Skocz do zawartości
sebap

przepis na piwo

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie czy zna ktoś przepis na piwo żeby smakowało jak Koreb Żywe?

Piłem ostatnio i bardzo mi smakowało.

Smakowało mi też piwo Amber boy może zna ktoś przepis na coś podobnego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabierasz się od złej strony.

Najpierw czytaj, potem zastanów się, potem znów czytaj, potem jeszcze raz zastanów się. Dopiero wtedy pytaj się o rzeczy, co do której masz wątpliwości.

 

przygotowałem dla Ciebie FAQ:

- Czy stosując ten sam przepis na tym samym sprzęcie, uzyskam takie same piwo?

Odp.: buehahahahaha, nie.

- Dlaczego?

odp. bo nie wyjdzie takie samo.

- ale dlaczego????

odp. ech... Nie odtworzysz dokładnie takich samych warunków. Przepis może ten sam, ale wykonanie i tak będzie troszkę inne.

- jak to? Warka #4 była pyszna, chcę ją powtórzyć.

odp. Życzę szczęścia. Poproszę o inny zestaw pytań.

- no dobra. Chcę zrobić piwo jak...

odp. po co?

- eee, bo smakuje mi?

odp. jest kilkadziesiąt styli piwa, gwarantuję Ci - nie masz pojęcia, co Ci smakuje.

- więc co mam robić?

odp. poczytaj forum, zapoznaj się z wiki. Dopiero wtedy zastanów się, co chcesz warzyć. Zacznij od prostych i niewymagających piw. Dziesiątki piwowarów dzieli się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami, ostrzega przed błędami, możesz brać gotowe rozwiązania pełnymi garściami. Nie wyważaj otwartych drzwi.

- hm, może pszeniczne, też mi smakują...

odp. ooo, jeszcze raz poczytaj forum. Zrobienie dobrego pszeniczniaka jest bardzo trudne. I nie łudź się - raczej nie piłeś jeszcze dobrego pszeniczniaka.

- ale...

odp. czytaj forum, czytaj wiki, czytaj forum, korzystaj z opcji "szukaj".

- mam pytanie...

odp. poszukałeś już odpowiedzi na forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ bzium1986 - jasnowidz i czy jakie inne dziwo ;) , wprost czytasz w naszych myślach. Twoją wypowiedź będziemy cytować przy wszystkich tego typu postach - nie żartujemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie czy zna ktoś przepis na piwo żeby smakowało jak Koreb Żywe?

 

Poterepało mnie jak to przeczytałem, wszystkie 3 koreby żywe które piłem w życiu były kwaśne, może teraz jest lepiej ? W każdym razie "kwasiura" dość prosto idzie zrobić :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poterepało mnie jak to przeczytałem, wszystkie 3 koreby żywe które piłem w życiu były kwaśne, może teraz jest lepiej ?

Nie nie jest lepiej. :)

Edytowane przez josefik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie jest lepiej.

 

Czyli jest dobre, bo przecież Ty , Josefik, lubisz kwaśne piwa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy takie "w końcu"? Wczoraj błysnąłem dłuższą wypowiedzią dwukrotnie :).

 

Kolega (?) sebap błądzi. Na początku to jest normalne, ale wiele zależy od postawy "młodego" piwowara. Ja widzę tutaj sporo ignorancji i arogancji.

 

Już nawet nie rozchodzi się o doczytanie/niedoczytanie forum. Jest rozbudowane wiki, gdzie w sposób uporządkowany, systematyczny i prosty jest podana wiedza, którą piwowar powinien przyswoić zanim zacznie cokolwiek robić. Po pytaniach sebap widzę, że nie raczył tam zajrzeć. Nie zainteresował się wiedzą, tylko od razu skierował pytanie "jestem nowy, mam takie a takie wymagania, mam to i to, odwalcie za mnie całą robotę". I pisze to osoba, która ma doświadczenie z piwa na brewkitach. No przepraszam, ale z takim nastawieniem daleko się nie zajedzie.

 

Nie starałem się być szyderczym. Chciałem dobitnie i krótko wskazać, że to pytanie zwyczajnie nie pasuje do piwowarstwa domowego. Wiem, że przychodzi to z praktyką, ale tutaj ponoć trochę jest... Swoje porady już konkretniejsze zostawiłem w innym wątku.

 

 

 

Prośba o przepis Amber Boy... No proszę! Łatwiej poprosić o gotowca, ale nie zadanie sobie minimalnego trudu do samo-odpowiedzi jest bezczelne i należy tępić. Ten trud w tym przypadku to kilkanaście sekund. Sądzę, że moja odpowiedź i tak była łagodna :).

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepis na koreb jasne: zrobić piwo z jakiegokolwiek brewkita jasny lager, warzyć cały czas pod przykryciem, niczego broń boże nie dezynfekować, rozlewać do przeźroczystych butelek. Zaawansowani mogą robić refermentację cukierkami toffi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Prośba o przepis Amber Boy... No proszę! Łatwiej poprosić o gotowca, ale nie zadanie sobie minimalnego trudu do samo-odpowiedzi jest bezczelne i należy tępić. Ten trud w tym przypadku to kilkanaście sekund. Sądzę, że moja odpowiedź i tak była łagodna :).

 

 

Klony piw komercyjnych to kompletnie nie rozwinieta galaz piwowarstwa domowego w Polsce, wiec to pytanie akurat jest bardzo ciekawe, z mila checia bym poczytal potencjalnych receptur na klony piw z Alebrowaru, Pinty czy Artezana.

 

 

Pozatym chcialbym przypomniec po co stworzona jest Piaskownica Piwowarska. Kazdy bez wzgledu na wiedze i umiejetnosci ma prawo tutaj zadac pytanie, bez wzgledu jak podstawowe ono moze sie wydawac. I prawem tej osoby jest by nie zostac wysmianym, czy pouczanym. Prosze zatem powstrzymac od glupio-madrych odpowiedzi i albo odpowiadac rzeczowo, albo zamilknac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klony piw komercyjnych to kompletnie nie rozwinieta galaz piwowarstwa domowego w Polsce

Nie rozwinięta bo i też nie było nic godnego uwagi, cóż tu klonować, tyskie, lecha? Po co, skoro jest tyle stylów do wypróbowania, szkoda czasu na śmieciowe lagery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klony piw komercyjnych to kompletnie nie rozwinieta galaz piwowarstwa domowego w Polsce

Nie rozwinięta bo i też nie było nic godnego uwagi, cóż tu klonować, tyskie, lecha? Po co, skoro jest tyle stylów do wypróbowania, szkoda czasu na śmieciowe lagery.

 

Pogadamy za rok czy dwa ;) Bedzie co klonowac. A ja z checia bym sklonowal Black Hope, bardzo ciekawe piwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy takie "w końcu"? Wczoraj błysnąłem dłuższą wypowiedzią dwukrotnie :).

 

Kolega (?) sebap błądzi. Na początku to jest normalne, ale wiele zależy od postawy "młodego" piwowara. Ja widzę tutaj sporo ignorancji i arogancji.

 

Już nawet nie rozchodzi się o doczytanie/niedoczytanie forum. Jest rozbudowane wiki, gdzie w sposób uporządkowany, systematyczny i prosty jest podana wiedza, którą piwowar powinien przyswoić zanim zacznie cokolwiek robić. Po pytaniach sebap widzę, że nie raczył tam zajrzeć. Nie zainteresował się wiedzą, tylko od razu skierował pytanie "jestem nowy, mam takie a takie wymagania, mam to i to, odwalcie za mnie całą robotę". I pisze to osoba, która ma doświadczenie z piwa na brewkitach. No przepraszam, ale z takim nastawieniem daleko się nie zajedzie.

 

Nie starałem się być szyderczym. Chciałem dobitnie i krótko wskazać, że to pytanie zwyczajnie nie pasuje do piwowarstwa domowego. Wiem, że przychodzi to z praktyką, ale tutaj ponoć trochę jest... Swoje porady już konkretniejsze zostawiłem w innym wątku.

 

 

 

Prośba o przepis Amber Boy... No proszę! Łatwiej poprosić o gotowca, ale nie zadanie sobie minimalnego trudu do samo-odpowiedzi jest bezczelne i należy tępić. Ten trud w tym przypadku to kilkanaście sekund. Sądzę, że moja odpowiedź i tak była łagodna :).

 

pozdrawiam

Poczytaj kolego (?) swój wpis zanim go wkleisz bo ciśnienie na wychowywanie innych masz ogromne , radzę zacząć od siebie , może i wpis kolegi sebap nie do końca po myśli starych wyjadaczy ( piwowarów ) ale może człowiek pomyślał - są życzliwi ludzie , pomogą nie róbmy wszystkiego żeby go wyprowadzać z błędu ! Co do klonów piw komercyjnych

sam mam kilka , które chętnie spróbuje uwarzyć

Edytowane przez pepe11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytaj kolego (?) swój wpis zanim go wkleisz bo ciśnienie na wychowywanie innych masz ogromne ...

 

bzium1986 przyjał już reprymende i przeprosił, nie ciągmy już tego.

Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm...

Ja sądzę, że klonowanie piw nie ma większego sensu, ale to może zależy od podejścia do sprawy.

Sam mam takie podejście, że nie ma takiej rzeczy, dostępnej dla szerokiej grupy osób, której sam, w warunkach domowych, nie byłbym w stanie wykonać lepiej, o ile oczywiście zdobędę odpowiednie umiejętności i nabiorę doświadczenia. Staram się do wszystkiego podchodzić z tą właśnie myślą.

 

Jeżeli chodzi o jedzenie, w żadnej restauracji nie jadłem lepszej lasagne od tej, którą sam robię w domu (nieważne, gdzie, po prostu). Skrzydełka czy polędwiczki z KFC przy moich wymiękają (to może akurat słaby przykład). Od kiedy zacząłem sam robić knedliczki, to nie tykam ich w czeskich knajpach, bo według mnie, są robione na odwal się, jak najwięcej, jak najtaniej. Jak mam czas na pieczenie chleba, to to robię i sklepowy się nie umywa. Rzadko kupuję makarony w sklepie, skoro mogę sobie zrobić smaczny i świeży w domu. W wakacje planuję robienie win, serów i wędlin i też jestem przekonany, że przy odpowiedniej wprawie, będę w stanie zrobić takie produkty, przy których sklepowe będą dla mnie tylko smutną koniecznością, wynikającą z braku czasu.

 

Kiedy pomyślałem o warzeniu piwa, czytałem to forum długimi tygodniami. Starałem się zdobyć jak najwięcej informacji, by nic mnie nie zaskoczyło. Zwróciłem się o poradę, od jakiego piwa zacząć i ją otrzymałem, ale przez myśl mi nie przeszło, by klonować któreś z piw komercyjnych. Jedyne, które może chciałbym uwarzyć w domu, to Anchor Brewing Old Foghorn American Barleywine, bo to w istocie ambrozja, ale jestem przekonany, że po jakimś czasie, po zdobytej praktyce, będę w stanie tak uwarzyć piwo w tym stylu, że ten zacny trunek też będzie dla mnie gorszy.

 

Ja nie zaraziłem się piwowarstwem domowym dlatego, że chciałem produkować piwa komercyjne, tylko dlatego, że zawsze kierowałem się myślą, iż chcesz coś zrobić dobrze, zrób to sam. Od początku wiedziałem, że piwo domowe będzie zawsze lepsze od sklepowego, tak jak lepszy jest smalec, kaszanka, kiełbasa, ser itp. Wydaje mi się, że warto się tą myślą kierować.

 

Mogę w tym momencie odpowiedzieć na pytanie, zadane w temacie: Uwarz kolego kilka piw z procesem zacierania, eksperymentuj, staraj się powtórzyć to piwo. Jestem w niemal stu procentach pewien, że po którejś warce, odejdzie ci ochota na klon i piwa komercyjne będziesz już kupował tylko od czasu do czasu, w celu sprawdzenia, czy dany styl ci odpowiada, bądź po prostu nie będziesz miał możliwości napić się swojego piwa, a będziesz chciał wypić jakiekolwiek.

Edytowane przez Slonx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak będę chciał koncernowe, to se pójdę do sklepu i sobie kupie. Mniej zachodu i czasu.

Ja chcę napić się dobrego piwa, więc robię swoje. Choćby z aroganckiego "zrobię lepsze". Tak naprawdę chcę robić piwo które mi smakuje. Poszukiwania trwają, jestem coraz bliżej mojego ideału. Czy go osiągnę? Obawiam się że nie, bo zawsze będzie jakieś lepsze...

To jest hobby, a nie produkcja masowa. Jeżeli jedno będzie różniło się od drugiego, mimo tego samego zasypu? A kogo to? Pytanie czy wyszło lesze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czemu nie traktować tego jako formy zabawy klonowanie znanego piwa? Poznaje się wtedy całkowicie jak i po co użytego tego czy tego słodu, tego czy tamtego chmielu. A przecież prawie na pewno piwo wyjdzie tak czy owak inne niż "oryginał". Chodzi tylko o to aby każda forma piwowarstwa sprawiała frajdę, a ciekawość na nowe style przyjdzie z każdą kolejną warką :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czemu nie traktować tego jako formy zabawy klonowanie znanego piwa? Poznaje się wtedy całkowicie jak i po co użytego tego czy tego słodu, tego czy tamtego chmielu. A przecież prawie na pewno piwo wyjdzie tak czy owak inne niż "oryginał". Chodzi tylko o to aby każda forma piwowarstwa sprawiała frajdę, a ciekawość na nowe style przyjdzie z każdą kolejną warką :)

Iść na łatwiznę? ;)

Jak klonować to coś co pijał Zagłoba, a nie seryjne to co każdy ma w sklepie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że żeby w ogóle brać się za klonowanie to już trzeba mieć spore doświadczenie i wiedzę dotyczącą surowców, samej techniki, poznać swój warsztat. Inaczej to i tak za wiele z tego nie wyniknie, nawet za bardzo nie będzie wiadomo jakie wnioski wyciągnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam chce sklonowac Spitfire'a i Bishop's fingera pomimo, ze jest dostepny w sklepie, ale chce sprawdzic czy moje mu dorowna lub czy nie bedzie lepsze.Jak kolega chce klonowac to po co mu bronic.Zgadzam sie ze trzeba uwarzyc kilka warek np z zestawu zeby poznac tajniki,a potem hulaj dusza piekla nie ma ! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×