Jump to content
emcede

Z kega leci sama piana

Recommended Posts

Mam problem z moim szkotem siedzącym w kegu. Nie idzie go nalać bo leci sama piana. Piwo było nagazowywane sztucznie w temp. 4C. Nawet kiedy jest zimne, co chwilę można spuszczać co2 zaworem, tak jakby dwutlenek odzielał się od piwa zamast być w nim rozpuszczony. W zasadzie nie muszę podłączać butli w ogóle. Piwo nie jest przegazowane, raczej nie dogazowane. Jeszcze tydziń temu nie było tego a w wieczór sylwestrowy serwowałem gosciom piane zamiast piwa. Ktoś mi może wytłumaczyć ocb?

 

P.S

Miałem podobnie z pilsem ale tam sama piana leciała tylko z początku potem leciału już samo piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

albo nie dostosowałeś ciśnienia na reduktorze, albo jednak przegazowane. Stawiam na to drugie,

Skoro lejesz pianę skąd ta pewność że nie jest przegazowane? Piwo a raczej ta piana bardzo szybko sie wysyci z co2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co masz na myśli pisząc o nie dostosowaniu ciśniena na reduktorze? Piwo zaraz po rozlewie było podpięte pod 3 bary przez 3 dni i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Być może trochę za długo przy takim ciśnieniu i niskiej temperaturze,

Zrób tak, spuść z zaworka cały gaz, jeśli po kilku godzinach będziesz miał znowu ciśnienie w kegu spuszczaj dalej, itd. do ponownego rozgazowania.

Ciśnienie na reduktorze powinno być takie jak w kegu, jeśli jest inne piwo się pieni, ja do wyszynku mam ustawione 1 bar.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuje spuszczać gaz co jakiś czas idąc za radą Josefika. Dam znać jakie efekty. Czy 1 bar do wyszynku to nie za dużo ? W sensie że piwo za szyko leci. Ja zawsze stosowałem 0,2 - 0,4 bara.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi to wygląda na przegazowane na początku mojej zabawy z kegami tez miałem identyczne problemy... Upuszczenie gazu i zmniejszenie ciśnienia do wyszynku na 0,5 pomogło. Teraz w zależności od stopnia nagazowania piwa reguluje na reduktorze ciśnienie i tym samym szybkość nalewania piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo zaraz po rozlewie było podpięte pod 3 bary przez 3 dni i tyle.

3 bary przez 3 dni to trochę dużo. Przegazowałeś. Następnym razem spróbuj 2,5 x 3.

Znaczenie ma też długość węża piwnego. Są na to tabele w zależności od średnicy, generalnie im dłuższy tym lepiej ale rozsądna długość to 1,8-2,5m.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znaczenie ma też długość węża piwnego

 

Rozumie, że chodzi o długość węża od kega do kranu. A długość węża z reduktora do kega ma jakieś znaczenie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak chodzi o długość węża od złączki do kranu.

Długość węża CO2 nie ma żadnego znaczenia.

Edited by skybert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nagazowanie i wyszynk piwa to bardzo delikatny temat z zakresu fizyki.

Po pierwsze jak dobrze wiemy rozpuszczalność CO2 zależy od 2 wartości p oraz T

Zakładając że mamy stałą T wyszynk piwa bez piany jest możliwy tylko w przypadku gdy p CO2=> od p nad piwem.

zakładamy teraz następującą sytuacje

gazujemi piwo w temp 10 stC 2 bar. W takiej sytuacji po pewnym czasie mamy stan równowagi układu czyli maksymalne nagazowanie powiedzmy 4 g/l CO2.

czyli wyszynk piwa musi sie odbywać w tych warunkach przy 10 stC oraz przy 2 barach lub najlepiej 2,1-2,3 bara.

Jeżeli zmieni się temp nawet o 0,2 stC to wtedy wzrośnie ciśnienie nad taflą piwa a zmaleje ilość rozpuszczonego CO2. W tym momencie zaczynają sie problemy, piwo sie zaczyna pienić. Należy przed wyszynkiem skorygować p na reduktorze- zwiększyć. Podobna sytuacja będzie miała miejsce gdy potelepiemy kegiem- zwiększy sie p nad taflą a zmniejszy ilość CO2 w piwie.

 

teraz tak,

jak zakłóciliśmy stan równowagi tzn, zmieniliśmy temp piwa lub ciśnienie nad tafla poprzez przenoszenie kega i leci piana a my chcemy koniecznie napić się piwa

Robimy rzeczy następujace

ustalamy jakie panuje ciśnienie nad taflą w danym momencie. Spuszczamy CO2 z przewodu i reduktora tak by na zegarach było 0,

Podłączamy szybkozłączkę lub głowicę i odczytujemy p na reduktorze. ustawiamy nieco większe p CO2 na reduktorze i lejemy

Na początku pójdzie piana a po chwili powinno być już dobrze.

U mnie to działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja to robie tak... Schladzam keg do 10 stopni, 3 bary 10 minut telepania (albo jak co2 wyraznie slabiej sie rozpuszcza ) zmniejszam do 1,5 bara i do lodowy. Nastepnego dnia spuszczam caly gaz odpinam co2 poruszam kegiem zeby wypchac piwo, jesli nagazowanie mi odpowiada to wraca do lodowy i 0,5 bara. Jesli wysycenie jest zbyt wysokie to upuszczam, jesli za male to wraca do lodowy + cisnienie + 24h. Zauwazylem tez ze dobrze jest zostawic juz nagazowany keg na jakis czas bo wtedy przy nalewaniu co2 nie ulatuje na "hura" z piwa i mozna dluzej cieszyc sie babelkami w szklance.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłączę się pod ten temat, mam dokładnie ten sam problem. Pierwszy keg i nie mogę się piwa z niego napić :( Przez 3 dni było podłączone na 2,7bara. Przed wyszynkiem na 3-4h do zamrażalnika. Wyszynk próbowałem na 0,5 - 1 bara na różne sposoby i zawsze leci sama piana (gęsta jak śmietana) po tym jak się zamieni w piwo gazu zero. Już nie mam pomysłu jak wydobyć "normalne" piwo z kega. Wydaje mi się, że nie jest przegazowane bo jak spuszczam gaz przez zaworek to po jakimś czasie znów powinno być duże ciśnienie - a nie ma.

Czytałem różne tematy na ten temat, ale nic co próbowałem zrobić nie pomagało. Co może jeszcze być przyczyną?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytaj dokładnie to co było wcześniej napisane. Prawdopodobnie w kegu masz wyższe ciśnienie niż tym którym próbujesz nalać piwo, ustaw 2,8 i sprawdź czy dalej leci piana.

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Długość przewodu to 1,5m, w wężu nie ma piany. Kompensatorem też się bawiłem, nic to nie dało.

Sprawdzę przy ciśnieniu 2,8, przy tak dużym nie sprawdzałem wcześniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dawałem surowca do refermentacji, gazowanie jedynie sztuczne. Próbowałem piwa zaczerpując go przez "właz" kega :) wydaje mi się że jest dosyć nagazowane, ale nie żeby było przegazowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stary 3 dni przy 2,7 i zamrażarka hmm... Wyciągnij z lodówki i zacznij systematycznie upuszczać gaz /kilka razy na dzień/ myśle ze po tygodniu będziesz się mógł napić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy 2,8 bara jest jeszcze gorzej.

 

Stary 3 dni przy 2,7 i zamrażarka hmm... Wyciągnij z lodówki i zacznij systematycznie upuszczać gaz /kilka razy na dzień/ myśle ze po tygodniu będziesz się mógł napić.

Na poważnie? Jak próbowałem to piwo to nie wydaje mi się żeby było przegazowane...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na poważnie? Jak próbowałem to piwo to nie wydaje mi się żeby było przegazowane...

Przekonasz się jeśli codziennie będzie wylatywać co2 z zaworka, znaczy że tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.