Skocz do zawartości
WojtekW

Przemyski browar domowy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Jestem po 4 warkach (2 z puszki, 2 zacierane z zestawu CP Pale Ale) i po przerwie letniej ruszam powoli z dalszą produkcją piwa. Mój sprzęt obecnie składa się z nowiutkiego garnka 30 L, 3 plastikowych fermentorów, filtratora z oplotu i innych drobnych, lecz niezbędnych elementów (termometr, balingometr, siatka do chmielenia, pirosiarczan, ACE, kapsle, kapslownica Greta, rurka igielitowa, zaworek grawitacyjny, drewniana chochla). Właśnie oczekuję przesyłki z chmielem i drozdżami, a w piątek dostarczono mi słody ze Strzegomia w ilości nie pozwalającej wyprowadzić z równowagi mojej drugiej połówki:) - 10 kg pilzeńskiego, 5 kg Pale Ale, 1 kg pszenicznego, 1 kg monachijskiego jasnego. Na początek, już w przyszły weekend, planuję uwarzyć piwo z 4 kg pilzneńskiego+marynka+lubelski+drożdże S-33, w celu poznania charakterystyki podstawowego słodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega Fidel ma racje - dobrze robisz. Co prawda spotkałem się z twierdzeniem że słód Pale Ale bardziej wybacza błędy przy zacieraniu i generalnie przy warzeniu piwa. W sumie jak nie spróbujesz to się nie dowiesz :D A na marginesie to witam na Podkarpaciu :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś dotarły słody. Jedno opakowanie lekko rozerwane, ale sytuacja natychmiastowo opanowana i liczę dni do soboty niczym młodzież. Czekanie na warzenie jest bardzo trudne! Witam wszystkich z Pogórza, bo Podkarpacie to raczej nowy polityczny twór.

Edytowane przez WojtekW

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu stało się i w dniu 16.09.2012 r. w godzinach porannych uwarzyłem warkę nr 5 "Sanowe jasne".

 

Zasyp:

4 kg pilzneńskiego

 

Zacieranie:

30 min. 62 'C

30 min. 72'C

Negatywna próba jodowa, po czym filtracja i wysładzanie 14l ( 5+5+4) wody.

 

Chmiel:

Marynka granulat 35 g 60 minut

Lubelski granulat 30 g na 15 minut

 

Wyszło 18 l 14 blg. Dolałem 2 l wody źródlanej. Miałem pełną wannę i chłodzenie odbyło się na balkonie, co przyniosło mi sporo stresu. Po trzecim badaniu temperatury, około godz. 21, zadałem drożdże S-33, które poddałem wcześniej rehydratyzacji. Gdy obudziłem się w nocy i zerknąłem pod dekielek fermentora, moim oczom ukazała się wielka czapka piany. Drożdże ładnie pracują cały czas, ale obawy o zakażenie nie dają mi spokoju. Wszystko okaże się przy zlewaniu na cichą. Planuję również po raz pierwszy zebrać gęstwę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakażenie to takie szpetne licho, które przyplątuje się wywołane. Jeśli chłodziłeś pod przykryciem, nie masz się o co martwić. A z tym zaglądaniem pod dekielek... - ja to rozumiem - ale to jest właśnie owo wywoływanie licha ;)

 

Taki zasyp, takie drożdże - będziesz pił świetne piwo :okey:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście chłodziłem pod przykryciem. Już nie zaglądam, jedynie zostawiłem dekiel nie do końca zamknięty, bo drożdże szarżują i idzie gaz. Miło pachnie, jakby owocami.

Mario 633 - polecam ten zasyp, bo jest najprostszy i pozwala spokojnie wchodzić w sztukę piwowarstwa. Dzięki tej warce planuję poznać cechy słodu pilzneńskiego oraz zalety smakowe podstawowych chmielów. Poza tym powinno powstać proste, ale jakże smaczne jasne piwko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po dwóch dniach bardzo burzliwej fermentacji (wysoka piana, dużo gazu) piwko się nieco uspokoiło i pojawiły się na powierzchni małe krążki. Martwi trochę temperatura w pomieszczeniu - 21 'C - ale w bloku jest obecnie ciężko znaleźć cos lepszego. Do tego ciągła walka z muszkami, których jest teraz multum.

Żona naprawdę potrafi pocieszyć, stwierdzając wczoraj, po obserwacji wszystkich zmagań z browarnictwem, że to naprawdę trudna sztuka i podziwiam mnie, bo nie każdy by to załapał:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za parę tygodni jak uruchomie sezon to mozna bedzie sie wymienić gęstwami po płynnych i nie tylko ;)

Do Przemyśla przez las mam lekko ponad 60 km ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma problemu! Ja za to w okolice Lubaczowa dojechałem niedawno rowerem, bo mam tam rodzinę...:)Także również mogę się pojawić, jak będzie taka potrzeba. Jednak teraz muszę się skupić na skutecznym zebraniu gęstwy, bo pierwszy raz to może być wyzwanie i zawsze jakieś trudności, wątpliwości się pojawią...Jak coś, to priv. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś piwo przelane na cichą przy 4 blg, utrzymującym się od wczoraj.Smak super, wyczuwalna goryczka, brak kwasu. Pobrałem gęstwę do słoika, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jak na razie ma jednolitą konsystencję, bez podziału na trzy warstwy, ale przy piwowarstwie nauczyłem się cierpliwości...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich! Dziś wydarzył się lekki wypadek - piwo będące na cichej zaczęło lekko uciekac przez uszczelkę przy kraniku. Próbując naprawiać awarię, doprowadziłem do coraz większej "dziury". Musiałem się bardzo szybko ratować, przelewając do innego fermentora "z góry" piwko, napowietrzając je i spieniając. Czy to poważny błąd i jakie mogą być tego konsekwencje poza zwiększeniem prawdopodobieństwa zakazenia?

Piwo jest już klarowne i odfermentowało do 3 BLG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie. Zrobiłeś leniwym drożdżom karuzelę ;) Teraz się obudzą i zjedzą być może jeszcze coś, co jest do zjedzenia - czyli ładnie dofermentują Twoje piwko. Zmierz ekstrakt za parę dni, i jeśli nic się nie zmieni - butelkuj :okey: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś piwo zabutelkowane z 80 g glukozy (wg kalkulatora nagazowania) do 38 butelek 0,5 l. Niestety po moich ostatnich przygodach na powierzchni piwa zaobserwowałem białe kożuszki, wyglądające wg jednego z wątków na forum jak beztlenowiec. W smaku nie wyczułem kwasu, może odrobinę gdzieś daleko w tle, ale to prawdopodobnie siła sugestii... Za 3 dni sprawdze pierwszą butelkę,a tymczasem biorę się za kolejną warkę - a'la Koelsch.

Edytowane przez WojtekW

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasyp:

3,2 kg pilzneńskiego

0,8 pszenicznego

 

Zacieranie:

20min. 62 'C

40min. 72'C

Negatywna próba jodowa, po czym filtracja i wysładzanie 15l ( 5+5+5) wody.

 

Chmiel:

Lubelski granulat 50 g na 60 minut

 

Jestem pod wrażeniem, bo wyszło BLG 13 przy 20 l piwa. Fermentor wylądował na balkonie i poczeka do rana na zadanie gęstwy z S-33. Bedzie to moja pierwsza warka z drożdżami z "odzysku".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj rano zadałem gęstwę do piwa o temperaturze ok. 24 'C. Kolejny etap za mną! Słoik z drożdżami S-33 stał sobie 2 tygodnie w lodówce. Dzisiaj wylałem płyn(piwo) z góry, a resztę zawartości o konsystencji mokrego ciasta wlałem bezpośrednio do fermentora. Czekam, czy wystartują

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stało się! Drożdże niemal natychmiast zaczęły pracować i fermentacja rozpoczęta. Moje pierwsze przemyslenia - zabawa z gęstwą nie jest trudna, a daje naprawdę dużo korzyści...

Mam pytanie do doświadczonych piwowarów. Czy to normalne, że piwo po zabutelkowaniu, już po ok. 10h jest nagazowane? Eksperymentalnie 1 l piwa wlałem do plastiku w celach badawczych i butelka już jest napęczniała i twarda. Jako niedoświadczony w branży obawiam się dwóch rzeczy niemal natrętnie - infekcji i granatów:) Refermentacja odbyła się zgodnie z kalkulatorem, a fermentacja zakończyła się prawidłowo. Dzięki za odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 3 tygodniach, bez przelewania na cichą, 27.10 rozlałem piwo do butelek ze 100 g glukozy. Dziś degustowałem po 14 dniach i w smaku jest super, lekko pszeniczny posmak, ale za to słabe nasycenie. Trzeba jeszcze poczekać. Następna warka czeka z uwarzeniem z powodu braku czasu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro zmagania z piwem powrócą na właściwy tor i planuję kolejną warkę. Tym razem włączam kolejny słód, monachijski, chcąc poznać jego właściwości. Przetestuję również nowe chmiele, dotychczas używałem wyłącznie marynki i lubelskiego. Mam do wyboru sybilę, perle oraz mocno goryczkowy hallertau taurus. Może użyję tylko jednego z dwóch pierwszych, bo chyba stanowią uniwersalną mieszankę aromatu i goryczy? Zależy mi na poznaniu charakterystki smaku poszczególnych odmian, dlatego postanowiłem zbyt wielu ich nie łączyć. Zasyp będą stanowić: pilzneński 2,8 kg, Monachijski jasny 1 kg, pszeniczny 0,2 kg. Drożdży użyję jedynych, jakie obecnie posiadam, czyli gęstwę S-33. Muszę pomyśleć nad zakupem innych, bo te już poznałem od strony walorów smakowych i spróbowałbym czegoś innego... Czekam na wszelkie uwagi i porady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na jutro również planuję coś z monachijskim - ale stanowczo więcej niż u Ciebie, też na s-33. Pamiętam, że przy mojej pierwszej warce monachijski wywarł na mnie największe wrażenie jako surowiec - zapach cudny. Wracam do tego ;)

Powodzenia w Twojej warce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Również życzę powodzenia. Jestem ciekawy tego zapachu monachijskiego. Mam jeszcze jedno pytanie - czy granulat chmielice w siateczce, czy wrzucacie luzem? Daję w siatce, bo obawiam się "farfocli", ale nie wiem czy za dużo nie tracę z właściwości chmielu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczorajsze 7 warzenie:

Zasyp:

2,8 kg pilzneńskiego

1 kg monachijskiego

0,2 pszenicznego

 

Zacieranie:

25 min. 62 'C

35 min. 72'C

Negatywna próba jodowa, po czym filtracja i wysładzanie 14l ( 5+5+4) wody.

 

Chmiel:

Sybila granulat 35 g 60 minut

Sybila granulat 15 g 15 minut

Wyszło 21 l ok. 12 BLG, także kolejny raz niezła wydajność. Po nocy spędzonej na balkonie, piwo dostało gęstwe S-33 i czekam na start fermentacji. Jakby nie ruszyła, dodam drozdże z szaszetki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×