Skocz do zawartości
reve

Coopers lager - wysoka temperatura fermentacji

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Jestem w trakcie fermentacji pierwszej warki. Wszystko ładnie działa, ale zastanawiam się czy temperatura fermentacji nie jest za wysoka i jak wielki będzie to problem. Teoretycznie robię wszystko zgodnie z instrukcją, ale kłóci się to nieco z tym co czytałem na forum.

 

Zacznę od początku, popełniłem pewien błąd na początku i bardzo długo chłodziłem brzeczkę, zgodnie z instrukcją kiedy udało mi się osiągnąć 32 stopnie wrzuciłem drożdże i odstawiłem (napisali, że lepiej wrzucić szybciej niż w mniejszej temperaturze). Przez jeden dzień termometr wskazywał 28 stopni, w ciągu nocy udało się obniżyć temperaturę do 27, czyli takiej, która jest górną granicą w instrukcji.

 

Jeżeli chodzi o drożdże - nie pamiętam jaki był gatunek, pierwsze piwo i to z gotowca więc wsypałem, a opakowanie wyrzuciłem.

 

Są jakieś szanse, że to się nada do picia?

Opłaca się przenieść fermentator do chłodniejszej piwnicy?

Edytowane przez reve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drożdże dołączane do puszek nie są drożdżami lagerowymi, więc lagera nie zrobisz. Temperatura jest oczywiście zawysoka. Powinno być ok. 20st C.

 

Zrób pomiar cukromierzem, bo prawdopodobnie już przefermentowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej otworzyć fermentator czy można kranikiem?

"Objawy" w postaci bulgotania ciągle występują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobacz pod światło czy jest piana, potem przez kranik wlej do próbówki i zmierz Blg, i przenieś lepiej do piwnicy bo to za wysoka temperatura w której bakterie się świetnie rozwijają!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piany pozostałości, 4Blg cukru

 

Przy okazji pomiaru rozszczelnił się kranik:/ jakiś pomysł na szybkie naprawienie tej usterki?

 

Nie bylo wyjścia musiałem przelać piwo do innego naczynia, nie zdążyłem zdezynfekować go niestety.

Wrzuciłem z powrotem do fermentatora. Sporo przygód przy pierwszej próbie...

Edytowane przez reve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to źle, że nie dezynfekowałeś, trzeba było chociaż przegotować w czajniku wrzątek i zalać to inne naczynie, wypłukując porządnie! Miej nadzieje że nic nie złapiesz :) Znieś do piwnicy bo będziesz miał dziwne smak tego piwo, a poza tym obniż temperaturę, żeby coś ci się nie przypętało najlepiej gdzieś do około 18 C jak masz możliwość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzałem przed chwilą ile tam jest, pokazało 23, mniej nie dam rady osiągnąć (chyba że jeszcze ta temperatura sie zmniejsza). Mam już kilka doświadczeń, które na pewno wykorzystam przy następnej warce;). Fermentacja ciągle trwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy okazji pomiaru rozszczelnił się kranik:/ jakiś pomysł na szybkie naprawienie tej usterki?

No właśnie, tak to jest jak się w wiadrze z kranikiem fermentacje przeprowadza. A prawdopodobne są jeszcze większe atrakcje, zalęgną się w nim bakterie i przy następnych warkach zakażenia będą się szerzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekki winny smak tego piwa może być bardziej objawem infekcji czy może zbyt wysokiej temperatury fermentacji? Ten smak czuć na początku, potem ten smak mocno przykrywa gorycz.

 

Dodam, że to młode piwo, przed rozlaniem do butelek.

Edytowane przez reve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie pytam, żeby poznać Waszą opinie lepiej czekać czy szybko wypić:) Dzięki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie pytam, żeby poznać Waszą opinie lepiej czekać czy szybko wypić :) Dzięki:)

 

Z moich "puszkowych" doświadczeń wynika, że lageroporodne Coopersy znacznie lepiej smakują, gdy poleżą przynajmniej dwa miesiące, a najlepiej trzy. W przypadku puszek innych producentów też jest różnica między piwem po miesiącu i trzech od zlania, ale nie taka, jak przy Coopersie.

 

BTW: moje pierwsze zacierane piwo (bezstylowiec, 100% pilzneńskiego, 14 Blg, drożdże US-05) po miesiącu się prawie w ogóle nie nadawało do picia, a dzisiaj (po 4 miesiącach) wypiłem jedną z ostatnich butelek i jest już całkiem w porządku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez dwa dni jakoś około 3 Blg mam, mogę to już butelkować? I cukru dać normalną ilość na butelkę? (W obecnej chwili to dla mnie najprostszy sposób). Ciężko mi powiedzieć ile było na początku, bo na początku mierzyłem przy zdecydowanie za dużej temperaturze (zmierzyłem przed zadaniem drożdży i dobrym ostudzeniem, całość myślę miała wtedy 50 albo więcej stopni, zdecydowanie biło stamtąd ciepło) i wtedy balingomierz pokazał 7 Blg.

 

Odnośnie tego cukru, to zamiast podawać ilość, jeśli ktoś ma ochotę, może mi pomóc określić rodzaj tego co wyjdzie w tym: http://hbd.org/cgi-bin/recipator/recipator/carbonation.html?10568350#tag kalkulatorze

Edytowane przez reve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×