Jump to content
Faszysta Rasista Homofob

Drożdze Wyeast nie startują

Recommended Posts

Coś mnie podkusiło i użyłem drożdży Wyeast bez startera.

Saszetka trochę napęczniała w zalecane 3 godziny, więc uznałem, że jest OK, a tu już minęło 10 godzin i w fermentorze cisza.

Czy jest jeszcze szansa, że się coś ruszy, czy dodawać drożdże suche?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam takich, którzy czekali 72h na pierwszy ruch ze strony drożdży. Piwo wyszło wyśmienite. Cierpliwości :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinno być ok. 20l. i 12Blg, to nie są porażające liczby i jeżeli drożdże wykazywały aktywność, to dadzą sobie radę. Na razie nic nie widać, bo pewnie się mnożą. Obstawiam, że po 24h. już coś będzie widać. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku zrobiłem taki sam błąd po 70h czech pilsy nie ruszyły.

Teraz bez startera ani rusz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku zrobiłem taki sam błąd po 70h czech pilsy nie ruszyły.

Teraz bez startera ani rusz.

 

No tak, ale po pierwsze to tutaj drożdżaki po 3h od rozgniecenia saszetki wykazywały aktywność, czyli zupełnie martwe nie są (z tego co się orientuję drożdże jeszcze w okresie przydatności) a po drugie tu mamy do czynienia z górną fermentacją i drożdżom będzie trochę łatwiej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy są w ogóle jeszcze w sprzedaży Propagatory? Wydaje mi się że już dawno Wyeast przeszedł na Activatory...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy przypadkiem wyeasty w wersji propagator nie są kapryśne i bezpieczniej robić im starter?

 

W tym przypadku kolega @jake miał już activatory, co nie zmienia faktu, że generalnie

 

bezpieczniej robić im starter?

 

:)

Edited by kolomar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przydarzyła mi się ciekawa historia. Kilka dni temu doszła do mnie paczka activatorów American ale data produkcji 12 marzec. Jakież było moje zdziwienie gdy po otwarciu przesyłki (było tam jeszcze 10 kg słodu) okazało się, że Wyeasty są już napuchnięte w stopniu uniemożliwiającym rozbicie pożywki. Nic to, pomyślałem, widocznie w transporcie te 10 kilo słodu zgniotło paczkę z drożdżami ( co nie jest łatwe) i pożywka się wydostała. Podejrzane było tylko to, że w środku jednak cholera ten woreczek z pożywką się wyraźnie przesuwał a puchnięcie saszetki przestało postępować. Do tej pory w poprzednich przypadkach rozdymało te saszetki jak balony a tu takie trochę rozdęte ale nic więcej. Nie było na co czekać, dziś zrobiłem starter, rozciąłem saszetkę (rzeczywiście pożywka nie rozbita) i na mieszadło. Zobaczymy co z tego będzie. Czy ktoś miał już taki przypadek? Może to przez ostatnio wysokie temperatury, paczka w transporcie się nagrzała i drożdże szlag trafił?

Edited by Magneto

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje też są z 12 marca ....

Po rozbiciu pożywki napęczniało tylko trochę, ale teraz się zastanawiam czy to aby nie od intensywnego mieszania.

I cały czas nic się nie dzieje. Dzisiaj dodatkowo napowietrzyłem i jak nic z tego, to jutro wrzucam drożdże suche.

Edited by jake

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamawiałem Wyeasty 3944 belgian wit z odbiorem osobistym i trochę nie pomyślałem o żadnym plecaku czy czymś takim, i po 40 minutach w gorącu podczas przewozu tramwajem zaowocowało to lekko napuchniętą paczką, ale wrzuciłem ją do lodówki i po 2 tygodniach aktywowałem. Ładnie napuchły, lecz pomimo tego z tego co wyczytałem na forum i tak zrobiłem startera :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku zrobiłem taki sam błąd po 70h czech pilsy nie ruszyły.

Teraz bez startera ani rusz.

 

No tak, ale po pierwsze to tutaj drożdżaki po 3h od rozgniecenia saszetki wykazywały aktywność, czyli zupełnie martwe nie są (z tego co się orientuję drożdże jeszcze w okresie przydatności) a po drugie tu mamy do czynienia z górną fermentacją i drożdżom będzie trochę łatwiej...

 

Moje też były niby aktywne ( szaszetka napęczniała trochę ) a później :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże z drugiej paczki z tą samą datą produkcji na mieszadle ruszyły u mnie dopiero po 24 h. Teraz na dnie jest wprawdzie kilka milimetrów drożdży, ale zastanawiam się, czy nie za długo to trwało, a chcę te drożdże użyć na trzy piwa po kolei i nie byłoby fajnie, gdyby była jakaś infekcja czy coś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przydarzyła mi się ciekawa historia. Kilka dni temu doszła do mnie paczka activatorów American ale data produkcji 12 marzec. Jakież było moje zdziwienie gdy po otwarciu przesyłki (było tam jeszcze 10 kg słodu) okazało się, że Wyeasty są już napuchnięte w stopniu uniemożliwiającym rozbicie pożywki. Nic to, pomyślałem, widocznie w transporcie te 10 kilo słodu zgniotło paczkę z drożdżami ( co nie jest łatwe) i pożywka się wydostała. Podejrzane było tylko to, że w środku jednak cholera ten woreczek z pożywką się wyraźnie przesuwał a puchnięcie saszetki przestało postępować. Do tej pory w poprzednich przypadkach rozdymało te saszetki jak balony a tu takie trochę rozdęte ale nic więcej. Nie było na co czekać, dziś zrobiłem starter, rozciąłem saszetkę (rzeczywiście pożywka nie rozbita) i na mieszadło. Zobaczymy co z tego będzie. Czy ktoś miał już taki przypadek? Może to przez ostatnio wysokie temperatury, paczka w transporcie się nagrzała i drożdże szlag trafił?

 

Identyczny przypadek miałem zamawiając drożdże z TB. W ogóle nie zabezpieczone ani nic. Wrzucone na mieszadło nie wstały przez 4 dni. Dzięki temu jestem 40 pln do tyłu :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba było złożyć reklamacje a nie rozpakowywać.

 

Na wyeast'y owszem reklamacje złożyć mogłem ale na White Labs'y które były całkowicie martwe chociaż tylko miesiąc po terminie to już nie. Zresztą to dużo zachodu i dodatkowe koszty związane z wysyłką do sklepu.

Edited by emcede

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mi otuchy dodaliście :ble: W lodówce cztery opakowania, które wg producenta najlepiej spożyć do marca 2012.

Share this post


Link to post
Share on other sites

.. ale na White Labs'y które były całkowicie martwe chociaż tylko miesiąc po terminie to już nie.

 

A dlaczego nie? Sklep sprzedawał je z adnotacją "uwagą mogę być martwe, kupujesz na własne ryzyko" ?

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites

.. ale na White Labs'y które były całkowicie martwe chociaż tylko miesiąc po terminie to już nie.

 

A dlaczego nie? Sklep sprzedawał je z adnotacją "uwagą mogę być martwe, kupujesz na własne ryzyko" ?

 

Tzn że mam starter wlać z powrotem do fiolki i reklamować? Jakoś mi się to nie widzi :)

 

Moim skromnym zdaniem sklep po prostu nie do końca poprawnie przechowuje drożdże i to pewnie jest przyczyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaciekawiony jak to jest u mnie, postanowiłem aktywować Wyeasty (ważne do marca). Rozbicie saszetki z pożywką nie było łatwe, ale dałem radę. Aktywator trzymany w pokoju lekko napęczniał (więc coś tam żyje), ale daleko mu do rozmiarów, które pamiętam z innych paczek. Poczekam, zostawię go na całą noc - zobaczymy rano. Potem przeleję do słoika i dodam szczyptę pożywki. Mam nadzieję, że to wszystko ruszy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...