Jump to content

Stoutu- stouta, porteru- portera


Recommended Posts

Nie bardzo wiem gdzie ten temat przypiąć, Tomek sobie z tym poradzi ;) . Wciąż pojawiają się wątpliwości dotyczące odmiany -stout, porter. Postanowiłem zasięgnąć opinii eksperta. Dotarłem do dr Jana Grzeni, który jest językoznawcą, leksykografem, specjalistą w zakresie użycia nazw własnych, stylistyki, kultury języka i komunikacji językowej. Przytaczam odpowiedź, którą od niego dostałem (podkreślenie moje);

 

Problem dotyczy wielu wyrazów, np. tak często używanych jak blog, SMS, a chodzi tu o formę dopełniacza rzeczowników rodzaju męskonieżywotnego. Rzeczowniki w tym przypadku gramatycznym mogą przybrać końcówkę -a lub -u, a niektóre, np. folder, łączą się z obiema. Wiadomo też, że -a jest preferowane w mowie potocznej, np. prawie bezwyjątkowo mówi się bloga, SMS-a, choć wzorcowymi formami byłyby blogu, SMS-u. Czasem dobór końcówki ma związek ze znaczeniem, np. przypadku (zdarzenie), przypadka (w gramatyce).

W tym wypadku za wzorcowe uznać należy formy porteru, stoutu, gdyż wyrazy pochodzenia obcego przybierają raczej tę końcówkę. Słowniki opowiadają się za takimi formami właśnie. Nie dziwią mnie jednak formy portera, stouta, bo wyrazy te występują głównie w języku mówionym.

Dylemat ten najłatwiej rozwiązać, przyjmując, że dopuszczalne są obie końcówki, przy czym -u jest typowa dla języka pisanego, -a dla mówionego.

Edited by Jacenty
Link to post
Share on other sites

W starych książkach piszą "porteru", "stoutu". Zasadniczo, całkiem poprawnie powinno być " porter'u" i "stout'u". Jeśli chodzi a ale, można nie odmieniać, a jeśli już to z apostrofem: ale'a, czyli nie piłem dawno ale'a, cieszę się tym ale'em, to był doskonały ale, och, ale jakżeś bogatszy od lagera (tu znowu problem czy czasem nie powinno być "lager'u", ale w niemieckim nie ma apostrofów i odmiana jednak jest prostsza, tak samo jak niemiecki, który jest dużo prostszy od angielskiego, choć oba języki są germańskie, toteż uprzedzam pytania).

 

Z innej bajki, dlaczego nie można prosić o pintę (czytaną jako pajntę) porter'u? To słowo już się zakorzeniło w języku polskim, ale musi oznaczać, że jest to dokładnie połowa 1,1 litra czyli kwarty polskiej (która wówczas była tylko litrem), więc dokładnie 568ml. Oba piwa są podawane w pint'ach właśnie.

Link to post
Share on other sites

Zasadniczo, całkiem poprawnie powinno być " porter'u" i "stout'u".

 

Nie powinno - w języku polskim, w odmianie rzeczowników obcych dodajemy apostrof jedynie jeśli jego końcówka różni się w wymowie i pisowni. Porter i stout się pod to nie łapią, ale ale już tak.

Link to post
Share on other sites

Być może nie pasuje, ale jest prawidłowe. Piszemy stoutu (a nawet stouta, co może jest niepoprawną odmianą, ale zapisane prawidłowo) - stout'u jest formą niepoprawną.

 

Zalecenia są takie, że odmianę polską z apostrofem stosujemy wtedy, kiedy odmiana bez apostrofu nie pozwoli odtworzyć formy pierwotnej: dlatego ale odmieniamy jako ale'a, a nie ala (tak jak Jake: Jake'a a nie Jaka)

Link to post
Share on other sites

tak namieszaliście że będę pił z butelki

 

Coś w tym jest :-D

A mi się odmiana przez "u" po prostu nie podoba i choć promuję używanie poprawnej polszczyzny, to tutaj mam opory :-)

 

Kulturę Piwną proszę o nie glanowanie - jestem kulturalna - na ogół;-)

Link to post
Share on other sites

dziewczyną i zaproponował jej "Żiness" do obiadu:P

 

Ponoć w Warszawie się w klubie modżajto pija :)

 

W Warszawie czarnymi piwami zarządza Mason, więc mawiamy "stoutu" i "porteru" (i "gayness", dla kompletu). Dodatkowo niedaleko mieszka John Porter, więc żeby go nie mylić, to się rozróżnia.

 

"Jedno modżajto dla mojej świni" to stary mem, który w ogóle pochodzi znad Bałtyku, choć autorami są rzeczywiście krawaciarze. ;)

Link to post
Share on other sites

Lagera, Koelscha, Schwarzbiera, Weizenbocka i Weizena*-tak jak pisałem w niemieckim nie ma apostrofów (Donaudampfschiffahrtsgesellschaftskapitän np.)

 

*mogą być z małej.

 

Zważ tylko jedno - pisząc lagera, koelscha itd piszesz po polsku, bo w języku niemieckim dopełniacz/biernik wygląda inaczej, nie przez dodanie -a czy -u na końcu. Tak samo gdy piszesz stoutu/a czy porteru/a - to jest polska odmiana rzeczowników (nazw) obcojęzycznych. Nie ma tu znaczenia gdzie się stosuje apostrof w języku niemieckim, czy angielskim, tylko jak się stosuje apostrof w języku polskim.

Edited by Gabe
Link to post
Share on other sites

W polskich knajpach raczej mało stout'ów, więc problemu nie będzie z zamawianiem, natomiast z porterem-poproszę portera (nie spotkałem się żeby ktoś mówił, że chciałby kufel porteru-to byłoby równoznaczne, że skoro jest kufel, to można też zamówić wiadro :P), a w pisowni to przecież aż tak nie razi, w końcu wypłynął temat całkiem niedawno. Muszę popatrzeć co w starych polskich książkach pisano o stout'cie.

Edited by Bogi
Link to post
Share on other sites

No przecież w pierwszym poście napisałeś, że :

W starych książkach piszą "porteru", "stoutu". (...)

 

Co wraca dyskusję do punktu wyjścia, czyli listu Jacentego i odpowiedzi na niego: historycznie jest stoutu, powszechnie jest stouta. Za to nigdzie nie ma pisowni z apostrofem, czego się czepiam.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.