Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawia mnie jak oszacować czas przydatności do spożycia piwa:

1) Refermentowanego w butelkach

2) Bez refermenacji

 

W zależności od zawartości alkoholu, ekstraktu, nachmielenia i barwy

Ogólnie to znam zasady ale przydało by się więcej konkretnych danych. Żeby określić termin przydatności np z dokładnością do miesiąca.

 

Kopyr na swoim videoblogu degustuje portery kilka lat po terminie.

 

Np. Mam kupić Książęce ciemne w cenie 1zł (+butelka) - alkohol 4,1% ekstrakt 11,9%. Jest dzień przed upływem terminu przydatności. Czy opłaca się kupić więcej? Ile ono może wytrzymać? Jakie mogą być efekty faktycznego przeterminowania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im bardziej gęste i mocniejsze piwo, tym dłużej je możesz przechowywać i pić po tzw. terminie. Zwróc uwagę na piwa belgijskie, tam min. okres to 5 lat, a najstarsze jakie wypito i się nie zepsuło miało 40. Książęce jest raczej słabe, żeby długo przetrwało, kup jedno na spróbowanie. Co się może stać? Praktycznie wszystko, przede wszystkim zaś zmiana smaku, etc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jedno wypije na próbę.

 

Przez zapytanie o to co się może stać, chodziło mi o to czy np. utlenienie nie będzie nieprzyjemne jak w przypadku piw jasnych, czy może to spowodować "dolegliwości trawienne"... wypływanie piwa z butelki ;)

 

Chodziło mi ogólnie, czy jest jakaś formuła? Bardziej dokładne dane?A jeśli nie ma to może by coś wspólnymi siłami spróbować zrobić? Zebrać dane z waszych doświadczeń, przede wszystkim. Ja mogę się zająć korelacją i aproksymacją ;)

Edytowane przez mamdobreklapki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lista wygląda tak:

 

Barleywine

Old ale

Gruit ale

Strong Scotch ale

Russian Imperial stout

Belgijskie

Doppelbock

Urbock

Eisbock

Rauchbier

Christmas ale

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lista wygląda tak:

 

Barleywine

Old ale

Gruit ale

Strong Scotch ale

Russian Imperial stout

Belgijskie

Doppelbock

Urbock

Eisbock

Rauchbier

Christmas ale

 

Osobiście uważam, że odfiltrowane i pasteryzowane piwa mimo, że będą do wypicia,nie specjalnie zyskaja na jakości z czasem. Co innego piwa żywe, referemntowane, lub leżakowane w browarze, badź w beczkach, to inna bajka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest sens dłużej leżakować Porter Bałtycki niepasteryzowany, niefiltrowany i nierefermentowany w butelce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lista wygląda tak:

 

Barleywine

Old ale

Gruit ale

Strong Scotch ale

Russian Imperial stout

Belgijskie

Doppelbock

Urbock

Eisbock

Rauchbier

Christmas ale

 

Osobiście uważam, że odfiltrowane i pasteryzowane piwa mimo, że będą do wypicia,nie specjalnie zyskaja na jakości z czasem. Co innego piwa żywe, referemntowane, lub leżakowane w browarze, badź w beczkach, to inna bajka.

A które masz konkretnie na myśli?

 

Każdy porter jest sens dłużej trzymać, bo porter ma "ripen and mellow" jak piszą Ci, którzy go pili wówczas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lista wygląda tak:

 

Barleywine

Old ale

Gruit ale

Strong Scotch ale

Russian Imperial stout

Belgijskie

Doppelbock

Urbock

Eisbock

Rauchbier

Christmas ale

 

Osobiście uważam, że odfiltrowane i pasteryzowane piwa mimo, że będą do wypicia,nie specjalnie zyskaja na jakości z czasem. Co innego piwa żywe, referemntowane, lub leżakowane w browarze, badź w beczkach, to inna bajka.

A które masz konkretnie na myśli?

 

Każdy porter jest sens dłużej trzymać, bo porter ma "ripen and mellow" jak piszą Ci, którzy go pili wówczas.

 

Porter angielski i Old Ale i inne mocne w UK to na pewno dojrzewają w beczkach, albo na leżakach. Pasteryzowane i filtrowane specjalnie nie dojrzeje i nie złagodzi smaku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz na myśli ostatnią 5kę? Jako bardziej komercyjne produkty? Koźlak GCH miałem w piwnicy dłuższą chwilę i zmienił się na lepsze, a był pasteryzowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmienił się na lepsze, a był pasteryzowany.

Obecność żywego organizmu nie jest niezbędna do zajścia reakcji chemicznej przecież

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmienił się na lepsze, a był pasteryzowany.

Obecność żywego organizmu nie jest niezbędna do zajścia reakcji chemicznej przecież

 

To z chęcią posłucham co takiego wspaniałego dzieje się w piwie bez obecności drożdży. Ok strącają się białka, które mają wpływ na pełnie smaku. Więc mocne, intensywne piwa mogą wydawać się przez to bardziej przyjemne w odbiorze.

 

Ale pozatym jest sporo minusów. Utlenienie, pojedyńcze bakterie w butelce mają czas by się namnożyć i zniszczyć piwo. Do tego dochodzi zniezczenie światłem itp. Mogę zrozumieć portera bałtyckiego i może kilka innych piw. Ale generalnie jestem sceptyczny do leżakowania piw pasteryzowanych i filtrowanych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogę zrozumieć portera bałtyckiego i może kilka innych piw.

I raczej właśnie to miałem na myśli. Przecież nie będę leżakował żubra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nadal ich nie sprecyzowałeś, o które Ci konkretnie chodzi, czy o koźlaki właśnie czy o co?

 

Z pasteryzowanychchybatylko portera bałtyckiego może barleywine.

 

Koźlaki z całą pewnością by lepiej wyszły jakby byly leżakowane na tankach (zresztą podobnie jak portery bałtyckie), a belgijskie mocne i brytyjskie piwa mocne gdyby były w beczkach/butelkach refermentowane.

A Old Ale i inne hisoryczne style brytyjskie i niektore belgijskie to leżakowane powinny być w drewnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale pozatym jest sporo minusów. Utlenienie,

 

Ciemne piwo "ponoć" utlenia się dając pozytywne efekty

- Opowiada o tym Kopyr na swoim videoblogu.

 

Co do leżakowania piw pasteryzowanych, myślę że zyskują na smaku ze względu na macerację, jak w nalewkach, tzw "ułożenie się piwa"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się obawiałem tutaj, że będzie skundlony ten lwowski, ale jednak wytrzymał, więc jak relatywnie tak średnio piwo przetrwało, to inne też powinny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest sens dłużej leżakować Porter Bałtycki niepasteryzowany, niefiltrowany i nierefermentowany w butelce?

 

Otworzyłem przed chwilą Porter Bałtycki z Browaru Piwna, któremu data minęła 16.12.12, czyli nieco ponad miesiąc temu, jednak wykazuje wyraźne oznaki zepsucia. Przy otwarciu wystrzelił z butelki jak z wulkanu, w aromacie pojawiła się niepokojąca kwaskowość i choć w smaku nie jest najgorzej, nie jest jeszcze całkiem zepsute, to jednak czuć wyraźnie, że dzieje się coś złego. Piwo było cały czas przechowywane w lodówce, ale to najwidoczniej nic nie dało. Jednak jeśli piwo nie jest pasteryzowane, refermentowane, ani butelkowane "beztlenowo" to nawet jeśli jest porterem bałtyckim i ma 8% alk. psuje się bardzo szybko. To tak z własnych obserwacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest sens dłużej leżakować Porter Bałtycki niepasteryzowany, niefiltrowany i nierefermentowany w butelce?

 

Otworzyłem przed chwilą Porter Bałtycki z Browaru Piwna, któremu data minęła 16.12.12, czyli nieco ponad miesiąc temu, jednak wykazuje wyraźne oznaki zepsucia. Przy otwarciu wystrzelił z butelki jak z wulkanu, w aromacie pojawiła się niepokojąca kwaskowość i choć w smaku nie jest najgorzej, nie jest jeszcze całkiem zepsute, to jednak czuć wyraźnie, że dzieje się coś złego. Piwo było cały czas przechowywane w lodówce, ale to najwidoczniej nic nie dało. Jednak jeśli piwo nie jest pasteryzowane, refermentowane, ani butelkowane "beztlenowo" to nawet jeśli jest porterem bałtyckim i ma 8% alk. psuje się bardzo szybko. To tak z własnych obserwacji.

 

To jest Porter wagi lekkiej - 18,5st Blg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest sens dłużej leżakować Porter Bałtycki niepasteryzowany, niefiltrowany i nierefermentowany w butelce?

 

Otworzyłem przed chwilą Porter Bałtycki z Browaru Piwna, któremu data minęła 16.12.12, czyli nieco ponad miesiąc temu, jednak wykazuje wyraźne oznaki zepsucia. Przy otwarciu wystrzelił z butelki jak z wulkanu, w aromacie pojawiła się niepokojąca kwaskowość i choć w smaku nie jest najgorzej, nie jest jeszcze całkiem zepsute, to jednak czuć wyraźnie, że dzieje się coś złego. Piwo było cały czas przechowywane w lodówce, ale to najwidoczniej nic nie dało. Jednak jeśli piwo nie jest pasteryzowane, refermentowane, ani butelkowane "beztlenowo" to nawet jeśli jest porterem bałtyckim i ma 8% alk. psuje się bardzo szybko. To tak z własnych obserwacji.

 

To jest Porter wagi lekkiej - 18,5st Blg.

 

To akurat nie ma znaczenia. Leżakowałem portery 18BLG po dwa lata i było w porządku. Tu jednak zawiniło najpewniej nieprawidłowe zabutelkowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×