Jump to content

cukier, glukoza, ekstrakt slodowy


gsb
 Share

Recommended Posts

Probowalem znalezc cos na ten temat tutaj, ale nie znalazlem (forum nie ma opcji wyszukiwania?)

 

A wiec pytam: czy duza roznica bedzie jak zamiast cukru do brew-kitu zasypie glukoze? wiem, ze najlepszy ekstrakt slodowy, no ale pomine ta kwestie na razie (wychodzi drogo)

Link to comment
Share on other sites

Probowalem znalezc cos na ten temat tutaj, ale nie znalazlem (forum nie ma opcji wyszukiwania?)

 

A wiec pytam: czy duza roznica bedzie jak zamiast cukru do brew-kitu zasypie glukoze? wiem, ze najlepszy ekstrakt slodowy, no ale pomine ta kwestie na razie (wychodzi drogo)

No to jedyny rozsadny pomysl by obnizyc koszty to zaczac warzyc zacierajac slod. Inaczej efekty beda najwyzej srednie.

 

Tak dla porownania z portalowego sklepu homebrewing.pl

4kg slodu pilzenskiego - 19zl

25g Marynki 2,75zl (paczka 50g -5,5zl)

drozdze safale s-04 7,2zl

 

Daje to niecale 29zl za 20 litrow okolo 12°Blg piwa, ktore na pewno bedzie lepsze od piwa z ektraktow z dodatkiem cukru czy glukozy.

Pozniej mozna jeszcze zmniejszyc koszty, zamawiajac wiecej slodu na raz, do tego uzywajac gestwy drozdzowej dwa trzy razy, przygotowujac startery z paczki drozdzy itd. Oczywiscie surowce sa na najprostrze piwo mozliwe, zawsze dobrzebyloby dodac kilka % slodu karmelowego, chmielu aromatycznego itd.

Link to comment
Share on other sites

Z mojego doświadczenia tak bym stopniował jakość i wpływ tych 3 surowców

-sacharoza-najgorsza z tych 3 jakość i czystość aromatu i smaku

-glukoza-nienajgorsze efekty przy słabych i jasnych piwach

-ekstrakty-dobrze dobrane pod warzony gatunek,daje zaskakujaco dobre efekty i ma duzy wplyw na smak i aromat

Link to comment
Share on other sites

sacharoza, glukoza dadzą zapach i smak bimbrowy - poprawcie mnie jeżeli się myle

Ja stosuję głównie ekstrakt jednak zdażyło mi sie refermentować dodając glukozę i nie mogę powiedzieć złego słowa na temat glukozy. Szczerze mówiąc nie odczułem różnicy (piwo jasne, 11Blg).

 

Wielokrotnie zetknąłem się z opinią, iż glukoza jest bardzo dobrym zastępnikiem cukru, gdyż w przeciwieństwie do tego ostatniego nie daje posmaków bimbrowych.

Link to comment
Share on other sites

Ja stosuję głównie ekstrakt jednak zdażyło mi sie refermentować dodając glukozę i nie mogę powiedzieć złego słowa na temat glukozy. Szczerze mówiąc nie odczułem różnicy (piwo jasne, 11Blg).

 

Wielokrotnie zetknąłem się z opinią, iż glukoza jest bardzo dobrym zastępnikiem cukru, gdyż w przeciwieństwie do tego ostatniego nie daje posmaków bimbrowych.

Koledzy pisali o dodawaniu cukru/glukozy do kotła, a nie o refermentacji.

Link to comment
Share on other sites

sacharoza, glukoza dadzą zapach i smak bimbrowy - poprawcie mnie jeżeli się myle

wszystko zalezy w jakiej ilości, pisalem już o tym wiele razy, ale napisze jeszcze raz - w belgijskich piwach klasztornych potrafi byc spokojnie 20%, albo nawet i wiecej cukru i jakoś bimbrem nie śmierdzą - są uznawane za jedne z najlepszych na świecie.

 

na pewno dodatek cukru spowoduje, że piwo będzie bardziej wytrawne i mocniejsze - bo głębiej odfermentuje.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

EDIT

 

Czytajac dalej forum natknalem sie na informacje, ze podczas refermentacji wcale nie trzeba wpuszczac do butelek cukru/glukozy/ektr.slodowego - tylko mozna np. rozpuscic glukoze - 500g w 1l wody i wlac do femrnetora przed rozlaniem do butelek.

 

 

- czy to prawda?

- czy trzeba to wymieszac? (przeciez jak wymieszamy to wzbudzi sie osad) - a jak nie wymieszamy to co sie stanie?

Link to comment
Share on other sites

Prawda to, tylko że trzeba najpierw sciagnąć piwo znad osadu z drożdży. Ta metoda gwarantuje równomierny rozdział środka do refermentacji w każdej butelce. Jak przy 20l pomylisz sie o 10g będzie to mniejszy błąd niz 1g przy butelce co łatwo spowodować... :D

Nie wiem czy brać piwowarów również preferuje takie metody ale przy winie lepiej cukier/glukozę rozpuścić w wodzie i dopiero dodać do piwa. Dodanie tych składników prosto do piwa moze spowodować mocne spienienie co nie jest zbytnio porządane :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Po cichej fermentacji przelewam piwo do zbiornika w którym jest rozpuszczony ekstrakt słodowy,mieszam i na drugi dzień butelkuje.

Dlaczego dopiero na drugi dzień?

Edited by Maryush
Link to comment
Share on other sites

Czytajac dalej forum natknalem sie na informacje, ze podczas refermentacji wcale nie trzeba wpuszczac do butelek cukru/glukozy/ektr.slodowego - tylko mozna np. rozpuscic glukoze - 500g w 1l wody i wlac do femrnetora przed rozlaniem do butelek.

 

 

- czy to prawda?

- czy trzeba to wymieszac? (przeciez jak wymieszamy to wzbudzi sie osad) - a jak nie wymieszamy to co sie stanie?

Poczytaj najpierw tu http://www.piwo.org/forum/p7430-01-11-2008-20-27-27.html#p7430

 

Zwłaszcza punkt 10. Co do 500g glukozy na normalną warkę to prawie na pewno wyprodukowałbyś "granaty piwne". Ja dodając do lagera 25l. 230g glukozy znacznie przeginam, ale lubię :D . Wyszukiwarka i hasło refermentacja . Postów jest w tym temacie mnóstwo .

Link to comment
Share on other sites

W ciągu doby piwo częściowe sklaruje się.

A czy po dodaniu świeżej porcji ekstraktu (czy też glukozy) nie ruszy na nowo fermentacja?

Przy górnej fermentacji to w dobę drożdże mogą zjeść połowę tego co było przeznaczone na nagazowanie...

Link to comment
Share on other sites

Jejski - spoko. Troche jeszcze nie rozumiem idei cichej fermentacji, bo moje 2 warki byly robione tak ze z fermentora gdzie przechodzila glowna femrntacja wlewalem do butelek do ktorych wczesniej wsypalem ok 4g ekstraktu... Co daje cicha fermentacja w sumie?

Link to comment
Share on other sites

Jejski - spoko. Troche jeszcze nie rozumiem idei cichej fermentacji, bo moje 2 warki byly robione tak ze z fermentora gdzie przechodzila glowna femrntacja wlewalem do butelek do ktorych wczesniej wsypalem ok 4g ekstraktu... Co daje cicha fermentacja w sumie?

Panowie, zaraz będzie, że jestem upierdliwiec, ale kuźwa na takie pytanie nie można odpowiadać. To są takie podstawy, że mnie skręca jak to czytam. W wątku obok inny kolega się pyta czy w 19°C będzie fermentować. :rolleyes: Miejcie litość. Czytanie nie boli, to są tak podstawowe sprawy, ze po prostu wstyd się obnosić ze swoja niewiedzą.

Chciałem po prostu zignorować te posty, jak ktoś chce niech odpowiada, no ale się k... nie da.

 

Dobra, nie bierzcie tego personalnie do siebie, właśnie wylałem 22l weizena w kanał, ale błagam Was - czytajcie.

Link to comment
Share on other sites

Po cichej fermentacji prawie niema drożdży.

No... "prawie" robi wielką różnicę. :D Drożdży jest jeszcze dość dużo, inaczej by nie nagazowały piwa.

Ale może faktycznie w dobę niewiele zjedzą tego nowo dodanego ekstraktu.

Link to comment
Share on other sites

Bo przy moich pierwszych dwóch gotowcach też tak robiłem. Tragedia była wielka kiedy kranik przeciekał a nie miałem innego pojemnika na zapas, dlatego gorąco polecam na początku piwowarzenia dwa fermentatory, jeden z kranikiem, a drugi bez.

Troche jeszcze nie rozumiem idei cichej fermentacji

Przede wszystkim o maksymalne klarowanie piwa przed rozlewem i dofermentowanie brzeczki.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.