Jump to content
Romcio

Kiedy mierzyć BLG

Recommended Posts

Panie i Panowie... Zamierzam dzisiaj zrobić warkę #2 Belgijskie Pale Ale 12BLG.

 

No i o te 12BLG w nazwie mi chodzi. Czy to oznacza, że brzeczka po przefiltrowaniu ma tyle mieć? Czy po nachmieleniu? Czy jest to może różnica blg brzeczki przed o po fermentacjach? Proszę o pomoc, bo chcę dokładnie to pomierzyć i wiedzieć do jakiego poziomu BLG wysładzać. Dzięki:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy po gotowaniu będzie miała podobny blg do tego przed gotowaniem? Pewnie coś wody wyparuję i będzie troszkę niższy... o 1-2blg?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ok. temat nieaktualny znalazłem.

 

Ale przy okazji jeszcze jedno... jak wysładzałem Pilzners, to zrobiłem wydaje mi sie wg porad tak jak trzeba, czyli płożyłem talerzyk delikatnie na brzeczce jak wlewałem przednią na powrót do kadzi, ale talerzyk jak się napełnił to utonął i zbełtał zawartość :( Musiałem ponownie odczekać 30min... Macie jakiś patent na to?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ok. temat nieaktualny znalazłem.

 

Ale przy okazji jeszcze jedno... jak wysładzałem Pilzners, to zrobiłem wydaje mi sie wg porad tak jak trzeba, czyli płożyłem talerzyk delikatnie na brzeczce jak wlewałem przednią na powrót do kadzi, ale talerzyk jak się napełnił to utonął i zbełtał zawartość :( Musiałem ponownie odczekać 30min... Macie jakiś patent na to?

 

Chochla.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy po gotowaniu będzie miała podobny blg do tego przed gotowaniem? Pewnie coś wody wyparuję i będzie troszkę niższy... o 1-2blg?

 

Wręcz odwrotnie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lej z góry wymieszasz wtedy wierzchnią warstwę młóta, dolnej jak osiądzie nie ruszysz raczej i filtracja po 10 minutach powinna pójść bez problemu :) nie musisz czekać długo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użyłem talerzyka, ale trzymałem go ręką i tak nie musiałem czekać.

 

Warka już fermentuje:) Skończyłem o 2:00, a rano już pracowała. Mam niestety obawy co do infekcji, ponieważ... no cóż zdarzyły się 2 awarie. Pierwsza to wyciek z chłodnicy i w efekcie do brzeczki dostało się trochę wody nieprzegotowanej. Druga to to, że dostało się trochę... śliny przy obciąganiu butli z odstanych chmielin:( Wiem, że szanse są małe, ale może się uda...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, dopiero stawiam pierwsze kroczki i mam pytanie. To gotowanie, o którym tu jest mowa to w trakcie chmielenia, tak? Jestem po pierwszym procesie zacierania i coś pochrzaniłem chyba bo zużyłem około 23l wody, a nastawiłem może z 15l brzeczki... BLG niskie mi wyszło bo tylko koło 11. Po 2 dniach przestało pracować, zeszło do 5BLG. Poczekam dwa dni, zmierzę ponownie. Jak będzie tyle samo to przelewam na cichą. I tu pytanie, można to ściągnąć rurką igielitową do innego pojemnika, tak, żeby nie poruszyć osadu z dna? czy na cichą przelewa się z całym osadem? Ile powinna trwać cicha fermentacja? Drożdże S-33 pracowały w temperaturze 15-17°C...

Edited by arek-lin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gotowanie z chmielem jeśli dobrze rozumiem. Opisz dokładniej jak przebiegał proces, bo ciężko się połapać o co chodzi. Jakie to piwo itd. Ściągasz czyli dekantujesz rurką starając się nie wzruszyć tego co na dnie i wtedy cicha. Poczekaj jeszcze, bo nie ma się co spieszyć. Temp niska więc może nie dojadły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie to pierwsza warka z procesem zacierania wiec problemów miałem dużo i wyszło jak bardzo się nie przygotowałem do tego. Piwo chciałem jasne otrzymać więc słód pilzneński pomieszałem z wiedeńskim. Po tym zorientowałem się, że mam nieześrutowany słód. Wpadłem na pomysł, że ześrutuje w maszynce do mielenia. Po chwili (za dużo wsypałem na raz) ukręciłem plastikowy wielowypust. Nie mając nic innego pod ręką, a będąc nagrzanym na zrobienie piwa zmieliłem ziarno w mikserze. Odsiałem mąkę. Niestety za bardzo się ono nie rozłupało... Ale nic to, zagrzałem wodę w garnku i wówczas zdałem sobie sprawę, że garnek jest mniejszy niż myślałem i na 4,2kg słodu weszło mi z 10l wody tylko. Po zacieraniu stwierdziłem, że odsącze przez sitko młóto i tak zrobilem, generalnie efekt nie zaciekawy. Po wysłodzeniu musiałem chmielić na dwa garnki bo w 20 litrowym się nie mieściło. Z gotowaniem w czasie chmielenia też był problem bo mam kuchenkę elektryczną i jej moc wystarczała na lekkie bulkanie przy odkrytym deklu, a temperatura wynosiła ok 96-97 °C. Więc zrobiłem to wszystko gorzej niż amator :roll: Teraz już mój wyrób fermentuje i się zastanawiam jak, kiedy, na jak długo i w jakiej temperaturze przelać na cichą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bulkanie zdecydowanie przystopowało. Piana opadła - chyba za szybko , ale nie wiem. Dzisiaj otwarłem fermentor m.w. po 32h i śmierdzi dosyć mocno jakby zgniłymi jajami. Przy Pilznerze tak nie miałem. Chyba, bo w sumie nie otwierałem go aż do zlewania. Czy to normalne?

Edited by Romcio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko nie rozumiem po co otwierać fermentator i się stresować czy wszystko poszło okej... Przestańcie to robić im więcej razy go otwieracie to tym większa szansa na infekcję, a i stresu mniej! Zostawcie tydzień lub półtorej w spokoju potem zróbcie pomiary trzy dni z rzędu jak się nie zmienia do butelek. Zapachy przy fermentacji są różne od siarkowodoru, kanalizacji po zgniłe jaja i inne takie. Nie należy się przejmować zapachami podczas fermentacji!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie to pierwsza warka z procesem zacierania wiec problemów miałem dużo i wyszło jak bardzo się nie przygotowałem do tego. Piwo chciałem jasne otrzymać więc słód pilzneński pomieszałem z wiedeńskim. Po tym zorientowałem się, że mam nieześrutowany słód. Wpadłem na pomysł, że ześrutuje w maszynce do mielenia. Po chwili (za dużo wsypałem na raz) ukręciłem plastikowy wielowypust. Nie mając nic innego pod ręką, a będąc nagrzanym na zrobienie piwa zmieliłem ziarno w mikserze. Odsiałem mąkę. Niestety za bardzo się ono nie rozłupało... Ale nic to, zagrzałem wodę w garnku i wówczas zdałem sobie sprawę, że garnek jest mniejszy niż myślałem i na 4,2kg słodu weszło mi z 10l wody tylko. Po zacieraniu stwierdziłem, że odsącze przez sitko młóto i tak zrobilem, generalnie efekt nie zaciekawy. Po wysłodzeniu musiałem chmielić na dwa garnki bo w 20 litrowym się nie mieściło. Z gotowaniem w czasie chmielenia też był problem bo mam kuchenkę elektryczną i jej moc wystarczała na lekkie bulkanie przy odkrytym deklu, a temperatura wynosiła ok 96-97 °C. Więc zrobiłem to wszystko gorzej niż amator :roll: Teraz już mój wyrób fermentuje i się zastanawiam jak, kiedy, na jak długo i w jakiej temperaturze przelać na cichą...

Istny festiwal pomyłek ;) Na drugi raz kup słód ześrutowany, ale to już wiesz. Z tego co zrozumiałem, to nie wysładzałeś w ogóle, a do tego miałeś źle ześrutowany słód - dlatego taka niska gęstość początkowa. Co do gotowania - jeżeli miałeś lekkie "bulkanie" podczas gotowania, to termometr źle Ci pokazuje temperaturę wrzenia - tym nie musisz się martwić. Podsumowując - dużo czytania przed Tobą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...