Jump to content
kristof1984

Własny słód

Recommended Posts

Zamierzam zrobić własny słód pszeniczny oraz jęczmienny.

 

Pszeniczny z pszenicy którą kupiłem na targu, natomiast jęcznienny z kaszy jęczmiennej pęczak.

Kilka dni temu zamoczyłem troszke pęczaku w wodzie i już kiełkuje - widać chyba się nadaje.

 

Wszystko opisze na forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zamierzam zrobić własny słód pszeniczny oraz jęczmienny.

 

Pszeniczny z pszenicy którą kupiłem na targu, natomiast jęcznienny z kaszy jęczmiennej pęczak.

Kilka dni temu zamoczyłem troszke pęczaku w wodzie i już kiełkuje - widać chyba się nadaje.

 

Wszystko opisze na forum.

Tylko o ile się nie mylę, to pęczak jest bez łuski, więc raczej będzie problem z takim produktem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kilka dni temu zamoczyłem troszke pęczaku w wodzie i już kiełkuje - widać chyba się nadaje.

A w ogóle pęczak może zakiełkować??? :o Myślałem, że jest to ziarno które przeszło jakąś obróbkę.

Nawet jeśli było obróbką było tylko usunięcie łuski to i tak jestem w szoku że zakiełkował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

erloy ma rację, jest to ziarno pszenicy pozbawione łuski i wypolerowane, zatem efektem słodowania będzie poprostu słód pszeniczny bez łuski :/

ciekawe czy brak łuski jakoś wpłynie na filtrację, proces zacierania i w końcu na gotowy produkt :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zamierzam zrobić własny słód pszeniczny oraz jęczmienny.

 

Pszeniczny z pszenicy którą kupiłem na targu, natomiast jęcznienny z kaszy jęczmiennej pęczak.

Kilka dni temu zamoczyłem troszke pęczaku w wodzie i już kiełkuje - widać chyba się nadaje.

 

Wszystko opisze na forum.

No to będziesz miał dwa słody pszeniczne.

Jeden z pszenicy a drugi z pęczaku (też z pszenicy)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to będziesz miał dwa słody pszeniczne.

Jeden z pszenicy a drugi z pęczaku (też z pszenicy)

Niekoniecznie. W sprzedaży występuje zarówno pęczak pszenny (not bene świetnie nadaje się do witbiera) jak i jęczmienny (ten jest bardziej popularny). Pęczak powstaje poprzez obłuskanie ziarna jęczmienia, a następnie wypolerowanie. Nie ma więc powodów, aby nie mógł kiełkować. Trzeba jednak zauważyć, ze dla nas piwowarów kwestia łuski jest kluczowa. Należy też zauważyć, że słód robi się z jęczmienia browarnego. Nie wiem czy to ta sama odmiana, co na kasze. Wątpię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
erloy ma rację, jest to ziarno pszenicy pozbawione łuski i wypolerowane, zatem efektem słodowania będzie poprostu słód pszeniczny bez łuski :/

ciekawe czy brak łuski jakoś wpłynie na filtrację, proces zacierania i w końcu na gotowy produkt :/

musze poprawic: pęczak jest z jęczmienia; zrobiłem próbe kiełkuje, a we wszystkim chodzi o doświadczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile mi wiadomo to są trzy grupy jęczmienia:

- paszowy;

- konsumpcyjny;

- browarny.

Różnią się między sobą m.in. zawartością białka i skrobi. Oczywiście browarny zawiera najmniej białka a najwięcej skrobi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja słód jęczmienny zrobiłem. Z jęczmienia paszowego (odmiana: Justina). I niebawem opiszę przebieg tego procesu.

Okazało się, że sąsiad ma pszenicę - zrobię i pszeniczny;) Ale to dopiero po sesji:)

 

Porównywałem skład jęczmienia paszowego i browarnego - Adam, niestety nie masz racji. Skład jest bardzo podobny i nie jest słuszne stwierdzenie, że "browarny zawiera najmniej białka a najwięcej skrobi".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każde doświadczenie uczy, ale taniej jest uczyć się na cudzych błędach. Dajcie sobie spokój za słodowaniem to nie ma sensu. Ja też próbowałem i stwierdziłem, że szkoda czasu. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ktoś uzyska bardzo dobre piwo ze słodu samorobnego to gratuluje z całego serca. Moim zdaniem jest to bardzo trudne!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Każde doświadczenie uczy, ale taniej jest uczyć się na cudzych błędach. Dajcie sobie spokój za słodowaniem to nie ma sensu. Ja też próbowałem i stwierdziłem, że szkoda czasu. JK

Możesz podać więcej informacji? Co poszło nie tak, jaki był efekt?

 

 

Jeśli ktoś uzyska bardzo dobre piwo ze słodu samorobnego to gratuluje z całego serca. Moim zdaniem jest to bardzo trudne!

Mi się zdarzyło uzyskać niedobre piwo ze słodu kupionego:)

 

Jak wiadomo piwo jest robione od tysięcy lat (tak wiem, różnie bywało z wydajnoscią, itd.). Natomiast od ilu lat istnieją profesjonalne słodownie ?

Edited by radam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli ktoś uzyska bardzo dobre piwo ze słodu samorobnego to gratuluje z całego serca. Moim zdaniem jest to bardzo trudne!

Może nie będzie bardzo dobre, ale piwowarastwie domowym chodzie przede wszystkim o to żeby zrobic cos samemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mi się wydaje, że słodowanie to trudna rzecz, ale w sumie piwowarzenie też. Zachęcam do prób, kto wie czy za 10 lat nie będzie to standardowym hobby piwowarów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jęczmień słodowałem wg instrukcji czy normy ściągnietej z internetu już nie pamiętam. Wszystko wychodziło dobrze. Ale nie wiem czy jęczmień był browarny nie byłem w stanie samodzielnie tego sprawdzić. Jak chciałem uwarzyć piwo to zacierałem chyba 4 godziny i próba wychodziła ciągle negatywna. Brzeczka była taka trochę kleista jakby ktoś mąki dosypał. Więc najprostrze wyjście to do kanału. Ale pozostał mi jeszcze ten "super" słód więc go dodawałem do innych warzonych piw w ilości 200g na warkę. Zauważyłem, że piana w tych piwach była trwalsza niż w innych. I tak się skończyła moja przygoda z własnym słodem. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba największy problem podczas słodowania to 2 procesy: kiełkowanie i suszenie.

Kiełkowanie bo trzeba ciągle wietrzyć i utrzymywać odpowiednią temperature by ziarnio nam sie nie przegrzało oraz odpowiednia wilgoć powietrza, ziarna.

Suszenie to natomiast odpowiednia temperatura oraz przebieg procesu suszenia by nie uszkodzić enzymów w słodzie oraz dokładnie dosuszyć ziarno coby nam nie zapleśniało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja próbowałem dwa razy. Raz jęczmienny i raz pszeniczny. Jęczmienny to była tragedia, za bardzo go chyba przekiełkowałem i źle suszyłem i nie wiem ile jeszcze błędów popełniłem, ogólnie tragedia. Natomiast pszeniczny wyszedł chyba nawet nieźle. Pomimo mniejszej wydajności przy zacieraniu w smaku i aromacie piwo okazało się całkiem dobre. Chyba się jeszcze raz skuszę na zrobienie słodu pszenicznego, bardziej dla testu niż dla oszczędności. Planuję po moczeniu ziarna kiełkować go cienką warstwą na betonowej posadce w piwnicy w temp. ok 12°C . Następnie suszyć na sitach z aluminiowej perforowanej blachy, w temp. ok. 50°C często mieszając i zarazem wstępnie odkiełkowując, a następnie w niższej dosuszając. Cały ten proces okropnie czasochłonny i tragicznie nużący. Całego procesu nie polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiełkowanie powinno odbywać się w temperaturze tak ok 17-18 °C, czyli te 12 °C to trochę za zimno :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem kiedyś ochotę samodzielnie wykonać słód, w tym celu dość dokładnie przeanalizowałem proces technologiczny i tu zaczeły się schody. Należy tak moczyć ziarno aby uzyskać określoną wilgotność w odpowiedniej temperaturze, w czasie moczenia i kiełkowania odwracać ziarno w celu napowietrzania 1 lub 2 razy dzienie, następnie piekarnik prawie dwa dni suszenia i podprażania w określonych czasach i temperaturach wielokrotnie mieszając. Trwa to około tygodnia, a uzyskana ilość jest ograniczona wielkością piecyka. Proces można uprościć, ale można wtedy zapomnieć o uzyskaniu słodu przyzwoitej i powtarzalnej jakości. Jeszcze uwaga, ziarno do słodowania musi być wyrównane tzn ziarna muszą być podobnej wielkości, inaczej każde ziarko będzie miało inne parametry. Jak dla mnie zbyt dużo zachodu, zbyt mało korzyści.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi nie chodziło o korzysci tylko satysfakcję, ale nie wyszło. Tak jak piszesz proces jest czsochłonny i trudny technicznie. Starałem sie utrzymywać warunki temperaturowe zgodnie z technologią. Ale nie wiem czy można uzyskać słód ze zwykłego jeczmienia, nie browarnego. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pęczaku nie da się zrobić słodu, wypuścił jakiś mały kiełek zaczął śmierdzieć.

 

Z pszenicy natomiast słód wygląda dobrze. Po wypuszczeniu kiełków najpierw 2 dni suszyłem na blachach do ciasta połozonych na kaloryferze, a potem w piekarniku, kilka razy nagrzewając piekarnik do ok 70 °C (mniej więcej co pół godziny przez 5 godzin).

Z 1,2 kg pszenicy wyszło 0,9 kg słodu. Użyłem go jako dodatku do piwa (2kg pilzenskiego + 0,2 płatki gryczane + 0,2 własny słód pszeniczny). Piwo jeszcze leżakuje. Zamierzam teraz zrobić piwo (0,7własny słód pszeniczny + 0,3 pilzeński) wyjdzie tylko 5litrów ale zobacze ile wart jest ten słód.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słyszałem, że usuwanie kiełków to tragedia. Macie jakieś sposoby? Sita itp. Może elektrostatyka przyjdzie z pomocą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To żaden problem, po wysuszeniu wystarczy ziarno rozcierać między dłońmi i kiełki się łatwo okruszają..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.