Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Stwierdziłem, że rozpocznę własny wątek o moich poczynaniach z piwem. Moja zabawa z warzeniem rozpoczęła się gdy na zajęciach z projektowaniu środka spożywczego pojawił się ten genialny pomysł aby zrobić piwo. Jako, że był to rok w którym był też przedmiot z procedurami haccp postanowiłem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - po co robić to samo dwa razy jak można raz :)

Jako, że po odwiedzeniu katedry zajmującej się tą sprawą na moim zacnym wydziale nie chcieli nam dać trochę słodu(jak na studenta przystało chcieliśmy zrobić po kosztach :P ) bo to jak powiedzieli nie ich działka i jeszcze nas wyśmiali jak usłyszeli, że chcemy sami słodować ziarno (ogólnie ten dr nie bardzo lubiany i za to że nie bardzo się idzie z nim dogadać w żaden sposób w żadnej sprawie)...

-nie dacie radę mówili, szkoda zachodu wyjdzie wam kupa(no może tak nie powiedział ale mniej więcej)

my: jak się nie da jak się da

- trzeba mieć jęczmień browarniczy bo paszowy to nie wyjdzie, powinien mieć sporą siłę kiełkowania bla bla bla i tak dalej...

Czyli robimy od podstaw zaczynamy od słodowania jęczmienia( a nawet dalej bo ziarno to od kolegi z pola) no no nic nam nie szkodzi, że jęczmień nie browarniczy :D uznaliśmy, że nie może być aż tak źle. No i nie było jęczmień wykiełkował bez większych problemów, z suszeniem był za to większy problem ale szło to na dwie kuchenki gazowe na piętrze oraz sporo blach poznoszonych z całego akademika :P Wyszło to co wyszło czyli jasny przez słód pale ale do palonego, na pewno niepowtarzalny w całym zasypie ale co nam na tym zależy powtarzalności nie chcemy uzyskać. Zapachy przy suszeniu piękne na całym piętrze. Jako, że ze strachu skorzystaliśmy z pomocy słodu pilzneńskiego to zatarło się to bez większych problemów. Jako z braku filtratora z oplotu filtrowaliśmy przez ręcznik z bardzo dobrym skutkiem, teraz mam filtrator z oplotu ale wcale szybciej nie jest ani o wiele prościej też nie. Użyte drożdże safbrew t-58, Blg 12,5 zeszło bardzo nisko nie pamiętam chyba coś 1-2. Problemem było uzyskanie odpowiedniej temp w pokoju akademikowym no ale drożdzaki zachowały się kulturalnie i nie zepsuły piwa ani nie wypiły. Acha, piwko było z dodatkiem skórki pomarańczy także posmaki estrowe były nawet wskazane ale nie były tak wyczuwalne jak przypuszczałem, że będzie. Mam teraz za sobą czwartą warkę ale jak na razie ta pierwsza był najlepsza w smaku :) Jako, że to zapiski napiszę później trochę więcej o parametrach itd.

 

Browar nie ma jeszcze swojej pełnej nazwy ani stałego miejsca pobytu :/ targam szpargały tu i tam najlepiej w akademiku tam mam za darmoszkę media :okey:

Edytowane przez Oberzine

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne studia jak na zajęciach piwo warzycie ;) A te lata w akademiku..najlepszy okres życia :D

Witaj na forum i powodzenia w warzeniu :okey::beer:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest na uczelni trochę sprzętu(wszystko zamiawiane z BA) ale jeszcze na zajęciach nie warzyliśmy :/ może jeszcze będzie. Wiem, że na pewno katedra warzy na dni wydziału oraz na swoje potrzeby do badań:D a jak wiadomo na badania dużo nie idzie także pracownicy katedry mają, chyba, że skażone np: mykotoksynami(pamiętam takie badania) chyba, że to było tak aby nikt im tego nie pił hehe UWAGA SKAŻONE mykotoksynami - nie pić :P

A ja piwo robiłem w akademiku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnego było ze 3 kg, z braku poważnej wagi ciężko było to odważyć ja tam bym jej nie wierzył ale tak pi razy dzwi do 1 kg kupnego 3:1. No wyszło tego coś koło 15l, zabutelkowałem 27 butelek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozlałem piwo z 4 waru do butelek, zatrzymało się na 4,5 blg z 15,5, pierwszy raz przelewałem piwo do fermentora z kranikiem(+ cukier) w celu rozlewu z tym że po zamieszaniu uniosłem drożdze i obawiam się że będzie ich za dużo i przegazują mi bro (i w dodatku napowietrzyłem trochę brzeczkę :O) drożdze safbrew s-33

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh ilość drożdży nie ma żadnego wpływu na nagazowanie (tym bardziej na przegazowanie ). Jeśli piwo nie dofermentowalo albo dodales za dużo cukru do fermentacji piwo może się przegazowac

 

Wysyłane z mojego GT-I9001 za pomocą Tapatalk 2

 

Edytowane przez rosek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem może kilka flaszek tego dobrego " nie da się " zmieniło by obraz Was w jego oczach. nie to nie jest wazeliniarstwo :ble: to jest dyplomacja :) (patrz to samo a jak brzmi ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×