Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Uważyłem Kota Domowego. Tydzień burzliwej, dwa cichej, drugi tydzień w butelce (15-17 stopni).

 

Moje pytanie dotyczy piany w butelce (foto). Czy to normalny objaw czy powinienem się obawiać ?

To moje pierwsze piwo zacierane, wcześniej tylko brew-kity gdzie to piany nie było.

 

Nie wiem co jeszcze powinienem napisać żeby naświetlić sprawę.

post-4778-0-97535600-1350307678_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A otwierałeś je? Czy to piwo było przenoszone? wstrząśnięte czy coś? Czy tak we wszystkich butelkach? Jakie jest w smaku? i jak mocno jest nagazowane? wygląda to normalnie raczej nie jest to żadna infekcja, po prostu gaz powoduje taką jakby piankę... choć mogę się mylić bo nie miałem z takim czymś do czynienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli piana jest tylko w jednej butelce to zapewne kapsel "nie trzyma", albo wyszczerbiona szyjka, co na jedno wychodzi

 

jak we wszystkich to nie wiem, mogą być "granaty"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jak piwo miałem przegazowane, nie miałem piany w butelce do momentu upuszczania gazu lub otwarcie, dlatego sugeruje nieszczelność na kapslu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostanę złotą łopatę, ale muszę odkopać.

Uwarzyłem APA, ale przez kiepską filtrację piwo jest bardzo mętne. Dla mnie to nie problem bo w smaku było dobre, ale zmartwiła mnie nieopadająca przez kilkanaście godzin piana po zabutelkowaniu. Jest dosyć gęsta i pojawiła się w trakcie napełniania. Pytanie czy to przez tak mętne piwo, czy infekcja? Dodam, że wszystko było sterylne, umyte i zawsze bardzo o ten aspekt warzenia dbam (ale kto wie?).

Wrzucam foto:

216.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całe kilkanaście godzin? Strach się bać! :)

Nie ma się czym przejmować - delikatne natlenienie przy rozlewie + zapewne ruszyła refermentacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To moja 3 warka i wcześniej tak nie było więc zacząłem się niepokoić. Nic zatem nie ruszam i odkładam butelki na 1,5 miesiąca.

Dzięki za pomoc ThoriN [Jak zwykle:)]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic zatem nie ruszam i odkładam butelki na 1,5 miesiąca.

Wstrzemięźliwość godna podziwu - ja pierwszą butelkę w celach weryfikacji zwykle otwieram po tygodniu (dla górniaków) i po 2-3 tygodniach (dla dolniaków) - nie ma co żyć w niepewności! :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie butelki z szyjką na standardowy kapsel, a o pojemności 200 albo 250ml. Napełniam 2 lub 3 do każdej warki i próbuję w celach naukowo-badawczych co jakiś czas. Zaspokajam tak ciekawość i dzięki temu każda warka jak do tej pory wytrzymała bez zauważalnych strat te 5-6 tygodni leżakowania:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie butelki z szyjką na standardowy kapsel, a o pojemności 200 albo 250ml. Napełniam 2 lub 3 do każdej warki i próbuję w celach naukowo-badawczych co jakiś czas. Zaspokajam tak ciekawość i dzięki temu każda warka jak do tej pory wytrzymała bez zauważalnych strat te 5-6 tygodni leżakowania:)

Lepsze są pety 0,5l po coli/pepsi, można nagazowanie sprawdzić "namacalnie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×