Skocz do zawartości
Pierre Celis

[piwolog] Framboise Boon, Brouwerij F. Boon, Belgia

Rekomendowane odpowiedzi

boon.jpg?w=640&h=426

Nie muszę chyba nikomu udowadniać, że owocowe lambiki to wymarzony trunek na lato. Kto próbował, ten wie o czym piszę. Kwaśne, cierpkie, mocno gazowane, z naturalnym sokiem owocowym. Nic nie orzeźwia tak, jak dobrze schłodzony lambik. Dzisiejszy trunek różni się od wcześniej rezenzowanych tym, że nie jest dosładzany. Czyli sama natura w butelce o pojemności 375ml.

Framboise BoonLambik owocowy
Ekstrakt nieznany, alkohol 5%
25% malin, 4% wiśni

Wygląd: jak domowy sok z malin – ciemno bordowy, lekko wpadający w róż, mocno mętny. Piana wątła, różowa, prawie nie istnieje. Pestki malin na dnie!
Aromat: naturalnego, domowego soku z malin. Jak u babci.
Wysycenie: wysokie, szampańskie.
Smak: Kwaśne, bardzo wytrawne, malinowe. Goryczka stosunkowo wysoka, nietypowa, pestkowa.
Odczucie w ustach: pełnia niska, nawet lekko wodniste. Goryczka nieco pozostająca, ale ciągle przyjemna.
Wrażenie ogólne: Zdecydowanie najlepszy lambik owocowy, jaki miałem okazję degustować. Naturalny, bez zbędnych dodatków, z intrygującą pestkową goryczką. Może nieco wodnisty, ale za to ten kolor, te pestki na dnie. Po prostu pycha!
Ocena: 9/10


1104 b.gif?host=bimbelt.wordpress.com&blog=17

Wyświetl pełny artykuł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×