Skocz do zawartości
Heisenberg

Chlodzenie brzeczki, inne metody

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Powoli kompletuje swoj sprzet do zacierania i obecnie zaglebiam sie w chlodzeniu. Wiem ze najlepszym rozwiazaniem jest chlodnica z rurek miedzianych lecz w moim przypadku nie wchodzi ona w gre takze probuje znalezc inne rozwiazania. Byc moze podobny pomysl sie tutaj juz przewinal aczkolwiek ja sie na niego nie natknalem. Co myslicie o chlodzeniu brzeczki kilkanastoma wkladami do lodowki turystycznej? Wrzucic np 20 wkladow z zamrazarki i przeprowadzic chlodzenie w ten sposob. Jest to plastik spozywczy wytrzymaly na niskie i wysokie temperatury.

Druga opcja to lodowka turystyczna z podobna iloscia wkladow jak i z nawiewami.

Ktos probowal czegos podobnego? Zapraszam do dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry ale chyba żartujesz sobie teraz?

Chcesz wkładać do brzeczki wkłady z lodem? A czemu niby nie chłodnice przez którą leci zimna woda? Nie masz wody w domu czy jak? Napisz mi proszę dlaczego chłodnica nie wchodzi w grę bo ja nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.

 

Kup sobie albo zrób chłodnice z KO, innym rozwiązaniem jest wymiennik płytowy. NIE MA INNEGO LEPSZEGO SPOSOBU NA OCHŁODZENIE BRZECZKI

 

W żadnym wypadku wrzucanie czegokolwiek do gorącej brzeczki czy to 20 wkładów czy zimnych kamieni czy mrożonego kurczaka bo Ci zalega w zamrażarce. Jest to idiotyczne i bez sensu.

Edytowane przez Qxa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego w Twoim przypadku chłodnica nie wchodzi w grę? Lepiej wrzucić te wkłady do fermentora z zimną wodą, podpiąć do kranika wężyk z chłodnicą, postawić go powyżej gara z brzeczką i jazda ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche syfu moja luba zniesie w kuchni ale jak jej zaczne z wezami biegac po kuchni to stwierdzi ze sie chyba z xxx na glowe zamienilem. Rurki metalowe i czesci dosc drogie dodam a gotowa chlodnica ktora jak juz wspomnialem nie wchodzi w gre to koszt minimum 50funtow. Patent z drugim wiadrem brzmi zachecajaco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastosuj chłodzenie w wannie. Potrwa to 2-3x dłużej niż chłodnicą ale nie jest nie możliwe. Chłodziłem tak nie raz piwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wlac do fermentora, zamknac, naciagnac t-shirt i wstawic do wanny z niewielka ilosci wody

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieć jaja i szacunek zarazem dla połowicy, tak się najlepiej studzi brzeczkę i chęć dominacjii niewiast ;) Chłop musi mieć prawo do własnej szajby!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

gwarantuję że będzie bardziej zła jak zajmiesz wannę na całą noc albo cały dzień, nie musisz biegać z rurkami jak to nazwałeś, masz chłodnicę , podłączasz ją pod wąż od prysznica 30 minut i masz schłodzoną brzeczkę

 

W załączniku masz zdjęcie chłodnicy własnej roboty podłączonej po wąż prysznicowy :)

Pozdrawiam Piotr

chłodnica_1.pdf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie mam chłodnicy (jeszcze.. nie chcę kupić, bo lubię sam rzeczy produkować ;), a widziałem, że bywają na e-bay'u).. jakiś czas temu widziałem na jutubie patent, który chcę użyć przy następnym warzeniu, i który może też się sprawdzić w Twoim przypadku: kupujesz 3 lub 4 worki z lodem (po 50 p w Lidl'u, o ile się nie mylę, jak coś to trochę drożej gdzie indziej), wstawiasz garnek, lub fermentator z gotową brzeczką do zlewozmywaka, zatykając wcześniej odpływ i zasypujesz lodem.. myślę, że to będzie działać, może nie tak skutecznie jak chłodnica, ale zawsze..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja kończę warzyć wieczorem ,gorą brzeczkę wlewam do fermentora i zamykam.Po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach muszę na chwile rozszczelnić ,bo stygnąca brzeczka zmienia ciśnienie w fermentorze i go deformuje.Rano zadaję drożdże.Ostatnio fermentator wsadziłem do wanny z zimną wodą ,po powrocie do domu -po ok 5 godz zadałem drożdże

wydłużony czas stygnięcia podobno źle wpływa na smak piwa.....wypijam wszystkie :)

Edytowane przez marbelka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoje opcje to

1.nie chłodzić, zostawić na noc do wystygnięcia.

2.Wanna z wodą

3. Sukcesywne i powolne przekonywanie drugiej połowy do tego, że bez chłodnicy nie możesz żyć :D - opcja optymalna, a między czasie stosowanie metody 1, albo 2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj, że z chodnicą jest bajzel maksymalnie przez godzinę i wcale nie wiąże się to z wykręcaniem kranu lub z innymi czynnościami hydrualicznymi. Chyba najprościej podłączyć się w łazience i podobno najbezpieczniej (infekcje), a wystarczy tylko wykręcić słuchawkę z prysznica - bez żadnych kluczy. Fermentator w wannie to co najmiej kilka godzin, jak ci zależy na czasie i nie żałujesz wody, to zrób mały odpływ na korku i jednocześnie dopuszczaj zimnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Urodziny ma niedlugo, kupie ladny prezent, zrobie redsa i moze da rade...

Poki co znalazlem najtansza za 50 fuli co jest pare groszy wiec pierszych kilka warek pewnie przewinie sie przez wanne z lodem i byc moze wkladami, problemu z rachunkiem za wode nie bedzie bo licznikow brak aczkolwiek nie ladnie marnowac. Pewnie pojde na partyzanta na poczatku a jesli uznam ze bez chlodnicy zyc sie nie da to kupie. Zmiana lubej nie wchodzi w gre bo to dobra dziewczyna jest:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zmiana lubej nie wchodzi w gre bo to dobra dziewczyna jest:-)

 

 

Trudno, co robić :lol: :lol: ;)

Edytowane przez jacer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"- To bardzo dobra dziewczyna jest.

- Co zrobić, takie czasy."

 

Ja pewnie kiedyś kupię sobie wymiennik płytowy. Wydaje mi się, że to najlepsza opcja, zwłaszcza latem, gdy infektorów w powietrzu od zatrzęsienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaka waszym zdaniem będzie sprawność chłodzenia taką metodą:

brzeczkę po gotowaniu do fermentora, zamknięty fermentor wsadzam do dużego gara, którego ścianki odstają średnio na 1 cm od fermentora (tzn. fermentor pasuje do garnka prawie idealnie, zostaje bardzo mało miejsca po bokach, natomiast z góry fermentor wystaje kilka cm poza garnek. Dodatkowo na dno garnka dałbym lodu, potem całość zalewam zimną wodą, którą mogę teoretycznie puszczać bez przerwy, ponieważ nadmiar będzie po prostu wyciekał poza garnek. Wydaje mi się, że taka metoda powinna być szybsza niż wanna. Czy ktoś próbował czegoś podobnego ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Plastik ma słabą przewodność cieplną, woda w garze szybko się nagrzeje. Nam chodzi o szybkie odbieranie ciepła.

Dlatego właśnie możnaby co chwilę "wymieniać" wodę po prostu przez dolewanie jej do garnka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×