Skocz do zawartości
eresz

Drożdże płynne a suche

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałem zapytać o sens ekonomiczno-smakowy używania drożdży płynnych wyeast (cena w okolicach 40zł)

 

Posypuję brzeczkę drożdżami suchymi (cena ok.10zł) bez uwadniania i piwko wychodzi znakomite. Co zyskam na smaku stosując droższe drożdże? A czy samo uwodnienie drożdży suchych poprawi smak piwa, czy tu chodzi tylko o szybsze rozpoczęcie pracy?

 

Dodam tylko, że nigdy nie zbierałem gęstwy, warzę piwo raz na kilka miesięcy i zawsze brałem nowe drożdże. Przy takiej częstotliwości warzenia zbieranie gęstwy, moim zdaniem, nie ma sensu.

Edytowane przez eresz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drożdże powinieneś uwodniać - piwo wyjdzie Ci lepsze. Drożdże płynne używa się głównie po to by oddać charakter piwa, bo są one dedykowane do wielu konkretnych styli piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jaki jest sens stosowanie droższych drożdży, ale ja wychodzę z takego założenia, że jeśli nie jestem w stanie dostrzec różnicy smakowej, to nie ma sensu.

 

Różnica jest tylko taka, że te droższe (płynne) są ponoć bardzej czyste.

Edytowane przez Lukas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy jakie piwo chcesz uwarzyć ? Jeżeli ma to być konkretny styl np. IRA to trzeba użyć drożdży dedykowanych do piw irlandzkich lub angielskich. Jeżeli ma to byc po prostu dobre piwo nie ważne jakiej kategorii - to po co przepłacać :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnica jest tylko taka, że te droższe (płynne) są ponoć bardzej czyste.

 

A kolega to tak twierdzi po dwóch warkach, czy licznik nie uaktualniony ? :)

Zobaczcie chociaż jakie się prezentują pszenice, wszystkie belgijskie style, w kwestii lagerów też można dużo dyskutować. Poza tym w pewnym momencie łapie też chęć eksperymentowania (nie wyobrażam sobie, żebym miał wszystkie piwa tłuc np. na s-04) i chce się te niuanse wyłapywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Użytkownik Lukas. dnia 29 wrzesień 2012 - 21:30 napisał

Różnica jest tylko taka, że te droższe (płynne) są ponoć bardzej czyste.

 

A kolega to tak twierdzi po dwóch warkach, czy licznik nie uaktualniony ?

 

Nawet i po stu warkach nie byłbym w stanie określić gołym okiem czystości szczepu płynnych drożdży. ;) Ale mogę bazować na wiedzy tych, którzy to wiedzą (wiki, forum, książki itp).

Edytowane przez Lukas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jacer nie do końca masz rację jeżeli chodzi ogólnie o lagery to W 34/70 są całkiem dobre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jacer nie do końca masz rację jeżeli chodzi ogólnie o lagery to W 34/70 są całkiem dobre.

 

Jacer nawiązał do mojego postu, że i w samych płynnych dolnej fermentacji jest duża rozpiętość. Tak przynajmniej ja zrozumiałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o pszenice to płynne są zdecydowanie nie do pobicia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jacer nie do końca masz rację jeżeli chodzi ogólnie o lagery to W 34/70 są całkiem dobre.

 

Ja nie mówię, które są dobre a które nie tylko piszę o tym, że pomiędzy płynnymi lagerowymi są spore różnice. Całkiem inne piwo dają Czech Pilsy a całkowicie inne Bavarian lager. Zasypy oczywiście te same.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście masz rację ;) Ja mówiłem jedynie o zwykłym bezstylowym lagerze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo by można tu mówić o drożdżach suchych i płynnych, o tym co się z nimi dzieje podczas suszenia, o ich czystości itp, itd, ale lepiej sięgnij do fachowej literatury - żeby daleko nie szukać są artykuły na ten temat w "Piwowarze". Od siebie tylko dodam, że jeżeli warzysz piwa raz na kilka miesięcy, to nie warto zbierać gęstwy i faktycznie lepiej użyć drożdży suchych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo by można tu mówić o drożdżach suchych i płynnych, o tym co się z nimi dzieje podczas suszenia, o ich czystości itp, itd, ale lepiej sięgnij do fachowej literatury - żeby daleko nie szukać są artykuły na ten temat w "Piwowarze". Od siebie tylko dodam, że jeżeli warzysz piwa raz na kilka miesięcy, to nie warto zbierać gęstwy i faktycznie lepiej użyć drożdży suchych.

 

co do pszenicy to wiem tyle , najlepsze wychodzą mi na mauribrew weise a płynne dwa razy z rzędu nie ,, odpaliły '' ale to moje subiektywne doświadczenia , co do opinii z gazet , to trzeba spojrzeć na to czy piszący artykuł przypadkiem nie sprzedaje płynnych

Edytowane przez pepe11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do pszenicy to wiem tyle , najlepsze wychodzą mi na mauribrew weise a płynne dwa razy z rzędu nie ,, odpaliły '' ale to moje subiektywne doświadczenia , co do opinii z gazet , to trzeba spojrzeć na to czy piszący artykuł przypadkiem nie sprzedaje płynnych

 

wszędzie spiski i totalna inwigilacja.

 

jeśli ktoś wrzuca płynne, tydzień przed końcem ważności, rozgniecione 3 godziny przed zadaniem, to niech potem się nie dziwi że mu nie startują. A jak się będzie bronić że "producent napisał" to w Amber Gold też napisali że będą dawać 16% zysku. Trzeba mieć trochę swojego rozumu i wiedzy, a jak komuś nie chce się bawić w startery i poczytać trochę to niech sypie sobie suche na brzeczkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do pszenicy to wiem tyle , najlepsze wychodzą mi na mauribrew weise a płynne dwa razy z rzędu nie ,, odpaliły '' ale to moje subiektywne doświadczenia , co do opinii z gazet , to trzeba spojrzeć na to czy piszący artykuł przypadkiem nie sprzedaje płynnych

 

wszędzie spiski i totalna inwigilacja.

 

jeśli ktoś wrzuca płynne, tydzień przed końcem ważności, rozgniecione 3 godziny przed zadaniem, to niech potem się nie dziwi że mu nie startują. A jak się będzie bronić że "producent napisał" to w Amber Gold też napisali że będą dawać 16% zysku. Trzeba mieć trochę swojego rozumu i wiedzy, a jak komuś nie chce się bawić w startery i poczytać trochę to niech sypie sobie suche na brzeczkę.

 

piszę o swoich przygodach , a za pisanie bzdur na opakowaniach Danone w USA i Kanadzie płaci kary ( cudowne bakterie ) , co z tego że za drugim razem , ktoś przygotuje drożdże jak pierwsza paczka( za nie małe pieniądze) psuje warkę , proponuje skupić krytykę na piszącym bzdury na opakowaniu a nie na odbiorcy

Edytowane przez pepe11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do pszenicy to wiem tyle , najlepsze wychodzą mi na mauribrew weise a płynne dwa razy z rzędu nie ,, odpaliły '' ale to moje subiektywne doświadczenia , co do opinii z gazet , to trzeba spojrzeć na to czy piszący artykuł przypadkiem nie sprzedaje płynnych

 

wszędzie spiski i totalna inwigilacja.

 

jeśli ktoś wrzuca płynne, tydzień przed końcem ważności, rozgniecione 3 godziny przed zadaniem, to niech potem się nie dziwi że mu nie startują. A jak się będzie bronić że "producent napisał" to w Amber Gold też napisali że będą dawać 16% zysku. Trzeba mieć trochę swojego rozumu i wiedzy, a jak komuś nie chce się bawić w startery i poczytać trochę to niech sypie sobie suche na brzeczkę.

 

piszę o swoich przygodach , a za pisanie bzdur na opakowaniach Danone w USA i Kanadzie płaci kary ( cudowne bakterie ) , co z tego że za drugim razem , ktoś przygotuje drożdże jak pierwsza paczka( za nie małe pieniądze) psuje warkę , proponuje skupić krytykę na piszącym bzdury na opakowaniu a nie na odbiorcy

 

A czytałeś dokładnie całą instrukcje?

 

http://www.wyeastlab.com/faqs.cfm?website=2#r16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

.... co do opinii z gazet , to trzeba spojrzeć na to czy piszący artykuł przypadkiem nie sprzedaje płynnych

Co prawda akurat artykułu o drożdżach nie pisałam, ale szczerze odechciało mi się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem na łamach Piwowara, wiki o forum nie wspomnę. Unikając takich właśnie posądzeń już dawno zaprzestałam pisania o surowcach piwowarskich na forum, co kiedyś dość często czyniłam dzięki czemu myślę, że pomogłam wielu początkującym piwowarom. Większość działu "surowce" z wiki też wypadało by wywalić w kosmos, bo napisała to właścicielka sklepu z surowcami, co prawda jeszcze przed jego uruchomieniem, ale jednak może już miała jakieś zamiary...

Żeby uciąć spekulacje wspomnę tylko, że sklepy piwowarskie dużo więcej zarabiają na drożdżach suchych (i te opłaca im się polecać) niż na płynnych, które sprzedają się dopiero kiedy są wyprzedawane poniżej kosztu zakupu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dokładnie tak jak Dorota napisała. Wyluzujcie (a niektórzy dwukrotnie się zastanówcie nim coś napiszecie) z poszukiwaniem wszędzie drugiego dna, spisku, podstępu i układu. Jak jestem raczej cierpliwy, to i mnie zaczyna to drażnić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałem zapytać o sens ekonomiczno-smakowy używania drożdży płynnych wyeast (cena w okolicach 40zł)

 

Posypuję brzeczkę drożdżami suchymi (cena ok.10zł) bez uwadniania i piwko wychodzi znakomite. Co zyskam na smaku stosując droższe drożdże? A czy samo uwodnienie drożdży suchych poprawi smak piwa, czy tu chodzi tylko o szybsze rozpoczęcie pracy?

 

Dodam tylko, że nigdy nie zbierałem gęstwy, warzę piwo raz na kilka miesięcy i zawsze brałem nowe drożdże. Przy takiej częstotliwości warzenia zbieranie gęstwy, moim zdaniem, nie ma sensu.

 

 

 

Jeśli tak rzadko warzysz piwo, to nie ma sensu kupować płynnych, no chyba, że nie masz co robić z kasą.

Ja dolniaki robię na płynnych, wg mnie są lepsze, górniaki z reguły na suchych, do tego wykorzystuję je na 3-4 warki.

Mam znajomego co tylko używa płynnych, do tego nie lubi piw górnej fermentacji, ale jak mu dałem swojego koelscha na Safbrew S-33, to powiedział „genialne”.

Edytowane przez Billy the Kid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do pszenicy to wiem tyle , najlepsze wychodzą mi na mauribrew weise a płynne dwa razy z rzędu nie ,, odpaliły '' ale to moje subiektywne doświadczenia , co do opinii z gazet , to trzeba spojrzeć na to czy piszący artykuł przypadkiem nie sprzedaje płynnych

 

wszędzie spiski i totalna inwigilacja.

 

jeśli ktoś wrzuca płynne, tydzień przed końcem ważności, rozgniecione 3 godziny przed zadaniem, to niech potem się nie dziwi że mu nie startują. A jak się będzie bronić że "producent napisał" to w Amber Gold też napisali że będą dawać 16% zysku. Trzeba mieć trochę swojego rozumu i wiedzy, a jak komuś nie chce się bawić w startery i poczytać trochę to niech sypie sobie suche na brzeczkę.

 

 

 

Podobno płynne drożdże są bardziej wrażliwe na warunki przechowywania, transportu itp. Może wina "nie odpalenia" nie leży po stronie producenta tylko pośredników.

 

Tak na marginesie - mi nie odpaliły kiedyś suche, a płynne w cydrze ruszyły pomimo tego, że były przeterminowane, a wcześniej leżały na półce w hipermarkecie w warunkach bliżej nieokreślonych.

Edytowane przez Lukas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W znakomitej wiekszosci uzywam drozdzy plynnych i jeszcze nigdy nie mialem niestartujacego problemu, kiedys 12h nie bylo znaku podjecia pracy przez drozdze co juz bylo dla mnie powodem do niepokoju - teraz olewam to.

Kupuje drozdze dlugo po terminie za pare groszy, jesli oczywiscie trafi sie taka okazja po czym takie drozdze jeszcze nieco siedza w lodowce zanim je wykorzystam.

Moim zdaniem nalezy za kazdym razem pamietac, ze kupujac zywe drozdze nie kupujesz lopatki do piasku czy jakiegos innego rownie niezbednego do zycia produktu, a zywa kulture ktorej trzeba dac szanse na rozmonozenie sie, bo nie masz zielonego pojecia ile tych zyjatek przetrwalo siedzenie w pojemniku.

Jednym slowem starter za kazdym razem chocby dlatego, aby zobaczyc z jakim wigorem "chlopaki" zabieraja sie za prace...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do pszenicy to wiem tyle , najlepsze wychodzą mi na mauribrew weise a płynne dwa razy z rzędu nie ,, odpaliły '' ale to moje subiektywne doświadczenia , co do opinii z gazet , to trzeba spojrzeć na to czy piszący artykuł przypadkiem nie sprzedaje płynnych

 

wszędzie spiski i totalna inwigilacja.

 

jeśli ktoś wrzuca płynne, tydzień przed końcem ważności, rozgniecione 3 godziny przed zadaniem, to niech potem się nie dziwi że mu nie startują. A jak się będzie bronić że "producent napisał" to w Amber Gold też napisali że będą dawać 16% zysku. Trzeba mieć trochę swojego rozumu i wiedzy, a jak komuś nie chce się bawić w startery i poczytać trochę to niech sypie sobie suche na brzeczkę.

 

piszę o swoich przygodach , a za pisanie bzdur na opakowaniach Danone w USA i Kanadzie płaci kary ( cudowne bakterie ) , co z tego że za drugim razem , ktoś przygotuje drożdże jak pierwsza paczka( za nie małe pieniądze) psuje warkę , proponuje skupić krytykę na piszącym bzdury na opakowaniu a nie na odbiorcy

 

A czytałeś dokładnie całą instrukcje?

 

http://www.wyeastlab...m?website=2#r16

bardzo śmieszne , na naszym rynku wszystkie produkty w szczególności spożywcze powinny mieć instrukcję w naszym języku. to wymóg nie łaska importera .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×