Jump to content
Parzon

kapslowanie

Recommended Posts

Wczoraj butelkowałem dwie warki po około 20 l kazda, kapslownicą Greta. Pierwszą warkę wlałem do butelek po Łomży i nie było problemu. Przy drugiej urwałem 10 szyjek w butelkach po pislner urquell. Butelki po pilsnerze napełbniałem czwarty raz. Czy to wina kapslownicy, czy butelek? Do tej pory nie miałem takiego problemu. Gretą zakapslowałem ponad 1000 butelek i nigdy nic się nie urwało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja Greta też ładnie kapslowała do momentu.. Później zaczęły się ucinanie szyjek i kupiłem Grifo - nie żałuje. Gdzieś się spotkałem z opinią że po pewnym czasie z Gretą tak się dzieje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grata już tak ma, że to loteria na jaką trafisz - niektórym przeżyła już 40 warek i więcej. Moja po 10 zaczęła uwalać szyjki butelek z KP, a obecnie już tylko kapsluje szyjki vichy light i NRW - takie jak po Paulanerze, PINTA i podobne. Jeżeli nie będziesz przechodził na kegowanie to warto zainwestować w kapslownicę stołową albo zmienić butelki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

obecnie już tylko kapsluje szyjki vichy light i NRW - takie jak po Paulanerze, PINTA i podobne

Czyli butelki z wysokim kołnierzem. Moja takich również nie urywa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Butelki po łomży mają wysoki kołnierz i ja swoją kapslownicę uważam że popsułem właśnie na takich butelkach.

Możesz miec rację - butelek po łomży kapslowałem sporo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musisz wyciągnąć blaszki z Grety,wyprostować zagięcia,które się porobiły(na pewno są) ,włożyć z powrotem i cieszyć się następną pięćsetką.Jeśli masz okazję,zrób sobie zapasowe blaszki.To,niestety ,będzie się powtarzało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety na wysokich kołnierzach Greta się męczy. Zakapslowałem Gretą ponad 250 warek i jest OK. Ale omijałem butelki z wysokim kołnierzem. Do nich dobra jest stołowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakapslowałem Gretą ponad 250 warek i jest OK.

Wow! 250 warek jedną kapslownicą!? A ja się miałem właśnie pochwalić że trafiłem na taką dobrą Gretę, bo już jakieś 70 warek zrobiła... :)

 

Edit: nie zauważyłem u siebie problemu z butelkami z wysokim kołnierzem. Mam wrażenie że to również zależy od egzemplarza na jaki się trafi.

Edited by Stasiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego wniosek : Kup stołową lub zrób to sam.

Moja GRETA tez poszła na emeryturę :D .

Teraz z moją GRIFO mam tylko jeden problem - trudno otworzyć butelkę.(mocno zaciska kapsle).

Ale może to nie wada !?. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musisz wyciągnąć blaszki z Grety,wyprostować zagięcia,które się porobiły(na pewno są) ,włożyć z powrotem i cieszyć się następną pięćsetką.Jeśli masz okazję,zrób sobie zapasowe blaszki.To,niestety ,będzie się powtarzało.

mam ten sam problem co kolega ale moja Greta na oko ma proste blaszki a ucina szyjki ostatnio paskuda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi po kilku warkach puszczały kapsle, zacisniete mierzyłem suwmiarka.Średnica była około 0,4mm większa niz po zakapslowaniu nowa grifo,teraz na grifo zero puszczających kapsli.Blaszki oczywiście miała wygiete(greta).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...