mnożymy końcówka z gęstości i ilość litrów 44 * 20 = 880. Teraz dzielimy 880 / 1147 = 0,77 ,czyli 77%

Edited by Makaron
Link to comment
Share on other sites

W ostatniej warce po raz pierwszy zastosowałem rzadki zacier 1:4, podobno tradycyjny dla niemieckich browarów. Okazało się, że zanotowałem spory i nieoczekiwany wzrost wydajności - zbadałem sprawę i okazuje się, że tak ma być, wielu piwowarów obserwuje to zjawisko, polecam wypróbowanie.

Przy piwach 12-15 blg się zgodzę bo też od dłuższego czasu warzę 1:3,5 lub rzadszy. Zresztą tak zalecano kiedyś 1:3-3,5. Przy piwach mocnych dopellbock, czy porter 18-22 blg to już trudniej uzyskać przy takim rozcieńczeniu. JK

Link to comment
Share on other sites

W ostatniej warce po raz pierwszy zastosowałem rzadki zacier 1:4, podobno tradycyjny dla niemieckich browarów. Okazało się, że zanotowałem spory i nieoczekiwany wzrost wydajności

Hmm... przyznaję, że myślałem (a może gdzieś czytałem), tzn, że właśnie im gęściej tym łatwiej enzymom pracować. Oczywiście do pewnego momentu.

W domu zacieram z reguły przy gęstości ok 1:2,6-2,8 a wydajność dostaję około 70-73%.

Przy 1:4 sporo mniej trzeba też wysładzać, to by sugerowało, że mniej się wypłucze słodkiego.

 

Hmm... właściwie to tą teorię można by sprawdzić przy dzisiejszym warzeniu. Jest duży garnek i mała warka. OK... zmieniam w planie stosunek słodu do wody z 1:3 na 1:4. :)

Ale to i tak będzie pierwsza warka na tym słodzie więc nie będziemy mieli punktu odniesienia czy poprawiło to wydajność czy nie.

Link to comment
Share on other sites

Aż tak dobrze to nie mam :) Mieszam z wodą i zamykam lodówke, obkładam kocami i zostawiam na 15 minut. Po tym czasie już łatwiej coś przemieszac. Nie jest aż takie gęste. Scukrzone jest po ok 30 minutach. Ale dla pewności czekam pełną godzine.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.