Skocz do zawartości
Pierre Celis

[piwolog] Kochane wampiry, nie róbcie tego w domu!

Rekomendowane odpowiedzi

dsc_9780.jpg?w=640&h=950

W warzeniu piwa najpiękniejsza jest możliwość eksperymentowania. Ilość możliwych kompozycji jest w zasadzie nieskończona. Mamy ogromną gamę słodów, chmielów i … przypraw. Piwo lubi przyprawy, szczególnie ciemne piwo, ale o tym jutro. Dzisiaj będzie o trunku jasnym i szokującym. Do tego uwarzonym w Polsce. Nie, nie jest to wynalazek z małego browaru rzemieślniczego czy też kontraktowego. To trunek od regionalnego średniaka – Browaru Kormoran. Browar pokazał, że ma cojones i uwarzył piwo z …. czosnkiem. To, co było pierwotnie żartem prima-aprilisowym stało się faktem. Przedstawiam wam Piwo orkiszowe z czosnkiem.

Orkiszowe z czosnkiem – aromatyzowane orkiszowe (pszeniczne)
Ekstrakt 12,5%, alkohol 5,1%
Skład: woda, słód jęczmienny, orkisz, drożdże, chmiel, czosnek

Wygląd: kolor jaśniutki, słomkowy. Ani klarowne, ani mętne – ot średnio opalizujące. Piana biała, gęsta, drobna i lepka, ale niezbyt obfita i całkiem szybko redukuje się do kożuszka.
Aromat: czosnek, czosnek i czosnek, a jak się dobrze zaciągnąć, to nawet pszeniczno-słodową bazę można wyczuć. Z upływem czasu nos się przyzwyczaja i czosnek zmienia swoją postać z ostrej na ziołową, aromatyczną, jednocześnie do głosu dopuszczając więcej słodowej bazy.
Wysycenie: wysokie, jeszcze bardziej dodające pikantności. Niestety dość szybko traci na animuszu.
Smak: tutaj małe zaskoczenie, bo czosnek ustępuje przyjemnej słodowo-pszenicznej bazie. Jest też odrobina kwaskowatości, ale całość podąża bardziej w kierunku słodkiego niż kwaśnego. Goryczka chmielowa niska, ale oprócz niej występuje coś w rodzaju czosnkowej pikantności.
Odczucie w ustach: gładkie, o średniej treściwości, nieco pikantne – trochę od czosnku, a trochę od wysokiego wysycenia.
Wrażenie ogólne: dla mnie bomba. Piwo jakiego w życiu nie piłem. Odważne, nietuzinkowe i co najważniejsze bardzo dobrze skomponowane i wysoce pijalne. Czosnkowy aromat i ostrość ładnie tutaj współgrają z gładką słodkawą orkiszową bazą. Całość delikatnie uzupełniona lekką kwaskowatością. Nie jest to z pewnością piwo, którym można się jakoś szczególnie delektować. Nie jest to też trunek, którym można pić na co dzień, natomiast idealnie wpasowuje się w obecną porę roku i aurę za oknem. Orzeźwia, a jednocześnie delikatnie rozgrzewa. Zadziwiająca jest też jego sesyjność. Pomimo intensywnego, ostrego aromatu, po wypiciu szklanki, chętnie sięgnąłbym po kolejną.
Ocena: 7/10


1409 b.gif?host=bimbelt.wordpress.com&blog=17

Wyświetl pełny artykuł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czekam na te przyprawy w ciemnym z niecierpliwością. Szykuję się do czegoś takiego ale nie mam na razie pojęcia na temat przypraw w piwie, prócz kolendry i pomarańczy w Witku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×