Skocz do zawartości
pedro22

S-04 nie startują ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Nie mam zbyt dużego doświadczenia z górną fermentacją, bo przeważnie warzę lagerki w piwnicy. Jako że zrobiło się ciepło postanowiłem wykonać jakiegoś ALE. Stanęło na IPA i IRA (albo jak kto woli RIA) - wg własnych receptur, ale zbliżone do "standardu". IPA na suchych US-05 poszło bez problemu - jest już na cichej. IRA ważone w sobotę, dodane drożdże (rehydratyzowane suche S-04) - nie wystartowały - no może minimalna pianka, ale raczej symboliczna. W poniedziałek rehydratyzowana druga paczka S-04 - to samo - cisza. Teraz w akcie desperacji ściągnąłem z dna fermentora IPA które jest cichej trochę osadu (niewiele go było) - i zobaczymy. Miał ktoś podobny "problem" z tymi drożdżami ? Nie mierzyłem ewentualnego spadku blg, bo chyba jeszcze za wcześnie - myślę jednak że nie pracują. Drożdże były świeże, z długim terminem, temperatury OK

Edytowane przez pedro22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłeś to zrobić niepotrzebnie, jeżeli nie wiesz czy drożdże pracują bo jak to było na forum "nie bulka" ci rurka to należy sprawdzić Blg! i dopiero podjąć działania. Być może fermentacja przebiegła a wiadro było nieszczelnie zamknięte, obfita piana też nie musi wystąpić za każdym razem. Szkoda drożdży trzeba było się przed podjęciem akcji zapytać. Określ blg i zobacz o ile ci spadło, taka ilość drożdży na pewno już przefermentowała ci piwo, i przelej lepiej na cichą żeby pozbyć się trupów z drożdży!

Edytowane przez elroy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłeś to zrobić niepotrzebnie, jeżeli nie wiesz czy drożdże pracują bo jak to było na forum "nie bulka" ci rurka to należy sprawdzić Blg! i dopiero podjąć działania. Być może fermentacja przebiegła a wiadro było nieszczelnie zamknięte, obfita piana też nie musi wystąpić za każdym razem. Szkoda drożdży trzeba było się przed podjęciem akcji zapytać. Określ blg i zobacz o ile ci spadło, taka ilość drożdży na pewno już przefermentowała ci piwo, i przelej lepiej na cichą żeby pozbyć się trupów z drożdży!

No oczywiście na burzliwej nie mam "rurki" - po prostu widzę czystą powierzchnie piwa. Z pewnością nie przefermentowało (2 dni bez jakiejkolwiek piany) więc na cichą nie przelewam, ale rano zmierzę blg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłeś to zrobić niepotrzebnie, jeżeli nie wiesz czy drożdże pracują bo jak to było na forum "nie bulka" ci rurka to należy sprawdzić Blg! i dopiero podjąć działania. Być może fermentacja przebiegła a wiadro było nieszczelnie zamknięte, obfita piana też nie musi wystąpić za każdym razem. Szkoda drożdży trzeba było się przed podjęciem akcji zapytać. Określ blg i zobacz o ile ci spadło, taka ilość drożdży na pewno już przefermentowała ci piwo, i przelej lepiej na cichą żeby pozbyć się trupów z drożdży!

No oczywiście na burzliwej nie mam "rurki" - po prostu widzę czystą powierzchnie piwa. Z pewnością nie przefermentowało (2 dni bez jakiejkolwiek piany) więc na cichą nie przelewam, ale rano zmierzę blg.

 

"Z pewnością" to Kopernik nie żyje. Jak nie zmierzysz gęstości to masz tylko poszlaki. Drożdże to żywe organizmy, nie zawsze działają według schematu z książki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym Kopernikiem to nie takie pewne, nie wszyscy wiedzą że była kobietą :) Rano nie zmierzyłem blg, ale zrobię to wieczorem. Byłbym ciężko zdziwiony (i oczywiście poinformuję o tym na forum) gdyby cokolwiek spadło po 3 dniach - bez jakiejkolwiek piany. Była to moja 49 warka i do tej pory nie miałem nawet trochę podobnego przypadku (fakt że przeważnie lagery, drożdże płynne). Dlatego pytałem czy ktoś widział taką reakcję drożdży - bo trochę odbiega od tego co do tej pory widziałem. A jeśli ktoś miał podobną przygodę (w zasadzie całkowity brak piany - jak przed butelkowaniem (sic!)) to czy mimo tego blg malało ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i co z tego wyszło? Bo to bardzo dziwne dla s04. To moje ulubione drożdże. Normalnie startują bardzo szybko. Na wypadek gdyby okazało się ze nie wystartowały podaj kod z opakowania. Mam kilka saszetek i nie chciałbym podobnych problemów. Może rzeczywiście odfermentowały bezobjawowo. Ja przeprowadzam burzliwą i cichą w fermentorze lub dymionie z rurką. Wtedy wiem czy jest fermentacja czy nie.

 

Jeśli by mi coś takiego się stało to stawiałbym na za wysoką temperaturę podczas zadawania drożdży lub jakiś detergent lub inny związek chemiczny który zabił drożdże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam znowu trochę czasu więc napisze co się działo dalej. Tak jak pisałem po dodaniu dwu saszetek S-04 w odstępie 2 dni i trochę drożdży z dna fermentora po cichej IPA niewiele się zmieniło wizualnie - zero piany, tylko taki biało przezroczysty osad jak na wodzie wapiennej. Po tygodniu zmierzyłem blg i o dziwo okazało się że spadło do 4,5 ! Przelałem więc na cichą - teraz już z rurką, żeby obczaić kiedy ustanie fermentacja. Przez 2 tygodnie nie było żadnych oznak fermentacji (najczęściej przynajmniej przez tydzień na cichej mam jakiekolwiek objawy fermentowania - przynajmniej różne poziomy wody w rurce, a tu zupełnie nic). Dzisiaj po dwóch tygodniach na cichej otworzyłem fermentor. Na piwie jest taki sam biało przezroczysty osad jak na wodzie wapiennej, ale może trochę grubszy, piwo jest mętnawe. Zapach tego jest w miarę przyjemny, smak taki średni, ale może dlatego że ze strach dużo nie próbowałem :) Żona spróbowała więcej i mówi że gorzkawe, ale to może od chmielu. No i teraz mam parę pytań :

1. Czy możliwa jest fermentacja bez wydzielania CO2 ? - skoro przy burzliwej nie było piany, to chyba też nie było CO2 - może jakieś bakterie ?

2. Co byście zrobili z tym piwem ? butelkować czy szkoda zachodu ? Na 50 warek nie miałem jeszcze nawet podobnego przypadku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Cicha fermentacja" nie jest naprawdę fermentacją, a jedynie klarowaniem piwa. Dlatego rurka w "fermentacji cichej" na nic się ne nadaje, czasami piwo może wypuscić trochę CO2 po fermentacji burzliwej, nic więcej. Zwykle w ejlach fermentacja kończy się po 2-3 dniach, ale dobrze jest zostawić piwo w spokoju dłużej, żeby piwo miało szansę się wyklarować.

Co do tego korzucha na górze, to mogą być pozostałości po drożdżach (najprawdopodobniej), albo jakaś infekcja. Jeżeli przestrzegałeś sanitarności to nie ma się czym przejmować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie mogę się zgodzić. Cicha fermentacja to cicha fermentacja, a klarowanie to klarowanie. Przy cichej fermentacji rurka akurat jest niezbędna, żeby stwierdzić że fermentacja się zakończyła i piwo za kilka dni się sklaruje ostatecznie (bo CO2 przestanie porywać do góry różne paprochy) - i co ważniejsze, nie powstaną granaty. Przy burzliwej rurkę oczywiście można pominąć. Zgodzę się z tym że w ejlach burzliwa trwa 2-3 dni, ale w związku z tym piana prawie wyłazi z fermentora (tak jak miałem np przy równolegle fermentującym IPA). Może się oczywiście zdarzyć że po przelaniu na cichą nie będzie już oznak fermentowania, bo odfermentowało do spodu na przeciągniętej burzliwej - ale żeby na burzliwej nie było oznak fermentacj ?? No i w związku z tym ponawiam pytania (może tylko jedno zmodyfikowane :

1. Czy możliwa jest fermentacja bez wydzielania CO2 - bez nawet najmniejszej piany (czy ktoś miał taki taki przypadek - a jeśli tak to co zrobił z browarkiem)

 

(chodzi mi o to czy nie powstało coś trującego, albo skażonego - może jakieś bakterie to "fermentowały" ?)

Edytowane przez pedro22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakończenie fermentacji ocenia się po w miarę niskim Blg utrzymującym się na tym samym poziomie przez kilka dni. Rurka fermentacyjna nie ma tu nic do rzeczy. Stosuje się ją nie po to aby stwierdzić zakończenie fermentacji ale dlatego aby maksymalnie odizolować twoje piwo od warunków zewnętrznych tzn.aby nie dostały się tam organizmy które mogłyby ci to piwo zepsuć.Spadające Blg oznacza , że fermentacja jednak była . Zawsze sprawdzaj Blg ( w miarę oczywiście rozsądnie).Ja trzymam "Ale" na cichej zazwyczaj ok dwóch tygodni. Zmierz Blg i butelkuj wylać zawsze zdążysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, zabutelkuję i poczekam. Mam jednak jeszcze jedno pytanie :

W jaki sposób jesteś w stanie stwierdzić zatrzymanie spadku blg na cichej ? Mierzysz codziennie ? Z doświadczenia wiem (po prawie 50 warkach) że czasami nie można stwierdzić różnicy blg przed i po cichej, a co dopiero w trakcie. Np zaczynamy cichą przy około 3,5 blg i kończymy również przy około 3,5. Czasem rzeczywiście spadnie o 0,5 blg podczas całej cichej, ale to ciągle jest w granicach błędu odczytu. Stosując rurkę fermentacyjną po prostu widzę że jeszcze trwa fermentacja (różnica poziomów wody w rurce - bo "bulgania" nie stwierdzę, chyba żebym miał parę godzin czasu). Jeśli poziomy cieczy w rurce przestana się zmieniać, daję mu jeszcze 2 dni na doklarowanie i do buteleczek. W ten sposób mam pewność że fermentacja dobiegła końca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blg ma ci spaść i utrzymać się przez ok 2-3 dni na burzliwej. Wtedy wiesz że fermentacja się skończyła. Dopiero potem przenosisz piwo na "cichą".

Czy ty napewno jesteś pewien że już uwarzyłeś te "50 warek"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pedro22 - a w czym przeprowadzasz fermentację cichą? W szklanym balonie?

 

Fermentację cichą przeprowadzam w fermentorze. Fermentor zamknięty jest szczelnie pokrywą. W pokrywie jest uszczelka. W uszczelce jest rurka fermentacyjna. W ten sposób mogę określić moment zakończenia fermentacji (trwa to u mnie najczęściej około 10 - 15 dni, przy porterze nawet do miesiąca). Widzę jednak że niektórzy koledzy z forum pijają piwo w konsystencji przypominające napój o nazwie Chicha - ale uwaga Chicha to nie "fermentacja Cicha". Gdyby to było Arkansas to w sumie bym się dziwił, ale MI ?

Edytowane przez pedro22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bakterie chyba by tak szybko tyle cukrów nie zjadły. Mogło się zakazić dzikimi drożdżami zwłaszcza że mówisz że fermentacja wolna i goryczka w piwie jakaś dziwna.

 

Co do końca fermentacji to najlepiej go potwierdza Blg piwa wynoszące tyle ile w teście FFT

--> http://www.wiki.piwo...5.9Bci_brzeczki

 

Chociaż i to nie daje 100% pewności że piwo nie będzie później przegazowane, bo niektóre szczepy są trochę wredne i dofermentowują w butelkach, np. ja miałem takie problemy z S-04, chociaż angielskie piwa na nich są bardzo dobre.

 

PS zmiana poziomu cieczy w rurce na cichej może także zachodzić podczas podwyższenia temperatury piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bakterie chyba by tak szybko tyle cukrów nie zjadły. Mogło się zakazić dzikimi drożdżami zwłaszcza że mówisz że fermentacja wolna i goryczka w piwie jakaś dziwna.

 

Co do końca fermentacji to najlepiej go potwierdza Blg piwa wynoszące tyle ile w teście FFT

--> http://www.wiki.piwo...5.9Bci_brzeczki

 

Chociaż i to nie daje 100% pewności że piwo nie będzie później przegazowane, bo niektóre szczepy są trochę wredne i dofermentowują w butelkach, np. ja miałem takie problemy z S-04, chociaż angielskie piwa na nich są bardzo dobre.

 

PS zmiana poziomu cieczy w rurce na cichej może także zachodzić podczas podwyższenia temperatury piwa.

 

Dzięki za radę i rzeczowe odniesienie się się do mojego pytania. Co do tych temperaturowych wahań poziomu cieczy to rzeczywiście mogło by się zdarzyć, ale to raczej w obie strony. Poza tym w pomieszczeniu w którym fermentują piwa mam raczej stabilną (dobowo) temperaturę od 8 do 20 stopni (zima - lato). Pozdrowienia z drugiej strony Krakowa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie mogę się zgodzić. Cicha fermentacja to cicha fermentacja, a klarowanie to klarowanie.

Widzę jednak że niektórzy koledzy z forum pijają piwo w konsystencji przypominające napój o nazwie Chicha - ale uwaga Chicha to nie "fermentacja Cicha". Gdyby to było Arkansas to w sumie bym się dziwił, ale MI ?

 

Pedro - proponowałbym pewną ilość piwowarskiej pokory, więcej zyskasz niż stracisz. A na pewno zyska Twoje piwo:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie mogę się zgodzić. Cicha fermentacja to cicha fermentacja, a klarowanie to klarowanie. Przy cichej fermentacji rurka akurat jest niezbędna, żeby stwierdzić że fermentacja się zakończyła i piwo za kilka dni się sklaruje ostatecznie (bo CO2 przestanie porywać do góry różne paprochy) - i co ważniejsze, nie powstaną granaty. Przy burzliwej rurkę oczywiście można pominąć. ...

Piwo powinno zakończyć fermentację na burzliwej, koledzy z zachodu wydłużają burzliwą pomijając cichą. Fermentacja cicha może być prowadzona w szczelnie zamkniętym fermentorze, gdzie piwo klaruje się częściowo, a drożdże opadają na dno. Po tym procesie można przeprowadzić dodatkowe klarowanie innymi metodami. Jak widać nawet po wielu warkach piwowar może mylić pojęcia. Na szczęście jest forum, gdzie może się doszkolić. :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, moja piwowarska pokora jest naprawdę głęboka - może mnie poniosło, sorry. Ale kogo by nie poniosło ? Zadałem kilka prostych pytań (prawie : TAK / NIE). Nie szukałem wsparcia technologicznego tylko opinii na temat tego : co zrobić z tym piwem ? czy aby się nie otruję ? W odpowiedzi słyszę (choć nie o to pytałem) że na cichej fermentacji piwo nie fermentuje, oraz już ewidentne wycieczki osobiste. No dobra, z mojej strony temat zamknięty, piwo właśnie butelkuję, jak przeżyję to napiszę co z tego wyszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze: jeżeli zostawiłeś to piwo na burzliwej przez ok. 5-7 dni to fermentacja się skończyła i z całą pewnością masz dobre piwo. O resztę się nie martw, zostaw to teraz przez 2 tygodnie na "cichej" i potem do butelek.

:)

 

Pedro22 - to jest bardzo przyjazne forum, szczególnie dla nowych piwowarów, więc chyba niepotrzebnie ustawiasz się ofensywnie do ludzi którzy chcą ci pomóc. Tutaj nie ma internetowych trolli i "wszech-wiedzących ekspertów". Sam ekspertem nie jestem. Dużo nauczyłem się od innych na tym forum, na pewno dużo więcej się nauczę.

Jeżeli jakoś cię obraziłem to mi proszę wybacz. Nie gniewaj się, że wspomniałem, że w/g mnie nie zrobiłeś tych "50 warek" bo to wyraźnie widać (ok. 20-30 powodów), zakładam się że zawyżyłeś sobie ten numer o dokładnie 48? ;) W tym nie ma nic złego. Nie zrobiłem tego ze złośliwą intencją. Zostań na forum, albo, jak uważasz, po prostu zmień swojego nicka i zacznij "od początku".

Peace.

Edytowane przez scooby_brew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peace.

 

Of course Peace

 

Myślę że problem wynikał ze skali. Od 3 lat robię mniej więcej tylko jedną warkę na 3 tygodnie. W związku z tym staram się nie pomijać żadnego etapu tworzenia. Moje piwo musi być do końca odfermentowane i klarowne, bo potem czeka na mnie w buteleczkach kilka miesięcy. Kilka granatów w przeszłości nauczyło mnie cierpliwości.

 

Przy twojej skali produkcji nie możesz oczywiście przykładać się do każdej warki w takim samym stopniu. Zawsze coś Ci umknie i potem staje się złym nawykiem. Najważniejsze jednak żeby Twoje piwko Ci smakowało.

Edytowane przez pedro22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze. Absolutnie się nie wymądrzam - zwłaszcza z moim nikłym doświadczeniem - ale Twoje pytanie:

1. Czy możliwa jest fermentacja bez wydzielania CO2 ? - skoro przy burzliwej nie było piany, to chyba też nie było CO2 - może jakieś bakterie ?

po pięćdziesięciu warkach jest co najmniej dziwne... To taki lekki off top, a teraz do rzeczy:

Moja ostatnia warka (co prawda na danstar nottingham, a nie S-04) zrobiła mi psikusa - w czwartek wieczorem pojawiły się oznaki fermentacji, więc wyniosłem fermentor do piwnicy. Zajrzałem do niego w sobotę wieczorem, a tam ZERO piany. Mimo to fermentacja przebiegała prawidłowo, blg spadało i w ogóle wszystko oprócz widocznych oznak fermentacji było ok. Piwko teraz siedzi na cichej, za tydzień będę butelkował.

 

Reasumując: nie ma strachu, zapewne wszystko jest w porządku. Jak mówi stare forumowe przysłowie: wylać zawsze zdążysz ;)

 

:beer:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze. Absolutnie się nie wymądrzam - zwłaszcza z moim nikłym doświadczeniem - ale Twoje pytanie:

1. Czy możliwa jest fermentacja bez wydzielania CO2 ? - skoro przy burzliwej nie było piany, to chyba też nie było CO2 - może jakieś bakterie ?

po pięćdziesięciu warkach jest co najmniej dziwne... To taki lekki off top, a teraz do rzeczy:

 

Reasumując: nie ma strachu, zapewne wszystko jest w porządku. Jak mówi stare forumowe przysłowie: wylać zawsze zdążysz ;)

 

:beer:

 

Dzięki za odpowiedź. Moje też zabutelkowałem. Pożywiom, uwidim

 

Pytanie o fermentację bez C02 nie do końca nie miało sensu > UWAGA - przy moim stanie wiedzy z biologii / chemii.

Równolegle z piwem robię miody pitne, a przed piwem robiłem jeszcze wina. Właśnie przy winach słyszałem o pewnym rodzaju fermentacji (masłowa albo mlekowa albo coś w tym stylu) w czasie której nie wydziela się C02. Po długim i dogłębnym procesie tentegowania w głowie postanowiłem zapytać czy przypadkiem w moim piwie nie wylęgła się jakaś cholera.

 

Z jeszcze innej strony (niech to już będzie pytanie retoryczne) jak to jest możliwe, że wydzielanie się takich ilości C02 nie powoduje powstawania piany. Myślę że nie zależy to od drożdży ale od piwa (chyba jego wyjątkowo niskiej lepkości). Bo drożdże jak drożdże - jeśli fermentują to powinny ....no nazwijmy to wydzielać gazy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się wydaje że ty błędnie porównujesz warkę z S-04 do tej z US-05. Oczekujesz takiej samej piany jak w tej z US-05. Takiej piany jak w US-05 to nie zobaczysz z żadnymi drożdżami. Wydaje mi się, że z S-04 fermentacja zkończyła się po paru dniach, a piana pewnie pojawiła się na pół dnia i ją przegapiłeś. A CO2 też nie zauważyłeś, bo robisz fermentację burzliwą z otwartym wiekiem?

Następnym razem sprawdzaj blg, bo sam wygląd piany nic ci nie powie.

Edytowane przez scooby_brew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×