Jump to content
dziedzicpruski

profil,smak,zapach mineralny

Recommended Posts

Jak woda z kałuży.

 

No a jak smakuje woda z kałuży bo ja nie miałem się okazji napić? Kto w ogóle się napił wody z kałuży?

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak woda z kałuży.

 

No a jak smakuje woda z kałuży bo ja nie miałem się okazji napić? Kto w ogóle się napił wody z kałuży?

 

to może być po części smak dzieciństwa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mineralny to jest smak np. wody gipsowej, kredy. Pochodzi od wapnia i w mniejszym stopniu od magnezu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posmak mineralny lekko szczypie w język, to jest uczucie perlistości, bardzo delikatnego nasycenia dwutlenkiem węgla-coś a'la frizzante. Z mineralnością wiążą się posmaki wiosenne, kwiatowe, nawet owoców południowych. W piwie jakoś nie spotkałem mineralności, ale w winach, zwłaszcza białych i krągłych, bogatych, ale nie gęstych, jest ona na porządku dziennym. Bardzo typowy przykład to Gewurztraminer, Gruner Veltliner albo po prostu dobry riesling.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posmak mineralny lekko szczypie w język, to jest uczucie perlistości, bardzo delikatnego nasycenia dwutlenkiem węgla-coś a'la frizzante. Z mineralnością wiążą się posmaki wiosenne, kwiatowe, nawet owoców południowych. W piwie jakoś nie spotkałem mineralności, ale w winach, zwłaszcza białych i krągłych, bogatych, ale nie gęstych, jest ona na porządku dziennym. Bardzo typowy przykład to Gewurztraminer, Gruner Veltliner albo po prostu dobry riesling.

 

Jak to nie spotkales mineralnosci w piwach? Wyjatkowosc smaku piw z Burton-upon-Trent wlasnie polega na mineralnym profilu! Nawet ESB Fullersa ma wyrazne nuty mineralne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to nie jest taka mineralność, jak w riesling'ach czy sancerre, dlatego o niej nie wspominałem. ESB dla mnie było bardziej gęste, złożone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy ktoś na tym forum miał odwagę się do tego przyznać, ale ja jak czytam opisy piwa, te "banany", "goździki", i inne stylistyczne esy-floresy, to, jako początkujący piwowar, podejrzewam się o daltonizm smakowy (i węchowy też). Toż to czysty barok! Do tej pory wydawało mi się, że jestem samokoszem - fakt, że bardziej chodziło o jedzenie niż picie (piwa). Może to subiektywne odczucie, ale jestem smakowcem. Wielu ludzi dziwi się, że za pomocą smaków opisuję... rodzaje bólu. A tu taki zonk: smak mineralny??? O Jeeeezu...

P.S. Tylko się ze mnie nie śmiejcie :ble:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko można nabyć z czasem, bez obaw, ważne jest, żeby nawet takie siedzenie z nosem w szkle sprawiało tylko przyjemność i przede wszystkim przyjemność. Od dziś będę szukał mineralności w piwach, może być, a nawet na pewno tak jest, że po prostu nigdy się na tym nie koncentrowałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.