Jump to content
Sign in to follow this  
dzialkowicz26

Browar przeDziałkowe

Recommended Posts

Troche wstepu mam na imię Szymek jestem z Kielc mam 23 lata już od dłuższego czasu interesuje się warzeniem piwa.Wiec postanowiłem uwarzyć swoje pierwsze i nie ostatnie piwo.

 

Warka #1 - testowa (21.07.2012)

 

Do sporządzenia swojej 1 warki użyłem:

 

*Słód pilzneński 3-5 EBC Weyermann ® - 2 kg

*Słód wiedeński 7-9 EBC Weyermann ® - 1 kg

°Chmiel goryczkowy Marynka 8,5 % A-A SZYSZKA 26 g

°Chmiel aromatyczny Lubelski 3,6 % A-A SZYSZKA 10 g

*Drożdże Safale US-05 saszetka 11,5 g

 

Zacieranie :

49 stopni - 7min

61-63 stopni - 30 min

71-73 stopni - 30 min proba skrobi negatywna

78 stopni - 5 min filtrowanie

 

Chmielenie :

55 min marynka

10 min lubelski

 

Podsumowanie:

Na start uzyłem 3 litry wody na każdy kilogram słodu.W trakcie zacierania nie używałem przykrywki starajac sie uzupełniać wode podczas infuzji tak aby dobijać do 10l po przefiltrowaniu ( przez gazę ) otrzymałem mniej wiecej 8,5l brzeczki nie chmielonej oczywiscie uzupełniłem do 10 w trakcie chmielenia i tak już do końca zostało mniej wiecej 9,5-10 litrów.Po prawie 6 godzinnej walce z zacieraniem oraz nachmieleniu otrzymalem 10 litrów brzeczki nachmielonej.Uzupełnilem do 14 litrów w fermentatorze , niestety nie posiadam narazie cukromierza wiec nie moglem zmierzyc blg :/ wiec ciezko mi piowiedziec ile mniej wiecej piwo bedzie miało na oko z programow obliczeniowych powinno miec kolo 10,5-11,5 blg.Okolo godzinki 3:38 rano temperatura brzeczki wyniosła 25-26 stopni biorąc pod uwagę że termometr kłamie o 1 stopień zasypuje drożdżami.Analizując iż 11,5 g drożdży powinno starczyć na 20-30 l piwa dodaje 9g następnie montuje rurke , zalewam wodą i idę spać.Koło godziny 8:27 widzę ,że woda w rurce jest przesunięta lecz nie pracuje słomką delikatnie zciągam troche wody i nagle rusza praca , woda lekko zostaje wyrzycona z rurki i zostaje tyle aby piwko pracowało.Od 8:33 piwo pracuje ciągle ładnie puszczając gazy w okolicach fermentora czuć lekką nutę drożdży i mniej wyczuwalny zapach słodu.

 

Mam zamiar odczekać do 29-30.07.2012 z zamiarem butelkowania.Oby tylko nie powstał ocet (wszytsko odkazałem pirosiarczkiem oraz wrzatkiem). Trzymam kciuki proszę o komentarz lub porady.

Edited by dzialkowicz26

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam nowego piwowara w naszym gronie :]

Na początek musisz skompletować sprzęt widzę że brakuje chyba Ci drugiego fermentatora i najlepszego patentu - filtra z oplotu. Drugie, a raczej pierwsze najważniejsze narzędzie które MUSISZ mieć to balingometr/areometr.

Co do drożdży to jak byś dał całe opakowanie również - a raczej nic nie powinno by się stać.

Warzenia planuj na bardzie "ludzkie" godziny.

Rurka fermentacyjna - sprawa dyskusyjna. Spora część piwowarów z niej nie korzysta,ponieważ "BULKANIE" to żaden wyznacznik fermentacji.

owocnych i smacznych warek życzę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do nastepnej warki postaram sie zakupic balingometr i 2 fermentator oraz filtr. Jak narazie zakupilem to , na co mnie bylo stac 1 warka ktora zrobilem jest testowa wiec człowiek nauczy sie z czasem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma co komentować, jak na pierwszy raz to całkiem zgrabnie się do tego zabrałeś. Wiesz jakie masz braki, więc nie ma o czym mówić. Jedyne, co wymaga komentarza to sam Twój post. Bardzo porządnie zredagowany. Oby wszyscy tak pisali. Nawet te parę błędów interpunkcyjnych nie psuje przyjemności z czytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 1 - testowa nareszcie w butelkach. Po otwarciu fermentatora pierwszy zapach wręcz powalający ;p butelki dokładnie wyparzone umyte. Problem był z nalewanie do butelek chciałem użyć rurki z zaworkiem i wężyka lecz nie udało się zassać na tyle żeby piwo leciało samo. Z pomocą kolegi przechodzimy na metoda lejek - szklanka. Jeżeli wszystko poszło zgodnie z planem i nie wdał się żaden bakcyl za mniej wiecej 2-3 tyg bedzie pierwsza proba smakowa. I warzenie następnego piwka oczywiście.

Edited by dzialkowicz26

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również witam :)

 

Od szklanki i lejka chyba lepszy byłby patent z klipsem zaciskowym. Piwo lekko się napowietrza, ale jak się nalewa ostrożnie, po ściance, to tragedii nie ma. Oczywiście mówię tutaj o początkowym wariancie, bo najlepszym dl mnie sposobem, to jednak fermentor z kranikiem + rurka z zaworkiem nałożona bezpośrednio na kranik. Wtedy nic nie trzeba zaciągać a eliminuje się dodatkowe, ryzykowne elementy takie jak szklanka czy lejek ;) Powodzenia

 

PS. Klips o którym mówię, to coś takiego: http://browamator.pl/szczegoly.php?grupa_p=6&przedm=2166066

Na zdjęciu jest założony na wąż za kranikiem, ale w wersji którą proponuje na początek, zacisk zakłada się na wąż, który wykorzystujesz do rozlewu, przy końcu węża i kciukiem otwierasz/zamykasz zacisk. Szybko i sprawnie (przetestowane ;) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tych klipsów z BA nie polecam, bo ostatnio są bardzo słabej jakości.

Używam ich do pompki do przelewania wina i już z 5 się połamało.

 

Co Ty robisz z tymi klipsami Jacku? ;) Ja mam jeden od początku działalności i ciągle mi służy na wężyku do filtracji a ostatnio domówiłem 1 szt. i wygląda identycznie, więc jestem dobrej myśli ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...