Jump to content
Sign in to follow this  
Pierre Celis

[Piwny Garaż] Dobra wołowina potrzebuje czasami tylko soli i pieprzu

Recommended Posts

w Lokalu Bistro potrafili to spieprzyć


Ostatnio jest jakaś nowa moda na burgerownie. Nie powiem, żeby mi to przeszkadzało pod względem kulinarno-konsumpcyjnym. Sam burgery robię całkiem zacne, wołowinę uwielbiam, więc możliwość opędzlowania na mieście kilkuset gram ciepłej krowy wpakowanej w bułkę jest dla mnie kapitalną alternatywą dla kebaba. Nie rozumiem tylko dlaczego ta moda została zaanektowana przez hipsterstwo. Ale ja tam jestem starej daty.

Soul Food Bus jest tak zajebisty, że raz krążyłem prawie godzinę po Warszawie, żeby dojechać na burgera. Szczęśliwie motocyklem, bo gdyby samochodem to chyba bym pogryzł kierownicę.

2012-09-16-18.50.01-300x225.png

Moa Burger w Krakowie jest genialny. Żywiołowe recenzje czytałem też odnośnie Lokalu Bistro w Domu Polonii na Krakowkim Przedmieściu. Jak żywiołowe to trzeba montować ekipę i sprawdzić teorię.

hipsters-300x166.jpg


No OK, nie przychodzę do knajpy dla klienteli także olać. Co mamy w karcie? 5 burgerów i kilka drogocennych dodatków. Reszta menu mnie niekoniecznie interesowała. Ale żeby tylko jeden burger był taki jak Matka Natura przykazała prawem odwiecznym, z przepysznym, mięsnym mielonym? It’s a trap.

2012-11-04-14.25.27-300x225.png

I wiecie co? Jak to mówią starożytni Jankesi FUBAR. Raz, że ceny zabijają, za dwie osoby zapłaciłem 80 pln. Za kurde hamburgery, jestem chyba klinicznym debilem. Dwa, jarają się mięsem rasy Angus z polskiej hodowli, ale kucharz jest ewidentnie uczulony na przyprawy. Ja rozumiem, że nie trzeba od razu robić mięsa wypieprzonego na geostacjonarną jak ja mam w zwyczaju, ale pieprz i sól? Co jest złego w pieprzu i soli? Nic, powiadam Wam. Dodatki drogie jak cholera, 4 z 5 osób jeszcze by coś opędzlowało po zjedzeniu hambuksów. I dodatkowo Adela dostała dupkę z pomidora, żenujące.

2012-11-04-14.27.52-300x225.png

Jedynym pocieszającym mnie aspektem wizyty w tym przybytku kulinarnej rozpaczy była marmolada z czerwonej cebuli, którą w ramach reparacji wojennych zamierzam bezczelnie podpieprzyć.

Chcecie porządnego burgera za rozsądne pieniądze w locie? Łapcie chłopaków z SFB. Resztę burgerowni jeszcze sprawdzę na sobie. A co mi tam, ktoś musi. Zresztą przy najbliższej okazji wklepię swój przepis na zator cholesterolowy w wyjątkowo apetycznej formie.

Domowe burgery



Wyświetl pełny artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.