Jump to content
mesteken

Pszeniczne - butelkować, zostawić na burzliwej czy przelać na cichą?

Fermentacja pszenicznego  

47 members have voted

  1. 1. Przy fermentacji piwa pszenicznego stosuję:

    • Tylko fermentację burzliwą
      32
    • Fermentację burzliwą i cichą
      10
    • To zależy od różnych czynników
      5


Recommended Posts

Witam, jutro, po 7 dniu fermentacji burzliwej miałem zamiar zabutelkować pszeniczne. Przed chwilą sprawdziłem poziom gęstości i wynosi on 1,5 Blg.

Brzeczka nastawna przed zadaniem drożdży miała 11 Blg. W czasie sprawdzania w fermentorze roznosił się jeszcze dwutlenek węgla i ciężko było wziąć oddech. Oprócz tego zauważyłem unoszące się ku górze bąbelki.

 

Czy poziom do którego dofermentowało nie jest za niski?

Czy będę mógł jutro zabutelkować pszeniczniaka? Jeśli nie to trzymać na burzliwej jeszcze kilka dni czy robić cichą?

 

Oprócz tego pozwoliłem sobie na utworzenie małej ankiety, jestem ciekaw jak proces fermentacji przebiega u Was. Jeżeli wybierzesz odpowiedź trzecią "To zależy od różnych czynników" proszę, wymień te czynniki.

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym przetrzymał jeszcze jakieś kilka dni dla świętego spokoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym przetrzymał jeszcze jakieś kilka dni dla świętego spokoju.

Już za późno, napisałem do Browamatora z prośbą o poradę i odpisali, że jeżeli odfermentowało do 1,5 Blg to zdecydowanie można piwo rozlać do butelek, tak więc zrobiłem.

 

W przepisie jest napisane, że refermentacja ma się odbywać przez 14 dni w temp 18 - 20 stopni. Nie wydaje wam się, że temperatura ta jest trochę za wysoka jak na taki długi okres refermentacji tego stylu piwa?

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem na jakich drożdżach robiłeś. Pewnie na WB-06 a ich zalecana temperatura fermentacji to 15-24 stopni. Ze swojego skromnego doświadczenia (mam 3 pszenice za sobą) mogę powiedzieć że 18-20 stopni jest idealnie. Jedną pszenicę fermentowałem w 23-24 stopniach i mi nie smakowała, natomiast ostatnią z racji wyjazdy służbowego trzymałem na burzliwej prawie 3 tygodnie w temperaturze 16-17 stopni. Piwo dobre, ale czegoś mu brakuje - dużo goździka, ale banana nic a nic.

Generalnie jest dużo tego typu tematów na forum, można poczytać o doświadczeniach kolegów, ale chyba nic nie zastąpi własnych działań i zebranych doświadczeń :)

A jak robiłeś/zacierałeś zgodnie z przepisem, to na pewno będziesz miał dobre piwko :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo zabutelkowałem 3 dni temu w czwartek przy blg równym 1,5 (brzeczka nastawna miała 11 blg). Dziś otworzyłem pierwszą butelkę, która - gdybym w porę nie zacisnął kapsla - eksplodowałaby jak szampan. Przy nalewaniu było bardzo dużo piany ale niestety odczuć dało się mały poziom nagazowania - czy to drugie może być skutkiem wytworzenia się nadmiernej ilości piany (kosztem gazu)?. Do refermentacji dałem 130 g glukozy na 17 litrów (2.8 vol) przy temperaturze rozlewu 20 °C. Jaka mogła być przyczyna eksplozji? Piwo refermentuje w temperaturze 18 °C.

Czy powinienem obawiać się granatów? Może powinienem już zacząć przechowywać piwo w niższych temperaturach, ale wzbrania mnie od tego kwestia odpowiedniego nagazowania.

Piwo ma ładny zapach bananowy natomiast w smaku dominowały jeszcze drożdże (WB-06). Myślę, że to raczej nie infekcja (gdzieś czytałem, że eksplozja może być wywołana właśnie infekcją).

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jaki sposób dodałeś cukier do refermentacji? Jeżeli w postaci syropu dodanego do całości, to mógł się dobrze nie rozpuścić i w ten sposób możesz mieć w jednych butelkach go więcej, w innch mniej. W sumie to normalne, że po trzech dniach gaz się jeszcze dobrze w piwie nie rozpuścił i dlatego masz dużo piany, a mało gazu w piwie, dziwi mnie tylko ta "eksplozja" o której piszesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najpierw do wiadra wlałem syrop z glukozy a potem na niego wlałem piwo po czym zamieszalem wszystko dokładnie.

No i nie wiem co robić bo skoro wybuch piany byl spowodowany nadmierną ilością co2 to na dniach mogę się spodziewać granatów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Przy nalewaniu było bardzo dużo piany ale niestety odczuć dało się mały poziom nagazowania - czy to drugie może być skutkiem wytworzenia się nadmiernej ilości piany (kosztem gazu)?."

 

Raczej świadczy to o dobrym nagazowaniu piwa, może pomoże po prostu dobre schłodzenie serwowanego piwa, ilość piany powinna być mniejsza.

Edited by lopusy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym nie wykluczał też granatów. WB-06 są bardzo żarłoczne, raz blg mi zeszło poniżej 0,5. Jeśli mesteken mierzył gęstość tylko raz, to tak naprawdę nie wiadomo, czy piwo było dofermentowane... Na wszelki wypadek doradzałbym upuścić gazu z butelek, najwyżej będzie słabo wysycone jak dojrzeje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...