Jump to content
kosimazaki

DIY - pudło izolacyjne na fermentor

Recommended Posts

Lepszego, tzn. pod jakim względem?

Butelki zawsze są pod ręką, są darmowe i w dużych ilościach. Jedne chłodzą brzeczke a drugie w tym czasie chłodzą się same w zamrażalniku   ;) . Można wykorzystać wkłady do lodówek turystycznych (o ile takie posiadamy)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy jest coś lepszego do chłodzenia w styropianowej lodówce od zwykłych PETów?

 

 

Tak agregat chłodniczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepszego, tzn. pod jakim względem?

Butelki zawsze są pod ręką, są darmowe i w dużych ilościach. Jedne chłodzą brzeczke a drugie w tym czasie chłodzą się same w zamrażalniku   ;) . Można wykorzystać wkłady do lodówek turystycznych (o ile takie posiadamy)

 

Ale czy takie wkłady np. dłużej trzymają temperaturę, niżej ją sprowadzają, Rozumiem zaletę dostępności butelek i raczej będę z nich jeszcze trochę korzystał. Rozważam teraz po prostu możliwości usprawnień. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

żelowe wkłady trzymają dłużej

czy aby na pewno ;) ?

Woda ma większe ciepło właściwe od glikolu i gliceryny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W co lub na co stawiacie butelki z lodem? Ja na razie wsadzam w najtańsze miski z ikea, ale zajmują mi one tyle miejsca, że mogę włożyć tylko 2 butelki na raz. Jest to dla mnie problem ponieważ na początku fermentacji wydziela się tyle ciepła, że 2 butelki nie wyrabiają i spokojnie przydałyby się 3 lub 4.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim pudle aby skroplona woda nie zalewała styropianu podkładam duże nakrętki od słoików.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie małe talerzyki jako zbiorniki skroplonej wody. Średnio po 2 petach 1,5l trzeba opróżnić aby nie wylało się ponad poziom talerzyka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbował ktoś z Was przepchać sondę od termomentru przez rurkę do fermentacji? Myślę, że wtedy pomiar będzie najbardziej wiarygodny. Zastanawiam się tylko czy rurka będzie dalej spełniała swoją funkcję.

Edited by nofx1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie prościej kupić przepust i czujnik wstawić w odpowiednią obudowę i zrobić w pokrywce dziurę?

http://allegro.pl/przepust-czujnika-gilza-ds18b20-bimber-destylator-i5671727184.html

 

Mam, stosuję, jednak zamontowanie czujnika gołego za pomocą taśmy izolacyjnej do wiadra (z zastosowaniem minimalnej ilości pasty termoprzewodzącej, dla zasady), daje wystarczające wyniki. W końcu temperatura takiej objętości nie zmieni się nagle. Ewentualna izolacja czujnika polecana, ale sam tylko przyklejam taśmą. 

 

Najważniejsze to wcześniej wywzorcować czujnik temperatury w jakiejś znanej temperaturze (lub porównać choćby do sprawdzonego termometru), żeby wiedzieć, czy nie trzeba korygować odczytu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

 

Kilka warek już za mną, więc zaczynam myśleć o ulepszeniu produkcji mojego piwa i chciałbym zacząć od rzeczy najważniejszej, czyli fermentacji. Do tej pory fermentowałem w komórce lokatorskiej w bloku.

 

Temperatura otoczenia w lecie dochodzi do 22°C (nie warzyłem wtedy), zimą spada do minimum 14°C. Obecnie mam 17°C.

 

Chciałbym móc regulować temperaturę fermentacji z pomocą takiego pudła. Gorzej tylko, że w komórce nie mam prądu. Tzn jest światło, ale wraz z wyłączeniem światła we wspólnym korytarzu dopływ prądu do komórek lokatorskich jest odcinany ;] (ktoś kto to projektował albo ma łeb na karku, albo jest złośliwy - dla mnie to raczej ta druga opcja).

 

Jeśli chodzi o chłodzenie, to pewnie najłatwiej będzie to zrobić zamrożonymi PETami.

 

A co jeśli chodzi o grzanie, bo widzę, że tym temacie mało kto o tym pisze. 

Myślicie, że butelkami z ciepłą wodą będę mógł dogrzać fementor tak żeby utrzymać stabilną temperaturę? Czy w tym przypadku ma to w ogóle sens? Bo możliwe, że jeśli zamknę fermentor w pudle, to nagrzeje się on sam od ciepła pochodzącego z fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

 

Kilka warek już za mną, więc zaczynam myśleć o ulepszeniu produkcji mojego piwa i chciałbym zacząć od rzeczy najważniejszej, czyli fermentacji. Do tej pory fermentowałem w komórce lokatorskiej w bloku.

 

Temperatura otoczenia w lecie dochodzi do 22°C (nie warzyłem wtedy), zimą spada do minimum 14°C. Obecnie mam 17°C.

 

Chciałbym móc regulować temperaturę fermentacji z pomocą takiego pudła. Gorzej tylko, że w komórce nie mam prądu. Tzn jest światło, ale wraz z wyłączeniem światła we wspólnym korytarzu dopływ prądu do komórek lokatorskich jest odcinany ;] (ktoś kto to projektował albo ma łeb na karku, albo jest złośliwy - dla mnie to raczej ta druga opcja).

 

Jeśli chodzi o chłodzenie, to pewnie najłatwiej będzie to zrobić zamrożonymi PETami.

 

A co jeśli chodzi o grzanie, bo widzę, że tym temacie mało kto o tym pisze. 

Myślicie, że butelkami z ciepłą wodą będę mógł dogrzać fementor tak żeby utrzymać stabilną temperaturę? Czy w tym przypadku ma to w ogóle sens? Bo możliwe, że jeśli zamknę fermentor w pudle, to nagrzeje się on sam od ciepła pochodzącego z fermentacji.

 

Kable grzewcze jak do terrarrium plus sterownik temperatury. Wydaje mi się ze takie butelki się nie sprawdzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak pisałem wcześniej. W komórce nie mam prądu.

 

Ewentualnie mógłbym zainwestować w akumulator i znaleźć jakieś ogrzewanie na 12 V. Ale akumulator pewnie kosztuje tyle samo co stara używana lodówka, więc bardzo mnie to zniechęca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że przy odpowiedniej wprawie, wkładając butelkę z wodą w odpowiedniej temperaturze dojdziesz do wprawy i będziesz mógł sprawnie regulować temperaturę fermentacji. Będziesz musiał to ustalić metodą prób i błędów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślicie, że butelkami z ciepłą wodą będę mógł dogrzać fementor tak żeby utrzymać stabilną temperaturę? Czy w tym przypadku ma to w ogóle sens? Bo możliwe, że jeśli zamknę fermentor w pudle, to nagrzeje się on sam od ciepła pochodzącego z fermentacji.

Nagrzeje się, czemu nie. Jest jedno ale: jeśli butelka będzie zbyt blisko wiadra i będzie ogrzewała punktowo to będzie gejzer a i jeszcze zapomniałem dodać, że ew dogrzewanie to raczej chłodną wodą ok 30 max.40st.C i większą ilością butelek niż cieplejszą jedną.   ;)  Wiem bo już przećwiczyłem. Jednak po szczelnym zamknięciu pudła i ustabilizowaniu temperatury nie powinno być potrzeby grzania. Teraz masz idealną temperaturę na górną fermentację. Jak spadnie do 14, włożysz 1 pet-a i będą szły lagery. Po co zawracać kijem Wisłę. Korzystajmy z natury  :P   

Edited by ASadam

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Myślicie, że butelkami z ciepłą wodą będę mógł dogrzać fementor tak żeby utrzymać stabilną temperaturę? Czy w tym przypadku ma to w ogóle sens? Bo możliwe, że jeśli zamknę fermentor w pudle, to nagrzeje się on sam od ciepła pochodzącego z fermentacji.

Nagrzeje się, czemu nie. Jest jedno ale: jeśli butelka będzie zbyt blisko wiadra i będzie ogrzewała punktowo to będzie gejzer a i jeszcze zapomniałem dodać, że ew dogrzewanie to raczej chłodną wodą ok 30 max.40st.C i większą ilością butelek niż cieplejszą jedną.   ;)  Wiem bo już przećwiczyłem. Jednak po szczelnym zamknięciu pudła i ustabilizowaniu temperatury nie powinno być potrzeby grzania. Teraz masz idealną temperaturę na górną fermentację. Jak spadnie do 14, włożysz 1 pet-a i będą szły lagery. Po co zawracać kijem Wisłę. Korzystajmy z natury  :P   

 

 

 

Dzięki za podpowiedź ;)

 

Mam zamiar wstawiać fermentor w jednej temperaturze, a później mieć możliwość jej podnoszenia z dnia na dzień. No ale to już tylko eksperymentalnie dojdę do tego czy muszę wkładać coraz więcej butelek z ciepłą wodą czy coraz mniej z wodą zimną ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Mam pytanie zorganizowałem sobie trzy płyty styropianu ale o grubości 12 cm niestety. Da rade coś zbić z tego? Nie wiem o czym myślałem biorąc od robotników tak grube płyty ale po całym dniu roboty w moich obliczeniach wszystko było w porządku aż do dzisiejszego ranka zanim wysztko przemyślałem na spokojnie..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Mam pytanie zorganizowałem sobie trzy płyty styropianu ale o grubości 12 cm niestety. Da rade coś zbić z tego? Nie wiem o czym myślałem biorąc od robotników tak grube płyty ale po całym dniu roboty w moich obliczeniach wszystko było w porządku aż do dzisiejszego ranka zanim wysztko przemyślałem na spokojnie..

 Jak troche podocinasz, powyklejasz to wyjdzie: Dno 40x40, 2 boczne ściany 40x50, dwie kolejne 64x50 i pokrywka  50x50. Ściankę 40x50 wycinasz o 4cm mniejsze bo z tej samej płyty docinasz 64x50, a potem z resztek odtwarzasz te 4cm. Narysuj sobie jeszcze to na kartce i sprawdź czy się kupy trzyma bo na szybko liczyłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łyżwa masz punkcik nie bardzo by to dało rade jak napisałeś ale zrobię inaczej bo zamiast ścian 64x50 zrobię 60x50. Nie będzie to zbyt estetycznie bo na każdym rogu skrzynki zostanie prostopadloscian 2cm x 2cm x 50cm wycięty z ogólnej konstrukcji ale myślę że powinno to dać radę. Wielkie dzięki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...