Jump to content
Sign in to follow this  
Pierre Celis

[piwolog] Książęcy specjał na zimowe wieczory.

Recommended Posts

Książęce Korzenne Aromatyczne

Bardzo lubię piwa sezonowe. Każda pora roku rządzi się swoimi prawami i każda zasługuje na inne piwo. Latem doskonale gasi pragnienie piwo pszeniczne czy też mocno schłodzony pilsner. Jesień to czas pełnych i rozgrzewających koźlaków. Zimą, szczególnie przy tęgich mrozach nic nie działa tak skutecznie jak portery bałtyckie. Można też przyrządzić grzańca – korzennego i aromatycznego.

Dzisiaj drogą pocztową trafił do mnie właśnie taki grzaniec – gotowiec. Trochę się obawiam klimatu typu Tatra Grzaniec. Spróbowałem raz rok temu i do dziś czuję niesmak. Mam nadzieję, że trunek z przyzwoitej poniekąd serii Książęce, będzie przynajmniej trochę lepszy.

Książęce Korzenne Aromatyczne – aromatyzowany jasny lager
Ekstrakt 13,5Blg, alkohol 5%
Skład: słód, miód i delicje. Nie chce mi się przepisywać, ale brawo za podanie pełnego składu.

Wygląd: kolor miedziany, wyraźnie opalizujący. Piana w kolorze złamanej bieli, średnio-obfita o ładnej drobnej fakturze. Trzyma się przez chwile w postaci kożuszka i próbuje oblepiać szkło, by po chwili zniknąć bez śladu.

Aromat: czego tu nie ma. Pierwsze skrzypce gra trio: skórka pomarańczowa, imbir i goździk. Aromat jest intensywny, nieco nachalny, ale zdaje się, że to efekt zamierzony. W aromacie czuję też coś niepokojącego, co w normalnym piwie mogło by być katastrofalną wadą. Tutaj jednak nie jestem pewien, bo może to być efekt połączenia wielu przypraw (sensoryków zapraszam do komentowania).

Wysycenie: wysokie, moim zdaniem zbyt wysokie. Nijak ma się do piwa zimowego, które ma rozgrzewać, a nie orzeźwiać.

Smak: spodziewałem się sporej dawki cukru i nie zostałem jakoś szczególnie zaskoczony. Jest miodowa słodycz na poziomie średnio wysokim. Do tego wyraźny smak imbiru, pomarańczy, a na końcu pikantny posmak cynamonu. Występuje subtelna kwaskowatość, która w połączeniu z niską, ale odczuwalną goryczką stara się zrównoważyć miodowy ciężar. Niestety przegrywa tą nierówną walkę.

Odczucie w ustach: słodkie, lepkie i szczypiące od nadmiernego nagazowania. Ciężko tutaj mówić o treściwości, bo piwo ma ciało miodowe, a nie słodowe. Nie można się nim najeść, ale można dość skutecznie zakleić.

Wrażenie ogólne: Nie jest źle. Książęca “specjalność” ma całkiem przyjemny i przede wszystkim względnie naturalny aromat. Jest miód, są przyprawy, jest fajny świąteczny klimat. Przeszkadza mi zbyt wysokie wysycenie i miodowy ciężar, przez który ciężko jest zmęczyć je do końca. Najbardziej brakuje mi jednak rozgrzewającej mocy alkoholu. Zimowe piwo zawierające 5% alkoholu? To jakiś żart ma być? Może jakby wrzucić je mikrofali, to byłoby lepiej. Odgazowało by się nieco i zadziałało stricte rozgrzewająco. Może kiedyś to sprawdzę, ale pewnie nie, bo w kolejce czeka jeszcze mnóstwo dobrego piwa do zrecenzowania.

Ocena: 5/10

Moja ocena dotyczy piwa ogólnie. Gdybym oceniał je w kategorii polskich piw aromatyzowanych, to musiałbym dodać punkt lub nawet półtora, bo jest na pewno powyżej średniej.


1695 b.gif?host=bimbelt.wordpress.com&blog=17

Wyświetl pełny artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.