Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Przymierzam się do pierwszej warki, będzie wg tego przepisu: http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=70595

(mam nadzieję, że robiąc pierwszą w życiu warkę i od razu z zacieraniem się nie zniechęcę).

 

Intryguje mnie jednak coś innego. Nie za bardzo mam warunki temperaturowe do dolnej fermentacji, więc spodziewam się, że jeśli będę się w to bawił to głównie będę robił na górnej. No i teraz pytanie: Abstrahując od styli piwnych, jaka będzie różnica pomiędzy piwem górnej i dolnej fermentacji, zakładając, że na starcie jest identyczna brzeczka.

 

I pytanie pochodne: Czy jest sens bawić się w jakieś wariacje przepisów na piwa dolnej fermentacji (i co ew. trzeba modyfikować) jeśli fermentować muszę w górnej? A może to zabawa nie warta świeczki i skupiać się na górnej?

 

Z góry dzięki za wszystkie sugestie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i teraz pytanie: Abstrahując od styli piwnych, jaka będzie różnica pomiędzy piwem górnej i dolnej fermentacji, zakładając, że na starcie jest identyczna brzeczka.

 

Piwo dolnej fermentacji będzie czystsze w smaku. Nie będzie posiadało w aromacie tak wielu czynników pochodzących od fermentacji, jak np. aromaty owocowe ( estry ). Teoretycznie też ( chyba ) lagery mogą głębiej odfermentować.

 

Lagery wymagają tez znacznie większej ilości drożdży, którymi zaszczepiasz brzeczkę. Dłużej fermentują i dojrzewają.

 

I pytanie pochodne: Czy jest sens bawić się w jakieś wariacje przepisów na piwa dolnej fermentacji (i co ew. trzeba modyfikować) jeśli fermentować muszę w górnej? A może to zabawa nie warta świeczki i skupiać się na górnej?

 

Sam się nie bawiłem, ale zauważyłem na forach zagranicznych, że np. amerykanie często warzą piwo marcowe ( oktoberfest ) w wersji ale - więc pewnie warto.

 

Jeśli znasz angielski, polecam filmik:

http://brewingtv.com...orkarounds.html

 

PS. Na początek osobiście, polecam Ci warzenie piw w stylu ale :)

Edytowane przez slotish

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piwa górnej fermentacji mają bardziej złożony aromat od "czystych" lagerów - ujmując to w jednej sentecji. Na początek warto zacząć od piw ale, ponieważ są trochę łatwiejsze i moim osobistym zdaniem bardziej ciekawe. Ciekawe efekty możesz także uzyskać fermentując piwo górnej fermentacji w dolnym zakresie pracy drożdży.

I pytanie pochodne: Czy jest sens bawić się w jakieś wariacje przepisów na piwa dolnej fermentacji (i co ew. trzeba modyfikować) jeśli fermentować muszę w górnej? A może to zabawa nie warta świeczki i skupiać się na górnej?

Możesz się bawić w tzw. piwa hybrydowe (np. Koelsch i Altbier), są to piwa górnej fermentacji, które później są lagerowane.

Edytowane przez karczmarz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieję, że robiąc pierwszą w życiu warkę i od razu z zacieraniem się nie zniechęcę

Wiele osób tak zaczynało więc pierwsza warka z zacieraniem nie zniechęci, no - może trochę więcej roboty (też zacząłem od zacierania).

Slotish już większość wyjaśnił.

Wybieraj jak najprostsze receptury na początek (wszelkie "ale" wskazane), doskonal organizację, czytaj dużo (forum) a potem dopiero experymentuj.

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz się bawić w tzw. piwa hybrydowe (np. Koelsch i Altbier), są to piwa górnej fermentacji, które później są lagerowane.

Tylko, że znalezienie warunków do lagerowania bywa trudniejsze od znalezienia warunków do dolnej fermentacji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że znalezienie warunków do lagerowania bywa trudniejsze od znalezienia warunków do dolnej fermentacji ;)

W zasadzie piwa dolnej fermentacji też należy po fermentacji lagerować, ale faktycznie, w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, to "lagerowanie" czasami odbywa się u mnie w temperaturze okoo 10°C.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może to zabawa nie warta świeczki i skupiać się na górnej?

 

Jeśli piwo eksperymentalne da się wypić, to zabawa warta świeczki.

Należy pamiętać o skrupulatnym zapisywaniu i zacząć od wprowadzania

niewielkich zmian w swoich następnych recepturach, aż do osiągnięcia zamierzonego lub satysfakcjonującego smaku.

Z własnego doświadczenia powiem, że na początku warto przejść przez podstawowe receptury, a dopiero

później zacząć zabawę w inżyniera smaku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kup i spróbuj.

To najlepsza metoda - ja na poczatku rozpocząłem od eksperymentów - oczywiście zabawa fajna ale nie miałem szans zapanować nad efektem. Obawiam się że też ( jeszcze) nie Masz. Polecam spróbowanie jakiegoś w miarę czystego przedstawiciela gatunku górnej fermentacji np: Dry STOUT, Pale ALE, India PALE ALE i spróbowanie zrobienia klona o ile Ci oryginał zasmakuje. Zacieranie, filtrowanie, wysładzanie i warzenie da Ci tyle atrakcji i zmiennych do opanowania, że wystarczy i nie ma potrzeby wgłebiać się w fermentację. Postawisz fermentor w domu i niech sobie bulka i Masz gwarancję że temeperatura będzie OK

 

i czymamkciuki :beer:

 

 

Jeśli piwo eksperymentalne da się wypić, to zabawa warta świeczki.

 

Jak zrobiłem Stouta zabutelkowanego z papryczką chili w środku - to nie dało się wypić a i tak było warto :-)

Edytowane przez MACIEJGACKOWSKI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

Polecam spróbowanie jakiegoś w miarę czystego przedstawiciela gatunku górnej fermentacji np: Dry STOUT, Pale ALE, India PALE ALE

Jakieś przykłady nabywalne w Warszawie? Sam o tym myślałem. Ale wiem tylko tyle, ze najbardziej znany (ale czy typowy?) przedstawiciel stouta to Guiness. Z Pale Ale na wiki tylko amerykańskie są podane przykłady, ale też nie wiem jakie są "czystym przedstawicielem"/

 

Poradzicie co kupić (powiedzmy do 10szt), żeby zrobić sobie podróż po stylach piwnych? Na razie jestem w tym zakresie lajkonikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest tu taki dział BJCP 2008 PL - są tam opisy styli, a pod każdym opisem komercyjne przykłady. Możesz też spojrzeć na to:

http://festiwal-birofilia.pl/lista-piw-swiata.html

z tym, że nie wiem ile z podanych tu przykładów da się kupić w Warszawie. Jak gdzieś znajdziesz pintę albo alebrowar to też próbuj śmiało, mają kilka przedstawicieli w różnych stylach, a do tego dosyć szczegółowy opis surowców - w końcu zaczynali od piwowarstwa domowego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zrobiłem Stouta zabutelkowanego z papryczką chili w środku - to nie dało się wypić a i tak było warto :-)

 

W sumie racja, jeśli można by przewidzieć efekt każdego eksperymentu to jaki sens byłoby je robić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smialo warz na gornej fermentacji a jak bedziesz chcial wypic cos ala'dolniak to zadaj drozdzami od Kolsha i jak bedziesz to fermentowal w miare niskiej temp. to piwo i tak wyjdzie dosc czyste w smaku . Dobra rada: Omijaj z daleka danstar nottingham na poczatku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może eslord chciał zwrócić uwagę na ogromny apetyt nottinghamów, co dla początkujących powinno być akurat zaletą - większa szansa na prawidłowe dofermentowanie piwa i mniejsze ryzyko granatów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Omijaj z daleka danstar nottingham na poczatku.

Ale Kolega wymyślił..

 

Bardzo dobry szczep, dający ciekawe rezultaty. Tylko dobrze jest fermentować w dolnym zakresie pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Granaty to ostatnie czego bym się bał jako początkujący piwowar.

Sam za wiele tych warek nie zrobiłem ale na nottinghamach warzyłem czterokrotnie.Mimo iż za każdym razem inaczej to efekt końcowy zawsze był podobny.

Te żarłoki odfermentowały mi 15 blg do 2 blg i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt ze zacierałem w jednej temp. 70 stopni.

Druga sprawa ze zbyt niskie odfermentowanie daje złudzenie kwaskowatości. Generalnie za każdym razem piwo strasznie długo musiało leżakować by było chociaż pijalne i profil smakowy jest bardzo dziwny mi akurat nie pasuje.

Dlatego wspomniałem o tych drożdżach bo gdybym pierwszy raz warzył i byłyby to nottinghamy to mógłbym się zrazić tak jak np: kol. Cidrax chociaż zrobił później druga warkę na us 05 i był zachwycony. Piwo na nottinghamach musi odleżeć swoje (u mnie min. 2 miesiace) a młody piwowar jest niecierpliwy.

 

Ps: moja zabawę z tymi drożdżami zakończyłem i nie mam zamiaru do nich wracać ale jednocześnie nikomu nie odradzam być może komuś przypadną do gustu.

Edytowane przez eslord

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×