Skocz do zawartości
WiHuRa

Zakupy w słodowni czy sklepie piwowarskim - rozważania

Rekomendowane odpowiedzi

Odkąd Strzegom wkroczył na rynek cisną mi się pewne słowa na usta.

 

Powiem szczerze, że cały czas mam mieszana uczucia, jako piwowar. Z jednej strony fajnie, że rynek się rozwija ale drugiej strony widzę pewna "zagrożenia" w przyszłości. Oczywiście wiem, że mamy wolny rynek, ja tylko wyrażam tutaj swoje prywatne odczucia i zachęcam również pozostałych do takowych.

 

Jeśli tzw. "większa połowa" piwowarów (nagle, teoretycznie) przerzuciłaby się na Strzegom to obawiam się, że część sklepów piwowarskich będzie wcześniej czy później do zamknięcia, ze sprzedaży chmieli i drożdży czy też sprzętu nie przeżyją za długo. I gdzie kupicie wtedy chmiel i drożdże ? Słody ze Strzegomia to wiem.

Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś nie widzę w tym problemu. Pomimo niższych cen na słód, po doliczeniu przesyłki już tak tanio nie jest. Za podobną cenę kupuję w Piwodzieju z odbiorem osobistym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pamiętaj że sklepy sprzedaję nie tylko piwowarom domowym - są też browary rzemieślnicze.

 

Z drugiej strony jeśli są organizowane akcje "kupmy fermentory po śledziach za 2 zł mniej niż w sklepie piwowarskim" albo "sprowadźmy sobie drożdże sami z USA" albo "narzekajmy że nie ma drożdży płynnych, a jak je sprowadzą to kupmy jedną paczkę a potem czekajmy aż reszta się przeterminuje i kupmy za połowę ceny" to wymusza się na sklepach rezygnację z trzymania drożdży płynnych i na rzecz np drożdży suchych mających dłuższy czas przechowywania. Rynek jest wąski i trzeba pogodzić się z tym ze sprzedawcy muszą mieć trochę większe marże niż biedronka na wodzie mineralnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Producenci drożdzy płynnych moga się obrazić ze ich drożdże są wykorzystywane wiele razy - a to przecież strata dla nich... takie gdybanie typu : gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem...

Rynek nie znosi pustki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie, WiHuRa ma trochę racji. Z jednej strony to jest biznes i albo się przystosujesz, albo nie przetrwasz, ale z drugiej strony patrzenie tylko na ekonomiczną stronę naszego hobby to niechybny koniec sklepów internetowych dla piwowarów, gdzie można kupić wszystko od a-z: nikt nie będzie sprzedawał słodów w większej ilości, kiedy piwowarzy kupować będą tylko w słodowni, nie będą sprzedawać polskich chmieli, bo piwowarzy kupować będą u plantatorów itd. Doprowadzi to do tego, że dla "zacierających" w sklepach będą tylko chmiele z nowej zelandii, a słody tylko specjalistyczne, a sam sklep będzie się utrzymywał dzięki nowym kupującym brewkity i ekstrakty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kupuję w słodowni słody podstawowe, ale to nie znaczy, że nie daję zarobić sklepom. To co zaoszczędzę kupując w słodowni zwykle idzie na chmiel, drożdże, albo słody specjalne.

w/g twojej wypowiedzi kolego Wihura, to najgorsi są Ci co sami słodują, nie dają zarobić ani jednym ani drugim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do cen...Gadałem z gościem co miał sklep Hand-bro.pl powiedział ze interes jest na granicy opłacalności... chcial zamówić słody w niemczech u weymarena i...powiedzieli mu że indywidulanie nie sprzedaja. Powiedzieli mu że ma się skontaktowac z BA lub piwodziejem...

To sie ich zapytał czy jakby chciał kupić 30 ton to też mu nie sprzedadzą ? powiedzieli że nie...

Dzwonił do "wyłącznego" importera w polsce to zaproponowali mu 10 groszy na kiogramie upustu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikogo nie nazywam "najgorszym", napisałem swoje prywatne odczucia. Poza tym Ci co słodują sami to raptem kilka osób.

 

Sorki, jeżeli poczułeś się dotknięty, wiem, że to twoje prywatne zdanie. Sam też zachęcałeś to wypowiedzi, więc wyraziłem swoje zdanie na ten temat. Wydaje mi się, że sklepy po prostu muszą się przystosować i większość jakoś sobie z tym radzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że to co pisze WiHuRa dotyczy nie tylko piwowarstwa ale w sumie każdej działalności biznesowej. Czy wszyscy kupujemy spożywkę w małych sklepach osiedlowych omijając tańsze ( najczęściej ) sieciówki, czy wszyscy kupujemy produkty wytwarzane w Polsce żeby nie upadały zakłady bo przekłada się to na całą gospodarkę?

 

Konkurencja i zmieniające się warunki biznesowe to raczej norma w zdrowej gospodarce. Przetrwają ci, którzy najlepiej się dostosują.

Edytowane przez pinio113

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież to są sprawy elementarne - jeżeli nie będziesz kupował w sklepiku osiedlowym, to nieługo trzeba będzie jeździć po mleko 2 km do Netto albo Lidla jak w Niemczech. Jeżeli sklep piwowarski nie będzie miał zysku, to też się zwinie, przetrwają najlepiej przystosowani, tylko gdzie - Brouwland ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że masz rację tylko że sieciówki się rozwijają a sklepy osiedlowe mają spadki obrotów i to jest niestety fakt. Kupujemy ciuchy "made in China" i znam osobiście kilku właścicieli szwalni, którzy musieli zlikwidować biznes m.in. moi rodzice.

Jeżeli detaliści w większej ilości zaczną kupować słody w Strzegomiu sklepy internetowe przestaną od nich kupować ( przynajmniej ja bym tak zrobił na ich miejscu ).

Jeżeli Strzegom zacznie mieć mimo tego większościowy udział w naszym niszowym rynku to odpadną najsłabsze sklepy. Nie sądzę, że upadną wszystkie bo każda upadłość sklepu to zwiększenie dochodów dla innych.

Dla nas oznaczałoby to zmniejszenie konkurencji i niestety wyższe ceny na inne produkty.

 

Tylko, że w sumie to normalne procesy gospodarcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy nie jest tak, że wszystkie sklepy, które powstały po BA dostosowały ceny do ich półki? Powiedzmy mają nieco taniej, ale nieco. Doliczając koszt przesyłki wychodzi na to samo. Jak dla mnie sprawa wyboru sklepu jest prosta. Kupuję tam, gdzie mają wszystkie potrzebne mi produkty. A słody w słodowni. Może nie wszystkie, bo w Bydgoszczy mają tylko pilzno i monach. Strzegom zmienia patrzenie na zakupy. Z punktu widzenia mojego skromnego portfela dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym odpowiedzieć na kilka tematów poruszonych powyżej. Nie jesteśmy bezpośrednią konkurencją innych sklepów internetowych. Postanowiliśmy dostarczyć jak najszerszy asortyment i odpowiednie narzędzia do jego zakupów dla obecnych klientów, którzy bezpośrednio kupowali w słodowni za gotówkę. Nasza sprzedaż do sklepów internetowych za cały zeszły rok to tyle ile sprzedaliśmy w ciągu ostatniego miesiąca dla klientów indywidualnych. Dalej chcemy zapatrywać inne sklepy, ale widzimy dla nich miejsce w obsłudze mniejszych zamówień i obsłudze kompleksowej (drożdże, chmiele itp). Nie byłoby nam tak trudno dodać to do naszej oferty, ale wolimy skupić się na tym co robimy najlepiej a nie na tym co robią wszyscy. Chcemy się wyróżniać ceną, pełną natychmiastową dostępnością i jakością obsługi. Oczywiście nigdy nie będziemy mieli takiego asortymentu jak inne sklepy (włączając w to słody) ale za to dlaczego nie mamy w Polsce sprzedawać słodów wyprodukowanych z polskiego jęczmienia, przez polaków w polskiej fabryce które mają uznanie na wielu rynkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram takie podejście do sprawy. Zdziwiło mnie tylko to, że tak mało brały sklepy, widać więcej sprowadzają z zagranicznych słodowni. "Cudze chwalicie, swego nie znacie......."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram takie podejście do sprawy. Zdziwiło mnie tylko to, że tak mało brały sklepy, widać więcej sprowadzają z zagranicznych słodowni. "Cudze chwalicie, swego nie znacie......."

Reklama dźwigną handlu....Strzegom był nieobecny na rynku detalicznym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś General Motors wykupił jedną z wiodących wypożyczalni samochodów, żeby mieć stały i łatwy zbyt na swoje auta. Ale per saldo nie wyszło mu to na zdrowie - wszystkie pozostałe wypożyczalnie natychmiast przestały kupować produkty GM, przecież nie ma sensu wzmacniać swojego konkurenta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś General Motors wykupił jedną z wiodących wypożyczalni samochodów, żeby mieć stały i łatwy zbyt na swoje auta. Ale per saldo nie wyszło mu to na zdrowie - wszystkie pozostałe wypożyczalnie natychmiast przestały kupować produkty GM, przecież nie ma sensu wzmacniać swojego konkurenta.

Masz rację zrobił błąd powinien rozwijać swoją własną sieć dealerską....jak to robi obecnie wiele firm samochodowych....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytając niektóre posty mam odczucie, że niektórzy mają za złe że pojawił się tani słód, w dużym asortymencie dostępny od ręki. :D Czy wolicie przepłacać zachodnie produkty???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam to za bardzo dobre "zjawisko", ktoś się w końcu pochylił nad detalistą :D ale mamy demokrację, jak ktoś nie chce kupować, to niech nie kupuje.

 

p.s.

malkontenci zawsze się znajdą.

Edytowane przez leszcz007

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sklepy sobie poradzą, przecież na słodzie zarabiały relatywnie niewiele. Zagrożeniem byłaby detaliczna sprzedaż chmielu przez jakiś kombinat oraz bezpośrednie dojście do fabryki plastiku- fermentory, kraniki, bulkadełka itp :)

 

Super, że jest opcja nabycia słodu "u źródła"- konkurencja zawsze jest dobra dla klienta. Może sklepy zaczną teraz sprowadzać więcej drożdży, rzadkich słodów, czy chmieli ze świata?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio jak kupowałem w DMG słody dostałem info, że startują ze sklepem by ułatwić właśnie piwowarom zakupy. Proszę bardzo 3 tygodnie minęły i mamy dobrze działający sklep :-) Nie którzy powinni się uczyć właśnie jak prowadzić biznes ^_^

 

Zagrożenie moim zdaniem, żadne. Prędzej możliwość namówienia innych do warzenia w końcu koszty spadają. Dodatkowo nadal zestawy w sklepach piwowarskich są relatywnie atrakcyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym odpowiedzieć na kilka tematów poruszonych powyżej. Nie jesteśmy bezpośrednią konkurencją innych sklepów internetowych. Postanowiliśmy dostarczyć jak najszerszy asortyment i odpowiednie narzędzia do jego zakupów dla obecnych klientów, którzy bezpośrednio kupowali w słodowni za gotówkę. Nasza sprzedaż do sklepów internetowych za cały zeszły rok to tyle ile sprzedaliśmy w ciągu ostatniego miesiąca dla klientów indywidualnych. Dalej chcemy zapatrywać inne sklepy, ale widzimy dla nich miejsce w obsłudze mniejszych zamówień i obsłudze kompleksowej (drożdże, chmiele itp). Nie byłoby nam tak trudno dodać to do naszej oferty, ale wolimy skupić się na tym co robimy najlepiej a nie na tym co robią wszyscy. Chcemy się wyróżniać ceną, pełną natychmiastową dostępnością i jakością obsługi. Oczywiście nigdy nie będziemy mieli takiego asortymentu jak inne sklepy (włączając w to słody) ale za to dlaczego nie mamy w Polsce sprzedawać słodów wyprodukowanych z polskiego jęczmienia, przez polaków w polskiej fabryce które mają uznanie na wielu rynkach.

 

To jest poważne forum piwowarskie, robienie w balona nieświadomych użytkowników jest nie na miejscu, poza tym darowałbyś sobie tą papkę marketingową.

 

Chcecie zaopatrywać sklepy? Gdybyście "dali" taką cenę detaliczną sklepom, dytrybucja odbyła się sama i nie potrzebny by był Wam dział detaliczny i zabawa w pakowanie 1kg, przychód podobny a koszty mniejsze a dystrybucja odbywała by się paletowo w kilka miejsc w Polsce. Dodatkowo gdyby to była cena konkurencyjna, sprzedaż słodów Strzegomia była lepsza w sklepach i ludzie kupowali by ten słod w większej ilości, a tak worek kosztował dotychczas tyle samo co Weyermann (i inne) i piwowarzy jakoś wcale za Strzegomiem się nie rozrywali (mimo, że taki "polski").

 

Uważam, że Wasze działanie jest szkodliwe dla piwowarów domowych patrząc w perpektywie kilku najbliższych lat, jest to ewidentnie niszczenie rynku. Takie jest moje zdanie. Każdy ma swój rozum i zrobi co uważa aczkolwiek warto czasem pomyśleć perspektywnicznie a nie tylko na swój nos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sklepy sobie poradzą, przecież na słodzie zarabiały relatywnie niewiele. Zagrożeniem byłaby detaliczna sprzedaż chmielu przez jakiś kombinat oraz bezpośrednie dojście do fabryki plastiku- fermentory, kraniki, bulkadełka itp :)

 

Tak, relatywnie nie wiele, tak samo jak na chmielu, drożdżach i sprzęcie.

 

Może sklepy zaczną teraz sprowadzać więcej drożdży, rzadkich słodów, czy chmieli ze świata?

 

Rzadkie słody i chmiele są ryzykowne, można ryzykować jak ma się stabilną sprzedaż podstawowych surowców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym odpowiedzieć na kilka tematów poruszonych powyżej. Nie jesteśmy bezpośrednią konkurencją innych sklepów internetowych. Postanowiliśmy dostarczyć jak najszerszy asortyment i odpowiednie narzędzia do jego zakupów dla obecnych klientów, którzy bezpośrednio kupowali w słodowni za gotówkę. Nasza sprzedaż do sklepów internetowych za cały zeszły rok to tyle ile sprzedaliśmy w ciągu ostatniego miesiąca dla klientów indywidualnych. Dalej chcemy zapatrywać inne sklepy, ale widzimy dla nich miejsce w obsłudze mniejszych zamówień i obsłudze kompleksowej (drożdże, chmiele itp). Nie byłoby nam tak trudno dodać to do naszej oferty, ale wolimy skupić się na tym co robimy najlepiej a nie na tym co robią wszyscy. Chcemy się wyróżniać ceną, pełną natychmiastową dostępnością i jakością obsługi. Oczywiście nigdy nie będziemy mieli takiego asortymentu jak inne sklepy (włączając w to słody) ale za to dlaczego nie mamy w Polsce sprzedawać słodów wyprodukowanych z polskiego jęczmienia, przez polaków w polskiej fabryce które mają uznanie na wielu rynkach.

 

To jest poważne forum piwowarskie, robienie w balona nieświadomych użytkowników jest nie na miejscu, poza tym darowałbyś sobie tą papkę marketingową.

 

Chcecie zaopatrywać sklepy? Gdybyście "dali" taką cenę detaliczną sklepom, dytrybucja odbyła się sama i nie potrzebny by był Wam dział detaliczny i zabawa w pakowanie 1kg, przychód podobny a koszty mniejsze a dystrybucja odbywała by się paletowo w kilka miejsc w Polsce. Dodatkowo gdyby to była cena konkurencyjna, sprzedaż słodów Strzegomia była lepsza w sklepach i ludzie kupowali by ten słod w większej ilości, a tak worek kosztował dotychczas tyle samo co Weyermann (i inne) i piwowarzy jakoś wcale za Strzegomiem się nie rozrywali (mimo, że taki "polski").

 

Uważam, że Wasze działanie jest szkodliwe dla piwowarów domowych patrząc w perpektywie kilku najbliższych lat, jest to ewidentnie niszczenie rynku. Takie jest moje zdanie. Każdy ma swój rozum i zrobi co uważa aczkolwiek warto czasem pomyśleć perspektywnicznie a nie tylko na swój nos.

Nie wiem co jest szkodliwe ani kto pisze posty w czyim interesie, ale uważam że dystrybucja praktycznie jednego producenta przez wszystkie sklepy internetowe w bardzo wysokich cenach nie jest w interesie prawdziwych piwowarów domowych.

Po co przepłacać kilkadziesiąt procent tylko za marketing(o którym tak piszesz) jeżeli można mieć krajowy produkt w świetnej jakości i cenie.

Może nadszedł czas zmian....klient pokaże kto miał racje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×