Skocz do zawartości
Pierre Celis

[Piwny Garaż] Armagedon

Rekomendowane odpowiedzi

szkoda tylko, że dla moich ślinianek


Browar Krajan pamiętam jeszcze z czasów, kiedy musiałem robić wyprawy aby kupić Irlandzkie Mocne w zielonych bączkach. Nasze drogi rozeszły się kiedy wprowadzili piwo Miodowe i podłożyli mi świnię w postaci nędznego aromatu miodowego. Z anyżowych pszczół chyba. Teraz są dwa nowe wynalazki pod wspólną nazwą Armagedon. Literki twierdzą, że premium, papier użyty do etykiet coś wprost przeciwnego. Irytuje mnie połączenie segmentu premium z papierem z 10 przemiału o grubości skrzydełka błonkówki.


„Spróbuj nim stanie się koniec” – no OK, skoro nalegacie


  • Armagedon ciemne premiumacr-229x300.jpg



Barwa:
głęboka, ciemna, przebija wręcz na purpurowo. Klarowne.


Piana: średniopęcherzykowata, opada do kożucha. Nie jest źle.


Zapach: czuję kajmak, normalnie jakbym otworzył puszkę. Pytanie czy taki mleczno-karmelowy zapach jest skutkiem użytego karmelu, czy także faktu, że jest tutaj także diacetyl.


Smak: ciemne jest tak cholernie kwaśne, że aż mi wykręciło twarz i uciekła mi na tył głowy. Autentycznie, było blisko do tego, żebym musiał jechać na ostry dyżur by cyrulik zaszył mi popękane ślinianki. I to jest kwasowość nie jak od bakterii kwasu mlekowego i zakażenia, ale jak od soku z cytryny. Jak już język nam zacznie z powrotem funkcjonować to poczujemy maślany karmel. Co za żenada.

Gdyby było chociaż wstrętnie słodkie jak wynalazki Dionizosa czy Jagiełły to pewnie miałoby swoją klientelę wśród hipsterek. A tak Krajan powinien dołączać do każdej butelki pakiecik ziół i foliową torebkę. Armagedon marynata Fix do żeberek
  • Armagedon jasne premiumajr-274x300.jpg


Barwa: słomka. Co ciekawe jest opalizujące i latają jakieś męty. Niekoniecznie zachęca mnie to do piwa, które ma być klarowne.


Piana: średnio i grubopęcherzykowata. Szybko opada do kożucha.


Zapach: lekki diacetyl, chmiel, ziarno. Generalnie nie jest najgorzej.


Smak: pyliste, lekko goryczkowe. Jest lekko mydlane. Trochę za niskie wysycenie. Czuć słodowość. Gdyby nie pyliste odczucie oraz mydliny było by lepiej. Na finiszu ściągające.

O ile jeszcze można przeżyć jasne, tak ciemne to jakaś absurdalna pomyłka. Zaczynam się zastanawiać czy w małych browarach ktoś w ogóle sprawdza piwa, które są wypuszczane na rynek. A jeżeli tak to jak można mieć czelność machnąć ręką i stwierdzić „a pieprzyć, jakoś to będzie”.

 

Pozytywny akcent na koniec. Nadmiar recenzji piwa może zmęczyć i mnie i Was. Dlatego w moim cyklu „3 wpisy na tydzień” zrobię następujący manewr:
  • poniedzielnik – recenzje piw
  • środa – publicystyka piwna
  • piątek – coś mniej lub bardziej związanego z piwem.

 

 



Wyświetl pełny artykuł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×