Jump to content
Qxa

Badanie jakości gęstwy.

Recommended Posts

Chciałbym zapytać o to jak rozpoznać kondycje gęstwy.

Czy nie jest zakażona i czy nadaje się do użycia.

W jaki sposób dokonać takiego pomiaru i na co zwrócić uwagę.

Oczywiście wszystko w warunkach domowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Jakosc" drozdzy dosyc trudno okreslic w warunkach domowych - niestety.

Zagadnienie to zwiazanie jest z okreslaniem zywotnosci i witalnosci drozdzy. A co za tym idzie potrzebnych jest kilka gadzetow z laboratorium mikrobiologicznego ;)

Tak jak wspomnial leszcz007, potrzebny jest mikroskop (o pow. min 400x), hemocytometr, kilkanascie odczynnikow i roztworow, pHmetr i pare innych rzeczy. Wiec sam widzisz.... :( Tutaj wiecej http://braukaiser.com/wiki/index.php?title=Microscope_use_in_brewing

 

Nam zwyklym smiertelnikom :) zostaja w zasadzie zmysly do oceny piwa, nie uzywanie wiecej niz 5 x tej samej gestwy, robienie starterow, zachowanie podstaw aseptyki i rezimu higienicznego itp itd.

Edited by mirogster

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może zamiast nad zastanawianiem się jakiej jakości jest gęstwa warto było by zadbać o jak najlepszą kondycję drożdży. Z tego co pamiętam z wykładów, z Wrocławia jest to dość proste. Wiadomo najlepszymi warunkami do trzymania drożdży są skosy. Jednak gdy nie ma warunków na nie to gęstwę przetrzymujemy w słoiczkach, i aby ona była dobrej kondycji to nie można jej trzymać z piwem (które wypływa na wierzch gęstwy po zlaniu do słoików) bo alkohol zabija drożdże. Gęstwę należy przepłukać z 2-3 razy wodą przegotowaną, aby pobyć się resztek piwa. No i dwa martwe drożdże opadają w procesie płukania gęstwy na dno więc aby zdobyć dobrej kondycji drożdże przekładamy do innego naczynia łyżką zdrową gęstwę a około 1cm zostawiamy w słoiku. Oczywiście wszystko to robimy w jak najbardziej to możliwie sterylnych warunkach. Dobrą pomocą może być alkohol 70% laboratoryjny :) No i trzy na lepszy stan drożdży wpływa też starter, ponieważ wybudza on komórki z letargu, i pozwala im "bezstresowo" zacząć pracę na brzeczką docelową. Tutaj link z wykładów, pan który to przedstawiał więcej mówił sam niż jest tu na papierze http://www.wolczaska.pl/Drozdze.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podejrzewam że Qxa bardziej chciałby wiedzieć jak rozpoznać czy gęstwa, która dotarła do niego w popękanym słoiku nadaje się do wykorzystania :D Myślę musiałbyś zrobić jakieś mini piwo i zobaczyć czy nie wyrośnie Ci jakaś błona i czy nie odczujesz mega kwaśnego smaku bądź też apteki. Albo idziesz na hardkora i używasz jej mając nadzieję, że się uda lub z zamiarem spróbowania zrobienia kwaśnego Ale :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie tak jak mówi shayboos. Zrób 1 litr brzeczki z ekstraktu i spróbuj jak przefermentuje, to najprostsza metoda i kontolująca od razu wszystkie interesujące nas aspekty.

 

Można też ocenić żywotność drożdży przy pomocy mikroskopu i błękitu metylowego, ale do oceny czystości mikrobiologicznej trzeba by zrobić posiewy.

Edited by coder

Share this post


Link to post
Share on other sites

potrzebny jest mikroskop (o pow. min 400x)

za dużo o jedno zero :) drożdżaki widać już przy 40x i przy takim powiększeniu liczy się je z użyciem komory thoma

Share this post


Link to post
Share on other sites

potrzebny jest mikroskop (o pow. min 400x)

za dużo o jedno zero :) drożdżaki widać już przy 40x i przy takim powiększeniu liczy się je z użyciem komory thoma

 

Jasne, do liczenia 40x w zupełności wystarczy, ale tu był mowa o ocenianiu jakości gęstwy. A przy 40x bakterii nie zobaczysz, ani nie policzysz sobie ilości sept podziałowych, co pozwoli ocenić "wiek" drożdży, Tak, że większe powiększenie jest konieczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, do liczenia 40x w zupełności wystarczy, ale tu był mowa o ocenianiu jakości gęstwy. A przy 40x bakterii nie zobaczysz, ani nie policzysz sobie ilości sept podziałowych, co pozwoli ocenić "wiek" drożdży, Tak, że większe powiększenie jest konieczne.

 

Mikroskopu w browarze używa się praktycznie wyłącznie do liczenia.

Bakterii w gęstwie nie ma sensu poszukiwać mikroskopem, jest ich za mało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikroskopu w browarze używa się praktycznie wyłącznie do liczenia.

Bakterii w gęstwie nie ma sensu poszukiwać mikroskopem, jest ich za mało.

 

W browarze miałem praktyki już dano temu, ale mikroskop wykorzystywany był głównie do liczenia. Nie mniej jednak bakterie się zobaczy, jak się je wybarwi, bez barwienia to faktycznie nie ma sensu.

 

p.s.

@mirogster, czy aż taką gafę walnąłem?

Edited by leszcz007

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najczęściej jak zbiorę gęstwę to w słoiku woda nad gęstwą w ciągu dwóch dni robi się klarowna, a w tych dwóch słoikach woda nad gęstwą, po chyba drugim płukaniu już ze dwa tygodnie jest mętna tak jak na fotce poniżej. Dodam, że dolałem wodę do tego samego słoika, dobrze wytrzepałem i odstawiłem. Mieliście tak kiedyś? Nadaję się ona jeszcze czy raczej dyskwalifikacja? Zapach ma normalny, nie czuję żadnych podejrzanych zapachów.

post-3839-0-74811300-1357505016_thumb.jpg

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawia mnie to, że obie gęstwy po zlaniu do słoika i po pierwszym dolaniu wody płyn nad gęstwą zaraz był klarowny, a po drugim dolaniu i wymieszaniu nie chce zniknąć mętność. Tak czy tak, to już tych gęstw nie użyję, ale chciałbym wiedzieć czy spotkaliście u siebie coś takiego i czy używaliście takiej gęstwy i z jakim skutkiem.

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robię trochę inaczej. Do gęstwy dolewam wody prawie do brzegu słoika i jak się wyklaruje to wylewam wodę i jasną część gęstwy przelewam do mniejszego słoika, reszta do zlewu, trupki i resztki chmielu osadów. Czasami jeszcze raz przemywam, ale staram się wykorzystać gęstwę w miarę szybko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale mówisz o jasnej części tej co u mnie na fotce widać trochę na dnie, czy przerzucasz do drugiego słoika wszystko oprócz takiej z jedno centymetrowej warstwy na dnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko zależy od konkretnego przypadku, jednak po pierwsze nie można czekać za długo z odlaniem tej jaśniejszej części,do dwóch-trzech godzin od zabełtania słoikiem, i nie "oszczędzać" wole mieć mniej zdrowej gęstwy niż więcej niezdrowej. Myślę, ze jest to około połowa gęstszej części w słoiku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale mówisz o jasnej części tej co u mnie na fotce widać trochę na dnie, czy przerzucasz do drugiego słoika wszystko oprócz takiej z jedno centymetrowej warstwy na dnie?

 

Tutaj masz bardzo fajny film, pokazujący co i jak:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dwie warki w trakcie fermentacji na drożdżach US-05. Pierwszy raz będę zbierał gęstwę. Gęstwę z pierwszej warki chce zadać kilka razy do następnych warek. To samo zrobię z gęstwa z drugiej warki. Czy po kilkukrotnym wykorzystaniu gęstwy poprawię ich kondycje mieszając je ze sobą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...