Jump to content
Rageofhonor

Czy są w Polsce zestawy do wyrobu Whiskey?

Recommended Posts

Nie trzeba destylować, martwić się o metanol i konflikt z prawem.

Do tego jest jeszcze kilka specyfików. Jeden facet z Kanady na YT właśnie z tym eksperymentuje bo dostał od znajomego.

zapowiada się dobrze. Jak by było dobre to można by spróbować kupić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też raca. Jednak nawet gdybym to robił istnieje ryzyko powstania metanolu. Szkoda że nie mamy takiego przepisu jak w Nowej Zelandii to bym sobie kupił odpowiedni sprzęt. Tam można produkować wysokoprocentowe trunki na własny użytek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też raca. Jednak nawet gdybym to robił istnieje ryzyko powstania metanolu. Szkoda że nie mamy takiego przepisu jak w Nowej Zelandii to bym sobie kupił odpowiedni sprzęt. Tam można produkować wysokoprocentowe trunki na własny użytek.

Sprzęt możesz kupić legalnie. Zawsze możesz destylować np. olejki eteryczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak nawet gdybym to robił istnieje ryzyko powstania metanolu.

Przecież metanol powstaje na etapie fermentacji, a nie na etapie księżycowego termicznego uszlachetniania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wejdź na jakieś forum np c2h5oh albo bimber.info czy inne alkohole-domowe. Metanolu nie trzeba się bać - jak poczytasz teorii to nie ma bata żebyś się zatruł. A jak chcesz zrobić whisky to robisz gęsty zacier, celujesz w BLG 18-22, fermentujesz odpowiednimi drożdżami do whisky, a następnie dwukrotnie destylujesz, pakujesz w beczkę albo dosypujesz do balona płatków dębowych, lakujesz korek z balona żeby go uszczelnić i zapominasz o tym na 3 lata w chłodnym miejscu.

 

Edit - zacier i wysładzanie tak jak przy piwie, tylko potem zamiast chmielić od razu fermentacja, a potem ściągasz znad osadu drożdżowego i do destylarki.

Edited by shayboos

Share this post


Link to post
Share on other sites

w piwodzieju widziałem specjalny słód ,też się zastanawiałem nad zrobieniem ale za długo czekać trzeba i nie mam jak przedestylować za bardzo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie, ostatnio widziałem w niemieckiej telewizji jak facet robił to ze słodu jęczmiennego i stwierdziłem że to nic innego jak piwo bez chmielu a potem przedestylowane. Na koniec lał to do beczek po winie i zostawiał na kilka lat. Smakowało podobno bardzo dobrze i nawet mogło konkurować ze szlachetnymi markami. Tylko ten metanol nadal mnie martwi. Czytałem że pierwszą 50 się wylewa bo metanol paruje w niższej temperaturze i zbiera się jako pierwszy to jest właśnie ten syf co się odlewa.

Edited by Rageofhonor

Share this post


Link to post
Share on other sites

pakujesz w beczkę albo dosypujesz do balona płatków dębowych, lakujesz korek z balona żeby go uszczelnić i zapominasz o tym na 3 lata w chłodnym miejscu.

 

 

Nie uszczelnia sie tego, destylat na whiskey powinien miec kontakt z powietrzem, przez lata utlenia sie w nim szerg zwiazkow chemicznych majacych wplyw na smak dlatego miedzy innymi destylaty tego typu lezakuja w beczkach

 

zacier i wysładzanie tak jak przy piwie, tylko potem zamiast chmielić od razu fermentacja, a potem ściągasz znad osadu drożdżowego i do destylarki.

 

A kto by to filtrowal ?? wiecej czesci stalych wiecej smaku jeno trzeba wiedziec jak to pozniej gotowac, zeby nie przypalic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pełnych beczek po kilku lub kilkunastoletnim leżakowaniu zostaje w zależności od czasu - 2/3 lub nawet połowa początkowej objętości. Tak, więc kontakt z powietrzem jest wymagany.

W większości gorzelni widziałem dla każdej lub prawie każdej partii whiskey pojedyncze beczki z przednią ścianą zrobioną z jakiegoś materiału przeźroczystego. Dobrze widać wtedy, co się dzieje z kolorem i objętością w trakcie wieloletniego leżakowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w piwodzieju widziałem specjalny słód ,też się zastanawiałem nad zrobieniem ale za długo czekać trzeba i nie mam jak przedestylować za bardzo

A co garnka, metalowej miednicy, gazy i głębokiego talerza w domu nie masz? :lol:

Do tego co Ci wyjdzie dodaj zaprawkę, a efekt może zaskoczyć (choć czasami negatywnie)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże do whisky moim zdaniem nie mają aż takiego ogromnego znaczenia,

Edited by Pogonowiak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże jak najbardziej dedykowane bo mają zeżreć jak najwięcej i wytrzymać wyższe stężenie alkoholu.

 

pakujesz w beczkę albo dosypujesz do balona płatków dębowych, lakujesz korek z balona żeby go uszczelnić i zapominasz o tym na 3 lata w chłodnym miejscu.

 

 

Nie uszczelnia sie tego, destylat na whiskey powinien miec kontakt z powietrzem, przez lata utlenia sie w nim szerg zwiazkow chemicznych majacych wplyw na smak dlatego miedzy innymi destylaty tego typu lezakuja w beczkach

 

zacier i wysładzanie tak jak przy piwie, tylko potem zamiast chmielić od razu fermentacja, a potem ściągasz znad osadu drożdżowego i do destylarki.

 

A kto by to filtrowal ?? wiecej czesci stalych wiecej smaku jeno trzeba wiedziec jak to pozniej gotowac, zeby nie przypalic.

 

Ja nie mam sprzętu żeby nie przypalić więc robię wysładzanie i filtrat, jak ktoś jest bardziej zaawansowany technicznie i empirycznie to jak najbardziej całość do destylary.

 

A co do uszczelniania balonów to jak najbardziej - przyznaję mój błąd - kontakt z powietrzem wymagany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże przeznaczone do whisky to tylko chwyt marketingowy dla indywidualnych producentów i tylko dla nich.
Inne bez nazwy dedykowanej nie są gorsze.
PS może się mylę i może mało wiem - jeżeli ktoś tak myśli to przepraszam, że się mądrze ;)!!!

Edited by Pogonowiak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyświetl postUżytkownik Rageofhonor dnia 03 październik 2012 - 20:58 napisał

Czytałem że pierwszą 50 się wylewa bo metanol paruje w niższej temperaturze i zbiera się jako pierwszy to jest właśnie ten syf co się odlewa.

W 45l. zacieru jest ok 450ml. a nawet więcej (zależy od zacieru) fuzli- czyli metanol, itp.

Z czego ty robisz zacier? z Czech ? :P

Trzymam stronę Wiktora....

Nie strasz ludzi!!

od tego był plakat z czasów PRL

53bb7d.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...