Skocz do zawartości
Romcio

Czarny czwartek w Browarze Romana:(

Rekomendowane odpowiedzi

Problem 1.

 

Koleżanki i koledzy pomóżcie. Dzisiaj mija 28 dni od zabutelkowania. Więc dzień, w którym oficjalnie piwko może być już pite. Mówię o moim pilznerze. Wcześniej otwierałem na próbę małe bączki. Najpierw w smaku było ok, ale jeszcze nie nagazowane, ale potem już było nagazowane w miarę jak trzeba. Dzisiaj otwarłem 0,5l butelkę i okazało się że nie ma gazu i po wypiciu jest bardzo dziwny posmak, może nie bardzo intensywny, ale jest - nie wiem jak to opisać, ale trochę kwaśny, trochę taki pokręcony. Właściwie to nie wiem czy ten smak to nie efekt nienagazowania. Otwarłem też bączka i jest nagazowany i w smaku ok. Co może być przyczyną?

 

 

 

Problem 2.

 

Moje BPA jutro ma być butelkowane. Burzliwa zeszła do 5,5blg. FFT - 4,5. Otwarłem fermentator i na powierzchni bąble (jak na zdjęciu). Zmierzyłem blg i jest ok 4,8. Dodam, że w małej dameczce mam ok 0,5l tego piwka i tam już wcześniej zaczęły się bąble i teraz już są coraz to mniejsze i myślę, że pomału znikają. Ja wnioskuję, że piwko dofermentowuje właśnie i chce je jeszcze na tydzień zostawić w wiadrze. Dobrze myślę? Drożdże S33.

post-5020-0-20681200-1350589776_thumb.jpg

Edytowane przez Romcio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem 2 to ładnie rozwinięte zakażenie tlenowcem. Piwo pójdzie w kanał, bo nic go już nie uratuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w smaku jest normalne... Co mogło być przyczyną?

 

Aaa - między czasie doczytałem - u mnie nie ma cienkiej błony bakteryjnej więc może jednak to końcówka fermentacji?

Edytowane przez Romcio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem 2 to ładnie rozwinięte zakażenie tlenowcem. Piwo pójdzie w kanał, bo nic go już nie uratuje.

Nie wygląda mi to na zakażenie. S-33 tak mają pod koniec fermentacji, która jak widać jeszcze jest w toku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc butelkować, zostawić na cichej czy do kabla?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do kibla na pewno nie, bo i po co. W razie czego zawsze zdążysz wylać. Ja bym jeszcze potrzymał kilka dni w wiadrze przed butelkowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A skąd masz info że te drozdze tak mają? Mnie też się wydawało że to dofermentowuje...

 

Co do pilzenera to ma delikatny posmak jakby płynu do mycia naczyń. Ale objaw infekcji nie było. Następna butelka 0,5l nagazowana ale posmak jest. Może to przez To, że nie poplukalem butelek po piro tylko wysuszylem i rozlewalem. Również bez piekarnika.

Edytowane przez Romcio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo robiłem na nich Belgijskie Pale Ale i wyglądało to dokladnie tak samo, a piwo wyszło znakomite.

 

Co do pilsa, napisz coś więcej o tym piwie. Jaki zasyp, jak zacierałeś, jakie drożdże i przede wszystkim jaka była temperatura fermentacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co prawda ostatnio mam mierną skuteczność diagnozy na podstawie zdjęć (i w sumie dobrze), to jednak niepokojący jest ten mydlany wygląd bąbli, widoczna lekka błonka na powierzchni. Butelkuj i daj znać za jakiś czas co wyszło. Inaczej się nie dowiemy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko jest tutaj. Wiele błędów, ale to moja pierwsza warka. http://www.piwo.org/...6-browar-romana

 

No właśnie, ale butelkowac teraz czy jeszcze poczekać? Tak jak pisałem - w buteleczce piana już powoli zanika.

Edytowane przez Romcio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem 2 to ładnie rozwinięte zakażenie tlenowcem. Piwo pójdzie w kanał, bo nic go już nie uratuje.

Nie wygląda mi to na zakażenie. S-33 tak mają pod koniec fermentacji, która jak widać jeszcze jest w toku.

U mnie S-33 wyglądały tak. Tu bąble są znacznie większe i tak jak je Elroy określił; mydlane. Jeśli sądzisz, że jeszcze pracują to na pewno nie butelkować, tylko kontynuuj cichą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że to zdjęcie jeszcze z burzliwej. Swoją drogą ją w burzliwej nie miałem takich skupisk drożdży na powierzchni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to przez To, że nie poplukalem butelek po piro tylko wysuszylem i rozlewalem. Również bez piekarnika.

Butelek po piro nie trzeba płukać. Ja przelewam butelki piro odwracam do góry dnem i po nie długim czasie butelkuję. Nie stosuje żadnego piekarnika. Fermentatorów też nie płuczę po piro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1) Skoro z jednej butelki piwo miało dziwny posmak, z drugiej było ok, to może faktycznie miałeś tą jedną niedomytą.

2) Dziwne te bąble, ale trudno jednoznacznie je ocenić na podstawie zdjęcia. Trochę to piwo Ci odfermentowało jeszcze na cichej (z 5,5 do 4,8°Blg) więc kto wie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Czy ktoś miał tak, że między 3 a 4 tyg od butelkowania piwo zmieniło smak ?

 

2. Dodam że pojawiły się babelki od dołu do góry. W małej butelce już prawie ich nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W małej butelce już prawie ich nie ma.

Tak jeszcze pomyślałem...zabutelkowałeś tą butelkę podczas przelewania na cichą, pewnie dodałeś cukru, a na cichej zeszło jeszcze prawie o 1°Blg. Zamist ją oglądać, lepiej otwórz nad zlewem, bo może to być potencjalny granat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W małej butelce już prawie ich nie ma.

Tak jeszcze pomyślałem...zabutelkowałeś tą butelkę podczas przelewania na cichą, pewnie dodałeś cukru, a na cichej zeszło jeszcze prawie o 1°Blg. Zamist ją oglądać, lepiej otwórz nad zlewem, bo może to być potencjalny granat.

 

Nie, nie dodawałem cukru. To samo co w wiadrze. Otwierałem aby zmierzyć blg.= 4,5.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, ale butelkowac teraz czy jeszcze poczekać?

Jak FFT zszedł niżej to ja bym jeszcze poczekał.

 

To piwo było chyba moim najlepszym pomimo takiego wyglądu. I w dodatku nie bulkało!

Przecież wygłąda normalnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apropos dziwnego posmaku w Twoim pilsie - widzę, że dodałeś drożdże przed schłodzeniem brzeczki (przy 26 stopniach) i cały proces fermentacji przebiegał w 17 stopniach (jeżeli miałeś na myśli temperaturę otoczenia, to temperatura brzeczki była nawet wyższa). W specyfikacji W-34/70 zalecaną temperaturą jest 12 stopni. Przyczyną "dziwnych posmaków" może być po prostu zbyt wysoka jak na te drożdże temperatura fermentacji.

 

Jeszcze apropos Twojego BPA i dziwnej piany, rzuć okiem tu i znajdź 3 różnice ;)http://www.piwo.org/topic/6346-kilka-pytan-po-pierwszym-warzeniu/?do=findComment&comment=135859

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

altuu.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

To piwo było chyba moim najlepszym pomimo takiego wyglądu. I w dodatku nie bulkało!

Jednak wygląda to innaczej niż u Kolegi Romcio.

 

Inaczej, ale w kilku linkach powyżej bable były a infekcji nie było. Myślę że to wima drożdży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×