Jump to content
LukasB

Słabe nagazowanie po dwóch tygodniach

Recommended Posts

Witam. 11.11.2012 popełniłem Belgian Pale Ale. Po 5 dniach zdekantowałem na cichą. Po 2 tygodniach cichej zabutelkowałem 01.12.2012, do refermentacji użyłem zwykłego cukru białego.

Piwko tydzień stało w temp pokojowej 22 stopnie, potem zniosłem do piwniczki do około 12 stopni.

Dziś tj 18.12.2012 moja ciekawość tak narosła że postanowiłem spróbować zawartości jednej z butelek. Po otwarciu kapsla lekko psikło, mgiełka się pojawiła, ale po przelaniu do szklaneczki praktycznie zero bąbelków. Lekka pianka jest, ale bardzo lekka. Praktycznie zero nagazowania.

Niecierpliwie się tym, ponieważ poprzednie 3 warki (tyle że z puszki, a teraz zacierałem) juz po 2 tygodniach były dobrze nagazowane. A tutaj praktycznie zero.

Czy postawić piwko spowrotem do ciepłego? Pomoże to coś? Czy w 12 stopniach spokojnie da radę się jeszcze nagazować?

 

Pomimo braku gazu smaczysko przyjemne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istotne są:

 

-BLG początkowe i końcowe,

-gatunek użytych drożdży i ich zdolność flokulacji

-ilośc cukru użytego do refermentacji w przeliczeniu na litr (lub butelkę)

 

Słyszałem o piwach które nagazowywały się nawet 3 miesiące.

Bez bardziej szczegółowych informacji jedyne co zaproponuję, to przenieść piwo do temperatury pokojowej i uzbroić się w cierpliwość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Blg: początkowe 14 końcowe 4 (wyparowało mi trochę więcej wody niż założona poprawka wg instrukcji - wyszło 17 litrów zamiast 20)

- Drożdże: Safale S-04

- cukier dawałem miarką do cukru - 4g na 0,5 butelkę. Wsypałem do każdej, potem lałem poprzez rurkę z zaworkiem grawitacyjnym do pełna, po wyjęciu zostawało ok 4 cm wolnej przestrzeni w butelce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak byś zrobił syrop to już byś miał ładnie nagazowane; wymieszałeś bynajmniej dobrze? rozpuściło się? wątpię :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

dał cukier na sucho, to nie jest zabronione

 

ilość cukru dość duża do nagazowania, widocznie dobrze się piwo sklarowało i ostrożnie zlałeś znad osadów, więc w butelki trafiło mało drożdży

daj im więcej czasu

Share this post


Link to post
Share on other sites

dał cukier na sucho, to nie jest zabronione

pytanie czy rozpuścił cukier w piwie, jeśli leży na dnie buteleczki to i dłuższy czas nic nie da.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak byś zrobił syrop to już byś miał ładnie nagazowane; wymieszałeś bynajmniej dobrze? rozpuściło się? wątpię :/

 

Skąd te teorie :/:roll:

 

Od 130 warek sypię cukier bez żadnych syropów. Jak sie piwo dobrze sklarowało to nagazowanie trwa dłużej.

 

A tak w ogóle to otwieranie wcześniej niż miesiąc nie ma sensu. Nie dotyczy oczywiście pszenic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

lolo

nie doceniasz drożdży, płyn pozostaje cały czas w ruchu, dłuższy czas pozwoli drożdżom zjeść wszystek cukier

Edited by stachu68

Share this post


Link to post
Share on other sites

o jeśli tak to zwracam honor :) chociaż i tak mi się wydaje, że drożdże trudniej mają konsumować cukier w "kostkach" :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie

Przede wszystkim cierpliwości. Wiadomo, każdy chce wypić jak najszybciej swoje piwko, szczególnie jak to są pierwsze warki. Tak jak pisał Jacer, wcześniej niż miesiąc nie ma co zaglądać. Ja do lagerów nie zaglądam nawet i trzy miesiące. Piwa górnej fermentacji trzymam około 6 do 10 dni w 18-20 stopniach a potem do piwnicy, gdzie mam teraz 5 stopni. Nie mam żadnych problemów z nagazowaniem. Nic nie przenoś i nic nie kombinuj. Czekaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

S-04 to są drożdże które szybko i mocno flokulują, do tego 2 tygodnie cichej i jeszcze poza tym jak po tygodniu zniosłeś do 12°C to praktycznie zatrzymałeś ich pracę, bo ich przedział temperaturowy pracy zalecany jest od 18°C do 22°C. Trzymając w 12°C to pewnie ci się i nagazuję ale po kilku miesiącach. Jeśli psyknęło ci jak otwierałeś piwo to znaczy, że drożdże w piwie są. Ja bym jeszcze z tydzień albo dwa w temperaturze pokojowej po trzymał.

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz, tj. 5.02.2013 otworzyłem buteleczkę Belgijskiego Ale. Nagazowanie się poprawiło, piana utrzymuje się znacznie dłużej. Piwka nie przenosiłem do temp. pokojowej, leżało sobie spokojnie w piwniczce.

 

Smakuje wyśmienicie

Edited by LukasB

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.