Jump to content
Sojer

Gwiazdka - bardziej etnograficznie

Recommended Posts

Zastanawiam się jak to jest w różnych częściach Polski. W Wigilię przychodzi do mnie Gwiazdor i przynosi prezenty. Mazowsze to św. Mikołaj. A jak to jest u pozostałych koleżanek i kolegów?

I druga, istotna kwestia. Czy przychodzi czerwony krasnal, czy uchował się gdzieś jeszcze tradycyjny strój (w Wielkopolsce był to kożuch, futrzana czapka i maska)?

Pytanie ostatnie. Czy jeśli przychodzi św. Mikołaj, to jest to ten sam, który chodzi 6 grudnia (może zachlał, albo został u jakiejś miłej mamy i nie zdążył dotrzeć do pozostałych dzieci), czy też inny? Jeśli inny to czy jeden i drugi jest w stroju krasnala, czy ten z 6 XII w szatach biskupich?

Mam nadzieję, że nie użyłem zbyt wielu skrótów myślowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikołaj przychodzi 6 grudnia.Ten ze świąt to jest amerykańska naleciałość.W wigilię przychodzi Dzieciątko i zostawia prezenty.

A co to czerwony krasnal?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czerwony krasnal to amerykański Mikołaj, wymyślony przez koncern Coca-Cola, mający zresztą te same barwy. Niewiele ma on wspólnego z biskupem z Miry, bardziej przypomina krasnala, tylko większy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie (w Krakowie) 6 grudnia przychodzi Mikołaj i zostawia prezenty pod poduszką. A w Wigilię przychodzi Aniołek i zostawia prezenty pod choinką.

W Bieszczady, do mnie do domu, nikt nie dojeżdża ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten co mieszka w Laponii to który?

U mnie 6 przychodzi Mikołaj i zostawiał słodycze w butach. 24 pojawia się Gwiazdor i to ten sam.

Z dzieciństwa pamiętam wigilie w zakładach pracy dla dzieci to był w kożuchu. W tej chwili dzieci raczej kojarzą tylko takiego jak ten z Laponii.

W moim mieście jest tradycja, że zawsze 6 grudnia w centrum miasta wszyscy mieszkańcy (głównie dzieci oczywiście) wspólnie z przybyciem św. Mikołaja zapalają lampki na gigantycznej choince. Mikołaj oczywiście jest jak z obrazka, ale ma choć pastorał czego normalnie już w jego atrybutach nie widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie Mikołaj przychodził 6 grudnia, a pod choinką prezenty zostawiało Dzieciątko. Pamiętam z dzieciństwa, że za Mikołaja przebierał się probosz w okolicach 6 grudnia i rozdawał dzieciom prezenty, ale miał on mitrę i pastorał, nie był też ubrany na czerwono, z tego co pamiętam. Za to na pewno miał sztuczną brode, bez tego nie byłby Mikołajem i jest to element wspólny z tym krasnalem. Dzisiaj dzieci chyba takiego Mikołaja by nie rozpoznały.

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Jak u Agi w Krakowie, czy jak u Agi w Bieszczadach ?

 

Świetne pytanie. Tradycyjne odbywa się to jak u Agi w Krakowie. W rzeczywistości u Agi w Bieszczadach...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten co mieszka w Laponii to który?

 

A ten z Hiszpanii co przypływa na statku to który?

 

Mikołaj 6 grudnia, Gwiazdor w Wigilię, reszta to zabobony :D :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A do mnie Mikołaj już nie przychodzi. Chyba stwierdził, że za dużo broję. ;) A tak na poważnie na północy Polski 24 grudnia przychodzi Mikołaj taki z brodą w czerwonej szacie. Słyszałem też jak niektórzy określają go mianem Gwiazdor, ale to sporadycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie ( okolice Poznania) 6 grudnia przychodzi Mikołaj zostawia słodycze w butach.W wigilię przychodzi Gwiazdor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A u mnie zawsze tak samo... trzeba wyjść i szukać [każdy swego: Teściowa Wielkopolanka - Gwiazdora, ja - Mikołaja (choć dokaldnie pamiętam, że jak byłem bardzo mały to Mama mówiła, że prezent to dar pierwszej gwiazdki - tej która wyznacza początek wigilijnego wieczoru), część rodziny z Galicji - dzieciątka]... i mimo, że idą szukać wszyscy to prezenty zawsze są już podrzucone pod choinką.

Pewnie dlatego, że lista osób poszukiwanych jest tak samo długa jak ta szukających.

Była u nas na wigilii zaprzyjaźniona Warmiaczka - ona opowiadała, że prezenty są od białego konia [wygląd jak lajkonik tyle, że bieluteńki] zwanego Szemel. Koń - który zapewne był rumakiem św. Marcina [na którego odbierano wynagrodzenia] podchodził do każdego, oceniał i decydował. Jeżeli delikwent był grzeczny wskazywał słudze podarek, jeżeli był niegrzeczny mógł kopnąć. Mężczyźni mogli go przechytrzyć - dać mu kstkę cukru, jabłko lub inny łakoć. Wówczas nie karał łobuzów kopniakiem, ale za łapókę mógł odwdzięczyć się tylko wódką (tę pito pierwszego dnia świąt).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieciątko lub zajączek przynosi prezenty w Wigilie, a na 6 grudnia to mikołaj z biskupimi atrybutami - Górny Śląsk. A u żony na Podkarpaciu Aniołek podobno przychodzi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak na marginesie. Jak sama nazwa wskazuje na Gwiazdkę prezenty winien przynosić Gwiazdor :D

Ponoć drzewiej w Wielkopolsce chodził też Starcak albo Wigiliorz (bywało, że nawet dwóch).

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moich rodzinnych stronach (dawna Rejencja Opolska ;) ) podobnie jak u kolegi Olo333: 6 grudnia Mikołaj przynosi prezenty a 24 grudnia Dzieciątko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będę oryginalny: 6 grudnia, nocną porą, cichcem przychodzi Mikołaj i zostawia prezenty pod poduszką. W Wigilię z pierwszą gwiazdką na niebie, również niepostrzeżenie, pojawia się niejaki Aniołek, który prezenty podkłada pod choinkę. A gwiazdor, cóż, kojarzy mi się z Elvisem Presleyem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to dodam. Mikołaj u nas zostawia prezenty w bucie. Trza je najpierw porządnie wyglancować :) Zawsze są to słodycze i owoce. Prezenty cięższego kalibru nosi Gwiazdor.

 

I zobaczcie. Dziadek Mróz nam się nie importował.

Edited by Tomek-Pasieka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiele nowego do tematu nie wniosę, jak powiem że 6-tego przychodzi Św, Mikołaj - bardzo głośno i donośnie ogłaszając swoją obecność a w Wigilię wieczorem przychodzi Dzieciątko. cichutko żeby nikt go nie widział :)

Z Dziadkiem Mrozem spotkałem sie tylko dwadzieścia parę lat temu w szkole na "ruskim" :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie 6 grudnia przychodził biskup i męczennik św. Mikołaj, i zazwyczaj dawał słodycze, a potem na wigilię przychodził wujek przebrany za czerwonego Mikołaja amerykańskiego, a że nie byliśmy głupie dzieci to rodzice zrezygnowali całkiem z Czerwonego krasnala i prezenty u nas my przynosimy i tyle. A w innych domach z tego co wiem to czerwony Krasnal przychodzi, ale też czasem odbywa się to odwrotnie, że 6 grudnia czerwony przychodzi, a potem dzięciątko przynosi prezent, lub aniołki. U mnie jest multi kulti bo tu przesiedlali ludzi z całej Polski :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim rodzinnym domu w Częstochowie 6.XII przychodził Św.Mikołaj w biskupiej czapce,czerwonym płaszczu,białymi wąsami i brodą, z workiem prezentów na plecach a w dłoni dzierżył pastorał.W Wigilię po kolacji znajdowaliśmy prezenty pod choinką, dostarczone przez Gwiazdkę.

Edited by arusb

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.