Jump to content
Sign in to follow this  
Pierre Celis

[Lepsze piwo] JEDNO PIWO - RÓŻNE OPINIE

Recommended Posts

Internet pełny jest bardziej lub mniej wnikliwych ocen poszczególnych marek piwnych. Istnieją strony internetowe lub specjalne aplikacje pozwalające na wyrażenie swojej opini na temat piwa i skonfrontowanie jej z innymi degustatorami. W Polsce możliwości takie daje tzw. Artomat zintegrowany z forum Browar.biz, jest strona Ocen-piwo.pl, Piwopedia.pl i inne. Istnieją też międzynarodowe strony jak RateBeer czy BeerAdvocate, gdzie ludzie z całego świata w języku angielskim mogą napisać co myślą o danym piwie. To i tak są strony, gdzie pisują bardziej świadomi i zainteresowani tematem piwosze. Ale setki tysięcy ludzi dzieli się wrażeniami z degustacji na milionach innych stron, piszą co myślą, dyskutują, kłócą się, które piwo jest lepsze lub czy aromat niedojrzałego orzecha włoskiego na pewno jest wyczuwalny czy nie. Piszemy swoje oceny na blogach, piszemy na facebooku, w końcu też wymieniamy się wrażeniami w rozmowach z innymi. Możliwości zaprezentowania swojego zdania mamy niemal nieskończoną ilość, ale jeden fakt jest łatwo zauważalny: nasze oceny się różnią. Nie ma się co dziwić: nasze oceny muszą się różnić, bo istnieje ogromna ilość czynników mających na nią wpływ.  

 

Ja nie znam się na piwie? JA?!!

 

Najprościej jest powiedzieć, że  jednej osobie dane piwo smakuje, innej nie. To częsta przyczyna związana po prostu z tym co lubimy, co preferujemy, a co z góry odrzucamy. Jednak mimo tej prostej odpowiedzi istnieją dużo bardziej zniuansowane czynniki, dla których dwie osoby zupełnie inaczej oceniają to samo piwo. Jednym z ciekawszych i ważniejszych będzie kwestia wiedzy piwnej, piwowarskiej i sensorycznej oceniającego, jego świadomości piwnej, znajomości piw, stylów, browarów itp. W internecie często dyskutujemy z ludźmi, których w ogóle nie znamy i nie wiemy jaką wiedzą i doświadczeniem dysponują. Czy umieją właściwie zinterpretować aromat, wyodrębnić wady piwa? Nie wiemy, czy oceniający ma wiedzę i świadomość stylów, czy jest otwarty na nietypowe doznania, na kreatywne piwowarstwo, na poszukiwanie coraz to nowych piw? Czy może wręcz przeciwnie, przyzwyczajony jest do picia cały czas jednego repertuaru piw, by nie powiedzieć wręcz jednej marki i trudniej znosi konfrontację z odmiennymi stylami, czy nietypowymi dla siebie piwami lub smakami. Tu w ogóle dotykamy pytania o to, czy oceniający odnosi swoją ocenę do stylu piwa porównując je z innymi podobnymi w tym samym gatunku, czy po prostu ocenia piwo jako takie, jego smak, wygląd, aromat bez względu na to czy mieści się w stylu czy nie. Osoba silnie nastawiona pro-stylowo z góry może deprecjonować piwo, które wg producenta jest koźlakiem, ale z racji parametrów nim nie jest. Ktoś inny z kolei nie będzie brał tego pod uwagę i stwierdzi, że piwo jest po prostu świetne. 

 

 Na mnie reklamy nie działają

Poster.jpg
źródło: Bierbitzch.com
Z tym zagadnieniem wiąże się jeszcze inny problem, który czasami pomaga nam ocenić piwo, ale częściej ocenę tę zaburza. Chodzi o fakt, że pijąc piwo w domu czy pubie mamy pełną świadomość, które piwo pijemy, z jakiego browaru, znamy markę, producenta, informacje z etykiety czy kontretykiety, być może nawet świadomie czy podświadomie kojarzymy dane piwo z reklamą. Nie degustujemy więc piwa anonimowo, wręcz przeciwnie pijemy piwo, które niesie ze sobą dużą dawkę informacji, a najczęściej również emocji. Niejednokrotnie w ocenach internetowych można wyczuć, czy dana osoba darzy piwo lub browar sympatią czy antypatią. Każdy ma oczywiście do tego prawo czymkolwiek nie byłoby to uzasadnione, lecz wpływ takich emocji na ocenę piwa jest ogromny. A niejednokrotnie na forach internetowych zdarzają się zażarte polemiki pomiędzy obrońcami danej marki lub browaru, a jego wrogami. Trudno się zresztą od takich emocji całkowicie uwolnić, bo przecież czasami przez lata pielęgnujemy w sobie pozytywne skojarzenia z danym piwem lub antypatię do niego. 

Podejście do oceny piwa jest na co dzień najczęściej mocno subiektywne. Nie mamy ani warunków ani ochoty, by całkowicie odłożyć na bok nasze preferencje indywidualne i wyłącznie obiektywnie, w odniesieniu do stylu i anonimowo oceniać piwo. Nawet najprostsze rzeczy mogą wpływać na odmienną ocenę. Jeżeli ktoś nie lubi np. piw zbyt goryczkowych, może po prostu niżej oceniać piwa z wysokim IBU lub przynajmniej podświadomie szukać jakichś mankamentów. I odwrotnie, ktoś ceniący sobie wysoki poziom goryczy w piwie, może łagodniejszym okiem patrzyć na mocno goryczkowe piwa.  

 

To ma być piwo? To mokra ściera!

 

Emocje nie tylko kotłują się w naszej głowie, dajemy im wyraz również w tekście oceny. Specyficzny, emocjonalny, indywidualny i niepowtarzalny styl, czasami barwny, pełen retorycznych figur, przenośni jest często spotykany i często celowo stosowany. Styl taki jest ciekawy, przykuwający uwagę, nadający charakteru danej wypowiedzi i w natłoku tysięcy innych opinii może autorowi przysporzyć przynajmniej czasowej popularności. Styl ten często kreuje też polemikę, często jest różnie interpretowany, odbierany. Ma on cechy indywidualne, subiektywne, a więc pozbawiony jest suchej, jednoznacznej i powtarzalnej terminologii. Jednym słowem im stylistyka wypowiedzi jest barwniejsza i bardziej zindywidualizowana, tym trudniej o jej jednoznaczną interpretację i łatwe porównanie z wypowiedziami innych osób. Zdarzają się nawet niewłaściwe interpretacje wypowiedzi. Dochodzi wtedy do polmik, które nierzadko kończą się konstatacją: czytający niewłaściwie zrozumiał intencje piszącego, który z kolei nieprecyzyjnie się wypowiedział.  

 

5 - 10 - 15

Teraz+piwo.jpg
źródło: terazpiwo.blogspot.com
Wydawałoby się, że problem ten dobrze rozwiązuje punktacja, jaka niekiedy jest stosowana przez aplikacje oceniające czy blogerów. I rzeczywiście, w ramach jednego portalu/blogu taka punktacja dobrze się sprawdza i daje miarodajne, choć suche wyniki. Jednakże porównanie wyników punktowych pomiędzy poszczególnymi portalami łatwe już nie jest. Najczęściej stosowana punktacja to 1-5, 1-6, 1-10, 1-50 lub 1-100. Każdy portal czy bloger stosuje więc inną punktację, jak również inne kryteria oceny, a porównanie ich między sobą może nastręczać trudności. Przykładowo najpopularniejszy w Polsce Artomat na forum Browar.biz wylicza średnią za poszczególne parametry w skali 1-5 z trzema miejscami po przecinku! Konia z rzędem, kto szybko i precyzyjnie przeliczy 3,175 z Artomatu na punktację 1-100 z Rate Beer.

Zresztą już samo przyznawanie ocen za poszczególne parametry piwa może być bardzo indywidualnie umotywowane i bazować choćby na wiedzy lub niewiedzy oceniającego. Wystarczy porównać odbiór i ocenę tego samego piwa typu jasny lager: “Aromat chmielowy z przyjemną, słodkawą nutą miodową” nota 4/5 vs. “Aromat chmielowy z wadą wskazującą na nieświeżość piwa” nota 2/5.  

 

Pizzę i piwo proszę

800px-Churros,_chocolate_y_cerveza.jpg
źródło: Wikimedia Commons
Przyczyn różnego postrzegania tego samego piwa można szukać też w stanie psychofizycznym oceniającego. Optymistyczny lub pesymistyczny nastrój może lekko modyfikować naszą ocenę piwa. Ogromny wpływ ma również banalne pytanie: co i kiedy oceniający jadł lub pił przed degustacją lub w jej trakcie? A może były to mocne, charakterystyczne smaki, które jeszcze długo zalegają na podniebieniu, a może palił papierosy, a może przed chwilą wypił zupełnie inne w stylu piwo, albo kilka, a może jakiś mocny alkohol, może kawę? Nietrudno sobie wyobrazić, że tego typu aromaty i smaki mocno zaburzają postrzeganie piwa. Odpowiedni dobór piwa do potraw i odwrotnie to sztuka sama w sobie, która powoli się rozwija. Z umiejętnego połączenia profitować może zarówno jedzenie jak i piwo. Jednak czytając w internecie ocenę jakiegoś piwa nie mamy najmniejszej świadomości jak było naprawdę, nie znamy oceniającego, tym bardziej nie wiemy, co przed chwilą robił czy jadł.  

 

Jakie piwo? Jasne

Zresztą nie tylko o oceniającym wiemy niewiele, również o degustowanym przez niego piwie mamy mgliste pojęcie. Niby wiemy o jakie piwo chodzi, ale czy dwie osoby pijące to samo piwo w dwóch różnych miastach rzczywiście piją to samo piwo? Poszczególne warki różnią się między sobą składem surowcowym, recepturą, długością leżakowania, dojrzewania - browary często, choćby nieznacznie zmieniają te parametry, czy to ze względu na porę roku czy na szybkie dostosowanie się do sytuacji na rynku. Największe koncerny warzą najpopularniejsze piwa w różnych browarach oszczędzając w ten sposób na kosztach transportu lub lepiej wykorzystując moce przerobowe danego browaru. Kupując niektóre piwa nie wiemy nawet, w którym dokładnie browarze były one uwarzone. Porównanie tego samego piwa z dwóch różnych browarów zawsze wykazuje różnice. Czy więc piwo kupione na północy i na południu Polski na pewno pochodzi z tego samego browaru, z tej samej warki? W niektórych przypadkach na pewno nie. Na różnice pomiędzy warkami wpływ mają również surowce. Ich jakość waha się z roku na rok ze względu na pogodę, browary kupują też surowce z różnych terenów, z różnych państw. Jak wykazały badania nawet te same odmiany chmielu uprawiane na różnych plantacjach charakteryzują odmienne parametry aromatyczno-smakowe. Piwo to produkt naturalny, jest więc naturalnie nieprzewidywalny. Z warki na warki może wykazywać pewne różnice, co oczywiście wpływa na recepcję piwa. 

 

Temperatura, data, szkło - na co mi to?

Na odbiór piwa nawet z tej samej warki mogą też wpływać i inne czynniki. Najczęściej dużą rolę odgrywa tutaj świeżość piwa czyli data przydatności do spożycia i czas, jaki jeszcze do niej pozostał. Piwa zmieniają swój profil już po rozlewie. Te, które powinniśmy pić świeże z czasem wietrzeją. Piwa, które wymagają długiego czasu dojrzewania pite zbyt świeże mają zupełnie inny, często niezharmonizowany smak. Ocena piwa tuż po rozlewie może i bardzo często jest zupełnie inna niż ocena tego samego piwa tuż przed końcem daty przydatności do spożycia.

800px-Flickr_-_cyclonebill_-_Ravnsborg_R%C3%B8d.jpg
źródło: Wikimedia Commons
A gdyby i tego było mało to w grę wchodzić może również kwestia naczynia, z którego degustowane jest piwo. Czy degustujący dobrał szklankę odpowiednią do stylu, a przynajmniej odpowiednią do degustacji, pozwalającą optymalnie wydobyć i ocenić dobroć piwa? Czy wziął pierwszy lepszy kufel, który nawinął się pod ręką? A może był to plastikowy kubek lub wręcz "degustacja" prosto z butelki lub puszki? 

O czystości szkła doświadczonym piwoszom nie ma co przypominać. Wiadomo, że nawet najdrobniejsze zabrudzenia tłuszczem lub detergentami skutecznie zaburzają tworzenie się piany czy ocenę barwy piwa. A wiadomo jak to jest w domu. Raz szkło domyje się lepiej raz gorzej. Nawet już sam sposób nalewania może znacznie poprawić lub osłabić wartość piwa. Piwa pszeniczne zawierające naturalny osad na dnie butelki, a zarazem bardzo silnie pieniące się wymagają nie tylko wysokiego i odpowiedniego szkła, ale również odpowiedniego sposobu nalewania. Ważnym jest aby takie piwo w całości przelać z butelki do szklanki. No, ale jak nie ma odpowiedniego naczynia, to nalewanie następuje na raty. I nie trudno się domyślić, że piwo spod kapsla jest zupełnie inne, niż to z dna butelki.

Również temperatura pitego piwa ma kapitalne znaczenie na jego odbiór. Zbyt niska lub zbyt wysoka temperatura zdecydowanie negatywnie zmienia profil piwa. Klasyczny pilzner pity w temperaturze pokojowej to katorga, a porter o temperaturze 5 st. C jest jak niedogrzana mrożonka. Nawet to samo piwo serwowane w temperaturze 5 st. C jest zupełnie inne niż w temperaturze 10 czy 15 st. C. Nietrudno więc o całkowicie odmienne wrażenia i oceny wypływające z tego właśnie czynnika. 

 

U cioci na imieninach jest piwo i jest rodzina

Saufmaschine.jpg
źródło: Wikimedia Commons
Ale jeszcze nim dojdzie do przelania piwa z butelki do szklanki to przecież piwo to było przechowywane w hurtowni, sklepie, w domu. Jeżeli piwo zostało uwarzone kilka miesięcy temu, to sami nie wiemy co się z nim przez ten czas działo. A może w zimie stało gdzieś na zapleczu sklepu koło kaloryfera, a może w letnie upały gotowało się na półce w nieklimatyzowanym sklepie? Szczególnie piwa niepasteryzowane i niefiltrowane narażone są na silne działanie i wahania temperatury. A wszystkie piwa narażone są na światło. No i potem na niższą ocenę.

Z czynników zewnętrznych mających wpływ na odbiór piwa trzeba wymienić jeszcze jeden: warunki oceny, miejsce gdzie dokonywana jest degustacja. Niektórzy piją piwo w pubie, w gronie znajomych, na imprezie w ogrodzie, na plaży podczas wakacji, u cioci na imieninach lub samotnie siedząc późno w nocy przed włączonym ekranem komputera. Niektórzy są mocno skoncentrowani na piwie, inni dają się nieść emocjom otoczenia. Ze scenerią łączy się też pytanie: czy piwo jest dobrze do niej dobrane. Są style sesyjne, są style do degustacji, są piwa na lato, jesień, zimę, bardziej lub mniej wymagające. Wszystkie mogą być dobre, trzeba tylko wiedzieć kiedy je pić.

Kwestię picia piwa w pubie i co z tego może wynikać dla oceny pomijam już celowo, by nie przynudzać. Podsumowując: piwo - choć na taki nie wygląda - to jednak trunek naturalnie delikatny, a na jego ocenę w domu wpływ mogą mieć dziesiątki czynników czasami od nas zależnych, czasami nie. Czynniki te powodują, że oceny tego samego piwa rzeczywiście będą się różnić. Ale nie ma w tym nic złego. Wręcz przeciwnie, taka jest właśnie uroda owych subiektywnych ocen. Różnice te mogą zresztą kreować ciekawe dyskusje, służyć pogłębieniu swojej wrażliwości sensorycznej, wymianie doświadczeń. Zresztą pomijając ocenę poszczególnych parametrów piwa, to ogólne wrażenie, ogólny odbiór piwa często łatwo w postach internautów wyczuć. Bywa że emocje pozytywne lub negatywne przeważają, albo wręcz dominują w dłuższym okresie czasu. A jeżeli są to odczucia negatywne to już problem dla browarów. Niech czytają i wyciągają wnioski.

4276249601649220395-821978343355430229?l

 

Czytaj całość na blogu autora

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.