Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

http://www.echodnia....A0101/121009502

 

"Na razie nie mogę powiedzieć, jakie piwo będzie w Kielcach warzone, bo z żadnym browarem nie jest jeszcze podpisana umowa."

 

Coś mi się wydaje, że właściciel nie wie o co w tym chodzi. :)

 

EDIT: Już wiem, będzie kupował Tyskie, ważył i mówił, że to ważone na miejscu, zgodnie z prawdą zresztą. ;)

 

"W Kielcach i całym województwie nie ma na razie takiego miejsca, w którym wypijemy ważone na miejscu piwo."

Edytowane przez jake

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zaskoczyłeś TeDy, - to jest cytat z artykułu. Jake chciał podkreślić właśnie ten błąd pogrubioną czcionką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Kielcach i całym województwie nie ma na razie takiego miejsca, w którym wypijemy ważone na miejscu piwo.

WARZONE http://pl.wikipedia....i/Warzenie_piwa

 

A kto właściwie powiedział, że piwa nie można "ważyć"?

Edytowane przez jake

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miejsce fantastyczne (kamienica Sołtyków na pl. Partyzantów), szkoda że się zmarnuje przez kolejnego ciecia, co nie ma pojęcia o piwie.

 

W ogóle Kielce to straszliwa piwna pustynia, 2-3 sklepy na krzyż i jedna knajpa, w której jako-takie piwo jest tylko z butelki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i z planów nici. Właściciel stwierdził, że się nie opłaca, bo podobno tylko trzy browary restauracyjne w Polsce zarabiają. Uznał, że przy koszcie instalacji 2 miliony zł, nigdy to mu się nie zwróci i robi tam zwykłą knajpę.

Powiedział jeszcze, że musiałby zatrudnić piwowara za 15 tys. zł miesięcznie (!). Nie wiem skąd on to wziął, ale tak mu gdzieś nagadali, że piwowar to musi być taki z dyplomami i najlepiej doświadczeniem w dużym browarze. Tak to jest jak ktoś bierze się za coś, o czym nie ma zielonego pojęcia.

A tak nawiasem mówiąc dziwi mnie, dlaczego browary restauracyjne kupują takie drogie instalacje, jeżeli ma się to nie zwrócić. Przecież mogą wstawić kocioł Speidel, kilka fermentorów i też mają browar, taki jak w Wojkówce, który może być dodatkiem do knajpy. Mam wrażenie, że taki drogi sprzęt kupuje się po to, żeby lśniąca instalacja z miedzi stała dumnie pośrodku sali i zadawała szyku. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że taki drogi sprzęt kupuje się po to, żeby lśniąca instalacja z miedzi stała dumnie pośrodku sali i zadawała szyku.

 

no ba oczywiście to taki szpan. i wabik naKlientów. czy skuteczny szczerze wątpie. Dla mnie najważniejszy jest smak a wczym to zrobiono nie jest istotne może byc nawe w plastikowych wiadrach. No ale plastikiem sie nie pochwalisz :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ba oczywiście to taki szpan. i wabik naKlientów. czy skuteczny szczerze wątpie. Dla mnie najważniejszy jest smak a wczym to zrobiono nie jest istotne może byc nawe w plastikowych wiadrach. No ale plastikiem sie nie pochwalisz :P

Niestety skuteczny, raz byłem w minibrowarze MajEr, restauracja wielce szykowna, przyciągająca grube ryby. Wszedłem tam z ulicy i czułem się dziwnie. Okazało się, że pracuje tam znajomy i na brak klienteli nie narzekają. Dodatkowo szykowność podnosi cena piwa, zapłaciłem około 12 złotych za bursztynowe i czułem się wielce rozczarowany, gdyż dostałem zwykłe piwo. Piwo na wynos kosztuje jeszcze drożej, bo o ile pamiętam trzeba zapłacić sporą kaucję za butelki firmowe, i tylko do nich można nalać piwo, a kaucja o ile się nic nie zmieniło bezzwrotna. Naród bogaty więc kupi, a za wspaniały wystrój zapłaci i za piwo i za jedzenie. No i do tego trzeba sobie wmówić, że picie i jedzenie wśród wspaniałej miedzianej instalacji smakuje lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W MajErze 12 zł jest za sezonowe, Jasne, ciemne i pszeniczne jest za 7 zł ... co prawda wygląd rzeczywiście nie pasuje do browaru - sztywno tam jakby powsadzali sobie kije w d... Wydaje mi się, że postawili na taki wystrój bo to połączone jest z hotelem i celują pewnie w klientów z innej bajki co to na konferencje przyjeżdżają, bo "zwykli" ludzie wpadają tam na jedno-dwa piwa max.

 

Edit: jednak rzeczywiście 9 zł za zwykłe i 10-12 za sezonowe w zależności które mają

Edytowane przez shayboos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×