Jump to content

Domowe HGB - jak zrobić 40l piwa w garnku 30l?


rockford86
 Share

Recommended Posts

Witam,

Zastanawiałem się jak zrobić 40 litrów piwa w czasie potrzebnym na jedną warkę 20 litrową. Co by było gdyby w standardowym garnku 30l zrobić zacier 20l z użycie słodów w ilości potrzebnej na 40l, po odfiltrowaniu powinno wyjść ok 24 BLG. Zagotować, na chmielić, schłodzić, przelać dokładnie po pół do dwóch fermentorów, dolać przegotowanej wody do poziomu 20l, zadać drożdże. Co myślicie ?? Uda się taki myk?? czy raczej nie ma szans??

 

Dori

Edit - zmiana tytułu wątku

Edited by dori
Link to comment
Share on other sites

Raczej nie polecam. Zacier będzie zbyt gęsty, kiepsko mieszać, zwiększone ryzyko przypaleń. Poza tym trochę jednak więcej zabawy niż ze zwykłą warką. Już lepiej warzyć mniej a częściej.

A co z wysładzaniem (przy założeniu, że masz otrzymać 24 Blg?) - będziesz wysładzał do 10 Blg a resztę odpuścisz?

 

"Dużo nie zawsze znaczy Dobrze

Dobrze zawsze znaczy dużo"

Edited by Infam
Link to comment
Share on other sites

Już lepiej warzyć mniej a częściej.

Podejrzewam, że gdyby taka opcja wchodziła w grę, to by nie było tego wątku. :beer:

 

Co ja o tym sądzę. Oczywiście są spore mankamenty tego rozwiazania, koledzy wyżej je wymienili. Dodam do tego prawdopone kłopoty z nachmieleniem, być moze z pianą (choć to raczej już stricte HGB, a więc rownież fermentacja stężonej brzeczki i rozcieńczanie gotowego piwa, to właśnie robią przemysłowe browary).

Problem można obejść z drugiej strony, czyli na sposób Trappistów, czy szerzej browarów klasztornych. Zacieramy jedno piwo, ale chmielimy już 2 lub nawet 3. Czyli warzymy jakieś gęste piwo 20 lub więcej blg. Brzeczkę przednią odbieramy i albo robimy jakieś mocne piwo (tripel, koźlak, porter) albo rozcieńczamy wodą do żądanego blg. W tym czasie wysładzamy nasz słód i myślę spokojnie dostajemy kolejne ~20l. o ekstrakcie 10 blg. To chmielimy - oczywiście w drugim garnku. To podejrzewam może być czynnik krytyczny dla kolegi rockforda, ale jeśli chodzi tylko o czas, to drugi garnek jest niewielkim wydatkiem. W efekcie zamiast jednego piwa mamy dwa i mogą to być znacząco różne dwa piwa. Możemy bowiem wspomóc się ekstraktami słodowymi np. barwiący, wtedy jedno piwo możemy mieć jasne, a drugie ciemne. Możemy mieć jedno piwo mocniej, a drugie słabiej chmielone. Możemy mieć jedno piwo tęgie do smakowania i drugie piwo lekkie na co dzień. Itd.

Zresztą był o tym chyba cały osobny wątek, tylko go za cholerę nie mogę znaleźć.:/

Link to comment
Share on other sites

No i właśnie o to mi chodziło. Czyli generalnie fachowcy nie polecają takiego rozwiązania, a ja nie mam zamiaru dyskutować :/. Nad pomysłem dwóch garnków też się już zastanawiałem i trzeba będzie się "szarpnąć" na nowy garnek i taborecik. Przez święta udało się zrobić 5 warek, ale nie można świętować cały czas :beer:. Dzięki wszystkim za pomoc i pozdr.

Link to comment
Share on other sites

+1 do wypowiedzi kolegów. Można tak robić (cała technika partial mash się na tym opiera), ale piwo na tym traci. Szczególnie potrzebny jest full boil - gotowanie pełnej objętości brzeczki. W zagęszczonej np. wytrąca sie więcej białek i będzie marna piana.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

Podłącze się do tematu.

Z roztargnienia bądź z lenistwa stosuje domowe HGB. Dajmy na przykład mojego ostatniego czeskiego pilsa. Dopiero po zakończeniu chmielenia i schłodzeniu mieszę zawartość ekstraktu - 15st blg. Dolewam zimnej wody źródlanej - 12st blg, pomaga mi to dodatkowo obniżyć temperaturę brzeczki. Jakie są minusy tej metody oprócz słabszego wykorzystania chmielu? Plusy są oczywiste :

- mniej czasu na zagotowanie brzeczki

- mniej czasu na schładzanie brzeczki

Link to comment
Share on other sites

Jakie są minusy tej metody oprócz słabszego wykorzystania chmielu?

Patrz jeden post nad Twoim, aczkolwiek Ty rozcieńczając z 15 do 12°Blg wody dolewasz niewiele, więc za bardzo nie masz się czym martwić.

Link to comment
Share on other sites

Ja prawie zawsze zacieram na "gęsto" i tak jak pisał Kopyr - albo mam mocne i cienkusza, albo mieszam po połowie i wychodzi 11-12 blg. Chmielę w dwóch garnkach (czasami nawet w trzech). Piana jest ok - jak mam piwo z kega to zazwyczaj jest jej za dużo nawet. W butelkach z pianą gorzej - szczególnie przy mocnych piwach , w słabych niema problemu -ale osobiście nie sądzę by to była kwestia zacierania. Przy butelkach i mocnych piwach trudno jest ustalić dokładnie ilość potrzebnego cukru do refermentacji i myślę, ze tutaj mam problem - ale mogę się mylić. Ja ogólnie polecam i zachęcam do eksperymentowania. Oczywiście gdybym narzekał na nadmiar czasu to bym sobie warzył jak sztuka nakazuje - ale z czasem problem, a piwa ile by się nie nawarzyło to i tak zawsze za mało. Rozcienczanie wodą, czy dosładzanie cukrem/glukozą w rozsądnych ilościach wg mnie też nie wpływa negatywnie na nic - ja i moi znajomi nie wyczuwamy różnicy.

 

pozdrawiam

A.S.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem to zależy od proporcji ja ćwiczę to tak, że wysładzam aż do 3 blg przy czym napełniam wysłodzinami co mam w domu ( najczęściej ok 4 garnków 3-4 litrowych ) chmielę jak na 30 litrów, choć do lidlowskiego kociołka nie wchodzi mi więcej niż 23 ( mocny zapas na kipienie podyktowany potężnym doświadczeniem w sprzątaniu ;) ), W trakcie gotowania jak już co nieco odparuje gotuję najmocniejsze wysłodziny i dolewam do kociołka. Po chłodzeniu dolewam kolejno wysłodziny od najmocniejszych aż uzyskam oczekiwany efekt. Burzliwa w dwóch fermentorach a cicha w balonie 34 l z tego procesu mam średnio 30 - 31 litrów zabutelkowanego/zakegowanego piwa zdecydowanie bez problemów z pianą, bez przypaleń itd. Do mieszania używam mieszadła na silniku od wycieraczek i jak na razie rekord to 7,75 Kg słodu zatartego w lidlowskim garnuszku.

Edited by gacek
Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Witam

Odkopię stary temat. Jako że mam coraz to mniej czasu na warzenie postanowiłem że przetestuję tą technikę. Zacieranie planuję zrobić na lenia w lodówce turystycznej. Lodówka niby jest 40qt ale wchodzi do niej tylko 28l. Założenie jest aby zatrzeć 10kg słodu w wodzie w stosunku 2l na 1kg - czyli dam 20l wody. Da mi to objętość ok 27l. Zacier będzie gęsty - ale że zacieram w lodówce to się nie przypali. Wysładzać będę do objętości - czyli ile wlezie w garnki :) Chmielić zamierzam w garnku ala Lidl (29l brutto) + garnek 6l na kuchence (plus może jeszcze jakiś garnek). Z tego zestawu można wyciągnąć ok 25l brzeczki po gotowaniu (z dodatkowym garnkiem pewnie z 30l). Chmielić zamierzam jak warkę 40l - tylko że w tym garnku elektrycznym do którego wejdzie jakieś 27l przed gotowaniem. Po filtracji chmielin zamierzam przelać do dwóch fermentorów po równo i dolać zimnej wody do 20l w każdym.

W związku z tym mam parę pytań.

Wprawdzie mam już sporo warek na koncie - ale nigdy nie robiłem piwa mocniejszego niż 15Blg więc nie mam pojęcia ile może mieć brzeczka przednia przy moim założeniu czyli 2kg na 1l wody. Zdaję sobie sprawę że wydajność będzie kiepska - temu planuję dać więcej słodu - czyli średnio 5kg na warkę 20l - przy założeniu że chcę piwo o 12 Blg.

Może ktoś ma też jakieś doświadczenie w wysładzaniu takiego zacieru aby wyciągnąć z niego jak najwięcej? Zastosować wysładzanie ciągłe czy może na raty? Czy może po prostu zrobić mix. Na początku ściągnąć całą brzeczkę przednią. Dolać wody wymieszać i dalej stosować wysładzanie ciągłe?

Piwo które zamierzam zrobić tym sposobem to Polskie Ale -

zasyp

8kg pilzneński

1kg pszeniczny

1kg karmel 30

zacieranie na lenia 68C

chmielenie

50g Marynka (lub Iunga) na 60'

50g Lubelski na 20'

50g Lubelski na 5'

 

Wszelkie sugestie mile widziane

Link to comment
Share on other sites

jak chcesz wypłukać wszystko, to nie dawaj karmelu, wysłodź jak najwięcej możesz i gotuj długo by odparować nadmiar. ja co prawda mam garnek 70L więc wiele twoich kłopotów mnie nie dotyczy, ale nieskomplikowane górniaki robię zawsze tak: 7-9kg słodów plus woda 72-74 stopnie do pełna wiadra 33L z zamontowanym filtratorem. po 2-3 godzinach filtracja i wysładzanie, a po chmieleniu szybko zimnej wody do porządanej objętości - nie dość że szybko zbijam temperaturę do tych 80 stopni to jeszcze po whirlpoolu straty mniejsze (też zostaje litr ale dużo rzadszej brzeczki).

Link to comment
Share on other sites

U mnie to raczej nie wypali. Ograniczeniem jest wielkość kadzi warzelnej. Wiec mogę tylko wysladzać do danej objętości. Gotowanie tego bardzo długo też raczej w tym wypadku będzie bez sensu. Zaś dolewanie zimnej wody przed filtracja chmielin jest niemożliwe z powodu wykorzystania maksymalnie objętości garnka.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Jaki procent dolanej wody już po fermentacji (użyję większej ilość wody w syropie do refermentacji, normalnie robię stężenie równe % ekstraktu brzeczki nastawnej) da się wyczuć w smaku? Potrzebuję dolać 5% góra 8% objętości. Mała ilość, ale chcę uniknąć niespodzianek.

 

Co do odkopywania starych tematów, mogę założyć nowy, ale czy to na prawdę ma sens? Jeżeli tak, obiecuję poprawę.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Co do odkopywania starych tematów, mogę założyć nowy, ale czy to na prawdę ma sens? Jeżeli tak, obiecuję poprawę.

Osobiście praktykuję odkopywanie najbogatszego/ najobfitszego z wątków poświęconych zagadnieniu które mnie interesuje. Wydaje mi się to sensowniejsze i bardziej wydajne. Ale na forum jak w życiu. Jeden lubi róże, drugi piwo duże.

Link to comment
Share on other sites

woda jest obojętna w smaku

 

 

Trafne spostrzeżenie. Niemniej nie sądzę, że dodanie dowolnej ilości wody pozostanie obojętne dla smaku (mimo faktu, że woda jest obojętna w smaku). Więc uzyskam odpowiedź czy znowu zacznie się przekomarzanie? :(

Link to comment
Share on other sites

5% objętości przy 20l to jest jeden litr wody. Tyle lub więcej to ja używam w czasie refermentacji. No chyba że to ma być ten jeszcze jeden dodatkowy litr. Imho to na pewno trochę rozwodni, ale nie w takim stopniu aby to było wyczuwalne przez zwykłego człowieka.

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

5% objętości przy 20l to jest jeden litr wody. Tyle lub więcej to ja używam w czasie refermentacji. No chyba że to ma być ten jeszcze jeden dodatkowy litr. Imho to na pewno trochę rozwodni, ale nie w takim stopniu aby to było wyczuwalne przez zwykłego człowieka.

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Dokładnie ten litr góra dwa ponad syrop do refermentacji chciałem dolać. Piwo wyszło i niestylowe i chciałem nieco rozwodnic. Mogłem przed fermentacja, ale bałem się że mi się do wiadra nie zmieści. Chodzi dokładnie o 5%.

 

Wysłane z mojego Lenovo A6020a40 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Ja nie rozrabialem z wodą po fermentacji. Raz zrobiłem 20l 15 blg które miałem przed fermentacja rozwodniać do 25l 12blg - ale zapomniałem. Kusiło mnie aby rozwodniać przy rozlewie ale jednak zrezygnowałem. Tylko że u mnie to by było 5l czyli dodatkowe 25%. Wiec tak jak pisałem Imho to dodatkowe 5% nie wpłynie aż tak mocno na smak piwa.

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.