Jump to content
przemak

Ile glukozy do refermentacji?

Recommended Posts

Zglupialem. Dotychczas glukoze sypalem prosto do butelek, korzystajac z browamatorowej miarki i nie zastanawialem sie, ile jej tam sypie - po prostu na pol litra. Teraz bede butelkowal "profesjonalnie", to znaczy po cichej do fermentora, a tam czekac juz bedzie na zielone piwo roztwor glukozy - tylko ile tej glukozy? Standardowo (na 20l) powinno byc 160g, 4g na butelke, tak? Tak chyba robi wiekszosc. W instrukcji do brewkitu Milestone

http://piwowar.com.pl/sklep/index.php?main_page=product_info&cPath=17_1_27&products_id=109

(standardowa ilosc 23l) polecaja do refermentacji 80g glukozy. OK, a ile do lagera, z drozdzami dolnej fermentacji? Jejski pisze "dodając do lagera 25l. 230g glukozy znacznie przeginam, ale lubię" - z kolei generalnie czytam, ze do lagera mniej, albo nawet wcale... To sa wiecej niz dwukrotne roznice, wprawdzie dodajac "standardowe" 160g raczej powinno byc OK, ale ciekawi mnie mala ilosc glukozy we wspomnianym brewkicie... No kurcze, krotko - ile tej glukozy do pilsa co to w garazu w balonie na butelkowanie oczekuje? :)

Dziekuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

80g to w miare duzo jak na brytyjskie warunki. Najczesciej dodaje sie 30-40g. Kwestia gustu.

Ale jak chcemy trzymac sie stylu to trzeba poszukac kalkulatory sprawdzic jakie ma byc nagazowanie i policzyc ile dokladnie dodac glukozy do nagazowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No kurcze, krotko - ile tej glukozy do pilsa co to w garazu w balonie na butelkowanie oczekuje? :)

Tu jest kalkulator nagazowania.

Dla pilsa sugerują nagazowanie 2,5... (jaka jest tam jednostka nagazowania CO2? )

Zakładając że piwo stoi 10°C (czyli jest już częściowo nagazowane) to zalecają 105g na 20l warkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja przeproszę, ale mam tez pytanie co do refermentacji...

 

Czy moge po burzliwej zlac 23L do "pojemnikow" (np po wodzie 5L) - /celem wymycia fermentora z osadu drozdzowego/ - a chwile potem zlac z powrotem do niego 23 litry piwka dodajac roztwor glukozy i nastepnie butelkowac?

 

(to dlaego, ze nie mam drugiego fermentora)

 

 

PS: Co do ilosci gluzkozy, patrzac na typowy schemat - jak lczyc 4g na butelke 0,5L to wychodzi cos 180g na warke 23L.

 

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja przeproszę, ale mam tez pytanie co do refermentacji...

 

Czy moge po burzliwej zlac 23L do "pojemnikow" (np po wodzie 5L) - /celem wymycia fermentora z osadu drozdzowego/ - a chwile potem zlac z powrotem do niego 23 litry piwka dodajac roztwor glukozy i nastepnie butelkowac?

Można, ale kazde przelanie to ryzyko napowietrzenia. Moja rada: przelej do gara i z niego rozlewaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co sie stanie jak sie napowietrzy?

 

BTW - czsami mam tak, ze jak butelkuje to robi sie duza piana (nawet przy malym "laniu" z kranika) wiec nie kapsluje od razu i czekam az zejdzie - dolewam potem i dopiero kapsluje - czy wtedy tez sie napowietrza?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co sie stanie jak sie napowietrzy?

 

BTW - czsami mam tak, ze jak butelkuje to robi sie duza piana (nawet przy malym "laniu" z kranika) wiec nie kapsluje od razu i czekam az zejdzie - dolewam potem i dopiero kapsluje - czy wtedy tez sie napowietrza?

napowietrza się wtedy, kiedy brzeczka ma kontakt z powietrzem. jeśli używasz rurki z zaworkiem patentowym, albo chociaz wezyka, ktory wsadzasz tak by sięgał do dna butelki) to sie nie napowietrza (bo koniec rurki jedynie przez krotka chwile nie jest pod powierzchnią piwa w butelce. jeśli natomiast lejesz z kranika tak ze piwo cieknie sobie strużką i rozplaskuje się w butelce to napowietrzasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko zależy jak bardzo nagazowane piwo chcemy uzyskać, standard 160g glukozy na 20 ltr, ja uważam że piwa spróbować przed butelkowaniem bo czasami ono może być juz troche nagazowane, szczegolnie lager w niskiej temp. Wtyedy mozna odjąc 20-40 (może więcej) glukozy

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co sie stanie jak sie napowietrzy?

Po fermentacji cichej piwo nie powinno już mieć kontaktu z powietrzem, głównie chodzi o tlen. Powoduje on, że z alkoholi wyższych poprzez utlenienie powstają bodajże karbonyle starzenia. A te nie są porządane w piwie. Nadają one jakiś charakterystyczny aromat, ale tutaj niech wypowie się Piwoznawca bo tu już kończy się moja wiedza :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co sie stanie jak sie napowietrzy?

Po fermentacji cichej piwo nie powinno już mieć kontaktu z powietrzem' date=' głównie chodzi o tlen. Powoduje on, że z alkoholi wyższych poprzez utlenienie powstają bodajże karbonyle starzenia.[/quote']

To znaczy, ze po burzliwej jeszcze moze miec kontakt z powietrzem? :) Bo juz sie pogubilem.

 

Tak jak pisalem, dysponuje jednym fermentorem z kranikiem i jakimis platikowymi (powiedzmy sterylnymi) butlami po wodzie 5L.

 

Chcialbym zasiegnac opinii czy lepiej jest po fermentacji burzliwej:

 

- sypac cukier/glukoze/ekstr.slodowy do butelek i zalewac piwo z kranika femrnetora i kapslowac

 

czy moze

 

- zlac z femrnetora do baniakow 5L powiedzmy

- wyczyscic fermentor z osadu

- wlac do niego roztwor z glukozą/suchym ekstr/miodem/cukrem - itp.

- przelac z baniakow z powrotem do fermentora

- zlac do butelek

- zakapslowac

 

 

hm?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chcialbym zasiegnac opinii czy lepiej jest po fermentacji burzliwej:

Lepiej to kupić dodatkowy fermentor. :)

W Twojej sytuacji chyba wybrałbym butelkowanie, oczywiście pod warunkiem, że masz reduktor osadów, to by sporo uprościło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To znaczy, ze po burzliwej jeszcze moze miec kontakt z powietrzem? :) Bo juz sie pogubilem.

Na (prawie) żadnym etapie piwo nie powinno być napowietrzane. To "prawie", to oczywiście napowietrzanie przed zadaniem drożdżami.

 

Tak jak pisalem, dysponuje jednym fermentorem z kranikiem i jakimis platikowymi (powiedzmy sterylnymi) butlami po wodzie 5L.

Ale garnek masz też chyba garnek w którym warzyłeś?

Nie możesz, tak jak Ci coder radził, przelać do garnka, umyć fermentor i przelać z powrotem do fermentora na cichą? Zakładam, że masz jakiś wężyk którym to będziesz mógł zrobić...

Share this post


Link to post
Share on other sites

gsb - daj sobie spokoj... zabutelkuj sypiac glukoze czy tam cukier bezposrednio do butelek, a nastepnym razem kup juz sobie fermentor. 2 fermentory to podstawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam cztery, w tym jeden z kranikiem, a dochodzę do wniosku że przydał by się jeszcze jeden ;) . Czasami spiętrzenie prac piwowarskich narasta, wtedy brakuje mi pojemnika. Kiedy indziej, tak jak w tym momencie, fermentuje tylko jedna warka. Wszystko zależy od wolnego czasu na piwowarzenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze jedno (z tym natlenianiem)...

 

na stronie wyczytalem

 

"Zadbaj o dobre napowietrzenie brzeczki.

Brak napowietrzenia powoduje: opóźnienie rozpoczęcia fermentacji, wysoka gęstość końcowa fermentacji (wysokie blg po fermentacji), dziwne posmaki w piwie (off-flavours)- Przy temperaturze 24°C nie ma groźby utleniania przy energicznym napowietrzaniu brzeczki, CO2 wyprodukowany przy fermentacji usunie tlen. Bardziej flokulujące drożdże wymagają mocniejszego napowietrzenia."

 

To juz kompletnie nie rozumiem. Jedni piszą, zeby nienapowietrzac drudzy ze mozna, a j.w. pisze, ze nawet trzeba? Mętlik!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No czego nie rozumiesz? ;) :rolleyes:

 

Napowietrzyć PRZED zadaniem drożdży. PO fermentacji wystrzegać się napowietrzania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Brak napowietrzenia powoduje: opóźnienie rozpoczęcia fermentacji

Mówimy nie o początku fermentacji, gdzie napowietrzanie jest jak najbardziej wskazane, tylko o przelewaniu z fermentatora do fermentatora ewentualnie przy butelkowaniu gdzie tlen powoduje złe reakcje zielonego piwa. Najbardziej moim zdaniem dobrym przykładem na utlenianie piwa to otwarcie butelki, wypicu połowy i ponownej "degustacji" po dniu, lub dwóch dniach i wcale nie chodzi mi o brak gazu czy częściowy brak gazu tylko totalny kapeć smakowy. Jeśli ktoś próbował to wie o co mi chodzi, a jeśli nie to lepiej niech nie próbuje ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

okej, no ale jak napowietrzyc piwo na poczatku fermentacji? zabulgotac? ;) ;) ;) bo nie wiem! Ja zlewam do fermnetora "gęstwine", a potem doleaam reszte, 20L wody i przykrywam (aby nie zakaziło), czekam az bedzie dobra temp i wrzucam drozdze i zamykam szczelnie z rurką...

 

Czy da sie to zrobic inaczej (napowitrzyc inaczej?), bo szczerze... nie widze innego sposobu?

 

 

z gory dzieki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chłodzę brzeczkę w garze, schłodzoną przelewam wężykiem z dużej wysokości do fermentora. Ładnie się napowietrza. Przy brew-kitach nie ma raczej osadów, więc można przelać brzeczkę z gara do fermentora z dużej wysokości. Możesz też zakręcić parę razy fermentorem, tak aby się trochę napowietrzyło. Można czymś pomieszać, ale to wiąże się z ryzykiem infekcji.

BTW w jaki sposób chłodzisz brzeczkę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.