Skocz do zawartości
mesteken

Pszeniczne - butelkować, zostawić na burzliwej czy przelać na cichą?

Fermentacja pszenicznego  

45 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Przy fermentacji piwa pszenicznego stosuję:

    • Tylko fermentację burzliwą
      32
    • Fermentację burzliwą i cichą
      9
    • To zależy od różnych czynników
      4


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jutro, po 7 dniu fermentacji burzliwej miałem zamiar zabutelkować pszeniczne. Przed chwilą sprawdziłem poziom gęstości i wynosi on 1,5 Blg.

Brzeczka nastawna przed zadaniem drożdży miała 11 Blg. W czasie sprawdzania w fermentorze roznosił się jeszcze dwutlenek węgla i ciężko było wziąć oddech. Oprócz tego zauważyłem unoszące się ku górze bąbelki.

 

Czy poziom do którego dofermentowało nie jest za niski?

Czy będę mógł jutro zabutelkować pszeniczniaka? Jeśli nie to trzymać na burzliwej jeszcze kilka dni czy robić cichą?

 

Oprócz tego pozwoliłem sobie na utworzenie małej ankiety, jestem ciekaw jak proces fermentacji przebiega u Was. Jeżeli wybierzesz odpowiedź trzecią "To zależy od różnych czynników" proszę, wymień te czynniki.

Edytowane przez mesteken

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym przetrzymał jeszcze jakieś kilka dni dla świętego spokoju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym przetrzymał jeszcze jakieś kilka dni dla świętego spokoju.

Już za późno, napisałem do Browamatora z prośbą o poradę i odpisali, że jeżeli odfermentowało do 1,5 Blg to zdecydowanie można piwo rozlać do butelek, tak więc zrobiłem.

 

W przepisie jest napisane, że refermentacja ma się odbywać przez 14 dni w temp 18 - 20 stopni. Nie wydaje wam się, że temperatura ta jest trochę za wysoka jak na taki długi okres refermentacji tego stylu piwa?

Edytowane przez mesteken

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem na jakich drożdżach robiłeś. Pewnie na WB-06 a ich zalecana temperatura fermentacji to 15-24 stopni. Ze swojego skromnego doświadczenia (mam 3 pszenice za sobą) mogę powiedzieć że 18-20 stopni jest idealnie. Jedną pszenicę fermentowałem w 23-24 stopniach i mi nie smakowała, natomiast ostatnią z racji wyjazdy służbowego trzymałem na burzliwej prawie 3 tygodnie w temperaturze 16-17 stopni. Piwo dobre, ale czegoś mu brakuje - dużo goździka, ale banana nic a nic.

Generalnie jest dużo tego typu tematów na forum, można poczytać o doświadczeniach kolegów, ale chyba nic nie zastąpi własnych działań i zebranych doświadczeń :)

A jak robiłeś/zacierałeś zgodnie z przepisem, to na pewno będziesz miał dobre piwko :beer:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piwo zabutelkowałem 3 dni temu w czwartek przy blg równym 1,5 (brzeczka nastawna miała 11 blg). Dziś otworzyłem pierwszą butelkę, która - gdybym w porę nie zacisnął kapsla - eksplodowałaby jak szampan. Przy nalewaniu było bardzo dużo piany ale niestety odczuć dało się mały poziom nagazowania - czy to drugie może być skutkiem wytworzenia się nadmiernej ilości piany (kosztem gazu)?. Do refermentacji dałem 130 g glukozy na 17 litrów (2.8 vol) przy temperaturze rozlewu 20 °C. Jaka mogła być przyczyna eksplozji? Piwo refermentuje w temperaturze 18 °C.

Czy powinienem obawiać się granatów? Może powinienem już zacząć przechowywać piwo w niższych temperaturach, ale wzbrania mnie od tego kwestia odpowiedniego nagazowania.

Piwo ma ładny zapach bananowy natomiast w smaku dominowały jeszcze drożdże (WB-06). Myślę, że to raczej nie infekcja (gdzieś czytałem, że eksplozja może być wywołana właśnie infekcją).

Edytowane przez mesteken

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jaki sposób dodałeś cukier do refermentacji? Jeżeli w postaci syropu dodanego do całości, to mógł się dobrze nie rozpuścić i w ten sposób możesz mieć w jednych butelkach go więcej, w innch mniej. W sumie to normalne, że po trzech dniach gaz się jeszcze dobrze w piwie nie rozpuścił i dlatego masz dużo piany, a mało gazu w piwie, dziwi mnie tylko ta "eksplozja" o której piszesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw do wiadra wlałem syrop z glukozy a potem na niego wlałem piwo po czym zamieszalem wszystko dokładnie.

No i nie wiem co robić bo skoro wybuch piany byl spowodowany nadmierną ilością co2 to na dniach mogę się spodziewać granatów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Przy nalewaniu było bardzo dużo piany ale niestety odczuć dało się mały poziom nagazowania - czy to drugie może być skutkiem wytworzenia się nadmiernej ilości piany (kosztem gazu)?."

 

Raczej świadczy to o dobrym nagazowaniu piwa, może pomoże po prostu dobre schłodzenie serwowanego piwa, ilość piany powinna być mniejsza.

Edytowane przez lopusy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym nie wykluczał też granatów. WB-06 są bardzo żarłoczne, raz blg mi zeszło poniżej 0,5. Jeśli mesteken mierzył gęstość tylko raz, to tak naprawdę nie wiadomo, czy piwo było dofermentowane... Na wszelki wypadek doradzałbym upuścić gazu z butelek, najwyżej będzie słabo wysycone jak dojrzeje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po odczekaniu kilku dni piwo jest dobrze nagazowane i nie wybucha już przy otwieraniu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×