Skocz do zawartości
Pierre Celis

[Lepsze piwo] LATAJĄCY BROWAR REWOLUCJONIZUJE CZECHY

Rekomendowane odpowiedzi

Zmiany, które zachodzą u nas nie obce są również Czechom. W poprzednim roku powstał tam browar kontraktowy Nomad. Sam nazywa się latającym browarem, gdyż nie tyle dzierżawi warzelnię w jednym konkretnym browarze, ile jak ptak fruwa od jednego do drugiego. Nomad to nikt inny, tylko koczownik, wędrowiec bez stałego miejsca zamieszkania. A nomadem tym jest Honza Kočka, który doskonale dał się poznać jako piwowar czeskiego Kocoura. Wypróbował on już kilka warzelni. Warzy trochę tu, trochę tam. Może kiedyś przyfrunie do Polski? A na razie przyleciały jego piwa. We wrocławskiej Drink Hali widziałem w sumie 4 piwa z Nomada. Black Hawk był ok. 2 miesięcy temu. Ostatnio natomiast Pelikan, Karel i Easy Rider.

Nomad+Easy+Rider+Nomad+Pelikan.JPG

Nomad+Pelikan.JPGPelikan uwarzony został w Brevnovskem klasternim pivovaru Sv. Wojtecha w Pradze we współpracy z Darronem Welchem z Browaru Pelican w stanie Oregon/USA. Parametry tego piwa są mocno wyśrubowane: alkohol 7,8%, IBU 100!!! Wydawało by się, że taka goryczka mogłaby masakrować język i podniebienie. Ale nie - piwo to jest świetnie zrównoważone, gładkie, słód idealnie kontruje goryczkę, nie dając jej poszarżować. Z drugiej strony piwo jest goryczkowe, mocno goryczkowe, ale w posmaku goryczka ta nie jest długa i świetnie współgra z nutami słodowymi. Myślę, że ważne w tym piwie jest dobre nagazowanie. Nie jest przesadzone, ale też nie ma go mało, bo piwo robiło by się zbyt ciężkie. W aromacie królują nuty żywiczne, iglaste, mchu i łąki pokrytej rosą o poranku i otoczonej drzewami iglastymi. Takie miałem skojarzenia. W nosie kręci jeszcze dojrzałe kiwi, mango i marakuja. Ładna ciemnopomarańczowa barwa. Jednym słowem: perfekcyjne piwo, świetnie ułożone, dojrzałe, ale z werwą.

 

 

Nomad+Easy+Rider+Karel+Pelikan+kontretykieta.JPGW przypadku Easy Ridera miałem niestety klasyczne wypienienie. Piana uciekła przez szyjkę butelki. Spowodowało to też podniesienie osadu drożdżowego, który zalegał na dnie butelki - piwo, jak wszystkie z Nomada, jest niefiltrowane i niepasteryzowane. Na szczęście nie odbiło się to na smaku i aromacie, a nawet wyglądzie. Piana ku mojemu zaskoczeniu utworzyła się fantastyczna. Stała jak Góry Skaliste. Aromat to klasyczne chmiele amerykańskie: nuty cytrusów, mango i marakui przeplatają się z krzepką nutą igiełek sosnowych, żywicy, lasu. Smak jest bardzo chmielowy, ale nie tyle goryczkowy co właśnie żywiczny, leśny, szyszkowy. Goryczka jest łagodna, szlachetna i w posmaku dość krótka. Najbardziej niesamowity jest właśnie posmak: cały czas pozostaje ten żywiczny, sosnowy chmiel w ustach - nietypowy dla lubiących zwykłe piwa jasne pełne, ale dla mnie bardzo smaczny. Piwo jest lekkie, orzeźwiające, z werwą. Alkohol 4,8% to tyle co nic. Idealne do ostrzejszych potraw. Jest świetnie pijalne, dzięki swojej łagodności, która jednak nie zabiła charakteru chmielu.

 

Karel to jak głosi etykieta Czeska IPA. Nie amerykańska, nie angielska, tylko czeska. Jej cechą charakterystyczną są czeskie chmiele. Nie są one owocowe, cytrusowe. Mają zieloną barwę aromatu trawy, żywicy, sosny, kwiatów. 78 IBU to solidna dawka goryczki. Ale jest ona naprawdę szlachetna, nie gryząca, nie drażniąca. Szlachetność uwidacznia się również w pięknej, złocistej barwie i idealnym nagazowaniu. Piwo to łączy w sobie lekkość piw sesyjnych z nieco większym wyrafinowaniem i przyjemnością degustacji.

 

 

 

Czytaj całość na blogu autora

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×