Skocz do zawartości
emcede

Rekultywacja drożdży z butelki Paulanera

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś z was próbował odzyskiwać drożdże z butelki ? Widziałem gdzieś na YT jak koleś rekultywował grzybki z butelek po WestMalle czy jakoś tak. Strasznie posmakował mi dunkel od Paulanera i zastanawiam się czy i jak odzyskać z butelki drożdże. Ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie albo wiecie jaki to szczep?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie da się odzyskać, próbowałem między innymi z Paulanera, Flensurgera. Są tam same trupki. Jak kiedyś odzyskałem drożdże z piwa (teraz nie pomnę jakiego) to się okazały jakimś szczepem dolniaków. Tak, że musisz kupić jakieś inne drożdże do pszenicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda. Myślałem że ten osad na dnie to drożdżaki.

 

Bo to są drożdze, tylko nieżywe... Mgiełkę w szklance robią taką samą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja robiłem na mauribrew weiss i to z ekstraktów ,jak dla mnie wszystkie nasze "koncerniaki" mogą się schować

będę 12-go przez lublin przejeżdżał mogę jedno podrzucić bo jeszcze kilka mi zostało :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie da się odzyskać, próbowałem między innymi z Paulanera, Flensurgera. Są tam same trupki. Jak kiedyś odzyskałem drożdże z piwa (teraz nie pomnę jakiego) to się okazały jakimś szczepem dolniaków. Tak, że musisz kupić jakieś inne drożdże do pszenicy.

Da się, tylko nie z każdego piwa. Odzyskałem (i uwarzyłem na nich piwo) z saison 1900 oraz z La Trape Dubbel. Na pewno nie były to doniaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, pewnie masz rację - tylko napisałem własne doświadczenia na ten temat (wziąłem na cel głównie piwa niemieckie), nigdy nie próbowałem odzysku belgów. Może jak zakupię następnego to spróbuje. Chociaż cena samego piwa zbliża się do ceny Activator'a :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chociaż cena samego piwa zbliża się do ceny Activator'a :D

Ale w smaku zdecydowanie lepsze ;)

no tak ale masz jeszcze piwo. Duvel jest refermntowany lagerowymi drożdżami - przynajmniej tak mi się wydaje.

Poprawcie mnie, jeżeli się mylę, ale dolniaki do refermentacji stosuje sie głównie w piwach pszenicznych ze względu na ich pylistość.Po co je dawać do belgów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprawcie mnie, jeżeli się mylę, ale dolniaki do refermentacji stosuje sie głównie w piwach pszenicznych ze względu na ich pylistość.Po co je dawać do belgów?

Poprawiamy:

Dolniaki przeważnie są mniej pyliste i ładnie osiadają na dnie butelki. Refermentują w niższej temperaturze, nie wprowadzają obcych posmaków. Browary mają rożne patenty na refermentację. Oczywiście w piwie pozostaje jakaś ilość drożdzy z głownej feermentacji. Chodzi o to aby piwo w miarę szybko i rownomiernie się nagazowało. W Belgii najczęściej dodają drożdże do refermentacji i właśnie najczęściej dolniaków ale nie jest to regułą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś odzyskiwał drożdże z pszeniczniaka Schofferhofer. Podobno efekt był dobry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprawcie mnie, jeżeli się mylę, ale dolniaki do refermentacji stosuje sie głównie w piwach pszenicznych ze względu na ich pylistość.Po co je dawać do belgów?

Poprawiamy:

Dolniaki przeważnie są mniej pyliste i ładnie osiadają na dnie butelki. Refermentują w niższej temperaturze, nie wprowadzają obcych posmaków. Browary mają rożne patenty na refermentację. Oczywiście w piwie pozostaje jakaś ilość drożdzy z głownej feermentacji. Chodzi o to aby piwo w miarę szybko i rownomiernie się nagazowało. W Belgii najczęściej dodają drożdże do refermentacji i właśnie najczęściej dolniaków ale nie jest to regułą.

Była kiedyś taka dyskusja...

 

http://www.piwo.org/topic/963-czy-piwo-domowe-powinno-byc-klarowne/page__hl__%2Bczy+%2Bpiwo+%2Bdomowe+%2Bpowinno

 

a w niej:

 

A jednak górne.

 

Dolne były chętnie dodawane do Hefe Weizenów właśnie dlatego, że gorzej flokulowały i dawały ładne, pyliste drożdżowe zamącenie.

Czyli jednak do refermentacji, gdy zachodzi taka potrzeba, dodać dolniaków? W poprzednim sezonie do refermentacji lagerów dodawałem S-33 i o dziwo dobrze radziły sobie z nagazowaniem piwa, które miało około 10°C. Piwa z ich dodatkiem nagazowały się o wiele szybciej, niż te, do których dodałem tylko cukier.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio wypilem klika Paulanerow i przyznam sie , ze mialem male problemy gastryczne :-( . Pilem z osadem-to byl blad.Moj organizm nie lub widac niezywych drozdzy.

Wyslane z tel. Brak pl liter

Edytowane przez Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest sens rekultywować drożdże z własnych wyrobów? W następnej warce mam użyć tych samych drożdży co w poprzednich, a gęstwa się nie zachowała. Nie zależy mi na oszczędności, bo 10 zł to nie oszczędność ale dla samej frajdy chciałem spróbować. Jest gdzieś na forum poradnik? Co wpisać w wyszukiwarkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poradnika chyba nie ma na forum, mam w wersji drukowanej po angielsku w Brew Your Own Real Ale Wheelera gdzie jest to opisane jako standardowa procedura przechowywania drożdży przez dłuższy czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, znalazłem opis udanego eksperymentu rekultywacji na forum browamatora:

Chciałbym się pochwalić dwoma udanymi eksperymentami z drożdżami.

Udało mi sie właśnie uwarzyć dwa piwa przy wykorzystaniu drożdży odzyskanych z piw niepasteryzowanych. Gryczane fermentowałem na drożdżach z piwa "Mandrin" z browaru w Grenobl (http://www.mandrin.biz) natomiast do produkcji klasztornego z Chimay Triple (http://www.chimay.com/).

Piwa odfermentowały bardzo dobrze, wstępne walory smakowe (po miesiącu leżakowania w butelkach) też pozytywne. Szczególnie te "Mandrin" są bardzo ciekawe. Ten browar robi piwa z różnymi dodatkami (sosna orzechy etc.). Okazuje się ze ich oryginalny smak i aromat to nie tylko kwestia dodatków, ale również drożdży.

Opisze jak odzyskiwałem drożdże bo może to kogoś zainteresuje.

Przyrządziłem brzeczkę z koncentratu słodowego około 8Blg, dodałem pożywki do drożdży winnych. Po wypiciu piwa osad z dna przelałem do przygotowanego startera. Po około 3-4 dniach w temp około 25°C ruszyła fermentacja. Po tygodniu powtórzyłem postępowanie - wylałem ciecz i wlałem osady do nowego startera. Po 3 dniach fermentacji całość trafiła do lodówki - gdzie czekała na swoją kolej.

Drożdże wyciągiem z lodówki na 2 dni przed użyciem i po kilku godzinach, gdyciecz miała już temperaturę pokojową ponownie zlałem znad osadu i dodałem do lekkiej brzeczki.

W ciągu kilku godzin fermentacja ruszyła a po 2 dniach trafiły do właściwego fermentatora.

 

I teraz pytanie, jak rozpoznać czy refermentację przeprowadziły te same drożdże co fermentację?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy mieć sekwenator lub GC-MS i po sprawie :)

a tak powarzenie, to w domu się nie da, można próbować hodowli i rozróżniania szczepów po fenotypie/zachowaniu w różnych warunkach, ale trzeba mieć sporo doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, czyli trzeba w zabawie ograniczyć się do sprawdzonych browarów. Zacznę od Szczuna i Hoegaardena :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, czyli trzeba w zabawie ograniczyć się do sprawdzonych browarów. Zacznę od Szczuna i Hoegaardena :)

Hoegaarden zdaje się, że jest pasteryzowany, więc z niego nie próbuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, ostatnio sprawdziłem na butelce. Trochę mnie to dziwi, bo wszystko wskazuje na to, że kiedyś to piwo było niepasteryzowane. Trochę szkoda, bo w tej chwili nie kojarzę już żadnego wita, który miałby w sobie żywe drożdże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetne drożdże pszeniczne są w piwie Maisel's Weisse, które jest niepasteryzowane. Sama zebrałam drożdże i użyłam z bardzo dobrymi efektami. Uważam, że nia ma lepszego szczepu i więcej nie będę kupować drożdży do pszenicy :D

Co do samego zbierania drożdży: wcale nie jest to trudne, jedynie BARDZO ważna jest czystość. Optymalnie byłyby to warunki laboratoryjne, ale przy zachowaniu dalekiej ostrożności można to zrobić i w domu. Drożdże z butelki są w kiepskiej kondycji, więc z łatwością gęstwa ulega zakażeniu.

Przy zbieraniu drożdży korzystałam z

filmiku (jest to część I, jest też część II).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×